Skocz do zawartości
Forum

Anulka

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Anulka

  1. Monia no to dzieki Bogu. Majusię przekosiło niestety. Dobrze, ze ominął nas szpital. Na szczęście po Mikim spłynęło i tylko nockę chorował.
  2. dzień dobry kto chętny na kawkę? Monia Lenusię też dopadło?
  3. dobry wieczór, dzień dobry? zwał jak zwał dzisiaj (wczoraj?) dzień nijaki nie moge się ogarnąć po tym malowaniu jutro mam nadzieję posprzątam wreszcie mieszkanie na błysk i samopoczucie ulegnie poprawie Moniq a propos kryzysu we FR, jutro wraca mój tato z Paryża i bedzie siedział w Polsce do odwołania...kryzys dał się we znaki niestety resztę doczytałam ale noc późna i sił brak na odpisywanie dobranoc
  4. Monia no to witaj w Klubie Rozgoryczonych Mamutów dzisiaj jest lepiej ale co raz częściej mam podobne dni aby do wiosny bo zimowe przesilenie mnie dopada
  5. kurcze a co tu tak cicho? ogólnie nie było mnie półtorej tygodnia a stronek jak na lekarstwo
  6. Monia trzeba mieć takiego farta jak ja. Trzymam Mikiego na miesiąc przed wyjazdem w domu, żeby z przedszkola cholery żadnej nie przywlókł. To mi się dzieci w hotelu pochorowały
  7. dzień dobry wpadam ze swoim niedoczasem wyjazd w sumie udał się rewelacyjnie Szarotka to fajny hotel, baseny, spa, wyciągi na wyciagnięcie ręki Mikołaj opanował jazdę pługiem, my udoskonalaliśmy swoje amatorskie umiejętności ( S zmienił narty na deskę), Maja nawdychała się świeżego górskiego powietrza (w Zieleńcu mikroklimat alpejski). Sielanka! Niestety do czasu. W poniedziałek w nocy złapał jelitówkę Kuba (synek szwagrów), we wtorek wieczorem moja Maja, w środę ja i w czwartek leżałam jeszcze plackiem, w czwartek na wieczór szwagierka a w piatek Miki i szwagier. Na stok chodziliśmy na zmianę pełniąc dyżury przy chorych. Majeczkę trzymało bartdzo długo. W niedziele wieczorem po 4 dniach choroby (na szczęście mało intensywnej) poszłam do lekarza. Tam (wrrrr) pokłóciłam się z Pania dr któa bez badania czy dziecko ma cechy odwodnienia wysyłała nas do szpitala. Po kilku mocnych zdaniach z mojej strony zmieniła ton i moja Maja nagle cudownie ozdrowiała (czyt. szpital nie był potrzebny). Teraz juz jest lepiej o tyle, ze zaczęła wiecej jeść. Niestety schudła nam troszkę. Dobrze, że choć po Mikim spłyneło. Jedna noc sensacji i rankiem juz był zdrów. Po powrocie poniedziałek - wtorek malowanie. We wtorek wieczorem troche doprowadziłam je do stanu uzywalności. Wczoraj nie działał net i dopiero dzisiaj dotarłam do WAS. Jestem bez szans na nadrobienie, więc wybaczcie. Liczę, że wszystko u Was w porządku. Siadam z kawą i zabieram sie do zaległych prac. Miłego dnia wszystkim! Migneły mi przepiekne zdjecia Lenusi. Monia ona jest prześliczna i bardzo do Ciebie podobna
  8. dzień dobry wpadam ze swoim niedoczasem wyjazd w sumie udał się rewelacyjnie Szarotka to fajny hotel, baseny, spa, wyciągi na wyciagnięcie ręki Mikołaj opanował jazdę pługiem, my udoskonalaliśmy swoje amatorskie umiejętności ( S zmienił narty na deskę), Maja nawdychała się świeżego górskiego powietrza (w Zieleńcu mikroklimat alpejski). Sielanka! Niestety do czasu. W poniedziałek w nocy złapał jelitówkę Kuba (synek szwagrów), we wtorek wieczorem moja Maja, w środę ja i w czwartek leżałam jeszcze plackiem, w czwartek na wieczór szwagierka a w piatek Miki i szwagier. Na stok chodziliśmy na zmianę pełniąc dyżury przy chorych. Majeczkę trzymało bardzo długo. W niedziele wieczorem po 4 dniach choroby (na szczęście mało intensywnej) poszłam do lekarza. Tam (wrrrr) pokłóciłam się z Pania dr któa bez badania czy dziecko ma cechy odwodnienia wysyłała nas do szpitala. Po kilku mocnych zdaniach z mojej strony zmieniła ton i moja Maja nagle cudownie ozdrowiała (czyt. szpital nie był potrzebny). Teraz juz jest lepiej o tyle, ze zaczęła wiecej jeść. Niestety schudła nam troszkę. Dobrze, że choć po Mikim spłyneło. Jedna noc sensacji i rankiem juz był zdrów. Po powrocie poniedziałek - wtorek malowanie. We wtorek wieczorem troche doprowadziłam je do stanu używalności. Wczoraj nie działał net i dopiero dzisiaj dotarłam do WAS. Jestem bez szans na nadrobienie, więc wybaczcie. Liczę, że wszystko u Was w porządku. Siadam z kawą i zabieram sie do zaległych prac. Miłego dnia wszystkim!
  9. dzień dobry wpadam ze swoim niedoczasem wyjazd w sumie udał się rewelacyjnie Szarotka to fajny hotel, baseny, spa, wyciągi na wyciagnięcie ręki Mikołaj opanował jazdę pługiem, my udoskonalaliśmy swoje amatorskie umiejętności ( S zmienił narty na deskę), Maja nawdychała się świeżego górskiego powietrza (w Zieleńcu mikroklimat alpejski). Sielanka! Niestety do czasu. W poniedziałek w nocy złapał jelitówkę Kuba (synek szwagrów), we wtorek wieczorem moja Maja, w środę ja i w czwartek leżałam jeszcze plackiem, w czwartek na wieczór szwagierka a w piatek Miki i szwagier. Na stok chodziliśmy na zmianę pełniąc dyżury przy chorych. Majeczkę trzymało bartdzo długo. W niedziele wieczorem po 4 dniach choroby (na szczęście mało intensywnej) poszłam do lekarza. Tam (wrrrr) pokłóciłam się z Pania dr któa bez badania czy dziecko ma cechy odwodnienia wysyłała nas do szpitala. Po kilku mocnych zdaniach z mojej strony zmieniła ton i moja Maja nagle cudownie ozdrowiała (czyt. szpital nie był potrzebny). Teraz juz jest lepiej o tyle, ze zaczęła wiecej jeść. Niestety schudła nam troszkę. Dobrze, że choć po Mikim spłyneło. Jedna noc sensacji i rankiem juz był zdrów. Po powrocie poniedziałek - wtorek malowanie. We wtorek wieczorem troche doprowadziłam je do stanu uzywalności. Wczoraj nie działał net i dopiero dzisiaj dotarłam do WAS. Jestem bez szans na nadrobienie, więc wybaczcie. Liczę, że wszystko u Was w porządku. Siadam z kawą i zabieram sie do zaległych prac. Miłego dnia wszystkim!
  10. maczetkaowszem konkurencja, ale znalazłam te informacje na forum gazety i niestety pisały to dziewczyny czeste bywalczynie na tym forum tak jak my tutaj....... i mysle ze teog nie wymyśliły. a jezeli tak to odrobina ostroznosci nie zaszkodzi. zwrociły sie ponoc do producenta i sanepidu. ja tego nie neguję tylko wiem, że takie sprawy, jeśli są udowodnione natychmiast nagłaśniają w mediach (podejrzewam, że takie przypadki mogły wystąpić poprzez uszkodzenia opakowania w dostawie)
  11. maczetkawyczytałam na pewnym forum że dziewczyny karmiące sztucznym mlekiem znalazły w nim przeróżne świnstwa. Miały tu na mysli mleko NAN Nestle. Jedna znalazła zaraz po otworzeniu trawę, druga larwy much (!), a trzecia zdechłe mole spożywcze (!!!!!!) , dziewczyny dlatego żeby nie podać dziecku żadnego syfa przekopujcie mleko! czy to Nan czy jakieś inne.... Każda taka afera wychodzi na swiatło dzienne...myslę, że dopóki nie ma jasnych i sprawdzonych informacji nie ma co siać paniki. Bardzo często konkurencja robi takie akcje by zaszkodzic innym. Ostatnia afera z lakcidem wyszła na jaw następnego dnia od znalezienia szkła we fiolce. Myślę, że w przypadku NAN byłoby tak samo. A skoro mamy z innego forum znajduja takie świństwa to zamiast pisac o tym na forum powinny zwrócić się bezpośrednio do producenta albo mediów. Te zrobią z tą informacją co trzeba.
  12. dokładnie taka jaka się używa do pieczenia ciast ocet nie pomógł a soda tak
  13. AnnAnulkamam natomiast pytanie, czy jest sposób aby usunąć przykry zapach z pralki? zawsze staram się ją mieć otwartą do momentu gdy nie wyschnie, ale jest to trudne z moim zywym dzieckiem. Mikołaj uwielbia ją zamykać...w serwisie powiedziano mi ze taki zapach powstaje od szlamu ktory zalega gdy dluzej sye pierze w niskich temperaturach. Wsypac proszek, ustawic wysoka temperature i zrobic tak ze dwa puste prania. Pomoglo. mam rewelacyjna metodę na oczyszczenie pralki ze szlamu wsyp dwie torebki sody oczyszczonej i nastaw na gotowanie na najdłuzszy program dla sprawdzenia efektu odkręciłam wąż od odpływu i wrzuciłam do wanny...to co z niego wypłyneło przeszło moje najśmielsze oczekiwania
  14. wpadam pożegnać się z Wami na tydzień, walizy spakowane, jutro o 5 wyjeżdżamy do Zieleńca, czas odpocząc od szarej codziennosci i rozkoszowac się białym szaleństwem buziaki Monia pozdrów AnulkęC, bardzo miło ją wspominam
  15. wpadam pożegnać się z Wami na tydzień, walizy spakowane, jutro o 5 wyjeżdżamy do Zieleńca, czas odpocząc od szarej codziennosci i rozkoszowac się białym szaleństwem buziaki
  16. wpadam pożegnać się z Wami na tydzień, walizy spakowane, jutro o 5 wyjeżdżamy do Zieleńca, czas odpocząc od szarej codziennosci i rozkoszowac się białym szaleństwem buziaki
  17. lehrerin Kobiety już dawno przeczytały ten mail Mężczyźni w dalszym ciągu oglądają swój kciuk:36_1_19:
  18. Gabi no to faktycznie niezły sajgon. A Ty jak sobie radzisz? Jak rozłąka z synusiem i jak on rozstanie z Tobą znosi?
  19. ja za chorobę tej podobizny nie widzę, te jej miny to cały tatuś
  20. ania2012Sweethopeania2012To tak w temacie [gdzies tu powinna byc fotka tylko jej nie ma Oo uu Aniulka2012 jaka foteczka...nie ma co dziewczyny..ładne byłyśmy jako dzieci i tak nam zostało...A jak laski jak się patrzy tylko Ty Anula wyższa szkoła jazdy bo w kolorze...ja to juz taki Mamut, że wtedy tylko cz-b były zdjęcia
×
×
  • Dodaj nową pozycję...