Skocz do zawartości
Forum

marzen@

Moderator
  • Postów

    8
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez marzen@

  1. Cześć he, he moskala, super, że Kubuś przypomniał sobie gdzie się siku robi. Bo miałaś pewnie urwanie głowy z przewijaniem. Podobno tak się zdarza jak się pojawia młodsze rodzeństwo, ale dzieciom szybko przechodzi Krowka, na szczęście nie było się czym martwić. Ot, pewnie Maya miała gorsze dni. Dziś u nas upał jak w piekle, to Zuzanka trochę marudna. W końcu udało mi się ją uspać. Wasze dzieci też marudzą jak jest zbyt gorąco?
  2. a ja tak jeszcze nigdy nie latałam paralotnią
  3. na miękko morze czy góry?
  4. No tak, myślę, że jak nie ma zaleceń medycznych do stosowania monitora to jeśli ma on dać komuś poczucie bezpieczeństwa to jednak warto kupić. W końcu jak mama jest spokojna to i dzieciaczek też spokojny będzie.
  5. Ja też mam tkaną. Zuzia ma dopiero 3 m-ce, a noszę ją prawie od początku, ale zdecydowałam się na tkaną z tych względów, o których piszą dziewczyny. Różnicy w cenie praktycznie nie ma wielkiej, a tkaną chustę wystarczy mieć tylko jedną na cały okres noszenia.
  6. Aniu, fajny filmik. Ciekawe czy u mnie tak tez będzie bo nasz kotek już zaczyna zaczepiać Zuzię do zabawy
  7. Hej, Aniu! Ja tez karmię piersią i wieczorami mam wrażenie, że tam już nic nie ma, jednak Zuzia coś tam zawsze wyssie. Laktacja zwykle dopasowuje się do potrzeb dziecka. Jak jednego dnia bobaskowi jest za mało i wyssie wszystko to na następny dzień powinno pojawić się więcej mleczka. Moja córcia też wieczorami była niespokojna, ale lekarka powiedziała, że to prawdopodobnie coś z brzuszkiem (Zuzia tak charakterystycznie kopała nóżką). Może Nadia ma ten sam problem. Nie są to typowe kolki, ale jednak dzieciaczki czują jakiś dyskomfort w brzuszku. Nam przepisała lekarka Delicol i przeszło, daje się kilka kropelek podczas posiłku, ale działa dopiero po 24h. Może też Nadia miała ostatnio dużo wrażeń i nie może zasnąć. Zuzi czasem się to zdarza, np. jak jedziemy do kogoś w odwiedziny, a później jeszcze ktoś do nas wpadnie. Niżej jest link do topiku, w którym rozmawiają mamy karmiące, więc popytaj też ich, może któraś miała podobny problem http://parenting.pl/noworodki-i-niemowlaki/2067-cycusiowe-mamusie.html Pozdrawiam
  8. My też mamy chustę i nauczenie się wiązania nie jest takie trudne. Mała ślicznie w niej śpi jak idziemy na spacer. Jak tylko ją zaczynam do chusty wkładać to się już śmieje, choć początki nie były takie różowe bo Zuzia jest niecierpliwa, a ja nie miala wprawy w noszeniu.
  9. Mazia, nie wiem czy puszczanie płaczu dziecka z kompa coś da. Psy mają świetny słuch, a komputer troszkę zniekształca dźwięki,poza tym każde dziecko płacze inaczej. No chyba, żeby przyzwyczaił się do płaczu jako takiego. Teraz co prawda mam kota i nie było problemu z wprowadzeniem dziecka do domu. Po prostu jak wróciłam ze szpitala to najpierw przywitałam się z kotem, dałam powąchać dziecko (oczywiście pod kontrolą) i kupiliśmy smakołyki, żeby cala akcja pozytywnie się kojarzyła. Jak siostra rodziła, to był jeszcze piesek i tez nie było problemu z wprowadzeniem dziecka. Ale sunia była bardzo opiekuńcza (kiedyś bawiła nawet małe kocięta). Wydaje mi się, że dużo zależy od charakteru psa. Ale nie można również zapominać o pieszczotach i zabawie ze swoim pupilem, takich jak przed pojawieniem się dziecka.
  10. Heh, kociaczki są kochane. Dziś moja kotka przyniosła Zuzi swoją włóczkową kuleczkę, żeby się mała pobawiła. Byłam w szoku, bo mimo, że widać, że lubi i akceptuje dziecko, to nie spodziewałam się po takim rozpieszczonym kotku, że się umie dzielić.
  11. Cześć Aniu, widzę, że Twoja Nadia niedużo młodsza od mojej Zuzi. Zuzia też lubi gaworzyć (najbardziej o 5 rano heh...). Właśnie, szkoda, że macierzyński taki krótki, a dzieciaczka tak strasznie szkoda zostawiać na cały dzień pod opieką kogoś innego. Na szczęście moja mama się zadeklarowała więc Zuzia będzie miała dobra opiekę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...