Skocz do zawartości
Forum

jola22

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez jola22

  1. Katja koniecznie pochwal sie jak było w szkole rodzenia - jestem bardzo ciekawa.
  2. No i jeszcze pochwalę się moimi nowymi zdobyczami - muszę przystopować, bo Julka będzie mieć same portki.
  3. Daffodiljola22To i ja witam się kobietki.Pużno dziś, bo musiałam dojść do siebie po cholernie męczącym dniu w pracy...........myślałam, że do domu nie dojdę. Rozbolały mnie tak strasznie plecy (ból wszedł mi w biodra), że ledwo powłóczyłam nogami, do tego brzunio, ech szkoda gadać. Przeklinam tą moją robotę już chyba 1000 raz dzisiaj. Do tego w autobusie był taki tłok, i nikt k..........a dupy nie ruszył. No ale teraz czuje się już lepiej, więc jestem. Jola biedulko, dobrze, że koniec marca już blisko... Daffodil żebyś wiedziała - ja już dni odliczam - mam dość. A tak w ogóle to wczoraj byłam w markecie i stały w pudle żonkile na sprzedaż - a na pudle był napis British Daffodil - od razu pomyślałam o Tobie, i aż sama do siebie się uśmiechnęłam.
  4. Gunia - Maksio to już duży chłopak - aż mam banana na twarzy. Lutka i twój szkrab też ładnie rośnie - super.
  5. Mama2corun - ty co trochę to młodsza - gratulacje z okazji 40-stki.Daffodil i dla Ciebie gratulacje z okazji 50-tki.
  6. To i ja witam się kobietki. Pużno dziś, bo musiałam dojść do siebie po cholernie męczącym dniu w pracy...........myślałam, że do domu nie dojdę. Rozbolały mnie tak strasznie plecy (ból wszedł mi w biodra), że ledwo powłóczyłam nogami, do tego brzunio, ech szkoda gadać. Przeklinam tą moją robotę już chyba 1000 raz dzisiaj. Do tego w autobusie był taki tłok, i nikt k..........a dupy nie ruszył. No ale teraz czuje się już lepiej, więc jestem.
  7. katja79no hej babeczki ja juz jestem Maja zdrowiutka wazy 1800 wszystko wyglada bardzo ladnie tzn serduszko zoladek i nerki i wszystkie przeplywy straszna z niej wstydziocha nie chciala odslonic buziaczka i nie mamy zadnej ladnej foteczki tylko cipuszke ledwo widoczna ogólnie lekarz powiedzial ze jest drobniutka no i glówke ma na dole( jak zwykle zreszta bo nigdy nie miala na górze) Katja no to super - Majeczka zdrowa, wisi główką w dół, no i juz duża kobietka z niej. Cieszę się bardzo
  8. mama2corunPatka lubi nielubi bedzie jeszc siostra mi podsunela ze metoda kar i nagrod wmuszac jedzenie i juz,niema innego wyjscia ja poprostu sie czuje jakbym zawiodla jako mama... Mama2corun jak mozesz tak pomyslec - przeciez twoja corcia jest traktowana jak królowa. Podaje linka o żelazie. Źródła żelaza w diecie, Warto wiedzieć > Źródła żelaza w diecie Wielkie buziaczki dla Ciebie.
  9. A ja wróciłam właśnie z zakupów spożywczych – i teraz zajadam się tostami z dżemem, piję kawkę a na deser mam mus czekoladowy. Mama2 ja jak coś to jestem laska na 106 no bo tyle mam w pasie. No i skąd ty wygrzebujesz te śliczności – chyba znowu coś na Allegro wygrałaś. Super te bodziaki, no i ta koszulka – wszystko extra. Jola30 ty kobieto pędź do lekarza – to nie przelewki. Dzwon do koleżanki i do szpitala. Mama2corun – jak dobrze ze dzisiaj miałaś tą wizyte. Teraz to tylko lezonko – zero sprzątania i takich tam, pełen relaks. Gorące buziaki – trzymaj się kobietko.
  10. lutkaNo niestety to normalne ze denerwujemy się przed kazdą wizytą, ale to nie wszystko - tak już będzie do końca naszego zycia!!!!!A z bizonem to proszę nie przesadzać - ktos już kiedyś napisał, ze wszystkie majówki to niezłe laseczki :) Zgadzam sie z Toba Lutka - laski z nas na 102
  11. Powiem wam że ja już rozumiem dlaczego ciąża trwa 9 miesięcy - pewnie nie dokonam żadnego odkrycia stulecia. Mi to 9 miesięcy daje bardzo dużo - psychicznie mogę się przygotować do tego wielkiego dnia. Mój mąż też tego potrzebował - powoli się rozkręcał, a teraz to już na całego daje czadu. Czasami aż mnie zaskakuje.
  12. isabelajola22isabelaJola22 nie ma co sie bac. "Milo weszlo - z trudem wyjdzie", ale jakie szczescie w obu przypadkach ;)Isabela ja tak bardzo się nie boję,raczej odważna jestem i odporna na ból, bardziej martwię się o mojego męża - on jest straszny nerwus (kochany człowiek, ale szybko się denerwuje, i szybko stygnie). Jak pojedziemy na porodówkę i przyjdzie mu czekać, a ja w bólach to on tam chyba zrobi ro...........che. Jola, to bedzie tak wazny dzien dla Was, ze maz bylby egoista skupiajac Twoja uwage na sobie. Nie przejmuj sie, jestem pewna, ze zachowa sie jak prawdziwy twardziel i bedzie Cie wspieral. Nie boj sie. Ja przeszlam porod juz 2x oba byly okropne, wiem, ze teraz jestem starsza, dojrzalsza i czasy sa inne i ten nadchodzacy porod bedzie inny, przede wszystkim beda przy mnie bliscy :) - TO NAJWAZNIEJSZE. Wiem, ze bedzie dobrze. Isabela źle mnie zrozumiałaś - mi chodziło o to że jak już się zacznie i oni np. będą chcieli mnie odesłać do domu, albo będę długo czekać na położną to on zrobi roz.............che czemu tak długo i czemu ja cierpię. On cały czas powtarza że boi się że jak cokolwiek złego będzie mi się działo to przywali pierwszemu lepszemu lekarzowi - to są żarty oczywiście,(nigdy by tego nie zrobił) ale on bardzo się o mnie martwi.
  13. mama2:jola22Mój mąż wczoraj poruszył kwestię porodu, a raczej tego co może się wydostać na zewnątrz poza dzidzią - wiecie o co chodzi. No i on mówi do mnie tak -czy to się może zdarzyć no i co będzie jak lekarz dostanie tym w twarz???? Wyobraźnie ma niesamowitą. Więc ja mu na pocieszenie żeby się nie martwił bo będzie stał przy mojej głowie i jego nie dosięgnie Ale wyobraznia Oj tak wyobraźnie ma niesamowitą. Powiem wam że męża to mam super, nie ma tematów tabu pomiędzy nami - i wiem że jeśli cokolwiek niespodziewanego się zdarzy przy porodzie to nie będzie obciachu. Znam pary które kochają się po ciemku, albo nie zrobią przy sobie siku - bo się wstydzą.
  14. Daffodiljola22Wiecie co - w moim szpitalu można rodzić nawet w T-shircie. Daffodil przecież jak będziesz rodzić to będziesz musiała odkryć pupę - inaczej się nie da, a potem się przebierzesz w swoją długa koszulę i luzik.Tak, ale chodzi mi bardziej o ten czas w sali przedporodowej, kiedy będę się na piłce wyginać, ćwiczyć przy drabinkach itp :) Wolę nie świecić tyłkiem przez kilkanaście godzin :) Na sali porodowej, to już mi wszystko jedno będzie :) Daffodil zdążysz się przebrać - a wyginać możesz się np w spodniach dresowych, potem portki siach w dół i na łózko:36_1_19::36_1_19:
  15. Mój mąż wczoraj poruszył kwestię porodu, a raczej tego co może się wydostać na zewnątrz poza dzidzią - wiecie o co chodzi. No i on mówi do mnie tak -czy to się może zdarzyć no i co będzie jak lekarz dostanie tym w twarz???? Wyobraźnie ma niesamowitą. Więc ja mu na pocieszenie żeby się nie martwił bo będzie stał przy mojej głowie i jego nie dosięgnie
  16. Wiecie co - w moim szpitalu można rodzić nawet w T-shircie. Daffodil przecież jak będziesz rodzić to będziesz musiała odkryć pupę - inaczej się nie da, a potem się przebierzesz w swoją długa koszulę i luzik.
  17. isabelaJola22 nie ma co sie bac. "Milo weszlo - z trudem wyjdzie", ale jakie szczescie w obu przypadkach ;) Isabela ja tak bardzo się nie boję,raczej odważna jestem i odporna na ból, bardziej martwię się o mojego męża - on jest straszny nerwus (kochany człowiek, ale szybko się denerwuje, i szybko stygnie). Jak pojedziemy na porodówkę i przyjdzie mu czekać, a ja w bólach to on tam chyba zrobi ro...........che.
  18. A jak już pierwsza z nas się rozpakuje to chyba reszta będzie siedziała jak to Katja mówi w szafie ze strachu. He ,he ale będzie akcja jak pierwsza z nas pojedzie do szpitala - chyba wszystkie będziemy rodziły razem z nią, i z nerw wyrywały sobie włosy z głowy.
  19. Boże dziewczyny jak tu już takie intensywne rozmowy o porodach to mi sie jakoś dziwnie robi. Ja i tak będę rodzić na końcu no bo w okolicach 20 maja, ale wydaje mi się że zostało jeszcze tyyyyyyyyyyyyyyyyylllllllllllllllllleeeeeeee czasu - jak by to był 11 tydzień a nie 31. Zaczynam się bać.
  20. To i ja witam się czwartkowo. Jeszcze dziś jestem w domciu - jutro już do pracy niestety. Musiałam się szybko ewakuować z łóżka bo dopadł mnie tak wielki głód że myślałam że zakrętu do kuchni nie złapię - ale kryzys już zażegnany, i jetem z powrotem Ewcia mam nadzieję że biegunka szybko przejdzie - może to tylko lekka niestrawność. Ale jak będzie cię dłużej trzymać to pędź do lekarza. Gunia ty tu nas chyba okłamujesz - jakie 12 kilo na plus, przecież ty laska pierwsza klasa jesteś, no i ta koszula śliczna.
  21. lutkaDzieńdobry kobietki. Dziś zanim poczytam co naskrobałyście muszę się wyżalić :(Wczoraj w szkole rodzenia położna opowiadała o porodzie, o tym jak się zaczyna itp. Wspomniała o tym, ze jeśli ruchy nagle stają się słabsze lub takie zrywne-szybkie i nagłe to trzeba powiadomić szybko lekarza lub jechac na izbę przyjęć. Po zajęciach podeszłam do niej mówiac ze mój Szymek tak czasem sie porusza - w sensie tak szybko i zrywnie. Powiedziała ze moze taki ma styl ruchu ale zeby dla spokoju powiadomić o tym lekaka prowadzącego. Wykorzystałam fakt ze była środa i pojechałam do gabinetu mojej ginki. Weszłam razem z zapisaną dziewczyną i zapytałam lekarkę czy mogę zadac jedno pytanie. Powiedziałam co i jak. ona zapytała który to tydzień, pogłaskałą po brzuchu i stwierdziłą zeby się neipotrzebnie nie denerwować i ze wszytsko jest ok. Wyszłam, podziękowałam i chwilę później się rozwyłam jak bóbr. Mogła chociaż zaproponowac USG kontrolne - zeby mnie uspokoić - poczekałabym przeciez i weszłabym jako ostatnia. A tu nic. Dobrze ze jutro ide do innego gina, ale jak o tym pomyślę to ryczec mi się chce. Przeciez ona mnie prowadzi, kasę zostawiam u niej co miesiac, to moje pierwsze dziecko a poczułam sie totalnie zlekceważona. Byłą uprzejma jak zawsze ale stałyśmy przy otwartych drzwiach i widziałam, ze spięło ją to że weszłam z inna pacjentką. Tu chodzi o moje dziecko przeciez!!!!! Ech znów ryczeć mi się chce. Lutka co za bezduszna kobieta z tej ginekolog - wiesz ja myślę ze na następnej wizycie powinnaś jej powiedzieć co o tym myślisz. Płacisz jej grubą kasę a ona cię lekceważy. Nie płacz bo Szymuś będzie smutny - pójdziesz na USG do tego drugiego gina to wszystko się wypytaj. Buziaki dla ciebie ogromne.
  22. Jola30O Jezu jak ja sie czuje nie spie wogule juz nie wiem co ze soba zrobic mam wymioty i bole okresowe,wstalm bo juz nawet samo lezenie mnie boli nie wiem co sie dzieje M.spi on ma mocny sen ale nie wiem jak nic mi sie nie poprawi chyba pojade na pogotowie. Jola30 mama nadzieje ze już lepiej się czujesz - z tymi wymiotami to coś nie tak. Chyba powinnaś skontaktować się z położną. I fajnie że zdecydowałaś się na szkołę rodzenia.
  23. No to chyba jest jednak dobry pomysł z tą pracą. Mama2 ja boję się pomyśleć co ty jeszcze wymyślisz. W pracy to przynajmniej siądziesz na dupci i nic ekstremalnego nie wymyślisz.
  24. mama2wlasnie wcinam fasolke z kefirem ciekawe jak moj uklad trawienny to zniesie hihi Mama2 nie wywołuj wilka z lasu:36_1_19::36_1_19:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...