Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

KOSTA24

Użytkownik
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Zawartość dodana przez KOSTA24

  1. KOSTA24

    Sierpień 2012

    witajcie My dzisiaj troche latany dzień, rano na zakupach z małym więc cała wyprawa trwała trochę czasu... a potem byłam jeszcze z małym na spacerku... jakaś zmęczona się dzisiaj czuję... Jeżeli chodzi u nas to bardzo często spędzamy razem czas tzn. ja, mąż i Adaś... Mi się wydaję że dziecko bardzo nas zbliżyło, wcześniej też było ok ale teraz czuję że T. jakoś inaczej podchodzi do życia i to mi sie bardzo podoba... częściej rozmawiamy o uczuciach itd.
  2. KOSTA24

    Sierpień 2012

    A na obiadek dzisiaj u nas były ziemniaczki, kotlety mielone i surówka z pora- uwielbiam ...
  3. KOSTA24

    Sierpień 2012

    aniag u nas też mruczenie przez sen, w nocy dzisiaj wstawałam do Adasia kilka razy bo oczy miał zamknięte a płakał, dałam mu smoczka i było ok. My dzisiaj już po spacerku, mały trochę lepiej dzisiaj już nie jest taki maruda;)) Izzi super że już brak bakterii, napewno szybko wrócicie do domku... Buziaki dla Zosii
  4. KOSTA24

    Sierpień 2012

    witajcie U nas Adaś mega marudny, z kochanego i ciągle uśmiechniętego słodziaczka zmienił się w okropną marudę... Obudził się o 6,30 i przez ponad 1,5godziny płakał bidulek, ani na rączkach, ani w łóżku nic nie pomagało... Płacz i koniec... Potem go nakarmiłam i zasnął coś ok. 9... Byłam z nim nawet dzisiaj na spacerku, był bardzo grzeczny, ale po powrocie do domu znowu płacz... Myślę że ząbki bo wszystko wkłada do buzi i ślini się strasznie... Na dole ma na dziąśle małe zgrubienie więc chyba coś będzie... Dziewczyny a wy coś stosujecie na ząbki? Mi pediatra poradziła calgel, ale d... , prawie nic nie daje... Poza tym dzisiaj wciągnął prawie pół słoiczka jabłuszek z morelami, bardzo mu podeszły... Ja się trochę martwię bo niedługo wracam do pracy a Adaś teraz taki marudny, masakra...
  5. KOSTA24

    Sierpień 2012

    Tillomama on w sumie nie płakał tylko w łóżeczku nie mógł za nic zasnąć, przyzwyczaił się do wózka tam się zawsze przytulił do podusi i zasypiał... Więc z T. wpadliśmy na pomysł żeby tą podusię mu dać do łóżeczka, pierwsza reakcja to płacz, to posiedziałam z nim a potem na następny dzień już było lepiej... Najpierw go przyzwyczajałam do zasypiamia wieczorem, a teraz w dzień też zasypia sam, nie ma problemu... miałam już dosyć przekładania go z wózka do łóżeczka, nieraz się przebudził i był problem... A mój Adaś dzisiaj mega marudny, ząbki idą... masakra...
  6. KOSTA24

    Sierpień 2012

    tillomamakurczę to dzisiaj chyba taki dzień ja postanowiłam, że najwyższy czas zacząć Młodego uczyć zasypiania samemu - bo on najbardziej lubi jak się może wtulić w kogoś i tak sobie zasypia najczęściej. I nie szło nam za bardzo - aż się sama poryczałam z bezsilności :( jutro podejście drugie. :( u nas z zasypianiem nie było tak ciężko małego przestawić, nauczył się zasypiać w wózku a jak go oduczałam to musiał mieć swoją podusię i kołderkę z wózka... I do tego czasu tak zasypia czy wieczorem czy w dzień w łóżeczku ale ze swoją kołderką i podusią... także życzę wytrwałości i cierpliwości...
  7. KOSTA24

    Sierpień 2012

    Malwunia my też się zastanawiamy nad większym fotelikiem bo mamy taki do 9kg a mały waży już ponad 7 kg i jest bardzo duży jak na swój wiek bo z ciuszków mi tak powyrastał że szok. A nosi już na 80 a bodziaki już na niego niektóre małe, także też musimy mu fotelik niedługo zmienić...
  8. KOSTA24

    Sierpień 2012

    HEJKA Ja tylko na chwilkę... Właśnie wróciliśmy od T. siostrzeńca i jestem padnięta... Byliśmy 2 godziny a Adaś mega marudny, a jak tylko wróciliśmy do domu to sobie leży, gada, szok... Nie wiem co mu tam nie odpowiadało... Ja zawsze w niedzielę się wkurzam, bo wszyscy sobie odpoczywają a ja siedzę przy garach pół dnia... Bo a to surówkę byś taką zrobiła, a to to... No ale co zrobić, jestem jedyną kobietą w tym domu to muszę jakoś temu podołać, chociaz wam powiem szczerze że gotowanie do moich ulubionych zajęć nie należy... : 36_2_24:
  9. KOSTA24

    Sierpień 2012

    kiniac no niby nie mają prawa... A mój Tomek jak był na tacierzyńskim w listopadzie, to właściciel też się zastanawiał nad zwolnieniem w grudniu, bo poszedł sobie na tacierzyńskie, a przecież przysługuje mu się to i należy... No ale jak robisz u prywaciarza to tak jest... Na szczęście jak stwierdził jest za dobrym pracownikiem i go nie zwolnił... Także teraz to jest jak jest...
  10. KOSTA24

    Sierpień 2012

    Witajcie Mały dzisiaj znowu ma sen śpiocha, zasnął o 13 obudził się coś po 14 na mleko o 15 zasnął i jeszcze śpi... Izzi to dobrze że z Zosią lepiej, a piguły to faktycznie powinny świecić przykładem jeżeli chodzi o higienę... Szok... Trzymam kciuki abyście jak najszybciej wyszły ze szpitala... Ja jeszcze podaję słoiczki ale coraz bardziej przekonuję się że zacznę małemu coś sama gotować, tym bardziej że mamy swoje warzywka... Fast też nieraz nie mogę się napatrzyć jak mój Tomek zajmuje się Adasiem... Superaśny widok, tym bardziej że mój szwagier jak byłąm w ciąży to dogadywał zawsze Tomkowi że on to pewnie na ręcę będzie się bał wziąść dziecko... bo z niego taki super Tata... A jak byliśmy w święta u nich to zrobił karpia bo T. cały czas się Adasiem zajmował...
  11. KOSTA24

    Sierpień 2012

    Izzi zdrowia dla Zosi, żeby jak najszybciej wyszła ze szpitala... Ja dzisiaj dostałam z Bobovity słoiczek zupy marchwiowej z ryżem, a wczoraj włąśnie po raz pierwszy podałam taką zupkę Adasiowi i zjadł... Dzisiaj też mu dałam i też ładnie zjadł... Mój Adaś też dzisiaj bardzo polubił turlanki, chociaż ostatnio przestał się przewracać, zrobił sobie jakoś 2 tygodniową przerwę i dzisiaj na nowo turlanki. Przedtem miał problem z przewracaniem się z brzuszka na plecki a dzisiaj łądnie śmiga w dwie strony... U nas wiatr taki że można pomarzyć o spacerze, więc byle do wiosny...
  12. KOSTA24

    Sierpień 2012

    hejka Nie było mnie parę dni a wy tyle napisałyście... Niby przeczytałam ale połowy nie pamiętam... My w niedziele pojechaliśmy do mamy bo w poniedziałek miałam badanie bioderek Adasia ( wszystko ok, ortopeda był pod wrażeniem że Adaś taki silny). A we wtorek ja miałam wizytę kontrolną u laryngologa bo ostatnio przyplątało mi się zapalenie ucha zewnętrznego, ale też już ok. Jeżeli chodzi o mieszkanie to ja mieszkam też z mężem szwagrem i teściem a obok na działce mamy postawiony dom ale jeszcze nie jest wykończony w środku, może w tym roku na jesień się przeprowadzimy jak nam pieniążków starczy... dlatego chce wrócić do pracy co dwie pensje to nie jedna... Mój Tomek też pożyczał cały czas kasę swojemu kuzynowi, ale ostatnio spóźnił się ze spłatą jakieś 2 miesiące więc już napewno mu T. nie pożyczy, bo nie dosyć że się pożyczy to jeszcze trzeba się prosić o oddanie... a nam też się nie przelewa...
  13. KOSTA24

    Sierpień 2012

    HEJKA U nas dzisiaj dzień spania... Mały wstał o 8, zasnął o 10 spał do 13 a o 15 zasnął i jeszcze śpi... widocznie taki dzień... za to ja ogarnęłam domek, zrobiłam gołąbki( wyszło mi aż 30) więc będę miała na kilka obiadów... Mayo nasz Adaś też zrobił się bardzo rozmowny, a nieraz tak krzyczy że słyszę go w kuchni mimo zamkniętych drzwi do pokoju i kuchni... W poniedziałek mamy kontrolę bioderek... ciekawe czy jeszcze będzie nam kazał przyjść, mimo że wszystko ok. to trzeba zaliczyć 2 albo 3 wizyty... No i Adaś nie lubi jednak ziemniaka z dynią bo dzisiaj też nie chciał jeść, pluł i się krzywił więc dałam sobie spokój i więcej nie będę mu dawała...
  14. KOSTA24

    Sierpień 2012

    kiniac może nie będzie tak źle, może coś znajdziesz... Ja macierzyńskie mam do 21 lutego, potem urlop za 2012r i powrót do pracy... Jakoś sobie tego nie wyobrażam... No ale nie mam innego wyjścia... T nas sam nie utrzyma bo też coś koło tego zarabia a kredyt też mamy... Także głowa do góry, trzeba być dobrej myśli...
  15. KOSTA24

    Sierpień 2012

    witam U nas piękne słonko i bez wiatru mrozu jakieś 4 st. więc wybraliśmy się z małym i koleżanką która mieszka obok i też ma synka 2miesiące starszego od Adasia na krótki spacerek... Dzieciaczki nam zasnęły, ale długo nie byłyśmy jakieś 40 minut. Teraz Adaś śpi... Z hippa dostałam słoiczek jabłuszek i łyżeczkę i jakieś poradniki jakieś 3 tygodnie temu... Aniag to gratulacje że małej smakował ziemniak z dynią... Ja dzisiaj próbowałam dać Adasiowi to najpierw pluł a potem miał aż odruch wymiotny, więc mu nie dawałam więcej... Jutro jeszcze spróbuje, może zje... Mam jeszcze ziemniaka z marchewką, może to mu lepiej wejdzie... Fast to rzeczywiście kursy bardziej dla facetów...
  16. KOSTA24

    Sierpień 2012

    Lublin: Sanepid: To nie szczur. To bryłka ciasta (wideo) - 24 stycznia 2013 To przed chwilą znalazłam...
  17. KOSTA24

    Sierpień 2012

    Ja też mam kaszki z nestle ale w wersji bez szczura...
  18. KOSTA24

    Sierpień 2012

    HEJKA U nas Adaś po szczepieniu ok. W nocy był troche marudny, ale w dzień już jest ok. Męża złapało przeziębienie więc mały skazany jest tylko na moje towarzystwo... A mały nam wczoraj szczelił kupkę jak byliśmy u lekarza w poczekalni, więc musiałam go szybko przebierać...
  19. Ja piorę cały czas w dzidziusiu i płuczę raz i jest ok...
  20. KOSTA24

    Sierpień 2012

    No Adaś też się rwie do siadania, ale mu jeszcze nie pozwalam... Czeka Cudu dla mnie też moja kruszynka jest najkochańsza na świecie, nieraz jak sobie pomyślę jak było bez niej to sobie już nie wyobrażam... Nasz dobry znajomy nasz przestrzegał że dziecko wywraca życie do góry nogami... No i tak jest... Najważniejsze jest dziecko potem dopiero cała reszta...
  21. KOSTA24

    Sierpień 2012

    Czeka Cudu u nas też okropnie zimny wiatr i do tego jeszcze sypie, zwiewa z pól także ciekawie to nie wygląda...
  22. KOSTA24

    Sierpień 2012

    welinaA z producentów naszych okolic to przychodzi mi tylko do głowy Jutrzenka, ale to nie jest taki mały producent...
  23. KOSTA24

    Sierpień 2012

    U nas mąż wrócił z pracy chory, przeziębienie go dopadło... Więc opieka nad Adasiem spadła całkowicie na mnie... Ale co tam dam radę...
  24. KOSTA24

    Sierpień 2012

    WITAJCIE U nas babcia dostała zdjęcie Adasia w ramce.... bardzo była zadowolona... Adaś ostatnio wszystko pcha do buzi na potęgę... boję się że to zęby, ale nic konkretnego jeszcze tam nie widać... w środę czeka nas szczepienie... Dzisiaj u nas znowu sypie śnieg, więc żeby wyjść na spacerek to mogę narazie zapomnieć...
  25. witam Trafiłam tu przez przypadek... Może nie powinnam tu nic pisać bo nie poroniłam, ale leżałam w szpitalu gdy byłam w ciąży... z ciążą było wszystko ok ale miałam takiego pecha że w 4 miesiącu ciąży złamałam nogę a potem jeszcze miałam nadwyręzoną drugą opuchła mi i trafiłam na ginekologię z podejrzeniem zatrucia ciążowego, na szczęście to było tylko zbicie nogi i leżałam w szpitalu na ginekologii a bardziej byłam pod opieką ortopedy bo ciąża rozwijała się prawidłowo. Przez te 2 tygodnie napatrzyłam się wystarczająco na dziewczyny które poroniły czy miały martwe ciąże... Dlatego całkiem inaczej podchodzę teraz do tego tematu i dziękuję Bogu że dał mi mojego synka... Jak przeczytałam trochę wpisów w tym forum to wszystkie wspomnienia także dziewczyny trzymam za was kciuki... Mam nadzieję że wszystko się poukłada i już niedługo będziecie tulić swoje maleństwa... Kciuki zaciśnięte!!!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...