Isa, w przedszkolu to nie wiem jak z chorobami, bo nic panie nie wspominaly, ale u nas wokol wszysyc chorzy, moi rodzice, tesciowa, Antos , bratowa- szok. Franek jakos sie trzyma dzielnie na szczescie, a dzis od rana i mnie drapie w gradle. Ciekawe czy Francik uchowa sie zdrowo, zwlaszcza, ze Franek wczoraj poszalal z jedzeniem.
Hehe, przypomnialo mi sie tak ni z gruszki ni z pietruszki, jak Franek w piatek opowiada, ze robili cwiczenia i ze szlo mu swietnie, bo dla niego to bulka z serem Zna ten tekst: bulka z maslem, ale cos mu sie pokrecilo