Skocz do zawartości
Forum

Lema

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Lema

  1. kwiaciarkaTesciowa dzwonila, bo szukala fenistilu, bo Kube komar ugryzl - slychac bylo jak sie dzieci kloca coraz czesciej im sie to zdarza niestety. Nie znam rodzenstwa, ktore by sie w mniejszym lub wiekszym stopniu nie klocilo Pewnie taki okres nastapil, proba sil. Ja sie z bratek tluklam tak, ze szok, a nie przeszkadza to nam sie dobrze dogadywac teraz
  2. Czesc W piatek nad nasza wsia przeszkal traba powietrzna Cos strasznego, nie do opisania. Trwalo to moze 5, gora 10 min, a w ogole wzielo sie znikad- nagle zerwal sie straszny wiatr, ulewa, grad itp. U nas nie ma zadnych strat, jedyne co sie stalo to oderwalo slizg od Franka placu zabaw, ale nie polamal sie, wiec juz jest na nowo zamontowany. Ale jak zobaczylismy jak zrywa ten slizg tak jakby byl w ogole nie przykrecony to spanikowalismy, ze za chwile tak samo odfrunie nam dach. Na szczescie na strachu sie skonczylo. We wsi duze straty, pozrywane dachy, pozawlalane budynki, no i wiadmomo-mnostwo drzew polamanych i powyrywanych z korzeniami.
  3. Zbieram sie i ja, milego weekendu Do poniedzialku
  4. A propos jeszcze zasad to jedna z siostrzenic L. musiala chodzic spac po dobranocce, nawet jak juz byla duza dziewczynka, na poczatku podstawowki jeszcze na pewno tak chodzila spac. Lato czy nie o 19.30 kladla sie do lozka. Dla mnie to przegiecie.
  5. Dziubalko, milego spotkania z przyjaciolka Asia, udanej imprezy My jutro leniuchujemy, a w niedziele mamy chrzciny
  6. kwiaciarkaDziubalaLema A bieda w tym, ze zazwyczaj on moze mniej niz inni I ze babcia zazwyczaj pozwala na wiecej niz mama U nas też z tym bieda U nas roznie, raz jest tak, ze moje moga mniej niz inni a innym tak, ze moje moga wiecej niz inni. Wyposrodkowane takie. Jak to w zyciu. Franek ma w zabawie na wiecej pozwalane niz niektore dzieci, jest mniej ograniczany chce sie taplac w blocie- tapla sie, mzoe sie brudzic do woli, szalec, wyciagac ile zabawek chce itp. L. ma tylko czasem tendencje do "wolniej", "ostrozniej" i "uwazaj". Natomiast w porownaniu z dziecmi moich kolezanek jest u nas duzo wieksza dyscyplina typu: jedzenie przy stole, telewizje oglada sie na kanapie, a nie stojac przed tv, sa rzeczy, ktorych Franek nie moze brac, a nie sa schowane, bo on wie, ze to nie dla niego, wie, ze nie pije coli, nie je chipsow itp. i nie musze sie z nim kryc, zebym ja mogla zjesc. On nawet nie prosi, wie, ze to dla starszych dzieci i dla doroslych (ma to swoje minusy, bo jak mial chory brzuszek to nie chcial sie coli napic, mowil, ze kwasna, szczypiaca). Nic nadzwyczajnego, ale niestety , w moim przekonaniu niestety, wiekszosc znaych mi dzieci jest wychowywana inaczej. Przyjezdza do nie kolezanka z dzieckiem i jej corka chodzi z kanapka po calym domu. Przyjezdza druga- jej corka stoi przed tv pol metra i je kolacje tak. A Franek w szoku: mamo, jadamy przy stole, mamo, nie mozna stac tak blisko telewizora. A czasami oczywiscie robi scene i tez chce tak, bo kolezanka moze, a on nie. Mi to absolutnie nie przeszkadza, ze jakies dziecko w moim domu biega z kanapka, ja tylko nie wyobrazam sobie, zebym miala taka cierpliwosc i pozwalala Frankowi na takie zachowanie. No i wiadomo- slodycze- u nas sa pod kontrola, nie zauwazam tego zbyt czesto u innych dzieci.
  7. Kwiaciarko, nie zgadzam sie z Toba w kwestii spania w przedszkolu- wychodzac z zalozenia takiego to dzieci tez o roznej porze moga byc glodne i dla tych, ktore nie chca w danym momencie jesc to tez zmuszanie. Dlatego wszyscy siadaja do sniadania czy obaidu,ale jedza ile chca. Tu jest dla mnie analogia- jest ustalona w przedszkolu pora odpoczynku i wszyscy odpoczywaja, ale nie wszyscy musza spac. Gdyby bylo, ze tak kto chce to po pierwsze dzieci rzadko same decyduja sie na odpoczynek,a po drugie co by bylo gdyby jedno chcialo odpoczywac o 12, drugie o 13 itp. W moim przekonaniu przedszkole jest miejscem, gdzie takie zasady musza obowiazywac. Mi by przeszkadzalo, gdyby bylo tak jak za czasow mojego brata w przedszkolu- wszyscy maja spac lub udawac, ze spia, czyli zamykac oczy i nie ruszac sie. To jest naruszenie praw dziecka jak dla mnie. Fakt, ze ja raczej naleze do mniej liberalnych mam pewnie ma wplyw na moje podejscie
  8. A ja jestem za tym, zeby wprowadzac rowne zasady, ale tez w miare mozliwosci byc elastycznym, dawac dziecku mozliwosc wyboru itp. A to, ze jednym jest lepiej a innym nie to Franek juz wie- umie zapytac dlaczego ja mu na cos nie pozwalam, a jakas mama jakiemus dziecku pozwala? Albo babcia mu pozwala, a mama nie? A bieda w tym, ze zazwyczaj on moze mniej niz inni I ze babcia zazwyczaj pozwala na wiecej niz mama Dla mnie dobrym przykladem polaczenia rownych zasad z elastycznoscia jest wlasnie spanie w przedszkolu- wszyscy sie klada, kto zasnie to spi, kto nie to lezy i odpoczywa.
  9. asia78Sloik selera (moze byc z ananasem), kostka sera najlepei wedzonego, ale jak mam zwykly to tez ok, puszka kukurydzy, kostka szynki konserwowej w oryginale, majonez, pieprz, mozna szczypiorek dodac Ok, dzieki, znam taka. Myslalam, ze moze inna, jakas nowa
  10. Asia, poprosze przepis na salatke z selera
  11. Dla mnie tez to dziwne, ja nigdy Franka w pizamy nie przebieralam na spanie w dzien. Kwiaciarko, moze kup Eli jakas nowa pizamke, ktora nie bedzie jej sie kojarzyla z domem? Moze w jakis ciemnych kolorach, bedzie bardziej dresik przypominala? Albo przygotuj stroj do spania, niekoniecznie pizamke- jakas koszulke i bawelniane, wygodne spodenki i w to bedzie sie przebierala? Nie wiem jak jest u Franka, nic o pizamkach nikt nie mowil
  12. Hehe,, przypomnialo mi sie cos Franek maly dyrektor chce rzadzic i czasem mowi np. zrobie cos pod warunkiem, ze Ty mi cos dasz, na cos pozwolisz albo mamo: po pierwsze daj mi to, po drugie daj mi tamto, po trzecie... itp. A wczoraj cos mu sie pokrecilo, przychodzi do mnie i mowi; mamo, po drugie nikt sie mna nie zajmuje
  13. Wczoraj po raz pierwszy zauwazylam, ze Franek ma wymyslonego kolege Bawimy sie, a tu nagle Wojtek do nas dolaczyl, Franek z nim rozmawial, Wojtek czynnie bral udzial w zabawie- mamo, poczekaj az Wojtek pojedzie, mamo teraz Wojtka kolej Smieszne to
  14. Czesc Moi chlopcy dzis w domu razem, bo L. na zwolnieniu z kolanem. A ja na zmiane pogode chyba reaguje jak na przesilenie jesienne, no tak senna jestem, ze nie do wytrzymania. Wczoraj po poloudniu same mi sie oczy zamykaly, przysypialam w trakcie zabawy z Frankiem
  15. Asia, a o ktorej Stefan chodzi spac wieczorem skoro nie spi w dzien? I o ktorej wstaje? Ja bym bardzo chcial miec wolniejsze wieczory, wtedy moglabym caly czas po pracy (oczywiscie poza wyjatkowymi sytuacjami) poswiecic Frankowi, jakby zasnal to zdazylabym za wszystkim i jeszcze mala chwilka dla siebie by mi zostala. Tazke planuje chodzenie spac max o 20 jak skonczymy spanie dzienne.
  16. Zobaczymy jak to bedzie w przedszkolach, moga nas dzieci calkiem zaskoczyc
  17. DziubalaU nas w przedszkolu część dzieci będzie spać, a te które nie śpią będą sobie tylko leżakować i np. książeczki oglądać. Nie ma "przymusowego" usypiania. Ja się cieszę, że Maciuś jeszcze ma drzemki U nas w przedszkolu tak samo A ja bym chciala juz zrezygnowac z drzemek. I Franek chyba tez juz gotow, bardzo czesto prosi o to, zeby go nie klasc w dzien.Ale moja mama bardzo chce utrzymac te drzemki, dla niej to chwila wytchnienia, wiec do czasu pojscia do przedszkola zostajemy przy drzemkach. A w przedszkolu raczej Franek nie zasnie, tak mi sie wydaje.
  18. DziubalaLema - mnie bóle kolan też zaczęły się kiedyś od tego, że bolały przy zgięciu :(. Lepiej działać wcześniej niż potem leczyć coś poważniejszego. Dalas mi do myslenia jakos to bagatelizowalam...
  19. Wszystkiego najlepszego dla Amelki i Vica z okazji urodzin Rosnijcie zdrowi i szczesliwi
  20. Czesc Dziubalko Ja na razie nie wybieram sie do ortopedy, mnie tylko bola te kolana jak kucam/klekam itp., nie jest to mocno dokuczliwe. Zobacze co sie z tego rozwinie. W tym. tyg nie jezdze rowerem, bo pada, na razie pobolewaja mnie, zobacze jak bedzie dalej. Ale mialas zryw sprzataniowy, mnie tak czasem nachodzi, wtedy smigam jak burza. A mam tez taeki dni, ze sobie zaplanuje jakas prace i idzie mi jak krew z nosa
  21. kwiaciarkaLemaAlutko, nie udalo sie L. zrobic usg, bo radiolog na urlopie. Podobno nie ma innej, ktora robi usg kolan w O.o matko, nie do wiary az Ja tez nie moge w to uwierzyc
  22. Kwiaciarko, wszytsko zalezy co dalej sie bedzie dzialo z tym stawem. Ja sie martwie, bo L. przed wyjazdem nad morze mial mocno spuchniete i obolale to kolano, wzial serie lekow p/zapalnych i po kilku dniach od skonczenia lekow wrocilo wszystko. Teraz dostal leki o podobnej sile dzialania, zobaczymy jak bedzie. No i szukam tego usg, zeby zrobil. W najgorszym przypadku zrobi 4 sierpnia, bo wtedy ta radiolog wraca z urlopu
  23. Czesc Kwiaciarko Wielkie dla Eli za to, ze byla taka dzielna
  24. Alutko, nie udalo sie L. zrobic usg, bo radiolog na urlopie. Podobno nie ma innej, ktora robi usg kolan w O.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...