-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Lema
-
Dziubalko, moim zdaniem tez przedszkola sa drogie. U nas 3 zl za h, ale i tak wg mnie wychodzi drogo. U nas dzis zebranie Tak, Franek ma refluks. Franus nie pije coli, nie je czipsow, nigdy tego nie probowal, nie prosi o to w sklepie, jak sa gdzies czipsy ten nie chce ich zjesc. Jesli o cos prosi to o slodycze, ale w domu zawsze mam dla niego domowe ciasteczka, a i w gosci zabieram i bez protestu zastepuje inne slodycze tymi ciastkami.
-
Kwiaciarko, no tak, ja patrze na to z pozycji mamy 4-ro latka, taki 10 latek to juz inna bajka.
-
MojaZa rozsadek!
-
kwiaciarkaLemaKwiaciarko, dla EliCzipsy i cole chyba z zalozenia je i pije sie czasem Ale wiem o co chodzilo no niektore dzieci co dziennie jedza czipsy i pija cole a nie tylko czasem ( np. Kuby kolega ze szkoly codziennie ma taki zestaw na 2gie sniadanie do szkoly ) Rany, co tacy rodzice sobie mysla i czym sie kieruja.
-
Kwiaciarko, dla Eli Czipsy i cole chyba z zalozenia je i pije sie czasem Ale wiem o co chodzilo
-
Byalm wczoraj u okulistki z Franiem na kontroli i wyjasnilam kilka watpliwosci. Wada wzroku Frania poglebila sie, dlatego, ze dziecko rosnie i z wiekiem zawsze sie poglebia. Ale dzieki okularom poglebia sie mniej niz gdyby ich nie nosil. Pytalam tez jak to jest, ze Franio bez okularow widzi dobrze, to znaczy ja nie widze, zeby mial problemy ze wzrokiem. Zreszta, u okulistki bez okularow rozpoznaje wszystkie obrazki na tablicy Powiedziala, ze tak czesto jest u dzieci, ze dlugo wada pozostaje niezauwazalna, wykrywana jest dopiero jak jest bardzo duza. Czyli suma sumarum chyba dobrze wszytsko idzie u Franka.
-
Czesc Babeczqo, ciesze sie, ze wczoraj bylo lepiej A jak dzis? Isa, jak sie czuje Ala? Dziubalko, mechanizm wplywu tego "zlego" jedzenia na np. przeziebienie jest taki, w skrocie, ze "opary" czy tresc z brzuszka podraznia gardlo, a w takie podraznione gradlo latwo wnikaja wszystkie zarazki. Nie wiem czy wszystkim dzieciom jedzenie szkodzi, na pewno zalezy to od predyspozycji i stanu brzuszka. Refluksowym dzieciom na pewno szkodzi bardziej niz zdrowym, ale z tego co mowil nasz lekarz zlym odzywianiem mozna "rozwalic" kazdy brzuch. Jego zasady zywienia odnosza sie w sumie w ogolnym zarysie do wszystkich dzieci. Franek ma zaostrzona diete do czasu, jak nie bedzie chorowal to bedzie i nabial mogl jesc i mnostwo innych rzeczy, ktorych teraz nie moze. Ja sie przekoanalam, ze to dziala. Jak leczylam Frania katar syropami i innymi lekami(w ostatnim sezonie, bo wczesniej nie mialam problemow wiekszych z Frania zdrowiem) to sie konczylo wysiekiem w uchu. Teraz lecze Frania katar tylko i wylacznie dieta (przy infekcji diete bardzo trzeba zaostrzyc) i katar znika raz dwa. To znaczy na razie Franiowi, pomijajac poprzedni sezon przedszkolny, katar przydarzyl sie raz, jak opiekowala sie nim tesciowa (wiedziala "lepiej" jak nalezy odzywiac Frania).
-
Isa, spoznione, ale bardzo serdeczne zyczenia imieninowe- zdrowia, radosci, pozytywnych zmian, milosci i szczescia
-
MojaZa zdrowa jesien!
-
Czesc Isa, zdrowka dla Ali fajnie, ze dzis bez placzu bylo Babeczqo, jak Oliwka dzis?
-
Pa, do jutra
-
DziubalaLemaDziubalaLema - podziwiam za konsekwentne trzymanie się diety, ja chyba bym nie dała teraz rady. Powodzenia i buziaki dla Frania za dzielność. A jakbys nie miala wyjscia? Jakbys miala wybor miedzy dieta a choroba? Dalabys rade wtedy Pewnie dałabym radę, bo zdrowie w końcu najważniejsze . Ale tak ścisłe trzymanie diety jest łatwiejsze gdy dziecko jest małe, a im większe tym trudniej, tak mi się teraz wydaje. Na pewno tak jest Dziubalko, ale troche tak piszesz jakbym ja z wyboru stosowala diete a nie z koniecznosci... Latwiej czy trudniej- w sumie to bez znaczenia, bo musze i tyle. Pewnie, ze fajniej byloby,. zeby Franio jadl wszystko- i przyjemniej i znacznie wygodniej. Ale jest jak jest i na razie musi tak zostac. Jesli Franio nie bedzie chorowal na pewno poszerzymy diete.
-
Babeczqo, u nas obiad jest o 11.30 Myslalam, ze Wy tez macie podobnie. Ja Frania na poczatku odbieralam wlasnie o 12, po obiadku. To o ktorej dzieci maja podwieczorek jak obiad tak pozno? U nas podwieczorek o 14.30.
-
kwiaciarka babeczko ja bym poszla dzis o 12 :) Dobra rada, ja tez bym poszla wczesniej
-
MojaZa nasze przedszkolaki! Za adaptacje Oliwki w przedszkolu! Za zdrowy rok przedszkolny i szkolny!
-
kwiaciarka ojej mi tez Go szkoda, a nie moze raz na jakis czas zrobic wyjatku, co by sie dzialo jakby ten budyn wtedy zjadl ( chociaz troszke?). Kwiaciarko, czytalas moje poprzednie posty? Pewnie nic by sie nie stalo, bo tak jak pisalam wczesniej w domu do czasu do czasu "grzeszymy". Ale Franek ma zalecona diete bezmleczna i tak napisalam w podaniu. Jesli dla niego jest przygotowywana inna dieta to trudno, zebym wymagala od pan, zeby raz na jakis czas odstepowaly do diety (poza tym raz na jaki czas? kiedy Franio bedzie chcial?) Poza tym tak naprawde to nie chodzilo o budyn, bo Franek za budyniem nie przepada tylko o fakt, ze mial inaczej niz wszystkie dzieci. W piatek juz nie bylo Franiowi przykro, ze nie dostal jogurtu (ktory lubi zdecydowanie bardziej niz budyn)- ten pierwszy raz byl da niego ciezki. A teraz juz w ogoel jest fajnie, bo panie zgodzily sie, zebym podawala mu podwieczorki, dzis dostal porcje domowych ciasteczek i byl przesczesliwy
-
Isa, ciesze sie, ze dzis bylo bez placzu
-
Babeczqo, U nas tez tak bylo, a zobacz teraz- Franek w weekend nie mogl sie doczekac, kiedy pojdzie do przedszkola Bedzie dobrze, tylko musisz sie uzbroic w cierpliwosc i sily trzymaj sie
-
Czesc Weekend nam minal fajnie, w sobote byla u mnie kolezanka z corcia (kolezanka Frania z przedszkola), wczoraj byli moi rodzice na grilu, milo bylo Francik doskonalil jazde na rowerze, nauczyl sie juz sam ruszac, super
-
Milego weekendu, pa
-
Isa, moze jeszcze sprobuj wyelimnowac marchewke z diety na jakis czas- dziala mocno zapierajaco
-
isa32Lema zazdroszczę, że Franek lubi warzywa. Ala jedynie zje zielonego ogórka. A w ogóle to mamy straszny kłopot. Od niedzieli ma straszne zaparcia wczoraj i przedwczoraj już jej się udało, ale qpka koszmarnie zbita. Macie jakieś sposoby? Jak przez weekend nic się nie zmieni to pójdę z nią do pediatry, a dodatkowo moja mama "podrzewa" temat strasznie, co mnie męczy, bo sama wiem, że to niedobrze, że dziecko ma takie kłopoty. Jabluszka i duzo picia- to mi przychodzi do glowy.
-
isa32Lema to co gotujesz dla Frania? podaj jakiś przykład, z czystej ciekwości, bo mnie się wydaje to okrutnie kłopotliwe. Ale zgadzam się z Tobą, gdybym nie miała wyboru to też bym się dostosowała. Na sniadanie Franio najczescie je: kanapke z miodem lub dzemem (oczywiscie domowym) lub nalesniki z dzemem lub placuszki z jablkami (na bebilonie pepti). Ewentualnie kanapka z mieskiem pieczonym/gotowanym i warzywa, ale to rzadziej, bo Franiowybiera cos slodkiego. Najulubiensze sa placuszki i kanapki z miodkiem. Codziennie je obiad dwudaniowy- zupki je wszystkie (tzn. te ktore lubi, bo np. buraczkowej nie jada) tylko odlewam dla Frania przez dodaniem smietany (choc coraz rzadziej, bo i my nauczylismy sie jesc bez smietany). No i jemu doprawiam wszystko tylko sola i pieprzem Drugie dania- wszelkie kotlety (bo, co ciekawe on moze jesc smazone), schabowe-ulubione Z drugimi daniami nie ma problemu, tylko ziemniaki gotuje oddzielnie, bo dla Frania mam mamine A dla nas ich mi szkoda Kolacja- tu jest zazwyczaj nieslodko, bo najlpiej przed snem nie jesc nic slodkiego. Kiedys chcial jesc bulki z maslem tylko, ewentualnie kopytka, ostatnio hitem kolacyjnym sa kanapki z pomidorkiem na zmiane z kotletem z rybki (filet z ryby rozmrazam, sole, pieprze, obtaczam w mace- Franio uwielbia). Ewentualnie kanapka z mieskiem. Na podwieczorek sa zazwyczaj domowe ciastka (juz znienawidzilam ich pieczenie) lub ciasta domowe (teraz sezon owocowy, wiec mam na zmiane pieczemy hurtowo). No i owoce- wszystkie sezonowe i polskie. Bardzo duzo mama mi pomaga-raz, bo warzywa, dwa, bo zna zasady zywienia Frania i czasem gotuje zupe, odlewa dla Frania, wekuje i ja mam na nastepny dzien zupke dla niego, trzy- robi mi np. domowy makaron. No i te ciasta wypieka. No i weki robi. Bez niej to juz chyba wcale bym nosa z kuchni nie wystawila. Nie jest to takie trudne wcale, tzreba tylko sie przestawic, poczatki byly ciezkie, rozwniez z pobudek egoistycznych, bo my tez z wielu rzeczy musimy zrezygnowac. Ale te pobudki akurat najmniej trudne. A latem do tego dochodzily na sniadanie kapki z twarogiem i miodem albo tosty z serem zoltym. No i lody i pizza raz na jakis czas Na obiad tez czesto spaghetii robie, tylko nie daje sera zoltego. I makaron dla Frania daje ten maminy. A Franio jest super dzielny, najbardziej mnie rozczula jak dostaje od kogos slodycz i mowi: nie moge teraz jesc, bo mam chory brzuszek, oddaje mi i skladujemy to wszystko w szafce na pozniej, jak brzuszek wyzdrowieje.
-
Ale sa tez wielkie plusy tej diety- zeby nie bylo tak czarno. Np. Franio uwielbia warzywa, dla niego super przekaska to schrupac papryke lub ogorka lub marchewke
-
MojaZa udany weekend!