Skocz do zawartości
Forum

Mari

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Mari

  1. dziewoja ja nawet nie kupuję smoczka ;) przy Julku nie potrzebowałam, choć miałam. Julek go nei chciał. Babcie cos tm próbowały, ale mi nie zależało. JA w ogóle nie potrafię pojąć po co jest smoczek. Nie oceniam wyborów nikogo, tylko dla mnie osobiście jest on zbędny i wygląda to dla mnie czasem jak zatkanie buzi płaczącemu dziecku bez zaspokojania jego potrzeb. idę spac... dobranoc, oby ta noc była lepsza...
  2. Silv Kochana :( ten pierwszy pokarm ktory poi usypia dzidzie. Sprobuj karmiac ja budzic laskotaniem w kark, plecy, pietki. Jakkolwiek. w ogóle jak potrzebujecie wsparcia to tu na forum w dziale Noworodki jest temat o karmieniu piersią. Mi bardzo duzo dalo wsparcie dziewczyn tam, wuele rozsądnych porad tam usłyszałam.
  3. ewulka ja nie chcę rodzic w upały :( wiec oby nie. Siostra zasugerowala właśnie ze to tez moze byc przez niskie cisnienie. Może? W piątek mialam 85/55 a i by to wyjaśniło moje osłabienie. .. rybcia hehe ja też ostatnio kupilam bluzki właśnie normalne w rozmiarze s i xs i w nich smigam ;) takie topy obcisłe. Zresztą sukienki na wesele tez normalne, bo przecież na chwilę ciazowej nie będę kupować ;) bo jak pisalam kiedyś, brzuch moze urosl ale piersi i szerokosc zostaly takie same, wiec wystarczy odpowiednio dluga bluzke znaleźć :) Julita masz baby bluesa klasycznego i nie daj mu się. Zacznij wychodzić na spacery jak najszybciej. , pogoda Ci sprzyja. I tez umawiaj sie z koleżankami, spotykaj sie w kawiarni (no to moze jak dzidzia bedzie miala z miesiac). Za miesiąc, dwa, trzy będzie lepiej. Wiem ze dla Ciebie to brzmi jak wieczność teraz i nawet tydzieb to dużo, ale uwierz, najgorsze sa początki. Z kazdym dniem bedzie lepiej. I tylko nie obwiniaj sie czasem jak bys chciala , ze jestes zla mamą bo sie nie cieszysz z macierzyństwa, czy masz dosc placzu dziecka. To normalne, jazdy ma czasem dość. Jak czujesz ze jestes zmeczona lub zdenerwowana a płacz dziecka nie ustaje to odłoż je do łóżeczka, nawet płaczące i wyjdz do drugiego pokoju zeby sie uspokoić, ok? Nie wiem czy ti wszystko Cie dotyka, ale pusze z własnego doświadczenia ;)
  4. Joanna no to piona ;) ja jak kupuję spodnie to zwykle mogę wybrać, albo przyciasne w biodrach, ale w pasie ok, albo dobre w biodrach ale w pasie odstające :/ Tylko ja się nie martwię o kg? Mąż w czasie pierwszej ciąży mówił, że spoko, że po ciąży kupi mi zaraz karnet na siłownię, żeby zgubiła co trzeba, a tu guzik, karnet musiał kupić, ale żebym ciała nabrała a nie zgubiła ;P w każdym razie słowa dotrzymał i już się nie mogę doczekać powrotu na treningi i zastanawiam się, kiedy mi się uda wyrwać z domu choć na godzinkę 2 razy w tygodniu. Zresztą czym ja się mam martwić... ja jestem dalej 6 kg na plusie od początku, nie przewiduję więcej, bo jem jak Ty Patrycja, chwała za owoce... Wczoraj jadłam fasolkę o 16 na obiad, a potem byłam tak zmęczona, ze zapomniałam o jedzneiu, dopiero rano śniadanie... W ogóle płakać mi się chce, bo przez upał i mdłości nie gotuję od dwóch tygodni chyba :(
  5. Widzę, że machinę narzekania na naszych facetów uruchomiłam :( Truskawka pytasz o czop. Ja w pierwszej ciąży nawet nie wiem kiedy mi odszedł i czy w ogóle, no ale chyba musiał skoro wody poleciały, prawda? Tak mi się wydaje ;) kasia pytasz o krew pępowinową. Z tego co wiem to u nas przy przyjęciu na IP rodząc podpisuje się od razu zgodę na pobranie krwi pępowinowej do publicznego banku i ja całkowicie się z tym zgadzam :) wolę oddać komuś kto potrzebuje, a nie trzymać dla siebie, bo "a nuż będzie potrzebna", ale jak nie będzie to się zmarnuje, a kogoś życie przez to nie zostanie uratowane. Takie jest moje myślenie ;) Olga ja paręset pewnie już stron temu podawałam linki do zwykłych bluzek z sieciówek, które u mnei się sprawdzały przy karmieniu. Na pewno takie z dekoltem lejącym się lub podkoszulki na ramiączkach a na to coś rozpinanego (wersja na zimę ;)). Albo ewentualnie dwie warstwy bluzek, żebyś jedną mogła do góry podciągnąć, a drugą w dół... opcji jest mnóstwo :) Co do laktacji i karmienia? Powiem Wam, że przy JUlku się nie nastawiałam na nic, bo dla mnie to jest tak naturalne, że do głowy mi nie przyszło wtedy, że można z tym mieć problem. Nie czytałam żadnych porad ani nic z tych rzeczy, po prostu zakładałam, że rodzę dziecko, dają mi je a ja je przystawiam do piersi i ono wie co ma robić;) i tak w sumie było ;D Teraz nie widzę powodów dla których miałoby być inaczej, więc też sobie tym nie zaprzątam głowy. Ja miałam koszmarny wieczór i noc... Mąż sięchyba przestraszył wreszcie i coś do niego dotarło. Wczoraj wieczorem wróciłam ze spaceru z JUlkiem i nie miałam nawet sił dać mu kolacji. Poprosiłam męża. I nawet obojętne mi było co mu da. Położyłam się o 20, plecy mnie bolały koszmarnie, potem poszłam się wykąpać po Julku i myślałam, się nie podniosę... wyszłam z wody i zaczęłam się telepać, takie miałam dreszcze w ten upał! Ale gorączki brak. Zasnęłam o 22 i o 24 się obudziłam i dalej się trzęsłam... koszmar, do tego bolał mnie każdy mięsień i plecy. O 1.30 obudziłam się i nie mogłam zasnąć, zaczęłam liczyć sobie skurcze, ale kicha... przynajmniej dreszcze przeszły. Zasnęłam po 2 godzinach liczenia (fajna zabawa, zamiast liczyć barany to liczę skurcze ;P). Rano mąż wstał do Julka zanim cokolwiek powiedziałam. Spałam do 8 a oni w tym czasie ogarniali mieszkanie. Naprawdę! A dziś mam kryzys. Tyle chcę zrobić a na nic nie mam siły. Wreszcie wróciłam z Julkiem ze Smyka i się popłakałam mężowi, że wreszcie coś mnie pokonało. Tyle czasu nie dawałam się bólom, warunkom, zmęczeniu, ale teraz nie daję rady nawet się z synem dobrze pobawić, bo plecy mnie bolą. Do tego mdłości mam od dwóch dni, nic prawie jeść nie mogę i chyba zatoki przewiałam i gardło przez klimę w aucie. Wszystko jest źle! Z dobrych wieści. Komoda dla małej kupiona, przyjdzie jutro razem z szafką do kuchni, lampki dla dzieci dziś przyszły, elektryk w czwartek ma zmienić żyrandol u Julka w pokoju, i aż wstyd się przyznać, ale będę chyba zmuszona panią do pomocy w sprzątaniu wziąć, bo mąż chce posprzątać, ale jemu to tak szybko i sprawnie nie pójdzie no i on ma pracę, więc a to telefon a to mail go odciągnie, a czas nagli. Jutro lub w czwartek robimy przemeblowanie i urządzamy kącik dla Róży wreszcie :) NAreszcie dopniemy wszystko :)
  6. Truskawka ja w pierwszej ciazy ktg mialam dopiero na porodówce, teraz tez zadnego jeszcze, wiec sie nie martw :)
  7. Tosio gdyby to bylo takoe latwe z nim... nawet.ponjednej rzeczy mu nie moge powiedzieć, bk wtedy mowi ze wciąż mu zwracam uwagę. W kazdym razie nic nie robie, olewam wszystko i zabral sie za zmywanie dzis. Wspomnialam nawet ze podzwonie dowiedziec sie ile kosztuje pani do sprzatania, tak zeby przyszla raz czy dwa i pomogla mi z niektórymi rzeczami bo przez plecy dolnych polek np w kuchni nie umyje, czy na szafie kurzu nie zetre... powiedzial ze sam to zrobi. A kto wie, moze wiele bym nie musiala wydac a mialabym raz dwa zrobione. Tez jak Julek robi balagan to mowie niby do Julka, zeby podniosl bo mamusia nie ma siły juz, a jeszcze plecy mnie tak bola i bardzo potezebuje tez i jego pomocy. Maz chyba slyszal ;P silv ja widzę ze Ci nie pogratulowalam choc bylam pewna ze juz to zrobilam. Gratulacje! Ale wyczekiwalam wieści od Ciebie! Sliczna córeczka :)
  8. marta przypomnialas mi tym linkiem moje ambitne plany porodu wertykalnego w pierwszej ciąży ;) jak przyszło ci do czego pi oksy to chcialam tylko leżeć ;)
  9. rudamaruda ale jak dobrze podlozysz cokolwiek to efekt bedzie jak przy podniesieniu nóżek lub przy klinie.... sobie wyobrazilam jak ten materac musi byc zeby kregoslup zdeformowac ;) To musi delikatnie od gory w dol iść
  10. czarna mamba jak glowa jest wyżej to dziecku sie lepiej oddycha. Poczatkowo dziecko ma cos jakby katarek z tego co pamiętam wiec nos sie nie zatyka. Julek nawt teraz na duzym łóżku ma podlozony pod materac zwiniety ręcznik. Leżę sobie, mam wszystko w nosie. Mąż ma pretensje i jeszcze brzydko się do mnie odzywa przy dziecku. Mam ochotę do teściowej zadzwonić, zapytac kto go tego nauczyl. Tylko to zbyt kochana osoba zeby ja denerwować. No i rwa mnie sciela z nóg. Chodze tempem żółwia. Julkowi powiedziałam ze skoro nie xhce sprzatac zabawek to zebysmy sobie po nich poskakali, to potem wrzucimy tylko do kosza i bedzie mniej zabawek potem do sprzątania. Jak mowilam żeby robil co chce, ze moze rysowac pi ścianach a ciastoline zjesc lub cala rozpackac na dywanie to nie chciał, nje wiem czemu...
  11. truskawka dziewczyny kiedys pisały ze im tekst ucina jak pisza używając emotikonek, a widze ze i Ty próbujesz. Spróbuj pisać bez :)
  12. czarnamamba dziękuję :* Twoja mama wiec to skarb, chcialabym miec kogos tak mądrego obok siebie. Niestety moi rodzice jedyne co potrafili zrobić to rozwiesc sie po 35 latach. Zresztą nigdy nie byli szczesliwym małżeństwem. A mi jest tym bardziej zaakceptować zachowanie męża, bo nie mieszkał z nami przez ostatnie 1,5 roku. Mam tez brata bliźniaka, ktory wychowal sie z 3 siostrami i jemu daleko do takiego mazgajenia się. Ah... zapomnialam dodac ze mąż przez te 1.5 roku pomieszkiwal u rodziców. Jest totalnie rozpieszczony. Zapomnial ze jak upadnie to samo sie nie podniesie. W domu mama za niego posprząta choć ma chore stawy. kurcze... cos jest w tym co piszesz... Jak ti czytalam to przypomnialo mi sie jak kolezanka trafnie kiedys opisala sytuacje, ze zrobi jakis pyszny deser dla dzieci i caly dzien będzie obok chodzić i tylko spróbuje, obejdzie sie smakiem, zeby dzieciom zrobic przyjemność. Przyjdzie maz i zje wszystko... ;P i tak wlasnie to wygląda. Kurcze... martwie sie o silv, ale mam nadzieje, ze albo śpi i nabiera sil przed porodem, albo odpoczywa po szybkim i lekkim porodzie :) Brat mnie poprosil dzis zebym odwiozla go na stacje jego samochodem i powiem Wam ze doceniam swoj automat teraz. Z bolącą rwą boli każde wciśnięcie sprzęgła. .. no i musze być blizej kierownicy.
  13. Ja sie w domu potykam o wszystko i plakac mi się chce ze jest taki syf, ja za wiele nie zrobię, bo kręgosłup boli, zresztą po co jak tylko mi zależy i ja umyje umywalkę a on zaraz splunie do niej bo ma przecież katar biedaczek i nie splucze. Zygac mi sie chce na ten widok. Julek obrywa ale i dodaje swoje 3 grosze, choc to pewnie przez nastroj w domu i on go nie ma. Mam autentycznie ochote rzucac wszystko jak leci na ziemie i potem sobie po tym chodzić i kopac to, bo po co podnosić? Wczoraj maz przy mnie psu szelki zdjal i do kąta noga zagarnial, bo schylic z goraczka sie nie moze. Obiad 2 dni gotowalam bo sie zle czułam a on powiedział ze nie zje, bo z soczewica a on nie moze jej jesc przy swoim refluksie. Szkoda ze napoje gazowane, slodycze, sztuczne sosy moze jeść. Powiedzialam ze mam to w nosie, ja nie sprzatam i nie gotuje skoro i tak nikomu to nie przeszkadza ani nikt nie chce jeść. Mam beznadziejny humor, naprawdę .
  14. Co do telefonu to ja tak ustawilam slownik zeby automtycznie nie poprawial. No i stad moje literówki. Przepraszam ;)
  15. silv co u Ciebie? truskawka witaj :) Ja dzus dalej zla ba męża ;P do tego rwa wcale nie przestala bolec po nocy. Chodzę jak polamana. Co do Julja to zobaczymy. Jesli wysypka nie wystąpi to chyba go zjem calusami z radości i wdzięczności za jego odporność ;) na razie wysypja wciaz ma czas, ale on juz wyglada na zdrowego. Nawet katar prawie ustąpił. W sumie tylko dwa dni byl jakos chory. Jedbego dnia goraczka, drugiego katar.
  16. silv matko! Nie żartuj sobie! Trzymam kciuki!
  17. daniela z tego co pamiętam to ten pierwszy pokarm wlasnie usypia dzieci. Probowalas laskotac delikatnie po pleckach lub w pietke, jakkolwiek obudzic ja? Bo jesli je tylko poczatkowy pokarm to nic dziwnego ze jest glodna. Ten na poczatku to tylko picie, potem jest ten tresciwszy. Chcialabym Wam odpisać to co zamierzalam, ale nie mam sily. Maz umierajaco chory, bo mial cale 37-38 goraczki caly dzień :/ przechodzimy po kolei tego samego wirusa wszyscy chyba. Tylko ze jak ja go przechodzilam to guzik moglam na niego liczyć i jestem teraz na niego wsciekla za te jego jęki. Niech sobie doda do tego moje bóle. Jeszcze mi mowi ze on mi w myslach nie czyta. Nie wiem jak mam mowic. Chodzilam i mowilam ze mnie w kosciach lamie i gardlo mnie boli, ze nie mam siły, a nawet doslownie prosilam o pomoc. Za malo konkretnie?? Mam sie pokladac z tego powodu, udawac umierajaca? Nawet di dziecka nie wstal zebym ja mogla wypocząć. W nosie go mam. Niech jeczy.
  18. wyrwanaz kontekstu wody to tak jakbys nie kontrowala puszczania siku. Nagle jakis płyn z Ciebie taki leci. Moja pierwsza myśl jak mi lecialy wody, to byla ze mala uciska pecherz i ja siku nie trzymam. Dziewczyny mnie Julek o 5.30 po weselu obudził. .. Potem napisze więcej. Chcialam tylko o tych wodach odpisac
  19. Wróciłam! Chlopcy moi juz śpią, a ja wyspałam się w dzień ;) powiem Wam ze nie wiedziałam. , ze z Julka taki zawodnik... kazde sto lat śpiewał, jak tylko muzyka zaczynala grać to ciągnął mnie lub męża na parkiet. Dal sue ściągnąć tylko dlatego ze obiecałam ze jutro tez przyjedziemy ;) Co do synkow mamusi to Julek mial byc dziewczynka choć tylko na jakies 60%. Dopiero dwa tygodnie przed porodem okazalo sie ze to chlopak. Mi bylo smutno i autentycznie bylam zawiedziona, ale teraz? Jestem zakochana po same uszy;) nue zrozumcie mnie źle, ja go nie rozpieszczam i mamy zasady których sie trzymamy,ale widac ze choć z mężem ma silną więź tez i tata jest duzym autorytetem to ja jestem najważniejsza :) A jesli chodzi o poród to mimo ze niby jeden mam za soba to teraz sie boję, bo wtedy od wód się zaczęło i zadnych boli nie mialam wcześniej, więc te skurcze przepowiadajace, bole jak na okres, klucia w szyjce, czy ta Róża machajaca mi paluszkami po biodrach to dla mnie nowość, bo mi wtedy nawetnl sie szyjka specjalnie nie skróciła. Teraz drze jak tylko poczuje jakis ból, ale jak Was czytam to u mnie to pikuś jeszcze. ...
  20. To jak narzekamy na facetów i ich pomysłów to moj mąż wymyślił że pojedzie z moją siostrą i jej rodziną i moim bratem na żagle do Chorwacji 29 sierpnia. Cudownie, prawda? Wybilam mu to z głowy. A ja Wam mysze powiedziec ze częściejusze strajkowac, bo sam sobie bez słowa koszulę wyprasowal a zawsze jest o to klotnia bo wg mnie będzie ok jak mnie poprosi a on uważa ze to moj obowiązek. A dzis nawet jak zaproponiwalam to nie chcial ;) I jeszcze jeden tekst mnie rozbroil "teraz jak nie odkurzasz to rzeczywiście widac jak często to robiłaś";) dzięki. Nie odkurzam, bo mi sil brak a i tak musze na to dzien jeden poswieci, bo odkurzanie rowna sie bol rwy przez resztę dnia. Co do kapieli to my kapalismy codziennie Julka, bo po pierwsze od pierwszego dnua wyrabialismy rutyne i ona taka jest do dziś, a po drugie to Julek czerwcowy wiec byly upały. Dla niego to tez ulga była, bo nie wiem czy takie male dzieci sie pocą?
  21. joanna ale masz zabawnego faceta ;P chodzi o tekst z długością ciąży Inez dzięki za opis :) podnosisz na duchu :)
  22. rewolucha ja najpierw do Ciebie musze odpisać. Nie wiem jaka jest granica kiedy dzieci powinny liczyć do 20 i zaczyna sie problem, ale nie uwazasz ze ma czas jeszcze? Macie jakies gry z liczbami? Poszukaj czegoś po porodzie. Zapewne ma talent w czyms innym ten Twoj syn, wiec nie marte sie jeszcze tylko spokojnie :* Lilianka to chyba Ty pisałaś, ze zadnych boli nie masz. Ja Ci powiem i pisalam tu juz, ze w pierwszej ciazy nic.kompletnie nie zwiastowalo porodu. Bylam u lekarza na 3 tyg przed terminem to mowil ze do terminu donosze. Nawet szyjka sie nie zaczela przygotowywać, a ja nawet nie bylam pewna czy mam te przepowiadajace skurcze. I co? 10 dni później i 8 przed terminem wody odeszly. Nie zdawaj sie na pozory ;) mama majki (swoja droga wiesz ze znam dziewczyne ktora na taki nick tutaj? Rodzila wtedy co ja Julka ;)) Nieźle sie u Ciebie kręci. Ja tez czuje te bole w pupie ale tylo czasem. Mam wrazenie wtedy ze mala zaraz wyskoczy. A wiecue co ja robię? Przebimbalam do 12. Zrobiliśmy kosmiczny balagan w domu. Bo autentycznie nie mialam sily i czekalam tylko na drzemkę Julka. Zabawki byly wszedzie, bo zwykle Julka pilnuje zeby sprzataal ale dzis nie mialam sily. Nawet Julek chciał zebym z nim cos tam posprzatala z nim ale ja mówiłam ze nie mam sily na nic i wtedy chcial zebym go za raczke trzymala. Po 3 godzinach z myjni wrócił mąż. Ja poszłam usypiac Julka. Wlasnie wstalam i sie kapie i wiecie co? Maz posprzatal i pozmywal bez slowa ;) wierzyc mi sie nie chce bo sajgon byl niesamowity. Aha! Idziemy na wesele! wiec sie pindruje ;*
  23. czarnamamba pamietaj. Synusie są mamusini :) i absolutnie z tym sie zgadzam. olga niestety nie mamy z kim Julka zostawić. Akurat dzisiaj i moja siostra i brat tez mają imprezy. Jakiś popularny dzis termin. A na tyle bliskich znajomych nie mamy. Ale jestem wściekła na męża dziś. Jestem w ciąży, przeziębiona i od paru nocy nie śpię za duzo. Moje cisnienie jest tragicznie niskie, a tempertura tez niższa. .. a on do mnie wczoraj mowu zebym go przed 8 nie budziła bo on na impreze idzie. To go nue obudziłam. Przychodze o 8 ze teraz zamiana, a on na to jak zamiana jak on na 9 na myjnie umowiony. trafilo mnie. Jak on byl chory to musial sie wyspac choc mial tylko katar i kaszel, a ja nie muszę. Nie mam sily na nic. Nie ruszam w domu palcem, a uwierzcie mi ze syf jest niemiłosierny. Nie sciele, nie sprzatam po nim (wczoraj rozbieral Julka w kuchni i ubranka dalej tam leżą. ..), nie zmywam, nic. Jeszcze mial przed chwilą pretensje ze Julka torba nierozpakowana po urlopie. Ja nie mam sily na to. Nie rozumiem, to moj syn tylko? Albo ja z nim bylam na urlopie? On dwoch rąk nie ma zeby rozpakować? Na wesele tez nie mam sily iść Aha! Julek gorączki nie ma. Ma teraz tylko katar. Zero wysypki. Kochane dziecko.
  24. ewcia ja używałam przy Julku maści Palmersa na brodawki. Pisałam tu już o niej. Do tej pory jej używam, z tym że nie na brodawki ;) szybko goi i koi. Bardzo mi pomogła przy początkach karmienia.
  25. czarnamamba scenariusz jak z naszego małżeństwa ;) z tym mężem i światłem. Tak samo mi marudził. I wyobraźcie sobie, że ten czuły na wszystko i niby lekko śpiący człowiek nagle się zrobił mocno śpiącym ;P jak tylko się dziecko pojawiło. Faceci tak mają, więc się nie martw o niego. Zresztą nic się nie stanie jak się wyprowadzi do innego pokoju na jakiś czas. Szczerze u nas to ja męża wygoniłam, bo głośno śpi ;) w sensie każdy jego ruch to było straszne skrzypienie łóżka. Tak więc po miesiącu jakoś kupiliśmy wygodną sofę, po 3 ja też się od Julka wyprowadziłam ;) Ale uwierz mi, faceci płaczu dziecka przez sen nie słyszą ;) Pamiętam noc jak Julek między 5 a 8 miesiącem życia budził się co godzinę w nocy, czyli około 6-8 pobudek wypadało, a ten potrafił rano mi powiedzieć "co, niezła nocka była chyba, tylko dwie pobudki"... Dziewczyny ja po wizycie. Generalnie w międzyczasie dostałam sms ze żłobka, że u dwójki dzieci zdiagnozowano rumień zakaźny. Lekka choroba, ale niby niebezpieczna dla kobiet w ciąży, mąż sięnaczytał w internecie, zaczął panikować. Choroba objawia się gorączką, po paru dniach rumieniem, ale zaraza się jeszcze na ok. 4 dni przed wystąpieniem gorączki, stąd pogrom w żłobku, bo niby zdrowe dziecko a zaraża... z Julkiem zaraz do pediatry lecieliśmy, ale pediatra i tak nic nie stwierdzi tylko po gorączce. Zanim wróciliśmy i zdążyłam Julkowi cokolwiek podać choćby przeciwbólowego to u niego gorączka do 37,4 spadła sama. Oby to nie było to... Ale czy to rumień to przekonamy się, jeśli do środy nei będzie wysypki to nie jest to rumień, jeśli kolejny tydzień nie będzie wysypki to nie jest to też różyczka, którą zdiagnozowano u dwójki innych dzieci. Popołudniu byłam u swojego lekarza. Ciśnienie przez to niewyspanie i brak czasu na kawę wynosiło szałowe 85/55 i nie wiem, czy lekarz mi nie zawyżył... Na wadze też brak przyrostu, ale też nie ubyło, ale co się dziwić, jak obiadu nie zdążyłam zjeść.. nawet się nie przyznawałam ;P Szyjka sie przygotowuje, jest lekko skrócona, otwarcie szyjki takie jakie powinno być. W sumie to powiedział, że wszystko wygląda tak jak powinno w tym tygodniu wyglądać. Ah! i mała na pewno główką w dół :) Następna wizyta za dwa tygodnie, ciekawe czy dotrwam... Miło mi się zrobiło, bo lekarz, który nie jeden brzuch badał wreszcie zwrócił uwagę i powiedział, że mam jędrny brzuszek ;P zwłaszcza, że już po jednej ciąży. Więc trud wkładany w dbanie o ten brzuch jest widoczny ;) W każdym razi ja na wesele nie idę... dobrze, że sukienki mogę oddać w ciągu 7 dni :/ ale jedną chyba zostawię. Tyle chodzenia za nimi na nic... A co do pełni to podobno ta jest jakaś oszukańcza i wcale na porody nie wpływa ;) gdzieś widziałam w nagłówkach ;P
×
×
  • Dodaj nową pozycję...