Skocz do zawartości
Forum

Anulka

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Anulka

  1. dzień dobry wpadam z kawką Monia S próbuje ogarnąć i przemysleć sprawę wyjazdu. Wszystko zalezy od tego czy upora się z obowiązkami w pracy po 3 tygodniach nieobecności. W każdym razie tak jak gadałysmy na gadulcu, telefony mamy i będziemy się zdzwaniać. Inus warszawskie spotkanko chętnie. Bardzo chcę Cie poznać i będe się na nie pisać jesli los pozwoli
  2. Miki odblokował się jak skończył rok i 10 miesięcy (mam nagrane na DVD jak rozpoznaje narysowane przez S marki samochodów (około 20 paru )
  3. witam wieczornie pokrzywa, komosa i bylica daje dzieciom w kość...już dzisiaj w nocy charczało im cos w noskach, wiedziałam że to alergia na jakies cholerstwo weszłam w kalendarz dla alergika i niewiele się pomyliłam...miesiąc bez kataru to stanowczo za długo wrrr dom wreszcie śpi, więc mam chwilkę na Kinga. Teraz poszłam w horrory, a paradoksalnie boję się ich jak cholera Justyś zdrówka życzę Asiulek dawaj te fotki, bo Juniorka dawno nie widziałam co do Krakowa to Seba bedzie wiedział coś około wtorku, środy czy będę czy nie...tak czy siak z Inka nie zobaczę się chyba i strasznie nad tym ubolewam Jaka kieckę na wesele kupiłaś? Ja jak będę w Kraku nie omieszkam po galerii połazić i może coś znajdę na 15 sierpnia na wesele co do gadania Majki to już się nie wypowiadam...dołączam do grupy trzylatków nikt nie daje jej mniej niż 3 lata. Oczywiscie nie omieszka się uzyć i tych złych słów i zwrotów których nauczyła się od dzieci tu na wsi - psia kość, spadaj Guciu (ubłagałam by mówiła Guciu zamiast głupku), puknij się w głowę, nie lubię cię, nie kocham Cię, odejdź ode mnie, jest mi smutno i takie tam.... do tego liczy do 10 i zna ze dwadziescia wierszyków i piosenek...a jak modli się wieczorem to padam ze śmiechu stojąc za drzwiami i ja obserwując....w imię ojca i syna robi dwiema rączkami
  4. witam wieczornie pokrzywa, komosa i bylica daje dzieciom w kość...już dzisiaj w nocy charczało im cos w noskach, wiedziałam że to alergia na jakies cholerstwo weszłam w kalendarz dla alergika i niewiele się pomyliłam...miesiąc be zkataru to stanowczo za długo wrrr dom wreszcie śpi, więc mam chwilkę na Kinga. Rozlewiskowe księgi czytałam. Wciagają i fajnie się je czyta. Teraz poszłam w horrory, a paradoksalnie boję się ich jak cholera
  5. dzień dobry mam dzisiaj jakiś melancholijny nastrój... Słonko fajowe foty. Ale Wam córy porosły Abigail witaj Lehrein fajnie z tymi weselami. Ja mam jedno 15 sierpnia a drugie we wrześniu. Juz nie moge się doczekać Dziubala ja do tej pory ubolewam nad stacjonarką. Szczególnie żałuje wtedy jak chcę gdzies szybko zadzwonić i własnie pada mi telefon Monika Kochanie co u Was? reszcie życzę miłego weekendu
  6. monikouettea z ciekawosci Was zapytam, jak jestescie na uropie to kladziecie dzieci spac pozniej czy tak jak zawsze????? Moniś u mamy na wsi, dzieci biegają do 20-21 po ogrodzie, więc zanim je ogarnę to jest 22 jak kładą się spać...o 7 rano zaczynają dzień
  7. monikouetteanulka, ja tez plakalam na cmentarzu, myslalam o rodzicach ktorzy zostawili tego misia na "nagrobku", i wiecie, on byl taki kremowo bialy i do tej pory jest, nawet nie zniszczyl sie za bardzo, jakis wyrozumialy ten los ze ani deszcz ani snieg ani slonce go nie zniszczyly do tej pory, wszak to tylko maskotka.... a co do rodzicow to wiesz, myslalam ze sie wyprowadza i zamieszkaja gdzies indziej ale nie, mieszkaja tu nadal ale nie maja kolejnego dziecka, zreszta mieli juztrudnosci jak starali sie o Clement i pewnie na now starania za trudno a moze i za pozno....a w dvd samochodowe juz zainwestowalismy :) do tego pare pomyslow na zabawe i juz jedno doswiadczenie z dwuletnim Natankiem jak bylismy w PL 3 lata temu, damy rade specjalnie sie nie martwie a i homeopatia co kupilam wlasnie dla Natanka jest tez i dla Noasia na podroz matko kochana...chyba nie ma dla matki nic gorszego, jak stracić dziecko ::( nie jestem w stanie sobie wyobrazić tego co czują, ba! nigdy nie chce sobie wyobrażać...to musi być dla nich koszmar...nawet jak to piszę to mam ciarki na całym ciele a co z homeopatii brałas na podróż?
  8. Monia jak przeczytałam o tym misiu to się spłakałam...pamiętam jak dziś jak o tym opowiadałaś...straszna tragedia... a co do zajmowania czasu w aucie to chyba nic lepiej nie zdaje egzaminu jak dvd w zagłówkach albo przenośne na kolanach
  9. Moniq Mikiego z kolei przemijanie przeraża. Nie może znieśc mysli, ze ja kiedys będe jak moja mama, potem moja babcia a on jak tata, dziadek i pradziadek...strasznie mu z tym ciężko bo łaczy starość ze smiercią... Aga no to niezły ranny ptaszek z tej Ali. Oby przyszedł wreszcie dłuższy sen Dziewczynki co z Nefre i k8i?
  10. zapraszam do korzystania z wyszukiwarki wątki podobne już są http://parenting.pl/9-miesiecy-ciaza/3486-ruchy-dziecka.html http://parenting.pl/ankiety-sondy/5464-w-ktorym-tc-poczulas-swojego-malucha-pierwszy-raz.html http://parenting.pl/ginekolog-poloznik/5790-od-kiedy-ruchy-dziecka.html
  11. Moniś to było Kopalino. Były miejsca dalej połozone od wejścia gdzie było tak spokojnie i cicho. A ciotka nie farbowała nigdy włosów. To jej naturalny kolor
  12. monikouettewiecie, podziele sie z Wami jednym poki co malym problemem jaki mamy z Natankiem od kilku dni ogarnal go lek przed smiercia i doprowadza go to do strasznych stanow, placz, koszmary itp... mowi o tym ciagle zadaje setki pytan, wiem ze to normale ze dzieci w jego wieku zaczynaja zdawac sobie sprawe z zycia i smierci ale czuje ze on to przezywa duzo silniej niz powinien, do tego te placze, obawy ze umrze i ze bedzie "tam" sam, ze nikt go nie zna, ze nie bedzie z nami, ze my tu zostaniemy a on bedzie do nas mowil ale go nie bedziem slyszec i tysiace innych rzeczy... juz nie wiem jak odpowiadac na te jego pytania i jak ogarnac ten lek... wciaz pyta ile mamy lat bo wie ze sie umiera ak sie jest starym wiec pyta ile to jest lat "stary" i czy kazdy musi umrzec.... mam nadzieje ze wyjazd do PL trochemu odmieni myslenie i ze zapomni o tych niepokojach.... Monia witaj w klubie. Nie dalej jak dzisiaj Mikołaj płakał i wpadł w straszną melancholię. Pytał czy wszyscy umrzemy, dlaczego stajemy sie starsi, płakał, że bardzo sie boi i że będzie modlił sie do Bozi, żeby nikt kogo zna nie umarł nigdy Oczywiście jak tylko połozyłam go do łózka to zaczął się modlić...nie wiem co robić, jak mu tłumaczyć te kwestie egzystencji, bo w zasadzie sama tego nie rozumiem...
  13. Monia a dzisiaj pytałam o babcię Współczuję Kochana [*]
  14. kat_jaA co do brzuszka Anulko, to ja taki chyba miałam w liceum (a może nawet i nie...), więc nie narzekaj i dziękuj jak chwalą dziękuję zatem a co do aparatu to tak, cyfrowa lustrzanka
  15. Agnieszka31wlasnie czytam o wybuchu bomby na Majorce w Palma NOva, to tam gdzie rok temy bylismy z Olimpijkami!!!!!!! kurcze nieszcześć nie brakuje ostatnio
  16. Aga, ile sytuacji tyle szkół...to wszystko też zalezy od dziecka, które własnie zabrało zabawkę Twojemu synkowi...jedno dziecko odda, inne jesli mu odbierzesz, zacznie płakać a z jeszcze innym trzeba negocjować. Ja swoje dzieci zawsze kierowałam w ten sposób, że szłam z nim do dziecka, które zabawkę zabrało i prosiłam synka by spróbował porozmawiać z danym dzieckiem. Oczywiscie cały czas obserwowałam i kierowałam nim odpowiednio. Jesli dziecko uparcie nie chciało takiej zabawki oddać, zwykle wkraczali opiekunowie dziecka. Reasumujac. Moja metoda jest taka, by iśc z dzieckiem i pomóc mu w negocjacjach. Jesli samo nie chce początkowo rozmawiać, to przynajmniej przygląda sie Tobie i uczy. Za kilka następnych sytuacji, bedzie wiedziało co robić.
  17. juz chyba całe forum zasypałam fotami, tylko tu nie dotarłam, więc niniejszym to czynię Basenik, który wcześniej był piaskownicą u babci w ogrodzie Maja rządzi na podwórku i zamiata (obowiązkowo nocnik by nie siusiać w majtki ) Zwariowana ciotka zrobiła z papieru okulary
  18. Mamy Kasiu Sony Alfa100, ale dokupiony mamy duzy obiektyw do niego, który siepie niezłe fotki...szczególnie te w plenerze Mrs brzuszek to ja miałam przed ciąża z Majcią, teraz to tylko poza do zdjecia
  19. ależ proszę Basenik, który wcześniej był piaskownicą u babci w ogrodzie Maja rządzi na podwórku i zamiata (obowiązkowo nocnik by nie siusiać w majtki ) Zwariowana ciotka zrobiła z papieru okulary
  20. Kasiula własciwie to cały czas na wyjeździe jestem. Siedzimy u rodziców na wsi od 27 czerwca z małą przerwą 7 dniową w czasie której bylismy nad morzem. Dzieci odpukać zdrowe, katary i kaszle poszły precz w tydzień po przyjeździe do rodziców. Najwyraźniej coś w murach mam, skoro tak mi często chorują w Wawie. A co u Was? Jak Gosia?
  21. pinklady w egipcie wprawdzie nie byłam, ale tydzień temu w tunezji. W ciąży na pewno bym się tam nie wybrała. ja miałam tę "przyjemność" być w Egipcie i również podzielam Twoje zdanie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...