Skocz do zawartości
Forum

Anulka

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Anulka

  1. martusiaanulka myslisz ze przy grubej zimowej, puchowej kurtce tez by przeszkadzaly, czy raczej przy cienkim ubranku? przy kurtce pewnie nie, my trenowalismy latem i jesienią
  2. miałam podobne szelki ale nie zdały u nas egzaminu...za bardzo wbijały się w ciałko przy upadku i próbach reagowania na upadek...musiałabyś poszukac szerszych tak by dziecku nie zrobic krzywdy...Maja była bardzo niezadowolona
  3. Ja ze swej strony dziękuję za zaufanie. A resztę już wiecie
  4. Monia ucałuj ode mnie Swojego 3 latka . Ale ten czas leci...
  5. monika4hej, noc do bani, dzień do bani a miało być tak fajnie ... ech... o masz, a co się dzieje? Monia bo miałam pytać, jak teściowa?
  6. radość sercaMężu jakie ładne zdjęcie Piotrusia wstawiłeś :) bardzo ładne rzekła bym nawet
  7. Ewciu w tej chwili głosy sa weryfikowane, więc prosimy o cierpliwość. Wyniki konkursu będą podane w oddzielnym wątku lub tutaj
  8. starletkaAnulka Nati w przedszkolu do 17:40 - 18:00 zależy a teraz w domu cisza jakiej nie było od miesiąca.... u mnie to samo...aż w uszach dzwoni
  9. k8iwitam! wpadłam tylko na chwilę,zeby się wypłakać:( przepraszam,że nie nadrobiłam ale już nie mam siły na nic :( myślałam,że gorzej nie zaczne roku słysząc od męża,że już mnie tak bardzo nie kocha....a jednak myliłam się:(dzisiaj miałam stłuczkę:(jakiś palant wjechałby mi na czołowe,gdybym nie odbiła w prawo:(wpadłam w poślizg i władowałam się w dupę samochodowi stojącemu na parkingu:( wogóle porażka.nie chcę mysleć,co by było gdybym jechał prędzej niż 30 km/h.tamten samochód sie nawet nie ztrzymał,więc wina spadła na mnie:( niestety mój dzień rozwożenia wniosków do żłobków szybko się skończył:( przepraszam,że wyskakuję z takimi smutami,ale jest mi cholernie ciężko. nie dość,ze jestem fatalna żoną, kiepską matką(jakoś nie radze sobie ostanio z emocjami:(), to jeszcze udowodniłam,ze baba za kółkiem=rozwalony samochód:( nic,muszę sie położyć,bo łeb mi pęka(i nie wiem czy od uderzenia czy z nerów?). Kasiu serce boli od tego smutku w tym poście. Ja też tak się jeszcze niedawno czułam. Fatalna matka, zona i kochanka. Ale nie można tak mysleć. Rozumiem, że żadnego świadka zdarzenia nie masz. Bo jesli tak, tak to biegnij na policję. Przecież musi się coś z tym dać zrobić. A co do męża...hmm...zapytaj go czy miałby lepszy humor gdybyś walneła na czołowe? Przecież wiadomo njak to się mogłoby skończyć... Kurcze nie wiem co napisać sensownego. Ściskam Cię i tyle
  10. dzieki Martusia w wolnej chwili poczytam
  11. no pieknie...zapomniany wątek meldowac sie tu szybko!!!
  12. Lehrein na pulmicorcie i berodualu...a na co jest uczulona nie wiem...kiedys u holistów stwierdzili po testach że na roztocza kurzu i mączne, ale 14.01 idę do konwencjonalnego alergologa i zobaczę co mi powie
  13. hej Margo. U nas też zaległości szczepionkowe. Jeszcze mmr nie podałam, bo Maja ciągle z gilem. Jesli mi alergolog potwierdzi alergię to pewnie pójdę bo się tego nazbierało. Jeszcze drugą dawkę pneumo muszę Majusi zapodać.
  14. zatem Isa witaj ponownie i zaglądaj częściej
  15. martusiaanulka a stosowalas spray alergoff na roztocza? podobno rewelacja i zabija roztocza na 6 miesiecy. o rany a co to? i gdzie to można kupić? choć tak naprawdę czy to na pewno działa?
  16. Patusia ja też tak myślę, aczkolwiek nie wiem jak to jest, że gdy zbliża się 16 a nas nie ma i jesteśmy np. 16.05 to mu bardzo smutno, że tak późno po niego przychodzimy...jak jestem 15.55 to jest ok ja własnie wywaliłam całą pościel dzieciaków wraz z materacami na balkon...przy -10 stopniach żaden robal (czyt. roztocza) nie maja najmniejszych szans za dwie godzinki wyniosę moją i męża, niech się też mróz do niej dobierze...
  17. Miki dzisiaj do 16.30. Ciekawe czy nie będzie płakał. Niestety za daleko mam przedszkole by po niego iść z Majusią. Za duży mróz. Miki musi poczekać na S.
  18. miłego popołudnia Justyś...i wracaj do nas
  19. newania coś w tym jest, choc przyznam szczerze, że wolałabym żeby Miki miał rówieśników również co by smutny nie chodził
  20. justyna@bo ja mam przepis na kapuśniak małopolski a ty mazowiecki
  21. mama zawsze mnie uczyła że trzeba ugotować wywar wczesniej bo w kwasie mięsko i warzywa gotuja się duuużo wolniej...i chyba coś w tym jest bo w ciągu godzinki mam zupkę, a jak gotuję w szybkowarze to 10 minut....acha i zapomniałam dodać, że kroję ziemniaczki w kostkę i wrzucam
  22. no to Justyś wyszły dwa różne przepisy na dwa rózne dania
  23. starletka Anulka ja chcę kapuśniak - a swoją drogą niech mi ktoś powie jak go ugotować -jakoś nigdy nie miałam okazji sama robić :) Starletko moja mama nazywała tą zupę zarzutka, ale dlaczego nie wiem. Gotowanie rozpoczynam standardowo, czyli od ugotowania wywaru. Wrzucam jakieś mięsko i warzywa i gotuję. Kiedy już wszystko jest ugotowane wrzucam uprzednio wypłukana w jednej lub dwóch wodach kapustę(w zależności od kwaśności). Wcześniej ją kroję na jeszcze mniejsze drobinki by dzieci mogły swobodnie jeść. Kiedy kapusta juz sie ugotuje robię zasmażkę z cebulki usmażonej na oliwie i mąki, wlewam do zupki, zagotuję i gotowe.
  24. podejrzewam że wirus zachował się jak przyczajony tygrys, ukryty smok i dopiero teraz organizm zorientował się że coś jest nie tak i rozpoczął walkę
×
×
  • Dodaj nową pozycję...