-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Anulka
-
Ucałowania dla Matiego i Lenusi bo ciotka gafę strzeliła :36_3_16::36_3_16::36_3_16:
-
Monika ucałowania dla dzielnej Mamy, przestraszonego tatusia i małej Majeczki :36_4_11:
-
tego nie wie nikt
-
ja myślę, że kwestia wiary to temat bardzo trudny (tak jak napisałam na początku) powinno się takie sprawy poddać przemyśleniom we własnym domku i w zgodzie z własnym sumieniem roztrząsanie tego na forum nic nie da, bo ile osób tyle opinii
-
Monia nie wiem czy Rosjanie zamiast gazociągu nie zamkneli wody bo u mnie też susza :36_2_42:
-
Gratuluję wygranym :36_4_11:
-
mamabobaNo chociaz jedna :) Faktycznie nie mieszkam w Polsce,to pewnie duzo ulatwia.W mojej rodzinie nikt nie mial zastrzezen co do naszej decyzji.Gorzej u tesciow.Podobno mieli straszna przeprawe z ksiedzem przy kolendzie. Zastanawia mnie jeszcze jedno.Dlaczego na przyklad bierzmowanie moze byc swiadoma decyzja dziecka a chrzest nie?Przeciez przez to ze nie zostalo ochrzczone nie zamyka mu sie drogi do wiary.Wydaje mi sie ze wrecz sie je ubezwlasnowolnia,zamykajac w pewnien sposob mozliwosc wybrania innej wiary? Co Wy na to?"nie ochrzczenie dziecka jest jak zamknięcie mu drogi i ograniczenie wyboru, pracuje w szkole i uczę kilkoro dzieci których rodzice nie posyłaja ich na religię i nie przystepuja do komunii, dzieci te czuja sie wyobcowane i zazdroszczą innym tych wszystkich przygotowań, to dla dziecka jest bardzo ważne, a jak w przyszłości samo uzna że tego nie czuje to droga przed nim jest otwarta." A w druga strone,to ze dzieci te czuja sie wyobcowane to chyba winna odczuwalnej w powietrzu presji.Powiedzmy sobie szczerze,osmiolatki nie do konca chyba sa uswiadomione.I faktycznie atmosfera I komunii,bardziej kojarzy im sie z prezentami,przygotowaniami,impreza itp niz z tym co faktycznie powinna wnosic.Dla dziecka to chyba bardziej cos w rodzaju dodatkowych urodzin niz czegokolwiek innego? A moze sie myle? chrzest nie jest ubezwłasnowolnieniem...takie dziecko nie jest w stanie podejmować decyzji samodzielnie, dlatego podejmujesz je za nie, to normalne tak jak decyzja do jakiej szkoły pójdzie, a kiedy może samo decydować niech decyduje... ja mam wśród swoich znajomych kilka przypadków, gdzie rodzice nie chrzcili, nie dawali mozliwości by dziecko przyjęło inne sakramenty a potem nagle zapragnęło wziąć ślub w kościele katolickim...nie musze chyba pisac jakka była przeprawa by mogło przystapic do tego sakramentu...zatem nie widzę nic złego w tym by dziecko sakramenty przyjęło, przecież krzywdy mu tym nie robisz a co najwyżej w dorosłym życiu możesz ułatwić pewne kwestie
-
radość sercaMartusiu tak zgadza się,. na męża wołam Piotrek lub Pawłosiu (ksywka od nazwiska), a na Synka - Piotruś, czasem Juniorek :)) Generalnie się nie myli nam w domku ani w rodzinie czy wśród znajomych ;)Choć kiedyś jak przyjdzie korespondencja i będzie napisane Piotr P.... to będzie zagwostka kto ma kopertę otworzyć przynajmniej wyrzutów nie bedzie jak Cię będzie korciło przeczytac jego korespondencje Asiu...będziesz wytłumaczona
-
Monia38Nie no.............zaraz mnie coś trafi............znowu nie ma wody Szukałam w necie czy są jakieś informacje ale nic, zero. Dobrze, że m wczoraj przywiózł mi 5l wody, bo nie miałabym nawet co pić małym zrobić. A gdzie jakiś obiad?? kurde co jest, jakaś czarna seria Wasz dom nawiedziła?
-
SweethopeAnulkaskoro Wam zebrało się na wspomnienia to i ja chłopczyca wow jaka fotka Aniu... wygladasz na starsza niz 6 lat^^ i te słodkie oczka przestraszona jakaś byłam a Mati jak zawsze słodki
-
skoro Wam zebrało się na wspomnienia to i ja chłopczyca
-
To bardzo trudny temat. Myslę, że to kwestia wiary. My chodzimy do kościoła (oczywiście wtedy gdy mamy potrzebę wewnętrzną), chrzest sie odbył, komunia i bierzmowanie też się odbędą. A co potem dziecko z tym zrobi to juz jego sprawa i jego życie.
-
u mnie kawa obowiązkowo przed śniadankiem...tylko kurcze jakies zawroty głowy mam dzisiaj dziwne
-
Patusiu widzę, że zakupy udane. Nie ma to jak poprawić sobie humor. Zazdroszczę tępa w jakim je zrobiłaś. U mnie trwa to zwykle kilka dni Martusia, nie wiem czy Maja marudna, ale nauczyła się jęczeć "boli mama, boli" i łazi po mieszkaniu jak chce zwrócić moja uwagę na siebie i marudzi. Do tego niezły trzpiot. Miki w porównaniu z Mają to Anioł był. Ząbki ładnie myje, ale z ubieraniem tez podobnie. Trzeba nie lada podstępów by się szybko i sprawnie ubrała. Oli fajnie takie słoneczko, tego mi dzisiaj brakuje. Pogoda u nas szaro-bura. Szkoda, że urlop się nie uda. Trzymam kciuki by następnym razem udało sie zgrać terminy. Kronkiś no własnie, te piski. Są nie do zniesienia momentami. Starletko i jak u Was? Odzywaj się na gg, bo milczysz i tu i tam Mineralka tylko pozazdrościć spokojnego dziecka Inuś fajnie, że Maja spokojna. Zawsze to chwila wytchnienia dla Ciebie. U nas trójka jedna wyszła, pchają sie trzy kolejne. Kupy częste i brzydka pupa to jedyny objaw. Aguś jak Twoje samopoczucie dzisiaj? Nefre, K8I co u Was?
-
dzień dobry witam się z kawką mam dzisiaj jakieś dziwne zawroty głowy...czyżby ciśnienie?
-
Rena u nas było to samo. Miki nie akceptował butli tylko cyca. Jadł po 50ml mleka jednorazowo i zupke pomidorową z Gerbera. Swoje przeszłam. Ale on juz taki jest. Ciągle chory i niejadek
-
?
-
u nas dzisiaj też smutno i deszczowo
-
a tak w ogóle to dzień dobry na kawkę zapraszam
-
Monia a to pewnie, jak cos Ci płynie z serca to pisz
-
podejrzewam, że chodzi o Tracy Hog. A metoda to nic innego jak branie dziecka na ręce kiedy płacze (nie od razu, dopiero po chwili) i odkładanie jak się uspokokaja. Metoda wymagająca dużo cierpliwości i samozaparcia od rodziców.
-
dobrej nocki :36_3_16: Moniq byłas u pediatry?
-
-
Gabi buziaki dla Ciebie
-
tinka_20Tak witaminaD jest na recepte i podaje sie ja w kroplach, ale sa tez w kapsulkach (takze witamina K ). Z kapsulki urywasz koncowke i wciskasz zawartosc maluszkowi do buzi. Nie podajesz kapsulki.W kapsulkach jest wygodniejsze, ale jest o wiele drozsza niz w buteleczce. Idz do lekarza jak najszybciej i popros o recepte. człowiek uczy się całe życie