-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Mama_Monika
-
ronia jak nocka? o której Ola padła?
-
aga i dobre jedzonko wychodzi z tego woreczka, bo ja nigdy nie próbowałam, ale mnie kusiii... :) u nas dzis pomidorówka z ryżem i marchewką + kopytka z masełkiem.
-
bułeczka, sałata lodowa, salami z pieprzem, żólty serek, pomidorek i ogórek świeży - taka kanapeczka ;)
-
no iskierka tak a ma moc hehe i uparta jak się zaweźmie toooo....... heheh ;) Super, że macie ciepełko już :) czyki co znaczy się, że kąpiel wczoraj była? hihi
-
Witam, pomysł z zabawą w łazience - super! :))) fajnie im nie nudzą się :) kurcze ja tez juz nie moge sie wiosny doczekać, siedzenie z maluchem w domu jest......:/ mimo, że wymyślamy różne zabawy, ale to nie to co wyjazdy w plener, spacery i zabawa na świeżym powietrzu. Dziewczyny ze żłobka stwierdziły, że zatrudnią moją niunię na pół etatu, bo skutecznie dzieci usypia, wozi je w wózku, nakrywa kocykiem i woła aaaaaa..... :) hihi Ona ma wogóle faze teraz na wózek i wożenie w nim zabawek, tykle, że ten prawdziwy z dzieckiem w środku jest ciężki i widać, że jest jej trudno, ale się nie poddaje hehe
-
Witam i częstuję kawusią wszystkie poranne ptaszki Co do feri to z tego co napisała Olinek leży od dwóch dni pod kroplówką, więc obstawiam biegunkę / wymioty :( kurcze współczuję im bardzo! ania Lena mimo 3 godzinnej drzemki w dzień poszła spać normalnie, czyli po 20. zana kobieto pracująca prosimy o pierwsze wrażenia Basia i jak kontakt Nadusi z nocnikiem? polubili się?:))) Wczoraj w żłobku dziewczyny powiedziały, że chyba zatrudnią moją niunię na pół etatu, bo skutecznie usypia dzieci:) mają teraz nowego malucha 10-miesięcznego, który bardzo przeżywa rozstanie z mamą i płacze non stop, usypia w wózku i trzeba go bujać, a że moja Lena ma teraz fazę na bujanie wszelkich zabawek w wózeczku i robienie im aaaaaa... to jak tylko widzi, że jakies dziecko idzie spać do wózka to leci z pomocą i buja wózkiem, jeździ do przodu do tyłu i woła aaa... i udało sie jej go uspić wczoraj, nakrywała go kocykiem śmiesznie to wygląda bo taki normalny wózek z dzieckiem jest ciężki i widac , że jest jej trudno, ale się nie poddaje hehe
-
Słuchajcie właśnie przeczytałam na fcb, że synek naszej ferinki leży w szpitalu. Może jakieś słowa otuchy by się przydały, która może i chce...
-
ania_83hej lasencje Mój Mikołajek już zdrowy całkiem i nadrabia zaległości w jedzeniu, tyle je że jestem w szoku gdzie on to mieści zwłaszcza że jest drobniutki Miki ma 80cm wzrostu i waży jakieś 10kg, także ubranka nosi spokojnie na 80-86 pozdrawiam Was wszystkie i dzieciaczki ha powiem ci, że z tym jedzeniem u nas też pełna podziwu jestem, u moich obu dziewczyn przemiana materii jest zdumiewająca, obie jedzą zaskakujące i,lości a szczupołe są i w sumie nie wiem bardzo jak to się dzieje, że np. mojej koleżanki córka w wieku Leny jest tłuściutka, waży więcej kilogram, a jest masakrycznym niejadkiem, można powiedzieć, że dziubie jedzenie, tyle, że mleka pije dużo. basia681 hej ale piękna pogoda była oby już po zimie kupiłam malej nocniczek bo tamten aż pękł pochwalę się może pełnić dwie funkcję krzesełko_nocniczka Basia nocnik rewelacyjny! Ja się przyznam że nie widziałam takiego, niepowtarzalny jest. Dzisiaj Lena spała w żłobku 3 godziny! Chyba to efekt spacerów dopołudniowych na jakie uczęszcza z opiekunką ze żłobka, z czego oczywiście bardzo się cieszę, bo o tej porze roku jak ja Lenuśkę odbiorę po 15 to najczęściej ani pogoda ani temperatura nie sprzyja już spacerom. Roksi właśnie skończyła robić ozdoby na zabawę choinkową do szkoły, zastanawiam się czy Lenki nie wziąść , ciekawe czy chciałaby się bawić w tych klimatach ?:)
-
mtonka kurcze twój maluch juz ma 3mce skończone, nieźle, ale leci, ale zuch chłopak ponad 7kg fiu fiu :) Pogratulować!
-
Tak jest JUNA! :) A jak twoje śmieszki, co nowego wymyśliły?
-
zana powiem ci że moja jak czopki dostawała to tez częściej kupkę robiła a już pierdzonko to na bank było wtedy zawsze. Poza tym najważniejsze , że je i w sumie innych obajwów nie ma, moja tez tak miała ostatnio i gorączka wysoka była ponad 39 i tak jak samo się pojawiło tak i samo znikło, tyle, że przeciwgorączkowe trzeba było dawać. Może spróbuj naprzemiennie paracetamol z ibuprofenem... mpearl a jak Twoje dziewczyny?
-
lasoteczkaJa na szczęście nie wracałam do pracy po urodzeniu (bo przed też nie pracowałam ;););) ), ale wracałam na uczelnię;/ studiuję dziennie;/ Pamiętam, jak pierwszego dnia od urodzenia (mały miał wtedy 5 miesięcy) musiałam pojechać na uczelnię i prawie płakałam, a mąż napisał mi sms "nie przejmuj się, Franuś jest sprytny i sobie poradzi" i wtedy właśnie dotarło do mnie, że faktycznie, on sobie poradzi... ale ja niekoniecznie... Bo dzień bez synka to większy problem dla mnie niż dla niego, zwłaszcza teraz, kiedy ma 20 miesięcy... mama jest "ta zła", bo zabrania, każe jeść obiad zamiast cukierków, kładzie spać... a jak mamy nie ma to hulaj dusza... najważniejsze, żeby między rodzicami była zgoda i jedno stanowisko jeśli chodzi o to co dziecku wolno a czego nie, bo jeśli np. ty zakażesz dziecku cukierka a ono poleci do taty i tata da, to wiadomo, że będzie w tym momencie wolało tatę,bo u niego osiągnęło to co chciało ale to nie znaczy, że jesteś zła. Poza tym ktoś w domu musi trzymać dyscyplinę, a jak ci dziecko podrośnie to będzie ci jeszcze za to wdzięczne, także nie przejmuj się i rób swoje ;) samotronka87Ja wracam do pracy 15 lutego i moi rodzice będą się małym zajmować i właśnie się tego boję że Patryk bardziej będzie kochac babcie niż mnie :( Kochana ciesz się, że zostawiasz dziecko pod opieką bliskiej ci osoby, moja Lena pierwsze miesiące mojego powrotu do pracy siedziała z niańką, bo uważałam, że na żłobek jest za mała. I nie zdażyło się, żeby po powrocie nie wyciagała do mnie rączek, nie cieszyła się czy zaczęła mówić mamo do niani, albo kochać ja bardziej ode mnie. To samo teraz w żłobku, jest 6 opiekunek i wszystkie bardzo lubi, bardzo lubi sie tam bawic i przebywać, ale najbardziej i każdego dnia mocniej kocha mamę :) Także nie obawiaj się, nasze dzieci to jeszcze małe istotki, ale mają swój instynkt i dobrze wiedzą / czują kto je kocha najbardziej na świecie :)
-
Cześć dziewczynki:) Kurcze ale mi się dzisiaj wstać nie chciało:/ Pogoda do d......y :/ pochmurno, deszcz i ciapa :/ zana buziaki dla Titusia :-*:-*:-* qlczakMama_MonikaQ bezimiennie (a szkoda bo w przeciwieństwie co do niektórch to jak mam imię;) o tych szczepieniach to pewnie do mnie piszesz, 580zł to kwota łączna za rota i pneumo zresztą tak napisałam wcześniej przejrzyście chyba, a czy trzeba czy nie to lekarz decyduje;)Widzę, że masz jakiś problem, tylko nie wiem czy z własnym poczuciem wartości, czy z czymś innym..... A pisałam ogólnie o szczepieniu, więc nie widzę powodu, żeby kierować wypowiedź bezpośrednio do Ciebie. I jeszcze jedno- akurat ja, ze zrozumieniem czytam Wasze wypowiedzi, także źle trafiłaś... Mama_Monika Taaak, mam problem z.... drobiem hehe To, że czytasz uważnie każdego dnia to ja wiem;) tylko pamietaj, że ja to nie ferinka ;)
-
Blondi masz super dużego i zaradnego małego mężczyzną w domu , gratuluję! Ronia ja z wiadomych względów nie jestemw stanie być z Wami, ale trzymam kciuki, żeby występ się udał! zana bo tak to już jest, że wszystko na raz:/ My mamy nowe słowo - hopa :) Kurcze jak mi sie noe chce jutro do pracy wstać :/ O a wiecie co, koleżanka ma córeczkę 16 mcy ma i jakiś czas temu wyczuła u niej guzki na piersiach, dostały skierowanie na USG, które nic nie wykazało, potem skierowanie na badania hormonalne i wizytę u endokrynologa i wiecie co się okazało? lekarz stwierdził, że dziecko ma w organiźmie jakiś hormon, którym pasione są kurczaki i ponoś w Danonkach też on jest:/ I to ten hormon powodował te zmiany w piersiach. Dostały jeszcze skierowanie na badanie hormonó płciowych, ale najprawdopodobniej odpowiednia dieta wystarczy aby zmiany zeszły, będa obserwować i dalej decydować. Jeśli to prawda - to jestem w szoku :/
-
ronia klasa! ;)
-
Izak1979dzięki dziewczynyja pneumo dałam narazie Szymonowi tylko, bo on w przedszkolu i powiem Wam, że nic nie przyniósł oprócz tej ospy teraz. A Rota miałam dwie dawki po 310 zł i wiem, ze są te dawki przypominające, ale już nie będę ich brała. najbardziej bałam się tego okresu niemowlęcego a rota sprawdziły się w 100%. u nas rota też się sprawdziło, nie mieliśmy problemów i tez się właśnie baliśmy najbardziej do roku czasu, bo wiadomo, takie ciężkie biegunki i wymioty to szpital murowany:/ Chociaż w sumie pneumo też, nie milismy jakis przebojów z zapaleniami czy infekcjami.
-
Q bezimiennie (a szkoda bo w przeciwieństwie co do niektórch to jak mam imię;) o tych szczepieniach to pewnie do mnie piszesz, 580zł to kwota łączna za rota i pneumo zresztą tak napisałam wcześniej przejrzyście chyba, a czy trzeba czy nie to lekarz decyduje;)
-
dziewczyny jakie możecie zaproponować fajne przekąski dla naszych dzieciaków?
-
zana27Mama_MonikaJak przyszłam wczoraj do żłobka po Lenuchnę, to akurat przyszła tez po swojego synka inna mama, a Lena bardzo lubi się z nim bawić i powiem Wam tak się wdzięczyła do tej dziewczyny, uśmiechała się tak zalotnie, oczka przymrużała he i wszyscy się śmiali, że sie podlizuje przyszłej teściowej hehe Powiem Wam że ma własnie dwoje ulubionych dzieci, tego chłopczyka Mironka i koleżankę Rozalkę, razem się bawią, przytulają, całują (i jak mają dzieci nie chorować he;), cieszą się na swój widok i płaczą gdy któreś idzie do domu, bardzo się ze sobą zżyli. Słodziaki!Ojjjj..Ślicznie musi to wyglądac :)) nooo... mówię ci aż łezka w oku się kręci :)
-
Jak przyszłam wczoraj do żłobka po Lenuchnę, to akurat przyszła tez po swojego synka inna mama, a Lena bardzo lubi się z nim bawić i powiem Wam tak się wdzięczyła do tej dziewczyny, uśmiechała się tak zalotnie, oczka przymrużała he i wszyscy się śmiali, że sie podlizuje przyszłej teściowej hehe Powiem Wam że ma własnie dwoje ulubionych dzieci, tego chłopczyka Mironka i koleżankę Rozalkę, razem się bawią, przytulają, całują (i jak mają dzieci nie chorować he;), cieszą się na swój widok i płaczą gdy któreś idzie do domu, bardzo się ze sobą zżyli. Słodziaki!
-
cześć. Agaluk ja z Roksaną siedziałam w domu 5 lat, także taki tryb życia nie jest mi obcy i to był nasz wybór, poprostu mogłam sobie wtedy pozwolic na to, żeby nie pracować i tak tez się stało. Natomiast z Lenką było już inaczej, musiałam wrócic do pracy gdy miała 5 mcy i nie było mi łatwo, ale inaczej straciłabym pracę której szukałam 1,5 roku, a czasy juz nie te:/ I powiem tak i ten okres zycia i ten ma swoje uroki, plusy i minusy, nie ma sytuacji idealnych. Ale przyjmuję to co daje los z dobrodziejstwem inwentarza ;) he
-
a ja sobie właśnie "ugotowałam" zupkę chińską hehe
-
huuuhuhu... na szczęście nam się to nie przydażyło póki co,a Lena śpi już bez szczebelków 3 miesiące.
-
Tosia27zana27u nas nie ma wyjmowanych szczebelków... Moze i to dobrzeu nas też nie ma... za to da sie je przerobić na tapczanik:) myslałam już o tym ale ona za bardzo sie kręci ciągle... Moim zdaniem też za wcześnie, jak przyjdzie lato to można zacząć przyzwyczajać , żeby dziecko na materacu spało i poduszkami poobstawiać, więc nawet jak się zturla to nic sobie nie zrobi, a zawsze coś tam się przyzwyczai ze nie ma juz zabezpieczenia w formie szczebelków no i samemu można zobaczyc jak dziecko sie będzie zachowywać i czy jest już gotowe na dorosłe łózko.
-
Izak1979cześć laseczki,, .. nie poczytałam, bo padam na pysk..Maciek gorączkuje od 4 dni, noce nie moje a od wczoraj ma ospę. dzisiaj jest drugi dzień wysypu i ma jakieś 50 krostek i żadnej wodnej. mam nadzieje, że tak mu zostanie. Wykąpałam go w płatkach, smaruję tym środkiem od ospy i krochmalem daję calcium, żeby nie swędziało i już. A Zośki nie tyka ta ospa, pewnie będzie miała za dwa tygodnie....wrrrrr Izak współczuję, my jak mieliśmy w zeszłym roku ospę, to na szczęście bez gorączki. Można było sie kąpać, ale tak sprawnie raczej żeby się nie wylegiwać w wodzie, najlepiej dosypać do wody nadmanganian potasu, bo to odkaża i osusza. Do smarowania stosowałyśmy puder w płynie i smarowałyśmy Fenistilem żeby nie swędziało.