KathrinI po imprezce - dzieci spia:)
Torcik nawet sie udal. Aniu, ryz byl calkiem o.k., choc jak moj mezus sprobowal bez kurczaka, to stwierdzil, ze taki sobie, a potem lecial po dokladke:)))
Zmeczona jestem...w sumie nie spie od 5:00 - czesto Phillipek o tej porze sie przebudza i siada, a ja czekam az zasnie, zeby go przykryc i tak w kolko...Spijcie dobrze! Chłopy to są jednak pocieszne ;) Kasiu fajnie, że imprezka ok, wrzucisz jakieś fotki? Na pocieszenie napiszę, że ja na pełnych obrotach od 6, także rozumiem Twoje zmęczenie...