Skocz do zawartości
Forum

_Alfa_

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez _Alfa_

  1. Oooo fuuu! Moja się ostatnio tarzała w żółtym śniegu, a ile miłości miała na pysku No u mnie to samo, wraca do domu i allegro, tylko nie auta a motory, albo meble. Stare śmierdzące meble. Na nas nie ma kasy (nawet zaręczeni nie jesteśmy) ale na pierdoły warte kilka stów to ma. Wrócił wczoraj po 16 chyba, zdziwioony że ja jestem wściekła. A no wściekła, bo mówił, że wróci o 12! Zrobił zakupy - chrupki, chipsy, słodycze. I 4pak Pepsi. A za tydzień wigilia. A chce ją spedzić ze mną w domu, a z czego tu robić wigilię, z chipsów??
  2. Świeżynka81Maleńka a co na te nerki łykasz? Teraz nie pozostaje nic innego jak duuużo pić i sikać, pić i sikać i witaminki C dużo - np w postaci mandarynek Oooo mandarynki są super I pomarańcze! Pomarańcze z biedronki są idealne, takie kwaśne maleńka8212Alfa nie palę od 6.12 czyli....jeśli by nie liczyć tamtego weekendu gdy podupadłam to 11 dni a jeśli liczymy to tych dni było 9 Świeżynka lekarz kazał mi kupić "żurawit" no i przejść się do lekarza rodzinnego by może skierował mnie na jakieś dodatkowe badania ,kontrole,jakieś usg jamy brzusznej itp. I już proszę mi się tu nie kłócić bo wątek zamknę Nooo to pogratulować, 11 dni super! Zamknij wątek, otwórz nowy pod tytułem "Kłótnie wszelakie" i wszystkie złości tam będą szły Ale by było ostro, co jak co ale baby to się kłócić potrafią
  3. A nie masz tak czasem ochoty się schlać?? Ja mam ale kurna muszę poczekać Ale racja, jakoś lepiej sobie radzimy
  4. Ale się żarcik Cię trzyma dzisiaj
  5. No ale to też zależy od sprzętu. Trzeba czekać noo
  6. Świeżynka81No co do tych starań, to ile ludzi, tyle opinii. Ja czytałam, że co drugi dzień i że wstrzemięźliwość też czasem wskazana, aby się nasienie miało czas zregenerować No racja, źle się wyraziłam - chodziło mi o to, że nie można zaczynać tylko kiedy jest owu, trzeba też w inne dni miesiąca, bo inaczej żołnierzyki są słabsze, a tak trening czyni mistrza Ale racja, nie codziennie może Ale ważne żeby się nie ograniczać do tych kilku dni w miesiącu - znaleziona w M jak Mama chyba Świeżynka81Ja też robiłam świecę, mąż się podśmiewywał, że lepiej będzie jak mnie złapie za nogi i tak potrzyma wiszącą głową w dół. Łahahahhahaha I zrobi Ci samolocik, siła odśrodkowa od razu polecą gdzie trzeba Czy jakoś tak
  7. Niektórzy ludzie potrafią być mili i nie udawać, że te 2 minuty im zrobią różnicę..
  8. W tym roku można Chociaż ja to i tak tylko barszczyk, uszka, pierogi z kapustką babci i może skubnę sałatki trochę, jakoś tylko mi oczy zawsze jedzą Więc się nie martwię
  9. Starajcie się codziennie Żeby żołnierzyki się nie zapomniały
  10. Kochana są rzeczy na które wpływu żadnego nie mamy, myślenie o tym co by było gdybym nic nie da, uwierz! Jak mogłaś przypuszczać, że coś się stanie? Przecież nie przewidzisz wszystkiego, uwierz że to nie może być Twoja wina. Dzidziuś bidulek, ale musi widzieć że się nie martwicie, pokaż mu że wszystko jest ok Nie zadręczaj siebie (choć wiem, że to cholernie trudne czasem).
  11. Jak Maleńka napisze co jej jest to będzie kolejna debata Nie zaczynać przed czasem
  12. A ja sobie teraz kilka razy dziennie słucham tego Muzyka Relaksacyjna - MOZART DLA UMYSŁU DZIECKA - www.solitudes.pl - YouTube
  13. U mnie też ciężko idzie cały wspólny dzień, wolę jak siedzi w pracy, jestem taka spokojniejsza, jakaś zrelaksowana
  14. ManiulkaTy to masz pomysły!! Nie dość, że pozbędziemy się problemu, to jeszcze zwłok!! Jak już mordować to dobrze nie?
  15. A to prawda, mój też jak ma coś zrobić w domu to woli kolegom pomagać. Wczoraj to się obraził, że musi z psem wyjść A co, może ja będę w tą chlapę, lodowisko wyłaziła wieczorem z psem, żeby mi się co stało nie?? A zadzwonił, że idzie po zakupy i do mnie ubieraj się i chodź. Mówię mu, że wszystko jest, tylko Grześka niech mi kupi. Polazł, godzinę go nie było, kupił jakieś ciastka chrupki.. ale grześka nie dostałam I zdziwiony, jak kupił to czego ja nie lubię
  16. maleńka8212Witajcie kochani Wciąż jest ok.Nie pisałam bo wylądowałam na trzy dni w szpitalu.Okazało się ,że mam problemy z nerkami.Podleczyłam i jest lepiej. Do papierosów ciągnie ,ale w domu będzie ciągnęło dużo mniej. Pozdrawiam No mam nadzieję, że nerki już ok :) Nie pal, nie pal, tylko dalej nie wiem - ile już nie dajesz się??
  17. Dziewczyny a my w tym szale nie zauważyłyśmy magicznej strony - 666 trzaskamy, a tu takie mordercze pomysły Jeszcze myślałam kiedyś o jakimś kwasie, jakiś siarkowy czy chlorowodorowy, wiesz rozpuści ciało, będzie zewłoka bez zewłoki Powie się, że zaginął Bo jak wyrzucisz przez okno to ślad będzie
  18. Oooo jak słodko Ja ostatnio miałam takie fazy, jak widziałam kogoś za mną z 1-2 rzeczami to puszczałam
  19. Współczuję Ja w Biedro miałam akcję, se stoję w kolejce, a patrzę obok kasa prawie pusta i dwie osoby przede mną se przeszły do tej drugiej kasy. Jakiś facet co stał przed nimi afera, że tu jedna kasa, że on też czeka! Aż kasjerka powiedziała, że każda kasa ma osobną kolejkę. Dwóch zaczęło się kłócić, jeszcze trochę i by się szarpać zaczęli. A wszystko dziad ten co zaczął, jakieś 50 lat miał, nawet więcej. Mnie przepuścić nie chcieli, brzuch wypięłam, a ci się tak kłócili, że ich ominąć nie szło. Wydarłam się, że chcę przejść to mnie puścili. I tak zawsze przed świętami. Ci ludzie wariują.
  20. Kurde najgorzej, siedzisz w wigilię w pracy, nie masz czasu na dokończenie roboty, zanim wrócisz to 16 będzie, a zaraz kolacja Przynajmniej u mnie tak zawsze. Nigdy nie wyrabiam w wigilię. A w tym roku jak mam wolne to nie chce mi się nic robić
  21. Maniulka Amda matko to jeszcze 11 tygodni Gratulacje Szczerze to e takich sytuacjach cieszę się, że mam szczekającego psa i kratę przed naszym mieszkaniem i sąsiadów. Zawsze to utrudnienie. Mojej cioci raz się włamali, na parterze mieszkała, psa przez okno wypuścili, opędzlowali chałupę.. Kuzyn wracając psa znalazł na podwórku błąkającego się i wiedział już, że coś nie halo..
×
×
  • Dodaj nową pozycję...