Albo zamykałam się w łazience i przeklinałam w ręcznik, ile wlezie. Pozwalałam sobie na myśl, gdy doprowadzali mnie do szału: dranie, zamknę was na pawlaczu i wyjadę, gdzie pieprz rośnie. To cytat z Joanny Brodzik o synkach. Oczywiscie potem jest wyjasnienie, ze tylko czasem tak ma a potem jak spojrzy na ich usmiechy to jej przechodzi. To mnie pocieszylo, ze nie tylko ja mam takie mysli, zeby moje zwiazac sznurkiem razem