Wiesz moje doświadczenia z porodu są jednorazowe, mam nadzieję, że kolejne (nie gorsze) przed mną...U mnie było cc z przyczyn okulistycznych, większa sprawa to psn (szacun wielki dla Kobitek)... Ja przeszłam i cc, i znieczulenie bardzo dobrze, na drugi dzień sama chodziłam i zajmowałam sie Piotrusiem, ale to moje doświadczenia, każdy ma prawo odczuwać to wszystko odmiennie, na swój sposób, różne są sytuacje... Generalnie jestem zdania, że trzeba być dobrej myśli i będzie ok ;)