-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Anulka
-
wpadam i ja się przywitac i pozegnać wchodzę na forum tylko wieczorem jak S wróci z pracy bo mój lap się znowu uszkodził i trzeba go do magika oddac żeby go naprawił... nerwa mam takiego na koniec dnia jak justyna...niepotrzebnie dałam się sprowokowac dyskusją...dziewczyna chyba nic nie rozumiała więc szkoda stresu jaki towarzyszył tej rozmowie
-
Małgosianie wiem jak mozna pozwalac na takie rzeczy???? to sie w głowie nie miesci!!!!!ale uznalam, ze nie ma co z nia dalej o tym mowic, bo ona wie swoje i obstaje przy swoim szkoda nerwów naszych i dziecka ale ....no wlasnie ale! no właśnie...ale! normalnie chyba pójdę zapalić :36_2_49::36_2_49::36_2_49:
-
Małgosiano ciezki ale ludzie cos ostatnio maja tendencje do obrazania ech, szkoda czasu na takie pierdoły trzeba umiec wziac sprawy w swoje rece i isc dalej;) a czas tak szybko leci ze zaraz siwe bedziemy od stresów wiec nie ma co ;) bateria mi siada a nie chce mi sie isc po kabel no właśnie Gosiu, jak tak to pozwalają na takierzeczy a jak się im zwróci uwagę to nagle wrażliwi się robią, obrażają... podkusiło mnie jeszcze tam wleźć a miałam iść spać... wściekam się jeszcze na tego laptopa S bo ma tyle blokad załozonych, że połowa rzeczy na P mi się nie wyświetla :36_2_49::36_2_49:
-
Małgosia;)zamkniete koniec zbędnej dyskusji i słusznie...takie ankiety powinny mieć czas ograniczony...a ta była wyjątkowo wredna i nie wdzięczna...ciężki temat
-
Małgosiajakie śliczne zdjeciówy ;) boskie slicznych masz synów !!!!!!Anulka współczuje bo ja chociaz od 9-15.00 mam chwile oddechu w przedszkolu anioł w domu diabeł wiem, ze to prawo wieku- ale ja w swoim juz nie mam cierpliwości może strzelimy sobie w coś na najbliższym spotkaniu koniecznie Gosia, jeszcze mi się ciśneinei podniosło przed chwilą na innym wątku, więc chyba zaraz coś walnę
-
myszka19842Jak mój mężuś da klapsa kacperkowi to jak kacperek płakusia to ja razem z nim! Jestem wściekła na męża, że dał klapsa! I , że kacperek płakusia! z tej wypowiedzi wynika że to nie był jeden przypadek ja myslę, że nie ma co dalej kontunuować dyskusji bo tylko się bałagan robi a tego nie chcemy na forum, napiszę tylko tyle, że Ty nie rozumiesz problemu, cały czas bronisz męża a winisz dziecko, bo cos wymusza, bo kwiatek zjada, jak dla mnie jest to parodia i skandal zarazem, bo to Ty stawiając kwiatek w takim miejscu by dziecko mogło go złapać stwarzasz takie sytuacje...
-
myszka19842anulkamyszka19842zobaczcie sobie wogóle na wyniki ankiety mąż dał raz klapsa i robicie z nas już wyrodnych rodziców!!!!!!! Mąż chociaż miał potem wyrzuty sumienia! A co powiecie o tych co dają klapsy nałogowo i to bez zadnych wyrzutów! To je powinno się potępiać! nie ma usprawiedliwienia na bicie, nawet jesli ma się potem wyrzuty sumienia...ja swojemu trzylatkowi może trzy razy dałam klapsa, i bardzo się tego wstydzę. A różnica między trzylatkiem a kilkumiesięcznym dzieckiem jest taka, że to pierwsze rozumie co się do niego mówi, a to drugie nie do końca... a ręka ci nie uschłą jak dawałąś klapsa swojemu dziecku? nie rozumiem, bardzo mi przykro...może rozwiń mysl
-
myszka19842Anulkajustyna@ ja wszystko rozumie ale zmęczenie i rozdrażnienie to nie powód aby takiemu maluchowi dawac klapsa on nawet nie rozumie dlaczego ja też jestem przerażona tym co piszesz...ośmiomiesięczne dziecko nie potrafi wymuszać czy zgłaszać swoich potrzeb inaczej niż płaczem...przeciez ci nie powie: "mamusiu daj mi pić"...płacze dotąd aż nie zgadniesz co ono chce...litości kobieto...matką jesteś... ale tu nie chodzi o wymuszanie płączem chodzi tu o to że jak napisałąm robi na złość!!!!!!!!! co miał pozwolić , żeby zrywał te liście! i jadł!!!!!! wtedy by było oki wszystko!!!!!!!! ja myślę, ze powinnas poczytać różne publikacje na temat tego co dziecko w danym okresie zycia robi, czego się uczy i w jaki sposób...bic dziecko za to, że mądra mamusia postawiła kwiatek w zasięgu jego ręki toż to woła o pomstę do nieba. Takie dziecko uczy się wszystkiego i bada poprzez dotyk i smak...
-
myszka19842zobaczcie sobie wogóle na wyniki ankiety mąż dał raz klapsa i robicie z nas już wyrodnych rodziców!!!!!!! mąż chociaż miał potem wyrzuty sumienia!a co powiecie o tych co dają klapsy nałogowo i to bez zadnych wyrzutów! to je powinno się potępiać! nie ma usprawiedliwienia na bicie, nawet jesli ma się potem wyrzuty sumienia...ja swojemu trzylatkowi może trzy razy dałam klapsa, i bardzo się tego wstydzę. A różnica między trzylatkiem a kilkumiesięcznym dzieckiem jest taka, że to pierwsze rozumie co się do niego mówi, a to drugie nie do końca...
-
myszka19842justyna@myszka19842 wiesz co jak by twój mąz chodził do pracy na 18 i wracał o 3 w nocy a do tego mieszkalibyście w mieszkaniu z jednym pokoju i miałą takiego łobuza co wszystko płaczem wymusza i o 6 robi pobudke czyli mąż śpi tylko 3 godzinki to nie wiem czy klapsa byś mu nie dałą! nie znasz mojego dziecka jakie jest! ja wszystko rozumie ale zmęczenie i rozdrażnienie to nie powód aby takiemu maluchowi dawac klapsa on nawet nie rozumie dlaczego z ty się nie zgodze, ze nie rozumie maluch! raz dostał klapsa i już tak nie robi! tak, jasne...nie robi bo może się boi...a teraz jak chce w nocy jeść albo pic to mówi????
-
justyna@myszka19842kwiaciarka no szczena mi opadla!!! 8mio miesieczne dziecko dostaje klapsa????!!!!!!!! jestem wsciekla!!! dlaczego pozwalasz na to mezowi????? to jest niedopuszczalne!!! wiesz co jak by twój mąz chodził do pracy na 18 i wracał o 3 w nocy a do tego mieszkalibyście w mieszkaniu z jednym pokoju i miałą takiego łobuza co wszystko płaczem wymusza i o 6 robi pobudke czyli mąż śpi tylko 3 godzinki to nie wiem czy klapsa byś mu nie dałą! nie znasz mojego dziecka jakie jest!ja wszystko rozumie ale zmęczenie i rozdrażnienie to nie powód aby takiemu maluchowi dawac klapsa on nawet nie rozumie dlaczego ja też jestem przerażona tym co piszesz...ośmiomiesięczne dziecko nie potrafi wymuszać czy zgłaszać swoich potrzeb inaczej niż płaczem...przeciez ci nie powie: "mamusiu daj mi pić"...płacze dotąd aż nie zgadniesz co ono chce...litości kobieto...matką jesteś...
-
no ja niestety lewus do wypieków oprócz marchewkowego... Noaś zaczął chodzić już na dobre?
-
fotki czad, sama torcik piekłaś? matko u nas juz za niecały miesiąc roczek minie...:36_2_49::36_2_49:czas leci jak oszalały :36_2_49::36_2_49:
-
marikej Ciotki co sobie tak slodzicie ??
-
skarpetki zostawię bo nie cierpię w nich chodzić
-
Izuś no a nie? Ciepła i takie tam żywcem do nieba
-
MałgosiaAnulka jak przeczytalam o zygzaku i histerii to jakbym widziala mojego B Gosia dzisiaj cały dzień upłynął na złosliwościach i robieniu mi na przekór...jestem u kresu wytrzymałości psychicznej nawet Kraków mi nie jest tego w stanie zrekompensować
-
kasiuniajoasiahkasiunia i ania nie przesadzacie ze sterylizowaniem?? toz wasze dzieci niedlufo rok skoncza i co dalej bedziecie sterylizowac?az w pewnym momencie nie wiedzialam czy dobrze trafilam czy do nas witam od czasu do czasu warto wygotować tak dla zwykłej higieny. pozdrawiam ja też sterylizuję butelki...robię to raz na dwa tygodnie...a tak co trzeci czwarty dzień myję w zmywarce w 72 stopniach...
-
a co tu tak cicho????
-
a tak w ogóle dobry wieczór :)
-
Małgosia Na szczescie B z przyjemnoscia chodzi do przedszkola ale wszedl w etap dziecka totalnie złosliwego, niedobrego, obrazalskiego ech..... Małgosiajakos tak cicho te urodzinki przeszły u was :(moj B wkroczyl w okropny wiek - 4-latka skąd ja to znam :36_2_49::36_2_49::36_2_49::36_2_49:
-
IzabelinPochodziliśmy po Rynku, potem Grodzką na Wawel, z Wawelu Kanoniczą z powrotem na Rynek i do domku, bo już nocka szła. Zdjęcia wklei chyba Anulka, bo oczywiście my zapomnieliśmy aparatu (a tak w ogóle to dzisiaj mój małż miał kiepski dzień, najpierw rozbił umywalkę w łazience balsamem po goleniu, a później w drodze do Krakowa zgubił dwa kołpaki (na szczęście zostały odnalezione)). W czwartek powtórka z rozrywki Wreszcie dotarłam Laptop znowu zwalony, więc cały dzień nie mam dostępu do netu...do tego Miki przechodzi samego siebie, więc wykończona na maksa jestem. Teraz korzystam chwilkę z kompa służbowego S...może późnym wieczorkiem również na chwilkę wpadnę... Izulka Było fantastycznie. Miki do tej pory ciocię Izę wspomina...nawet zdjęcia kazał sobie włączyć Izulka super babeczka. Jej mąż ostoja spokoju. Było na prawdę rewelacyjnie. Pośmialiśmy się, pogadaliśmy, pospacerowaliśmy (nogi do dzisiaj mnie bolą ). Iza jak tylko sobie przypomnę historię o palcu w blokadzie auta to normalnie sama do siebie się śmieje Izuś Kochana normalnie chyba do nieba pójdę tak a mi reklamę zrobiłaś :36_2_55::36_2_55::36_2_55::36_2_55: Jeszcze raz dziękuję za miłe spotkanie i nie mogę doczekać się jutra :36_3_16::36_3_16::36_3_16: Zdjęcia wkleję jak wrócę i zlutujemy ponownie laptopa.
-
radość sercaA za niecałe 3 tygodnie wreszcie wszystkie sie spotkamy :36_2_27:
-
Izus przyjadą we trójkę a ja na początku sama z dziećmi, S dołączy do nas 16-17 pewnie...
-
wstępnie na 15, jeszcze tylko miejsce musimy dogadać