Skocz do zawartości
Forum

amda

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez amda

  1. o placuszków bym też pojadła, tylko niech by mi ktoś właśnie zrobił ;-)
  2. amda

    Czerwcowe maleństwa 2010 :))))

    panterkaamda a wógóle jaki poród miałas z gabrysiem ? Bardzo szybki - do szpitala przybyłam w drugiej fazie porodu, a pierwszej praktycznie nie poczułam. Po prostu wstałam w nocy siusiu, za jakieś 20 min znowu, za kolejne 20 mnie przeczyściło i dostałam skurczy partych... Ale Gabciu rodził się od razu z piąstką, także później było nie ciekawie. Lekarz powiedział, że gdyby nie ta rączką urodziła bym zapewne w domu... Także sam poród ok i mogła bym tak rodzić ponownie, oprócz tej piąstki, która z tej prawej strony sobie tak przylgnęła ;-) Asiula - u Ciebie tylko kwestia dni, a może i godzin...POWODZENIA!
  3. ja już kilka kostek czekolady z orzechami wtryniłam - jak na początku mi się w ogóle nie chciało, tak teraz baardzoooooooooo!!!!!!!!!!!!!! Do tego kapuśniak ugotowałam i podjadam cały czas... U mnie dzisiaj wieje jak diabli. Byliśmy na spacerku, ale tylko tak z pół godzinki, na pnowny się raczej nie wybierzemy. Kasiu - ciacha cudne, gratulacje następnego tygodnia... A co do spirali to ja też chyba taką sobie zamontuję. Trzeciego dziecia nie planuję, bo bym musiała chyba rodzić w okolicach 40 i raczej się nie skuszę...
  4. zapotrzebowanie 1 ani 2 banie 3 baza 4 nie 5 nap 6 pot 7 panie 8 potrzeba 9 tanie 10 tonie sekretarzyk
  5. amda

    Czerwcowe maleństwa 2010 :))))

    Wolę rodzić niż pić glukozę - haha Ciekawe co powiem jak już będę faktycznie rodziła
  6. No mi zakup wanienki odchodzi bo mam po Gabrysiu - zwykłą i do tego stojak. Za wanienkę raczej 100 bym nie dała, bo ileż to dziecko w niej się będzie kąpać... Mój przeszedł szybko do brodzika, gdzie miał więcej swawoli i mógł dokazywać :-) Ale racja z tą używką, jak w dobrym stanie i cenie to tylko kupować!
  7. amda

    Czerwcowe maleństwa 2010 :))))

    Ale Ci dobrze Malagaaa, że nie musisz tego pić Ja od razu 75 łyknęłam, to choć tyle - ale dla mnie to po prostu katorga - po każdym łyku mnie ciągnęło i piłam nad zlewem. Nie chcę tego więcej nigdy w życiu!
  8. amda

    Czerwcowe maleństwa 2010 :))))

    Cześć leje jak z cebra... Ja dzisiaj po glukozie - bleee idę zaraz podłogi umyć i potem chwile poleżeć zanim Gabciu wstanie
  9. środowisko 1 doi 2 diw 4 kos 5 kosi 6 kod 7 kor 8 środo 9 wir 10 wiś warzywniak
  10. U mnie też - leje, ale ciepło nawet
  11. Bosheee - przetrwałam to dziadostwo jakoś ( o glukozę chodzi ) ale mało brakowało, paw by był... Po każdym łyku mnie pociągało i piłam nad zlewem. Maniulka - ja już miałam kilka razy tę glukozę, ale za każdym razem jest coraz gorzej! Nigdy więcej!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dla mnie to okropieństwo i nawet wciśnięta cytryna nie pomaga - nie dość, że na czczo się to to pije, to jeszcze ma taki specyficzny smak Leje od rana - co do pogody wczoraj chodziłam w rurkach sprzed ciąży, dżinsowych, mieszczę się jeszcze - co do ciuchów
  12. Teraz, w ciąży tym bardziej bym nie łyknęła. Pewnie bym szybko wypluła do zlewu, jak Gabryś by wyszedł i tyle... A tak, czekam, wg usg tym razem na córeczkę i mam nadzieję, że urodzi się tak szybko jak brat:-)
  13. Może nie będzie chciał się dzielić... Oby ;-) Mój mi nie proponuje ( całe szczęście )
  14. Hehe - Zuchy małe... gorzej z mamami...
  15. Ja bym musiała chyba ten w kapsułkach łykać żeby nie czuć tego smaku, nawet owocowego. Kiedyś spróbowałam, ale tylko na tym się skończyło. A moje dziecko za każdym razem mówi mniam mniam...
  16. a się nie nakręcamy, tylko tak dyskutujemy ;-) A Gabciu nie pachnie rybami, więc nie wiem czy to prawda... :-D
×
×
  • Dodaj nową pozycję...