-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez radość serca
-
lubię Lubisz wątróbkę??
-
dywan fast food czy zdrowa żywność??
-
topniejący, ale jest Masz rower??
-
MAMY NA 6-tym BIEGU czyli pracujące mamuśki
radość serca odpowiedział(a) na galopek temat w O wszystkim
Hej Iwcia, Tusia cieszę się, że mogłam wywołać uśmiech na Waszych buźkach wklejonymi żarcikami, niezłe są, to prawda Ja od dziś odchudzanie, trochę te kilka kg mi ciąży, zobaczymy na ile starczy mi sił i zapały, akurat czas Postu, więc sobie tłumaczę, że dam radę, proszę o kciuki ;) Gdzie są Regina, Małgosia i Justynka??? Kobietki meldować się... I miłego dnia oczywiście :) -
nawet ciepło, ale śnieg cały topnieje i mokro jest
-
Uleńka naszej Ann ma dzisiaj kolejne urodziny ;)
radość serca odpowiedział(a) na Małgosia temat w Życzenia, gratulacje
Uleńko buziaczki urodzinowe :36_4_11: -
Hej Monia W śliczne zdjęcie do konkursu :))) I współczuję nocki! U nas też dziś było słabo, Piotruś obudził się o 23 i płakał, potem pobudka o 4, też z płaczem, a że przyszedł właśnie Luby z pracy to Go utulił, a ja jeszcze się do 6 zdrzemnęłam... Ząbki idą na całego, jak płacze to aż zgrzyta tymi co ma, widać dziąsełka bardzo Go bolą i swędzą :(( Aniu powodzenia u lekarza, przykro mi, że znów Cię dopadło i się męczysz :(( Trzymaj się! Miłego dnia dla Was
-
dziś postnie, więc będzie ryba
-
Stronka za to byśmy były szczęśliwe!!! Hej Nefre co by mdłości minęły szybko... Katia super zdjęcia, sama radość i pokoik śliczny :)) Powodzenia w załatwianiu spraw w ochronce! Ja często oglądam "Express Reporterów" i zawsze płaczę, zawsze, co reportaż... Uważam, że to bardzo dobry program... Oli tak trzymać Siłek dla Was i więcej życzliwości od innych, ściskam Martusiu miłej pracy!
-
Marci na na umór piłam Coca Colę
-
Dobrej Nocy
-
Dobrej Nocy
-
MAMY NA 6-tym BIEGU czyli pracujące mamuśki
radość serca odpowiedział(a) na galopek temat w O wszystkim
Dobrej Nocy -
Agnieszka co tak wpadasz i wypadasz, i jeszcze ten smutny status... Mam nadzieje, ze nic złego się nie dzieje, buziaki :36_3_16::36_3_16: Poprasowałam :))))))) Lubię ten moment, gdy mam zero ciuchów na stercie przy żelazku ;)
-
A ja właśnie skończyłam prasowanie :) Kasiu smacznego i miłej lektury!
-
Sto lat :36_4_11:
-
MAMY NA 6-tym BIEGU czyli pracujące mamuśki
radość serca odpowiedział(a) na galopek temat w O wszystkim
Jeśli mężczyzna po seksie czule obejmuje kobietę i coś tam jej w dodatku szepcze do ucha, to jest więcej niż pewne, że skurczybyk gada we śnie... Bóg mówi do Adama: - Adam daj żebro! - Nie dam! - No Adam daaaj!!! - Nie dam! - No proszę Adam daj!! - Nie dam, mam jakieś złe przeczucie. Pan Bóg pyta Adama i Ewę: - Kto chce sikać na stojąco? - Ja, ja, ja! - wyrywa się Adam. - W porządku. W takim razie dla Ewy zostaje wielokrotny orgazm. Druga w nocy. Wchodzi pijany facet do domu, ledwo się trzyma na nogach. Patrzy przed siebie i widzi żonę: - Heniek, ile razy Ci mówiłam, że możesz wypić góra 2 piwa i o 22 masz być w domu?! Na co pijany mąż: - No maszszsz, znooowuuu miiii sieeeę poooomyyyyliłoooo. - Często pijesz? - Od czasu do czasu... - To znaczy? - Od czasu jak knajpę otworzą, do czasu jak ją zamkną Czy jest jakaś miara szczęścia? - Tak, promile. Pan domu budzi się około południa na zimnej podłodze w przedpokoju. Włos niechlujny, szata pomięta... Ze ściśniętego gardła wydobywa się słaby szept: "Maksiuuuu, Maksiuuuu..." Wbiega radosny jamnik potrząsając uszami i węsząc dookoła. Słychać ciche: "Chuch... Szukaj..." Siedzi sobie dwóch żuli, siorbią wódeczkę i jeden czyta na głos gazetę: - Tu piszą, że picie alkoholu skraca życie o połowę... Ile masz lat Stefan? - 30. - No widzisz, jakbyś nie pił miałbyś teraz 60! Trzech skazanych w drodze do więzienia. Każdemu z nich pozwolono zabrać jedną rzecz, która pomoże mu zabić czas podczas odbywania kary. W autobusie jeden wyciągnął pudełko farb i stwierdził, że zamierza malować co tylko będzie mógł. Drugi wyjął talię kart i powiedział, że będzie mógł stawiać pasjansa, grać w pokera i wiele innych gier. Trzeci skazany siedział cicho i uśmiechał się pod nosem. Pozostali dwaj zauważyli to i zapytali, dlaczego jest z siebie taki zadowolony, co ze sobą zabrał. Facet wyjął paczkę tamponów i uśmiechnął się. Dwaj pozostali nie mogąc pojąć o co chodzi, zapytali co zamierza z nimi zrobić. Na to on, wskazując na pudełko, powiedział: - Według tego co tu napisali będę mógł jeździć konno, pływać, jeździć na rowerze. Babciu, czy dziadek jest mechanikiem? - Nie wnusiu. - Dziwne, bo właśnie leży na ulicy pod autobusem... Kupował facet od rolnika chałupę nad jeziorem. I pyta go: - Panie, a jak tutaj z komarami? - Noooo... czasem są, ale my znaleźliśmy sposób! - Tak? Jaki? - Nooo.... sadzamy teściową na ławeczce przed chałupą i smarujemy jej twarz miodem. I te komary lecą do niej i jest spokój! - Ale ona się przecież zadrapie na śmierć! - Nieeeee... jest sparaliżowana... Na Manhattanie płonie wielki wieżowiec. Trwa akcja ratownicza, jednak ogień szybko strawił klatki schodowe i nie wszystkim udało się uciec. W pewnym momencie na dole, na ulicy pojawia się pijany Polak i zobaczywszy co się dzieje, krzyczy: - Ludzie skaczta, będę was łapał!!! Wszyscy zignorowali jego pijackie wrzaski, ale kiedy ogień zaczął wdzierać się do pomieszczeń i uwięzieni ludzie stali już na parapetach, to właściwie nie mieli innego wyjścia. Zaczęli skakać z okien... i nagle się okazało, że pijaczek skrzętnie się uwijał i wszystkich łapał i ratował. Zdziwiony tłum bił brawo i wszyscy podziwiali dzielnego Polaka. Nagle w oknie pojawił się rosły murzyn i bez wahania rzucił się w dół. A Polak w ostatniej chwili cofnął wyciągnięte ręce i krzyczy: - Ej, no! Ale spalonych nie rzucajta! Góralskie wesele - oczywiście jak to bywa na weselu wszyscy się pobili, ciężka masakra, sprawa w sądzie... Zeznaje drużba: - Tańczę sobie z panna młodą, aż tu nagle młody przeskakuje przez stół i lu!!! jej kopa między nogi... Sędzia: - To musiało zaboleć.. - Zaboleć?! Trzy palce mi złamał!!!ajta!!! Szczur na statku wpada na mostek i mówi do kapitana: - Gościu, my mamy jutro ćwiczenia ewakuacyjne! Tak że bez paniki! Zaparkowałem wczoraj przypadkowo w strefie dla niepalących. Jak wróciłem samochód nie zapalił... Do dermatologa zgłasza się mężczyzna, który od czasu powrotu z wakacji, zauważył zmiany na swoim "ogierze". Widząc zachowanie lekarza podczas oględzin, pyta: - Czy to jest coś poważnego? - Powiem tak!... Będzie pan teraz jak rakieta po starcie! - Coraz szybszy? - Nie!... Odpadnie panu jeden człon! Biorę się za prasowanie Miłego wieczorka :)) -
Martusiu miłej pracki, co by szybko minęła... I trochę kawałów, właśnie mailem dostałam ;) Jeśli mężczyzna po seksie czule obejmuje kobietę i coś tam jej w dodatku szepcze do ucha, to jest więcej niż pewne, że skurczybyk gada we śnie... Bóg mówi do Adama: - Adam daj żebro! - Nie dam! - No Adam daaaj!!! - Nie dam! - No proszę Adam daj!! - Nie dam, mam jakieś złe przeczucie. Pan Bóg pyta Adama i Ewę: - Kto chce sikać na stojąco? - Ja, ja, ja! - wyrywa się Adam. - W porządku. W takim razie dla Ewy zostaje wielokrotny orgazm. Druga w nocy. Wchodzi pijany facet do domu, ledwo się trzyma na nogach. Patrzy przed siebie i widzi żonę: - Heniek, ile razy Ci mówiłam, że możesz wypić góra 2 piwa i o 22 masz być w domu?! Na co pijany mąż: - No maszszsz, znooowuuu miiii sieeeę poooomyyyyliłoooo. - Często pijesz? - Od czasu do czasu... - To znaczy? - Od czasu jak knajpę otworzą, do czasu jak ją zamkną Czy jest jakaś miara szczęścia? - Tak, promile. Pan domu budzi się około południa na zimnej podłodze w przedpokoju. Włos niechlujny, szata pomięta... Ze ściśniętego gardła wydobywa się słaby szept: "Maksiuuuu, Maksiuuuu..." Wbiega radosny jamnik potrząsając uszami i węsząc dookoła. Słychać ciche: "Chuch... Szukaj..." Siedzi sobie dwóch żuli, siorbią wódeczkę i jeden czyta na głos gazetę: - Tu piszą, że picie alkoholu skraca życie o połowę... Ile masz lat Stefan? - 30. - No widzisz, jakbyś nie pił miałbyś teraz 60! Trzech skazanych w drodze do więzienia. Każdemu z nich pozwolono zabrać jedną rzecz, która pomoże mu zabić czas podczas odbywania kary. W autobusie jeden wyciągnął pudełko farb i stwierdził, że zamierza malować co tylko będzie mógł. Drugi wyjął talię kart i powiedział, że będzie mógł stawiać pasjansa, grać w pokera i wiele innych gier. Trzeci skazany siedział cicho i uśmiechał się pod nosem. Pozostali dwaj zauważyli to i zapytali, dlaczego jest z siebie taki zadowolony, co ze sobą zabrał. Facet wyjął paczkę tamponów i uśmiechnął się. Dwaj pozostali nie mogąc pojąć o co chodzi, zapytali co zamierza z nimi zrobić. Na to on, wskazując na pudełko, powiedział: - Według tego co tu napisali będę mógł jeździć konno, pływać, jeździć na rowerze. Babciu, czy dziadek jest mechanikiem? - Nie wnusiu. - Dziwne, bo właśnie leży na ulicy pod autobusem... Kupował facet od rolnika chałupę nad jeziorem. I pyta go: - Panie, a jak tutaj z komarami? - Noooo... czasem są, ale my znaleźliśmy sposób! - Tak? Jaki? - Nooo.... sadzamy teściową na ławeczce przed chałupą i smarujemy jej twarz miodem. I te komary lecą do niej i jest spokój! - Ale ona się przecież zadrapie na śmierć! - Nieeeee... jest sparaliżowana... Na Manhattanie płonie wielki wieżowiec. Trwa akcja ratownicza, jednak ogień szybko strawił klatki schodowe i nie wszystkim udało się uciec. W pewnym momencie na dole, na ulicy pojawia się pijany Polak i zobaczywszy co się dzieje, krzyczy: - Ludzie skaczta, będę was łapał!!! Wszyscy zignorowali jego pijackie wrzaski, ale kiedy ogień zaczął wdzierać się do pomieszczeń i uwięzieni ludzie stali już na parapetach, to właściwie nie mieli innego wyjścia. Zaczęli skakać z okien... i nagle się okazało, że pijaczek skrzętnie się uwijał i wszystkich łapał i ratował. Zdziwiony tłum bił brawo i wszyscy podziwiali dzielnego Polaka. Nagle w oknie pojawił się rosły murzyn i bez wahania rzucił się w dół. A Polak w ostatniej chwili cofnął wyciągnięte ręce i krzyczy: - Ej, no! Ale spalonych nie rzucajta! Góralskie wesele - oczywiście jak to bywa na weselu wszyscy się pobili, ciężka masakra, sprawa w sądzie... Zeznaje drużba: - Tańczę sobie z panna młodą, aż tu nagle młody przeskakuje przez stół i lu!!! jej kopa między nogi... Sędzia: - To musiało zaboleć.. - Zaboleć?! Trzy palce mi złamał!!!ajta!!! Szczur na statku wpada na mostek i mówi do kapitana: - Gościu, my mamy jutro ćwiczenia ewakuacyjne! Tak że bez paniki! Zaparkowałem wczoraj przypadkowo w strefie dla niepalących. Jak wróciłem samochód nie zapalił... Do dermatologa zgłasza się mężczyzna, który od czasu powrotu z wakacji, zauważył zmiany na swoim "ogierze". Widząc zachowanie lekarza podczas oględzin, pyta: - Czy to jest coś poważnego? - Powiem tak!... Będzie pan teraz jak rakieta po starcie! - Coraz szybszy? - Nie!... Odpadnie panu jeden człon!
-
Jeśli mężczyzna po seksie czule obejmuje kobietę i coś tam jej w dodatku szepcze do ucha, to jest więcej niż pewne, że skurczybyk gada we śnie... Bóg mówi do Adama: - Adam daj żebro! - Nie dam! - No Adam daaaj!!! - Nie dam! - No proszę Adam daj!! - Nie dam, mam jakieś złe przeczucie. Pan Bóg pyta Adama i Ewę: - Kto chce sikać na stojąco? - Ja, ja, ja! - wyrywa się Adam. - W porządku. W takim razie dla Ewy zostaje wielokrotny orgazm. Druga w nocy. Wchodzi pijany facet do domu, ledwo się trzyma na nogach. Patrzy przed siebie i widzi żonę: - Heniek, ile razy Ci mówiłam, że możesz wypić góra 2 piwa i o 22 masz być w domu?! Na co pijany mąż: - No maszszsz, znooowuuu miiii sieeeę poooomyyyyliłoooo. - Często pijesz? - Od czasu do czasu... - To znaczy? - Od czasu jak knajpę otworzą, do czasu jak ją zamkną Czy jest jakaś miara szczęścia? - Tak, promile. Pan domu budzi się około południa na zimnej podłodze w przedpokoju. Włos niechlujny, szata pomięta... Ze ściśniętego gardła wydobywa się słaby szept: "Maksiuuuu, Maksiuuuu..." Wbiega radosny jamnik potrząsając uszami i węsząc dookoła. Słychać ciche: "Chuch... Szukaj..." Siedzi sobie dwóch żuli, siorbią wódeczkę i jeden czyta na głos gazetę: - Tu piszą, że picie alkoholu skraca życie o połowę... Ile masz lat Stefan? - 30. - No widzisz, jakbyś nie pił miałbyś teraz 60! Trzech skazanych w drodze do więzienia. Każdemu z nich pozwolono zabrać jedną rzecz, która pomoże mu zabić czas podczas odbywania kary. W autobusie jeden wyciągnął pudełko farb i stwierdził, że zamierza malować co tylko będzie mógł. Drugi wyjął talię kart i powiedział, że będzie mógł stawiać pasjansa, grać w pokera i wiele innych gier. Trzeci skazany siedział cicho i uśmiechał się pod nosem. Pozostali dwaj zauważyli to i zapytali, dlaczego jest z siebie taki zadowolony, co ze sobą zabrał. Facet wyjął paczkę tamponów i uśmiechnął się. Dwaj pozostali nie mogąc pojąć o co chodzi, zapytali co zamierza z nimi zrobić. Na to on, wskazując na pudełko, powiedział: - Według tego co tu napisali będę mógł jeździć konno, pływać, jeździć na rowerze. Babciu, czy dziadek jest mechanikiem? - Nie wnusiu. - Dziwne, bo właśnie leży na ulicy pod autobusem... Kupował facet od rolnika chałupę nad jeziorem. I pyta go: - Panie, a jak tutaj z komarami? - Noooo... czasem są, ale my znaleźliśmy sposób! - Tak? Jaki? - Nooo.... sadzamy teściową na ławeczce przed chałupą i smarujemy jej twarz miodem. I te komary lecą do niej i jest spokój! - Ale ona się przecież zadrapie na śmierć! - Nieeeee... jest sparaliżowana... Na Manhattanie płonie wielki wieżowiec. Trwa akcja ratownicza, jednak ogień szybko strawił klatki schodowe i nie wszystkim udało się uciec. W pewnym momencie na dole, na ulicy pojawia się pijany Polak i zobaczywszy co się dzieje, krzyczy: - Ludzie skaczta, będę was łapał!!! Wszyscy zignorowali jego pijackie wrzaski, ale kiedy ogień zaczął wdzierać się do pomieszczeń i uwięzieni ludzie stali już na parapetach, to właściwie nie mieli innego wyjścia. Zaczęli skakać z okien... i nagle się okazało, że pijaczek skrzętnie się uwijał i wszystkich łapał i ratował. Zdziwiony tłum bił brawo i wszyscy podziwiali dzielnego Polaka. Nagle w oknie pojawił się rosły murzyn i bez wahania rzucił się w dół. A Polak w ostatniej chwili cofnął wyciągnięte ręce i krzyczy: - Ej, no! Ale spalonych nie rzucajta! Góralskie wesele - oczywiście jak to bywa na weselu wszyscy się pobili, ciężka masakra, sprawa w sądzie... Zeznaje drużba: - Tańczę sobie z panna młodą, aż tu nagle młody przeskakuje przez stół i lu!!! jej kopa między nogi... Sędzia: - To musiało zaboleć.. - Zaboleć?! Trzy palce mi złamał!!!ajta!!! Szczur na statku wpada na mostek i mówi do kapitana: - Gościu, my mamy jutro ćwiczenia ewakuacyjne! Tak że bez paniki! Zaparkowałem wczoraj przypadkowo w strefie dla niepalących. Jak wróciłem samochód nie zapalił... Do dermatologa zgłasza się mężczyzna, który od czasu powrotu z wakacji, zauważył zmiany na swoim "ogierze". Widząc zachowanie lekarza podczas oględzin, pyta: - Czy to jest coś poważnego? - Powiem tak!... Będzie pan teraz jak rakieta po starcie! - Coraz szybszy? - Nie!... Odpadnie panu jeden człon!
-
Patusiu Zuzia śliczności :))) Biorę się za prasowanie
-
Co tam dziewczynki?? U mnie pracowite po południe w domku, zaraz prasowanie
-
Maduś to Kajtek mały żarłoczek, niech je na zdrowie, wszystko wybiega... Fajnie, że podoba Mu sie w złobku :))) Tobie życzę zdówka!!! Gosia gratki, Kujonek normalnie jesteś na całego
-
Aż miło Martusiu tak popatrzeć jak sobie dzieciaczek radośnie biega, bawi się, radzi sobie :)))
-
Gosiu piękna Twoja królewna Amelka :))) Tobie życzę zdrówko, coś nie masz szczęścia, ale w końcu musi być dobrze, ściskam
-
Monia u nas ostatnio na topie frytki, kiedyś byliśmy w Macu to zjadł 2 i była afera, bo więcej nie dostał, teraz byliśmy w niedzielę u znajomych to były właśnie frytki i kurczak, wsuwał aż miło Wiem, że to niezdrowo i w ogóle, ale raz nie zawsze ;) Mamy znajomą, która tak zdrowo odżywiała synka, żadnych złodyczy, frytek, paluszków, itp. jedzonka. Teraz Wojtek ma już 12 lat (jakoś tak) i aż się trzęsie właśnie za takim jedzeniem, pochłania sporo tego, bo miał zabraniane... Więc myślę, że lepiej umiarkowanie a czasem dać, ale to moja oczywiście opinia ;)