justysia_kamdajustysiu - ciekawa historia z tym smokiem się zrobiła...u nas też często takie wymyslam np właśnie przy ubieraniu...Muszę coś wymyślić na rękawiczki, bo nie długo zima ma przyjść a mój diabeł za pierona nie chce włożyć...
ja notorycznie musze wymyslac przy jedzeniu owocow/warzyw i przy myciu zebow o mamie misia, malym misiu i motylko, najczesciej jak pojechali do zoo i co tam widzieli i do boboraju-co tam robili Moje dziecko do jedzenia nie muszę namawiać - je wszystko co mu dam. Dzisiaj opił się wody z ogórków kiszonych, wczoraj bigosu pojadł, a marchewkę na surowo bierzemy jako przekąskę na spacer. Dla niego wszystko jest mniammm!!!!!!!!!!!! Przy myciu zębów muszę się troszkę ogadać, no i jak nie chce czegoś nowego ubrać - typu szalik, czy rękawiczki...