-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Anulka
-
o masz czy my się Aniu kiedyś wreszcie spotkamy????tak czy siak zazdroszczę mamy...mi nie ma kto pomóc a tak bardzo mi sie to teraz przydało...
-
WPADAM ŻYCZYC ZDRÓWKA CHORUJĄCYM I TRZYMAM KCIUKI ZA ZDROWYCH, BY TAK ZOSTAŁO... ja dzisiaj z Mikim do laryngologa...cos mi smierdzi powiązanie tego obrzeku z podejrzewanym wysiekiem w uch u Miska...zobaczymy wieczorem
-
Aguś, Maja ugilona ale do tego juz sie przyzwyczaiłam, kaszle mokrym kaszlem, więc dobrze, że nie suchym, a z Mikim S dzisiaj jedzie do przychodni laryngologicznej...mam dziwne wrażenie że te węzły powiększone moga mieć związem z podejrzeniem u Mikiego wysieku w uchu...(tydzień bez lekarza to tydzień stracony )
-
a ja wpadłam napisać o cudnych fotkach Piotrulków
-
dzień dobry na kawke zapraszam zwierzyniec jak Cie mogę, ten z jeżem na wyjeździe wraca dzisiaj wieczorem w końcu... z Mikim z racji tego, że w tym tygodniu jeszcze nie byliśmy u lekarza S jedzie do przychodni laryngologicznej...intuicja matki mi podpowiada, że ten obrzek może miec związek nie ze świnką. Swego czasu dwóch lekarzy uznało, że Miki ma wysięk w uchu. Pojechaliśmy do laryngologa, który powiedział, że może i tam jest ten wysięk, ale on go nie widzi i nie ma potrzeby dawac leków (pomyslałam sobie, skoro ty go nie widzisz to kto na boga ma go zobaczyć). I tak sobie pomyslałam, że może miec to związek...
-
PATUSIA PROSZĘ UCAŁOWAĆ SWOJĄ NATALKĘ OD E-CIOTKI W DNIU URODZIN!!!!!! Życzę jej beztroskiego i szczęśliwego wchodzenia w nastolatkowy wiek, potem w dorosłość. Duzo zdrówka dla niej i usmiechu nie tylko od święta
-
Dzień Dobry wczoraj nic nie napisałam, ale podczytywałam jak miałam chwilkę przerwy... wczoraj 1,5 sen musiał dać mi siły na cały dzień, dzisiaj na szczęście 6 godzin snu...da się przeżyć... Starletka, my to widzę na jednym wózku jedziemy...od choroby do choroby Niezmiennie zatem zdrówka i lepszego jutra Aguś dziękuję za chęć pomocy. Na szczęscie to tylko dwa dni. DR Nefretete zatem ciiiii Fajnie, że okna wymienione, co tam sprzątanie z komfortem jaki ze sobą niosą A co do fryzurki i koloru to do porodu byłam niezmiennie od 5 lat blondynką. Kiedy urodziłam Majusię zmieniłam kolor na brąz i lepiej się z tym czuję. Ty jak dla mnie dalej blondynka, ale bardzo uroczo wyglądaszAcha i buziak dla Werci Starletka, Mada ja też mam takie akcje ostatnio. Bóle żołądka, dziwny ucisk w miednicy, ból pleców. Jak na zbawienie czekam na usg jajników (19.11)...Mam typowe objawy nie napiszę czego bo aż się boję... Justyna, najważniejsze jest Twoje dobre samopoczucie w tej całej sytuacji z mamą. Ja to sobie zawsze tłumaczę tak, że może ktoś nie potrafi okazywac uczuć...jest mi łatwiej... Oli dzisiaj juz wycięte, na szczęście wczoraj zdążyłam zobaczyć. Boska Panna Młoda. Cudnie! Kasiu zdrówka dla Alusi! Inka cieszę się że badania w porządku. Sił na przyjęcie gości życzę Aniu skad ja to znam. Na szczęście nerwowo jestem przyzwyczajona do takich akcji z Mikim, więc bieganie po łózku juz mi nie straszne...przyprawia mnie o zawrót głowy wskakiwanie na stół, stawanie na oparciach fotela na palcach i bujanie się na fotelu ikeowym, który wystarczy że się Majusia mocno oprze, przewraca się... Do tego absorbujacy Miki, który skutecznie wyładowuje na Majusi swoje stresy, obowiązki domowe i nie tylko...oszalec mozna...
-
dzień dobry zapraszam na kawkę...
-
AnnLehrerin sił! Zdrówka dla Nisi Gabi dasz radę. Ja pierwsze dwa tygodnie po porodzie (czyli około 8 dni w domu) byłam z B, a potem sama od rana do wieczora, zazwyczaj kładłam dzieci i dopiero wracał B. Najwcześniej był jak Szym już po kąpieli spał a kąpałam Ulę. Wszystko da się ułożyć jak nie ma wyjścia (a Babcie 300-500 km od nas) na początku była u mnie teściowa trzy dni w tygodniu...potem sama...S wracał po 18...to chyba kwestia przyzwyczajenia...teraz sama z nimi biegam po lekarzach (oczywiście musze wziąc dwójkę), sprzątam, gotuję i robię wiele innych rzeczy...no i Ania ma rację, wszystko da się ułozyć jak nie ma wyjścia... wpadłam tylko na chwilę się pomądrzyć i życzyć Wam spokojnej nocy...z racji braku nie nadrobię tego co naskrobałyście...może jutro :36_3_16:
-
[*]
-
jezu...brak słów
-
Plamienie zamiast okresu, czy ktoś miał na początku ciąży?
Anulka odpowiedział(a) na Marcelina temat w 9 miesięcy, ciąża
nie czepiajmy się terminologii...lekarze właśnie taki brązowy śluz nazywają plamieniem, to pierwsza kwestia druga jest taka, że albo masz plamienie przed okresem i tu krew póki co nie musi się pojawiać, albo jestes w ciazy, a w ciązy każde plamienie trzeba sprawdzić...w pierwszej ciązy plamiłam, co oznaczało zagrożenie poronieniem, w drugiej plamiłam w dniach kiedy miałam dostać miesiączki i nie było to nic groźnego...ot taki nie wyjaśniony przypadek... nie chciałas bysmy to pisały ale mimo wszystko zaryzykuję 1. zrób test 2. jesli wyjdzie pozytywny to lec do lekarza, jesli zalezy ci by utrzymac tą potencjalną ciaże -
monika4anulka lepsze jutro nadeszło??? taaa 1,5 godziny snu a teraz mnóstwo pracy ..jak ma tak wygladac lepsze jutro to ja dziekuję...no chyba że mi ktos zagwarantuje że choroby odpuszcza to wtedy się zastanowię
-
kurcze a co z Asią?ja dzisiaj mam za sobą 1,5 godziny snu :36_2_42:, bez komentarza
-
Gaszę światło z nadzieja na lepsze jutro...Dobrej Nocy
-
Martusia zdrówka Bartusiowi zatem! Gaszę światło...Dobrej Nocy...
-
Asikale fajne fotki Monika, zazdroszcze wypadu, moja mama byla jakis czas temu i sie tez zachwycalaciacha dla wszystkich one sa takie dietetyczne, z maki pelnoziarnistej spokojnej nocki... moja taka nie bedzie... a ja taka głodna a co to za pesymizmem powiało???
-
monika4anulka wiem, że masz rację!!! mnie już brak sił i chyba muszę się zawziąć i przestać wmuszać w niego to żarcie!!! mam nadzieję, że wytrzymam niestety łatwo nie będzie ale musisz być silna! trzymam kciuki!
-
Idealny związek albo bliski ideału. Co to znaczy według Was?
Anulka odpowiedział(a) na Anulka temat w Kącik dla mam
ileene Nooo... taka ze mnie marzycielka.... -
Atenko straszne...w ogóle ten rok jakis podły...aż serce sie kroi jak sobie pomyślę co mama tych dzieciaczków przechodzi teraz...
-
monika4anulka bidulko współczuję ogrodu zoologicznego w domu a może zaczniesz bilety sprzedawać to kasa większa wpadnie? lepiej nie, kocham zwierzęta, ale z daleka ode mnie...nie chcę mieć takiego zwierzyńca w domu
-
Monia dobra rada do niedawna zrozpaczonej matki (czyt. mnie) nie kupuj frytek, po co ma jeść coś dobrego jak wie, że mama dla lepszego samopoczucie, że coś zjadł kupi mi niezdrowe frytki odpuść, na początku było tak, że pierwszy tydzień jadł jak kurczak...po tygodniu zobaczył, że nie namawiam i sam zaczął przychodzić i prosić o jedzenie...oczywiście nie je owoców,pije tylko soki, warzywa zjada ale jak zobaczy na talerzu marchewke to odkłada na bok, ale najważniejsze że zje kaszę gryczana z sosem, pomidorówkę z kaszą jaglaną, rosołek z kluseczkami, kotlecika, kanapeczki, naleśniki, pierożki a nawet rybę w przedszkolu i długo by wymieniać a do niedawna zjadał tylko miksowane zupki i nic więcej
-
atenachłopcy się urodzili, ważą po 600 g ooo to duzi jak na 23 tygodnie..znam dziecko, które przy urodzeniu ważyło 550g i ma się dobrze...mam nadzieję że i im się uda...
-
monika4o cholerka!!! jeszcze jeż!!! współczuć czy się cieszyć??? współczuć ale mi... choć, takiego zoo sam Wrocław mógłby mi pozazdrościć
-
roniaroniaMój popędzik jest jak przyczajony tygry ukryty smok, a mojego męża jak śpiąca królewna albo jako lodowy lodowy pingwin