Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Dominika75

Użytkownik
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Zawartość dodana przez Dominika75

  1. Witajcie, W mojej miejscowości (Gdańsk)w kilku sklepach Biedronki w ciągu ostatnich kilku dni zmieniono metalowe wózki do zakupów. Zamontowano w wózkach metalową przegródkę , brakuje również rozkładanego siedzonka metalowego dla dziecka. Nie wiem jak Wam, ale dla mnie to duże utrudnienie....jestem mamą dwójki maluchów. Często robię zakupy w tej sieci bo mam blisko. Dotychczas nosidełko z 3 miesiączną córeczką wkładałam do wózka a synka 2 letniego do siedzonka w wózku i jakoś dawałam sama rade ogarnąć zakupy i dzieci i przetransportować wszystko do samochodu.Teraz zostałam tego pozbawiona. moje nosidełko wchodzi tylko na góre wózka, chwieje się i jest niestabilne więc jedną ręką musze je trzymać by nie wylądowało na ziemi razem z dzieckiem a drugą zakupy. nie ma mowy bym mogła zabrać ze sobą na zakupy mojego dwulatka..bo nie wejdzie już do wózka a nie będę w stanie go utrzymać bo trzeciej ręki nie mam..dziś musiałam poprosić mamę by została z dziećmi bym mogła zrobić zakupy. na dłuższą metę sobie tego nie wyobrażam..szkoda, ale chyba będę musiała jeździć do innego sklepu. rozmawiałam dziś z kilkoma spotkanymi mamami w sklepie które mówią to samo co ja...jednej udało się wcisnąć nosidełko do wózka ale nie miała już miejsca na zakupy- została tylko ta mała przegródka gdzie niewiele wejdzie. Zdecydowałam się zadzwonić do spółki zarządzającej Biedronką, mam czekać na odpowiedź na mojego maila w tej sprawie. no cóż, mam jeszcze inny sposób bym mogła zrobić tam zakupy: będę zostawiać mojego bardzo ruchliwego dwulatka i beczącą 3 miesięczną córeczkę u kierownika sklepu w "kanciapie" pod ich opieką ;-) szykujemy się też z koleżankami na zakupy w Biedronce, będzie nas około 20 a dzieci dwa razy tyle, większość radośnie brykających po sklepowych regałach...może to coś da do myślenia osobie która zdecydowała się na wprowadzenie takich zmian??? jak ktoś ma ochotę się przyłączyć do biedronkowej "akcji" w Gdańsku to zapraszamy!!! ;-) Co Wy o tym myślicie?
  2. hej! tak to bywa ,że każda ciąża inna, he he . ja tez 2 lata temu zasuwałam do końca bez problemu a teraz ledwie chodzę już i jęcze i odliczam każdy dzień. ale nie ma zmiłuj się , synkiem 2letnim zajac się muszę no i córe 14 letnią przypilnować tez czekam teraz na córeczkę;-)
  3. Hej Dziewczyny! Pozwolicie,że napisze tu kilka słów. podczytuje Was troszkę od dłuższego czasu i trzymam kciuki za udane porody! Chciałabym jednak skrobnąć kilka słów do Alfy;-) Dość dawno temu, czytałam Ciebie w w tym innym, smutnym wątku, potem radość,że się udało i tak jakoś zapadłaś mi głęboko w serducho;-) i cały czas podglądam Cię ;-) tutaj , cichaczem dzieląc z Tobą radość ;-) Gratuluje i chciałabym,żebys wiedziała,że jest taka jedna Dominika, która ciepło o Tobie myśli Udanego dnia Marcówki!
  4. Hej Rene! ale masz ładny brzusio;-) Pozdrawiam
  5. Koronek!!!! Zasypało Cię w Zakopcu??? Odezwij się
  6. a ja wstałam pół godziny temu dopiero. Dawidek też ;-) Magart, jak tam noc u Was? lepiej Wam? My wczoraj rozbieraliśmy choinkę bo już szlag ją trafił. Tzn. Sławek z Młodym rozbierali a ja dopingowałam ich z pozycji kanapy;-) Novika, poszło na priv u nas wczoraj była kolęda, taki ekspress..ksiądz wpadł i wypadł, dał obrazek Dawidowi, córce zostawił, wpisał jej się do zeszytu z religii i sruuuuu, he he Koronek, dziś z Zakopca wraca , pewnie się odezwie ;-) dotelniona i wypoczęta;-)
  7. Magart a Dawid właśnie kupe do wanny zrobił...eee, ratunku usłyszałam tylko z łazienki od Sławka...sytuacja opanowana już, ha Leczcie się kochani, my już wreszcie zdrowi...ciekawe na jak długo
  8. novika gofra Ci wysłałam na priva ;-) mniam,mniam
  9. hej Dziewczyny! Wszytko było ok. więcej nie napisze na ten temat, bo jak się okazało moje wypowiedzi na forum przechodzą przez cenzurę byłego męża. Dziękuje za wsparcie i trzymanie kciuków ;-) A u nas miło i spokojnie, Dawidka tata kąpie właśnie a córka pojechała na weekend do taty. ale novika fajnie macie w Anglii...Julka by się pewnie cieszyła gdyby jej szkołę zamknęli ;-)
  10. o matko Magart, teraz znów Was dopadło..współczucia. kurujcie się! ja tam syndromu wicia gniazda jeszcze nie mam.. malowałam dekoralem 2 lata temu i zadowolona jestem bardzo a teraz uciekam , dziś sprawa w sądzie o egzekucje kontaktów, moi świadkowie zeznają, troche mam stresa bo to jednak emocje, ale powinno być ok. nigdy eksowi nie utrudniałam, wręcz przeciwnie a jemu odbiło dosłownie. aż głupie to,ale zaczynam miec podejrzenia ,że brakuje mu kasy na swoją niunie (niunia ma 21 czy 22 lata, hi hi) i stąd pomysł by ode mnie wyciągnąć. mam nadzieje,że się myle bo to byłoby okropne,że córka ma takiego tate. trzymajcie kciuki za mnie, o 13 sprawa,ale musze jeszcze pare rzeczy przygotować Domi
  11. magart brzusio śliczny, jakie 80 kg?? nie wierzenovika wiesz,ze wyobrażałam sobie Ciebie podobnie jak wyglądasz ;-) i brzusio też ładny! to mnie jest zdecydowanie więcej od Was...a jak Ty Judyta? kurcze musze czas znaleźc i te fotki wrzucić to zobaczycie magart ma racje z mebelkami dla dziecka...mój Dawid porysował mi nowe białe piekne meble w dużym pokoju...dlugopisem i nie chce zejść...i małpiszon wie,że rysuje się na kartkach, ale potrafi "cichcem" maznąć szybko i zwiewa...chowając za siebie długopis czy mazak a potem mi pokazuje, rokłada rączki, robi smutna minke i mówi : mama...oooo, swoją szafę i komode też załatwił, ale na szczęście mazakiem wiięc to schodzi
  12. Koronek, ja w Zakopcu byłam ostani raz ze 4 lata temu z Julia na nartach. Byłyśmy pare razy na krupówkach na jedzeniu ale z uwagi na kase znalazłam taki fajny bar 'mleczny"obok dworca pkp i tam obiadokolacje jadałysmy smaczne, bo w czasie obiadu to na stoku szalałysmy a tam kanapki , herbata z termosu i ewentulanie jakies frytki czy kiełbasa z rożna
  13. ale wyszła dyskusja o teściówkach;-) ja mam dwie. Byłą i przyszłą. Była tesciowa a babcia Julii to osoba bardzo aktywna życiowo;-) wiekszosc zycia 'wychowywała" dzieci mając do pomocy, panią do sprzątania, nianie,panią do masażu ( z tej to i ja korzystałam , he he) i pania do gotowania tez bywało. Duzo podrózowali z mezem i dzieciakami, mieszkali kupe lat w Nigerii.Dzieci wychowała tak,że mają ją teraz glęboko gdzies (ma 3, w tym mojego byłego meza), owszem pokończyli wszyscy studia i tyle. liczy sie u nich tylko kasa i jakie kto ma wyksztalcenie. Zero innych wartości.jedynie siostra mojego byłego wyszła na ludzi. zwiala na studia do w-wy i tam została do dziś (jest w moim wieku), zrobiła terapie bo w domu była przemoc ze strony tescia. taka to była bajka;-) na zewnątrz musi byc super, pieknie, szczęsliwa rodzinka z olbrzymią kasa a w rodzinie jeden wielki "brud". Jest b. apodyktyczna, wszystko wie najlepiej a mi na poczatku zabrakło asertywnosci o której novika pisała i dałam sobie wejsc na głowe. obecnie to sie zmieniło,jednak jak nie zgodze się z jej zdaniem to potrafi mi przez tel pieknego 'bluzga" rzucic ;-) ja jej tylko współczuje i tyle i robie swoje. Mam z nią kontakt,nawet niezły z uwagi na julie. one maja swoją pasje obie- konie. Zresztą to tesciówka zaszczepiła w Julii ta miłosć, która trwa juz 10 lat. Co roku tez jeżdża na tydzien w czasie wakacji gdzies i córka wraca zadowolona, chociaz babci nie kocha tak jak mojej mamy;-). Zalezy jej na Julii, bo ma jedną wnuczkę i raczej nie zapowiada sie na więcej... a obecna "przyszła' tesciowa' to przeciwieństwo byłej. skromna, spokojna kobieta, która całe życie cięzko pracowała wychowując z meżem trzech synów. robi cudowne weki, ma swoja działkę, nie wtraca sie w żaden sposób do wychowania Dawida czy naszej rodzinki, lubi Julie, moge na niej polegac jezeli poprosze by przyjechała zostac z Dawidem a mieszka w Rumii to jest kawałek od Gdańska to potrafi o 5 wstac by być u nas na 8..dlatego nie wykorzystuje jej czesto bo ma 70 lat. no i skarpety wełniane robi takie bombowe;-), pościel mi piękną poszyła i takie różne tam. Jak babacia prawdziwa ;-) u mnie baby boom był 2 lata temu , jak z Dawidem w ciazy byłam. Teraz jest spokojniej. może to wiek jednak, bo chyba jestem najstarsza z Was ;-) ;-) ja zaczynam od wczoraj do zdrowia wracac, noc juz spokojnjesza, ze dwa ataki tylko miałam kaszlu, katar spojnie już, oko nie ropieje. Wczoraj wieczorem mała dawała popisy mocno, Julia ze Sławkeim wyczuli reką na brzuchu;-) a ja tak odruchowo zaczełam o niej myślec "Ami" od Amelki..więc moze jednak Amelka będzie... To z nas tylko Judytka nie zna płci jeszcze?? a reszta to dziewczynki?? Mam wrażenie ,że Elfka się na nas obraziła, szkoda. no ale jesli tak to jest to jej decyzja. Ide Dawida budzic bo spi od 20 a juz prawie 09:00. Julka poleciała już do szkoły.
  14. faktycznie nie skojarzyłam, ale może to i od sterydów..dobrze,że tylko na 2 tyg mam te wziewy nie dość ,że źle mi chorobowo to te dodatkowe kg jeszcze a żeby było smiesznie to przed chwilą usiadłam sobie na kanapie (mamy taką sporą, solidną, mocną) i gruchnęło coś...a ja w tym samym momencie znalazłam się na podłodze...dokładnie szlag trafił taki metalowy, solidny wspornik...przez moment rodzinka zaniemówiła, ja też...zdążyłam tylko powiedzieć,że bez komentarzy prosze i jak na komende wszyscy rykneliśmy śmiechem. Sławek naprawił ja już, a mi przynajmniej humor trochę sie jednak poprawił od śmiechu oj, kochajcie mnie dziewczyny, kochajcie bo jest co kochać, he he. też pocieszam się,że raczej dośc szybko gubiłam kg po ciazy, więc mam nadzieję,że tym razem będzie podobnie Judytka, ja tez z pęcherzem nie nadaje się na dłuzsze spacerki teraz spokojnych snów Wam Laski życze!
  15. 14 lat temu tez sporo było Julii i Zuź, Len chyba nie. w kazdym razie ja tam zawsze chciałam miec Julie no i mam;-) czpeczki po kąpieli?? faktycznie ktos tu miał to na liście. ja nie używałam. o ile się orientuje to nikt z moich znajomych tez nie używał. zimny wychów stosuje, hehe , chyba,ze Sławek się wtrąci i na maksa kaloryfry odkreca i okna zamyka, eh. jak będe miała chwikę to wstawie fotki. Dziekuje za 'namiary' jak to zrobić. novika, 37,3 to juz żadna goraczka, spokojnie u nas mase śniegu nadal, własnie córka wróciła z sanek z Dawidem, bo Sławek w pracy dziś znów. a ja w domu siedzę, załamana jestem ta swoją chorobą. kolejny antybiotyk , sterydy i nie ma poprawy zadnej...noc kolejna tragiczna za mną. w dodoatku dzis rano wstałam spuchnieta na twarzy okropnie i oko mi zaczeło lekko ropieć;-( ;-(, teraz już lepiej ,ale jest podrażnione. wyglądam jak obraz nędzy i rozpaczy. ja mam 12 prawie 13 kg na plusie, wiec prosze mnie nie dołować tymi 7 czy 9 kg;-) w ciazy zawsze mocno tyje a normalnie waże z 55, 56 kg, więc norma do fryzjera się umówię chyba w tygodniu by sobie humor poprawić
  16. aaaaa...ponawiam moja prośbę...jak któraś z Was będzie miała chwile, npaiszcie mi proszę jak fotki zmniejszyć bym mogła je zamieścić na forum Dzięki
  17. novika chyba trochę tak ;-) czyzbym była zbyt mało kreatywna, he he. O Lili to moja córka mówi a Matylde od Ciebie zgapiłam... ale jakie będzie to tez nie jest na 100% jeszcze byłam u lekarza, niestety konieczny drugi antybiotyk i dostałam takie wziewne sterydy ;-( można je w ciazy stosować w Gdańsku nareszcie porządnie "zaśniezyło' od wczoraj. Julia była wczoraj z Dawidem na sankach. A dziś Młoda jedzie o 10 ze swoim tata i koleżanką z klasy na narty. Tak, tak nad morzem tez mamy "góry";-). jedna jest w Sopocie z wyciągiem , ale oni jada na Kaszuby , do Wieżycy, tam jest całe "wielkie" centrum. Julia juz mnie przerosła a tym samym wyrosła ze swoich nart więc moje narty sa na nia jak "ulał" Dobra, uciekam budzić moje dzieci, bo i Dawid i Julka mają jeszcze totalny senny odlot;-) a to juz 9 buziaki novika jak tam u Lili i u Ciebie? lepiej już?
  18. no a ja dzis wreszcie czuje takie porządne ruchy mojej małej!!!! kopniaczki, wiercenie w ciągu dnia równiez. Super! no i myślimy nad imieniem... to co nam do głowy przychodzi: Amelia, Lena, no i podoba mi sie okropnie Matylda i Lili;-);-) (Lilina, Lillianna?, czy Lili? .... he he novika albo będzie Adolfina!!!
  19. ja miałam kokos gryke bo dostałam razem z łożeczkiem od przyjaciólki, ale Dawid szybko go rozwalił i teraz kupiłam zwykły piankowy i jestem zadowolona póki co. Dziś własnie Dawid rozwalił, dosłownie wyrwał kawał dechy na której leży materac w łóżeczku;-(, a dosłownie chwile był tylko ...eh, eh magart, kaszel mam suchy, takie ataki,beznadziejny, okropny, wnętrzności juz mi wyszły uszami i mam dość ogólnie już..;-(. na 18 ide do lekarza znowu novika, dobrze,że juz troszke z Lili lepiej, ciesze się mój były mąż to dłuuuga historia ;-) w styczniu mam 2 sprawy jak pisałam, które on założył. 18.01 tzw egzekucja kontaktów( to już 3 rozprawa) bo niby ja mu ograniczam kontakt z córką, co jest bzdurne i udowodniłam to już. ale on domaga sie ponad 4 tys ode mnie, za to ,ze rok temu jak sie z córka pokłócił to ona nie chciała się z nim pare razy spotkac...doliczył sobie tez,że nie widział córki jak byl ze swoją dziewczyną (9 lat starszą od Julii, he he he) na wakacjach w Hiszpanii i ,że to niby moja wina... he he he. w tej sprawie jestem spokojna bo mam ja już praktycznie wygraną a dla niego karą będzie to ,że za adwokata mojego będzie musiał zapłacic, hi hi. no i mam nadzieje,że sąd go jakos upomni, ukarze ,że sam nie stosuje się do wyznaczonych kontaktów..te późne godziny powrotów co się wiaże z utrudnianiem życia Julii druga sprawa ma sie zakończyć wyrokiem sądu 23 stycznia, po....UWAGA...3,5 roku czasu trwania....!!!! sprawa o kontatkty z córka oraz sad z urzędu w trakcie sprway wniósl o ograniczenie mu władzy rodzicielskiej..więc mam cichą nadzieję,że tak sie stanie i będzie spokojniej tak, novika, póki co miał prawo zabrac córkę do lekarza, bo ma pełnię praw rodzicielskich..jeszcze...ale jak pisałam, mam nadzieję,że mu chociaz co do leczenia ograniczą, przeciez popis juz dał i zgode na leczenie adhd musiałam miec przez sąd..
  20. novika jak Lili??? jak noc? właśnie przeczytałam.biedna Mała;-( no jak Ty się czujesz?? Dziękuje za filmik. kapitalna jest Lili. i jak ładnie mówi! Judyta u gina wszystko ok! dziewczynka na 100%. mam zdjecie cipki:-) no i też skierowanie na glukoze, ale bez znajomosci, he he, 75 i na czczo, eeeee. Kurcze, ale skromną masz dzidzie,że nie chce rozłożyc nóżek;-) nadal choruje, lekarz gin mówi,ze z tym kaszlem trzeba coś zrobic, "nakrzyczał" na mnie,ze antybiotyk odstawiłam po 7 dniach zamiast po 10...no i miał racje. kaszel mu zaprezentował się sam podczas wizyty, kolejnego takiego ataku dostałam i byl przerażony. nie pomagają mi zadne babcine sposoby. wyniki crp wyszły ok, więc lekarka moja internistka powiedziała,że wstrzyma się z kolejnym antybiotykiem ,ale jakby nie bylo dalej poprawy to w piatek do niej ponownie. no i dzis ide do niej bo nie mam wyjscia. jest tragicznie.kolejna noc cięzka, martwie sie czy to aby tylko zwykły kaszel a nie jakis astmowy.. gin mi powiedział,ze to juz niebezpieczne sie robi, bo przy takim kaszlu , za kazdym razem powstaje tłocznia w brzuchu i naciska na szyjke macicy. a u mnie z ta szyjka to różnie wygladało. nie wiem już co robić...córka wróciła wczoraj od taty, zamiast o 19 to o 22. Zabral ją do jakiegoś psychologa czy psychiatry. Tak mi powiedziała. Widze,że będzie próbowal podwarzyć diagnozy lekarskie o adhd.Bo on nie może sie pogodzic z tym, na leczenie julii tez musiałam załatwiac zgode sądu. Ale tym w sumie nie martwie sie bo nie zdziała nic. Wrociła z bólem brzucha, wymiotami i tak do 2 w nocy..To już kolejny taki raz. przestaje wierzyc juz,że to przypadek. wygląda na to,ze stres i emocje tak odreagowuje.
  21. mój komentarz na szybko ;-) nie za dużo tych ręczników z kapturkiem? mi 2 spokojnie wystarczyły..;-) komplety pościeli...zalezy jaka wielkość? bo w takich standardowych dla małych dzieci to na początku dzieciątko Ci zaginie. kompl .pościeli przydały mi się, ale jak juz młody zrobił sie wiekszy, ok 6 czy 7 miesięcy o ile pamiętam. Poduszki też na początku nie uzyjesz. mi ceratki które również kupiłam do łożeczka nie przydały się. przecież dziecko ma pampersa,którego się zmienia;-) a jezeli będzie ulewac to można pieluszke na wszelki wypadek podłożyc pod główkę u mnie flanelowe pieluchy nie sprawdziły się, wolę tetre i zakupiłam ich 10 szt. jak karmiłam to do odbicia tetra na ramie, potem dzidzia i tyle. jakoś łatwiej wg mnie w tetre wchłania się, są cieńsze i dla mnie wygodniejsze w użyciu. jak będziesz miała łożeczko to kojca teraz nie ma sensu kupowac, możesz później dokupić jak dzidzia będzie bardziej kumata, ok 7 miesięcy gdzieś termo opakowanie do butelek na spacery. ja miałam, ale beznadziejne i 1 raz użyłam. jesli planowałam dłuuugi spacer to brałam gorąca wode do butelki, owijałam pieluszką i mleko osobno a potem wymieszać raz dwa i gotowe no i świeże. przyda się taka mata edulacyjna co sie na podłogę np kładzie z pałąkiem na górze, ale to też na jakies 3 miesięczne chyba dziecko lezaczek bujaczek tez mi się przydał bardzo to takie moje przemyślenia;-) buziaki
  22. novikawspółczuje choroby i szpitala w domu.. mi apap tez średnio pomaga, jeżeli wogóle pomaga.. ja też poprosze filmik na priv ;-) Magart ale bombowe te sanki!.... Koronek baw się wspaniale w Zakopcu! kiedy dokładnie wybieracie się? Pamietja o zakupie oscypka i mają tam w sklepach kiełbase nazywa się swojska, ale może być pod inną nazwą, ważne by się zpaytac czy to ich, regionalna, czosnkowa lekko, wędzona PYSZNA. więc polecam jak lubicie kiełbaski. ;-);-)Ja zawsze z Zakopca przywoże pare pętów. u nas w Gd jest jeden sklep , gdzie raz na jakiś czas przywożą ta kiełbase;-) Judytka to Ty dziś masz gina? ja też na 11 lecę na wizyte. tak się ciesze od wczoraj, bo Julka oprócz adhd ma dysgrafie i dysleksje (to często jest w pakiecie z adhd) no a wczoraj przyniosła dyktando z polskiego i miała 10p/10 i oceba bdb! jednak te moje ćwiczenia ortografitti z nią przynoszą skutek
  23. taaa...ja widzę ;-) ...brzuch widzę i tyle ;-) novika a gdzie Ty dokładnie w U.K. się podziewasz? Rok temu rozwazalismy ze Sławkiem wyjazd , mamy znajomych którzy od lat mieszkają w Manchesterze, ale w końcu zmieniliśmy plany. u mnie masakra, na tyle,że wieczorem pojechałam do lekarza z tym kaszlem. Dziś, własnie zaraz ponownie lecę na pobranie krwi na crp. i potem z wynikiem do lekarza. Od tego zalezy czy mi antybiotyk poda znow czy nie. Matko, mam nadzieje,że jakoś wyjde z tego bez antybiotyku...bo przecież na święta go brałam.. magart Dawid dziś śpi normalnie, ale zasnął późno wieczorem bo ok 21:20, ale spał w dzien 1,5 godz, ale dopiero o 15 zasnął. (nie jak zawsze o 12), no ale wczoraj przecież mial cięzką noc i spał do 10:00. Hmmm...widocznie tak mają dzieciaczki,że im sie czasem coś tam przestawia..oby na razie nie na dłużej...
  24. hej! spadam własnie na pobranie krwi bo w czwartek mam swojego gina. Dziewczyny, jak któraś bedzie miała chwile to napiszcie mi jak mam zmnijeszyć zdjecia...chciałam coś tam wstawic ale mam za duże a nie pamiętam już jak je kiedyś zmniejszałam ;-) Dawid nadal na antybiotyku, w piątek ide z nim do kontroli. Ja mam cały czas okropny kaszel, suchy, i katar zielony , kurcze, 3 tydzień to się ciągnie jak nie dłużej..;-( do tego "sucho" mi okropnie, i gardło i nos....to chyba jednak ciążowe...w nocy mam takie ataki kaszlu,że aż mi się wszytkie narządy w środku wyrywają i aż boli. chyba jednak ponownie bede musiała do lekarza sie przejść. Pierwszy raz od kiedy Dawid się urodził, w nocy obudził się o 1 i do 5 zero spania..więc "chodzę do tyłu..nie wiem co mu się stało..teraz spi mocno i pewnie długo pośpi dobra, spadam póki Julia do szkoły nie wychodzi i może z Dawidem zostać na chwile papatki
  25. Byłam z Julka na usg, ta aż podskoczyła z radości. I jak fajnie na 4d było widać ;-) bardzo jest podobna do Dawidka ;-) Za 2 miesiące idziemy znów do tej pani dr, prywatnie już na usg 4d razem ze Sławkiem
×
×
  • Dodaj nową pozycję...