Skocz do zawartości
Forum

asioczek84

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez asioczek84

  1. rozbitek 10 bit 9 rzeki 8 kit 7 kot 6 tok 5 bok 4 teki 3 orki 2 borek 1 obiekt zubożenie
  2. asioczek84

    Nasze gotowanie

    Mosiu jak ja takiej babeczki Ci zazdroszczę.. Moje zawsze wychodzą z zakalcem.. Nie wiem dlaczego.. Może za mało serca w nie wkładam?? Albo za dużo- moja siostra to się z żadnym ciastem nie pierniczy, nie głaska i wychodzą jej zawsze.. A mi nie..
  3. Hej, hej.. Ja też sobie grywam:) Zaczęłam jak jeszcze Mały w brzuszku był, bo mi się nudziło. A potem wciągnęłam mojego M, siostrę, którą wkurzali WolniFarmerzy i jeszcze kilka osób z najbliższego otoczenia:) Trochę przerwy miałam jak wróciliśmy we trójkę do domu, bo nie było czasu- Mały był tak absorbujący:) Ale teraz znów działam:) Mi bardzo odpowiada- odstresowująca sprawa:) Farma- 74 a Bahama- 16Pozdrowienia dla Graczy- Farmerów:)
  4. Aneczka23- Dzięki tej sile, która codziennie rano podnosi Cię z łóżka jesteś dla mnie wielka:) To straszne, że w dwóch małych ciałkach "zagnieździło się" tyle złych rzeczy:( Los to jednak jest czasem okrutny:( Ale to, ze mają TAKĄ MAMĘ, jak Ty to wielkie szczęście. Trzymam kciuki za Was.niccoll86- Koniecznie się teraz pilnuj:) Omijaj szerokim łukiem jakieś większe porządki, dźwiganie itd. No i jak już Mąż będzie to maksymalnie wykorzystaj czas na odpoczynek:) 10tygodni i 1dzień- FAJNIUSIO:) IWA23- Najważniejsze, że nic się Mężowi nie stało:) Nie zamartwiaj się, trzeba być dobrej myśli, bo jak się myśli tylko o złym, to się niestety złe przyciąga. Pozdrawiam Mamusiulki:)
  5. u ginekologa:Pavon czy oriflame??
  6. Mam i pumeks i kilka tarek..:)A masz może w domu coś na uspokojenie??
  7. A ja tak:)Jeszcze nigdy nie korzystałam z magla.
  8. wulkanizacja 10 wulkan 9 luka 8 nacja 7 kula 6 jawa 5 akacja 4 akcja 3 zanik 2 nic 1 kac szydełkowanie
  9. aniushkaa u mnie kotlety jajeczne z ziemniaczkami :) pychotka:)
  10. Ja także na podstawie swoich doświadczeń wiem, że do szkoły rodzenia warto pójść. Na pewno wiele będzie zależało od tego kto prowadzi zajęcia, w jaki sposób i jaką wiedzę chce przekazać. Ja akurat trafiłam na bardzo przyjemną położną, z wieloletnim doświadczeniem i taką osobowością, że chciałoby się z nią rodzić każde dziecko. Na porodówkę szłam owszem- przestraszona jak szlag, ale dzięki szkole rodzenia wiedziałam, że żeby poszło nieco łatwiej muszę poćwiczyć, pooddychać- no i ćwiczyłam, oddychałam choć bolało, ale dzięki temu wiem, że naprawdę poszło szybciej.. Jeszcze jedno czego się tam nauczyłam to to, żeby słuchać położnej w czasie porodu, nie próbować robić nic, na odwrót mimo, że czasem ciężko wykonać polecenie, kiedy wydaje się, że z bólu się zaraz skona. Do szkoły chodziłam sama mimo, że potem rodziliśmy rodzinnie, ale wiem, że przyszłym ojcom też łatwiej jest po takich zajęciach oswoić się z sytuacją.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...