Skocz do zawartości
Forum

jola22

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez jola22

  1. Jestem kochane - w końcu dotarłam do domu. Spędziłam w szpitalu prawie 3 godziny, a potem jeszcze byłam w banku z koleżanka bo jej kartę wcięło, a ona biedna ani słowa po angielsku - generalnie mam dość. Jeśli chodzi o wizytę to już wam piszę - najpierw zbadała mnie położna która stwierdziła że moja dzidzia jest nadal główką do góry - więc wysłano mnie na USG żeby to potwierdzić. Na USG okazało się że moja Juleczka jest główką w dół - tylko jest tak śmiesznie ułożona że dupcie ma pod prawą piersią i naprawdę można się pomylić macając mi brzuch. Lekarz przy okazji ja zmierzył i waga mojego dziecka to.................trzymajcie się wszyscy - 3800 kg. Ja chyba w życiu jej nie urodzę - zostały jeszcze 2 tyg z kawałkiem i jeśli ona przytyje choćby jeszcze gram to mnie rozerwie jak bombę. Wszystkie narządy ok, serducho bije ok, przepływ w pępowinie ok. No i potwierdzone po raz 5 że to mała kobietka - lekarz mi pokazał "HOT-DOGA" między jej nóżkami.
  2. Jak tak czytam o Kubusiu głodomorku to sama zgłodniałam - idę coś zjeść.
  3. Daffodiljola22Daffodil napisz jak sie czujesz, no i jak Kubuś - daje w kość???Teraz już bardzo dobrze. Brzuch boli tylko przy wstawaniu i rozprostowywaniu się, ale nie jakoś strasznie. Od dwóch dni nie biorę nic przeciwbólowego. Pierwsze wstanie po cesarce jest dość przykre, ale później z każdym dniem widać wyraźną poprawę, więc nie masz się co martwić, będzie dobrze :) A co do naszego syneczka, to jego główną "wadą" jest to, że jest okrutnym głodomorem :) Ale dzisiejsza noc nie była najgorsza, budził się co trzy godziny i tylko raz po 40 minutach, więc jeszcze da się znieść. Mam nadzieję, że z każdym dniem będzie coraz lepiej :) Głodomor powiadasz -
  4. Lutka mama to samo - szlak mnie trafia że nie mam co robić - wczoraj poukładałam w szafie, zrobiłam pranie Julki ciuszków (co chwilę sprawdzam czy już wyschły bo bym je wyprasowała). Już męża truje że będę z nim do pracy jeździć w charakterze jego asystentki, ale zgodzić się nie chce.
  5. Daffodilmama2DaffodilDziewuszki moje kochane witam się po dłuższej przerwie :) Wróciliśmy do domu już wczoraj, ale mieliśmy tu mały sajgon, więc nie zdążyłam zajrzeć. Pierwsza kąpiel zaliczona na piątkę z plusem :) Ale tylko dlatego, że wzięliśmy naszego Małego Głoda trochę pod włos i podkarmiliśmy go przed kąpielą. Jak jest głodny to tak się wije i drze, że jakiekolwiek czynności poza karmieniem nie są możliwe :) O porodzie nie będę pisać ze szczegółami, bo myślę, że jest to temat, o którym lepiej porozmawiać, jak wszystkie będziemy to miały za sobą :) W każdym razie mój należał do bardzo ciężkich, zakończył się jak już wiecie cesarką i niestety bardzo się na Kubusiu odbił, bo w pierwszej minucie dostał tylko 5 punktów. Na szczęście po 5 minutach miał już 9, więc pozostaje się tylko cieszyć, że wszystko się dobrze skończyło i jak najszybciej o tym zapomnieć :) Od razu gratuluję wszystkim mamusiom, który już urodziły W wolnych chwilach postaram się Was troszkę nadrobić, przynajmniej parę ostatnich stron :) Stęskniłam się za Wami strasznie I juz widze ze Kubus to cały tata:))) jest piekny a na tym zdjeciu to jak jakis ksiaze A daje pospac w nocy? , noi czy masz pokarm bo po cesarce roznie bywa Pokarmu mam już sporo, ale przyznam, że trochę musiałam powalczyć. Na początku przez całą dobę w ogóle Kuby nie dostałam, więc męczyłam piersi laktatorem. Później dostawałam go tylko na parę godzin, bo jeszcze nie mogłam za bardzo wstawać i trzymałam go cały czas przy cycu, mimo że bardzo niewiele leciało. Dokarmiany był dopiero później. I jak miałam go już cały czas przy sobie, to najpierw dojenie dwóch cyców, a dopiero później w razie potrzeby dokarmianie. Wisiał mi na piersi prawie 24 godziny na dobę, co oczywiście odbiło się na brodawkach :) Ale potwierdzam, że Bapanthen jest rewelacyjny. Wprawdzie dalej mam gwiazdy przed oczami, jak się przysysa, ale przynajmniej nie ma już ranek. Oprócz tego parę razy dziennie piłam herbatkę laktacyjną Hippa i wyszliśmy na prostą. Odkąd jesteśmy w domu nie było potrzeby dokarmiania, więc powoli mleczarnia się rozkręca :) Po cesarce też jest to dość szybko możliwe, tylko więcej pracy trzeba w to włożyć. Dzielna mamuśka - wszystko można jeśli się chce.
  6. A mi wczoraj szczęka trochę opadła - bo szwagier z siostrą powiedzieli że Julka w prezencie od nich dostanie łóżeczko - my mamy sobie tylko wybrać jakie.
  7. lutkajola22Lutka ja czekam na fotyhehe proszę:Daffodil dobrze ze jesteście w domu :) Kubus przecudny!!!! Co do appgar: ta skala tak naprawde nie ma większego znaczenia, to tylko wstępne okreslenie stanu noworodka. Gin do którego czasem chodzilam urodził sie miesiąc przed czasem i dostał 1 pkt. Czyli mały krzykacz glodomoreek po mamusi jesli dobrze pamiętam? :) Lutka śliczny kącik - bardzo mi sie podoba pościel - Julkowy kącik to pikuś.
  8. Daffodil napisz jak sie czujesz, no i jak Kubuś - daje w kość???
  9. No to teraz czekamy na Katję - tylko ona się nie odmeldowała - Katja gdzie jesteś???
  10. DaffodilDziewuszki moje kochane witam się po dłuższej przerwie :) Wróciliśmy do domu już wczoraj, ale mieliśmy tu mały sajgon, więc nie zdążyłam zajrzeć. Pierwsza kąpiel zaliczona na piątkę z plusem :) Ale tylko dlatego, że wzięliśmy naszego Małego Głoda trochę pod włos i podkarmiliśmy go przed kąpielą. Jak jest głodny to tak się wije i drze, że jakiekolwiek czynności poza karmieniem nie są możliwe :) O porodzie nie będę pisać ze szczegółami, bo myślę, że jest to temat, o którym lepiej porozmawiać, jak wszystkie będziemy to miały za sobą :) W każdym razie mój należał do bardzo ciężkich, zakończył się jak już wiecie cesarką i niestety bardzo się na Kubusiu odbił, bo w pierwszej minucie dostał tylko 5 punktów. Na szczęście po 5 minutach miał już 9, więc pozostaje się tylko cieszyć, że wszystko się dobrze skończyło i jak najszybciej o tym zapomnieć :) Od razu gratuluję wszystkim mamusiom, który już urodziły W wolnych chwilach postaram się Was troszkę nadrobić, przynajmniej parę ostatnich stron :) Stęskniłam się za Wami strasznie Daffodil no w końcu jesteś. Kubuś witamy cię przystojniaku - jesteś słodziutki.
  11. pat-khej kochane, melduje sie w dwupaku... jedziemy dzisiaj na usg. trzymajcie kciukiJola30 witaj w domku, cycuchy rusza z mlekiem na pewno! Wrzucaj fotki Nikusia :) Juz są zaciśnięte.
  12. Ok ja spadam jeszcze pospać - pa kochane.
  13. mama2Gunia jak fajnie ze sie odezwałas , czekamy na szczegoly z Twojgo błyskawicznego porodu :)) Z tymi piersiam to naprawde jest problem na poczatku ale to nic w porownaniu jak potem jest fajnie przystawic do cycusia małego bączka:))Ja zasnełam o 3.30 i spałam do 6.30 bo Klaudia znow kaszlała , w piatek bedzie miala czyszczenie zatok a potem jak nie pomoze to ta autoszczepionka w Krakowie , juz mam dosc tej pieprzonej bakterii co za kurestwo sie jej przyplatało brak słow ta choroba nie tylko wykancza mnie finansowo ale psychicznie tez bo cały czas ja lecze a tu o grudnia NIC poprawy!!!!!!!!!!!! Mama2 no to się wyspałaś kobietko - współczuje. A co tych cholernych chorób i bakterii to ja tez pewnie miała bym dość - oby to czyszczenie zatok pomogło - w dupie z kasą, ale najgorsze to że człowiek chce pomóc i nie może. Mojej siostry syn (5 lat) w marcu miał wyciętego 3 migdała, (siostra miała nadzieje że choć trochę przestanie chorować po tym zabiegu) i co ??? Dzwonie do niej w sobotę a ona mówi że na dobre wycofała go z przedszkola bo znowu się zaczął meksyk - ropne zapalenie gardła. To biedne dziecko ma więcej plomb w zębach niż ja - zęby mu się psuja po antybiotykach które non-stop łyka.
  14. EwciaaJOlcia30 witamy w domuja się witam wtorkowo,nadal w dwupaku, coś niemoge spać, noc niezbyt przespana b mam bóle okresowe od wczorajszego wieczoraj az do teraz i nadal trwają....a skurczy brak.....wpadłam zobaczyć czy nikt nie rodzi i spadam się położyć dalej może usne Ewciu dziś twój termin - więc to ty powinnaś nam napisać że jedziesz na porodówkę. Pamiętaj - spokój wodza jest bardzo pomocny - może dziś, a może jutro i twoja królewna będzie przy Tobie.
  15. I ja się witam moje żuczki. Noc w miarę - tylko te wycieczki do łazienki są dobijające, ale już niedługo. Jola30 super ze w końcu się odezwałaś – bądź cierpliwa a zobaczysz że Nikuś zacznie ssać cyca. Na pewno niedługo i ty dojdziesz do wprawy i wszystko się ułoży. Witaj z powrotem.
  16. lutkatak naprawde to nie ma czym sie chwalić - moj kącik (przepraszam Szymusia) nie dorasta Julkowemu :) Jutro pstrykne :)Ok zmykam, może ta noc będzie lepsza od poprzedniej? Dobranoc mamunie :* Ja też spadam – muszę Birth Plan napisać na jutrzejsze spotkanie z położną. Jutro czekam na fotki – na pewno kącik Szymusia też jest śliczny. Zaglądnę pewnie jeszcze przed zgaszeniem światła.
  17. lutkadzis wygotowałam butelki i skusiłam się choć miałam inne plany załozyć pościel do łóżeczka. A niech się kurzy :) Lutka nakryj kocem i nie będxie się kurzyc, no i dawaj foty
  18. lutkaa jak to robisz? Bo ja ze wstydem przyznam, ze kilka razy po prysznicu nacierałam je ręcznikiem i nic ponad to :/ Ja robię to taką myjką do ciała (taka z siateczki) - powinno się sizalową, ale dla mnie to, to już totalny hardkor. I też muszę się przyznać że nie robię tego regularnie
  19. lutkaech to karmienie.. podobno pierwszy tydzien jest dlapiersi najgorszy. masz maśc na sutki te którą mam2 polecała?dziewczyny które jeszcze nie urodziły: mamy troszke czasu na zahartowanie sutków moze warto to robic? Lutka pewnie że warto - tylko mi jakoś to opornie idzei, bo do miłych to ni należy.
  20. No i stęskniłyśmy się strasznie, ale niestety poza Mamą2cor i Tobą (która dopiero wróciłaś ze szpitala) reszta wyparowała- piszę o Tych kobietkach co już mają swoje maleństwa
  21. gunia43Juz jestem. Dziekuje za komplementy w imieniu Maksia. Wybaczcie, ale pierwszy dzien w domu i wizyta przyjaciolki plus Maksio w centrum uwagi i jakos tak minelo, ze nie mialam czasu zajrzec. Pozy tym napieprzaja mnie cycki tak, ze hej. Do wczoraj niemialam wcale pokarmu a te baby w szpitalu kazaly mi Maksia caly czas przystawiac do pustych piersi i mam juz sutki zrujnowane, bo biedak tak ssal z glodu, ze az ciarki mnie przechodzily i lzy plyneöy a one kazaly delej i dalej. Gunia no w końcu jesteś - pisz kochana co u Ciebie bo my tu wszystkie czekamy.
  22. No tak wszystkie pomknęły spać - a ja z nerw układam w szafie- po raz 20 w tym roku.
  23. Ewciaaza mnie też prosze o kciuki jutro mam wizyte w szpitalu u mojego gina, ciekawe co powie, już niemoge się doczekać Pewnie że kciuki będa za Ciebie Ewcia i za Kirę.
  24. lutkaJolcia o ktorej masz wizytę? O 11-30 czyli w Polsce 12-30
×
×
  • Dodaj nową pozycję...