Oops ale wydaje mi się że tamto już już wyjaśniałyśmy. Inka napisała mi, czy jestem w ciązy odpisałam, jej że nie wiem, to ona do mnie że jak ja nie wiem, przecież nie mogę być w ciąży bo mój M. ma słabe nasienie to łumaczyłam jej dobre 30 minut że czasami udaje się nawet ze słabym nasieniem więc, zaczeła mnie atakować to napisałam jej że nasienie M. kupiłam w super markecie na odczepnego noo i się zaczeło. Jeszcze wcześniej się na mnie sfochowała kiedy zaczeła wam dupcie obrabiać moim zdaniem nie słusznie, i staralam jej naświetlić inny pkt. widzenia ale jak ktoś zawsze chce mieć rację, to tak jest że nie widzi innych argumentow