-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez adriana8899
-
Przypomnialo mi sie jak Krzysiek pokazuje jak ona chodzi i oplulam niechcaco monitor ze smiechu. Hehehehe. Dupa do przodu, barki i piersi do tylu i w dol. Byla kiedys taka bajka oggy i karaluchy. To ona chodzi doslownie jak ten oggy. Emka tak jak piszesz o tej twojej tesciowej to na zmiane chce mi sie smiac i plakac. hehehe. Anetko Marzena jest taka perfidna ze takie akcje z darciem papy do nas odstawia jak ich nie ma. Tesciowa juz nieraz jej mowila ze jak jej sie cos nie podoba to wypad do mamusi. Tylko ze ona by poszla z Brajanem. A nam go szkoda. Tam u jej matki jest jeden pokoj z kuchnia. Wychodek na dworze(taki wykrzywiony na lewa strone-ledwo stoi), bez lazienki. Mieszkaja tam jej rodzice i brat. Brud, smrod i ubostwo. Puscilabys Malego do takich warunkow?
-
aneta1808adriana8899Mi moj plecak ukradl K. do pracy. :) Wiec jestem skazana na siatki. Hehehe. A widzac po Twoim charakterku to albo byscie sie pozabijaly albo tak bys jej dogadala ze balaby sie odezwac. Hihihijuz jestem spowrotem ten cholerny net wywalalo mnie co chwile az mnie szlak trafil....a co do tej Marzenki to ja bym jej kota pogonila z nawet wrocil z pracy a tu obiadu nie ma co za babsztyl ja bym na jego miejscu wypieprzyla ja z domu po co mu taka baba nic nie zrobi,wiecznie spi i jeszcze jak pasozyt czepia sie ludzi,ma szczescie ze nie jest moja bratowa bo ja mowie wam wywalilabym ja z domu jak bozi kocham Za bardzo nie chce sie odzywac bo przyszlam tu jako ostatnia. Ona tu mieszka juz ponad trzy lata... W dodatku jestem najmlodsza. Wiec generalnie mam najmniej do gadania. Jeszcze troche wytrzymam. Ale niech mi sie tylko przypier... do Gabrysi. To nie recze za siebie. Nogi z dupy powyrywam i wszystkie kudly.
-
Madzia nie zalamuj mnie, Jestem w wieku Emki a czasem czuje sie jak slon. A momentami przejscie normalnie 10metrow graniczy z cudem. Hehehehe. A co do szwagrostwa... Po prostu brak slow. Hehehe. To maja jak w hotelu widze.
-
Mi moj plecak ukradl K. do pracy. :) Wiec jestem skazana na siatki. Hehehe. A widzac po Twoim charakterku to albo byscie sie pozabijaly albo tak bys jej dogadala ze balaby sie odezwac. Hihihi
-
EmkaAaa se odciska na noce zgotowałam po kozakach teraz chodze jak paralita No nic trzeba być dzielnym nie :36_1_13: Z mamuską wczoraj ogórkowa zrobiłysmy więc 2 spore kubeczki zjadłam A co do waszych ściągnięć tam, to nie mam tego chyba dobrze, co ? Najbardziej mnie rozbraja to, że gdy jak siedze na kibelku to brzusio się opiera na udach, mały mnie stuka w udo tak jakby miał czkawkę a podczas kąpieli musze uzywac lustra, co by gdzie nie gdzie "krzaczki" przyciąć strasznie upierdliwe to jest Ciąża powinna byc zdecydowanie na plecach:36_2_27: wszystko łatwo by było, no poza siedzeniem w jakimś oparciu Ada to ładna rodzinka od Krzyska strony nie powiem Ja bym chyba nie wytrzymała i tej całej marzence w dziób strzeliła Dzisiaj jade do babci i bratową zgarnę, co by tak nie siedziała w tej chacie :36_2_27: (za 6 dni termin ma :36_1_13:) Hehe. :) Uroki mieszkania z kims. ;) A z tymi plecami to fajny pomysl. hehehe. Jakos przyzwyczajone jestesmy do plecaczkow. :)
-
O. Wiesiek przyszedl z pracy na obiad(ktorego marzenka nie zrobila, wiec je kanapki) to krolewna wyskoczyla z wyrka, ubrala sie, zabrala ode mnie Brajana i jedzie do mamusi do wioski obok. O szok. Zabilabym.
-
Anetko ale on tez byl na tej imprezie! I nie mowilam mu co robila tylko co robi. Mogl isc i zobaczyc... To wzial Malego do domu po 22, my wrozilismy przed 2 w nocy, tesciu po 3 a ona przed 5 rano... Przeciez to smieszne. Mamusia od siedmiu bolesci. A co do tych naszych boli... To chyba takie uroki bycia podwojna.
-
Hej Madziu. :) Tylko powiedz mi co zrobic z takimi ludzmi? Bo ignorowac...? Ile mozna? Smacznego Ci zycze kochana.
-
Nie wiem... Dziwie sie Krzyska bratu ze z nia jest. Sama na wlasne oczy widzialam jak na jednej imprezie szla w krzaki z trzema facetami w odstepie czasu max 30 min. Mowilam Wieskowi to tylko wzruszyl ramionami. :( Wiesiek ma 30 lat i zadnych perspektyw na zycie. Od lat w najmniejszym pokoju u mamy, z dziewczyna i trzyletnim dzieckiem w jednym lozku. Poprosic go zeby cos zrobil to odpowiedz "zaraz bedzie Krzysiek". Nie wiem ale czasem mam wrazenie ze moj 21letni facet ma wiecej rozumu i odpowiedzialnosci niz on. My jakos myslimy i kombinujemy co tu zrobic zeby pojsc na swoje. Chociaz na upartego bysmy nie musieli bo wszyscy wiedza ze to mieszkanie i tak bedzie przepisane na Krzyska. Wiechu podobno kiedys byl inny tylko ta jego Marzenka mu w glowie popieprzyla.
-
Dokladnie tak jak mowisz... Jak slysze ze ona jest w kuchni to nawet nie ide herbaty sobie zrobic tylko czekam az sobie pojdzie. Ostatnio tez wyparowala z tekstem ze jej dziecko bajkami przekupuje. Bo jak Brajan placze to go wolam do siebie i wlaczam bajki. Myslalam ze jak podejde do niej, strzele w ten glupi leb to sie opamieta. Fakt, Brajan jest u mnie od rana do wieczora i jak ona na niego drze morde to ucieka do mnie. Ale nie dlatego ze mu bajki wlaczam tylko dlatego ze ja potrafie znalezc czas dla niego, potrafie z nim porysowac, zabrac go na spacer. Tu sie czuje bezpieczny i szczesliwy. A tylko wyjdzie ode mnie to dziwnym trafem zaczyna plakac. I jakos dziwnie siedzi u mnie nawet jak ja cos ogladam a nie leca bajki.
-
Wiesz... Ja jestem taka ze jak sie z kis kloce to zaraz sie cala trzese z nerwow. Krzysiek juz mi zabronil wtedy wychodzic nawet z pokoju. Sam poszedl do niej. A ona od nastepnego dnia jakby nic sie nie stalo. A ja tak nie umiem. Udawac ze jest dobrze jak kogos niecierpie. Krzysiek to okresla "nie jestes msciwa ale pamietliwa". I jeszcze przyjdzie czas ze bedzie czegos potrzebowala. Ona jest taka ze nic nie robi a jak juz za cos sie wezmie to ma pretensje ze jej nikt nie pomaga. :36_2_42: Wogole moglabym pisac o niej i pisac. Bo nikt w zyciu nie zalazl mi tak za skore jak ona a nawet nie ma sie komu wygadac. Heh
-
Wiesz co ostatnio odwalila? Wrocila z pracy(ma taka bez umowy i na akord, ze jak jej sie chce to jedzie a jak nie to pierdzieli), tesciowa byla u corki. Ja z Krzyskiem caly dzien sprzatalismy i piec minut przed jej powrotem tesciu wparowal do kibelka w gumowcach. Strasznie go przypililo i nablocil tam. Nie zdazylam sprzatnac to zaczela sie drzec ze moglabym wreszcie ruszyc dupe a nie lezec (sorry ale to cytat) caly dzien z pizda do gory. Ze nie wie jak mozna miec 19 lat i nawet posprzatac nie potrafic. Wsciekla sie bo nie umylam jej garow. A powiedzialam ze nie rusze ich bo nie bede wiecznie po niej robic. Krzysiek jak do niej wystartowal to myslalam ze jej nogi z d... powyrywa. Ubrala sie i z fochem wyszla z domu.
-
A teraz bylo "zobacz jak skakaja" a pozniej "a gdzie te serduszka leca?" :) hehehe. Rozbraja mnie. Wiesz co? Zgadnij co robi jego mama. Spi sobie. hahaha. I najlepsze ze ona ma takie normalne pory wstawania. hehehehehe. Ja z tesciowa zdazymy posprzatac, pogotowac, porozmawiac, pomarudzic i zrobic zakupy a ona sie przewraca na piatyu bok.
-
Mnie na szczescie nie kluje. Ale ciagnie. A sama wiesz ze to przyjemne nie jest. Takze z kluciem to musisz sie czuc okropnie... Moj gin jest taki ze jak sie go o cos pytasz to jakbys mu krzywde zrobila... Brajan(bratanek) jest zafascynowany naszym forum. Hahaha. A dokladnie emotkami. Siedzi mi caly czas na kolanach o obserwuje kiedy pojawi sie jakas nowa. Przed chwila pobiegl do tesciowej ze smiechem i powiedzial jej ze buzka robi kwiatki. :) Hahaha.
-
Kurcze... Ja tak mam juz pare dni. To ciagniecie za... ;) Ale nawet Krzyskowi nie mowilam bo wydawalo mi sie to jakies glupie. Ale moze to normalne uczucie?? Dzieki ze o tym napisalas!! A czasem jak mala sobie macha raczkami albo nozkami to mam wrazenie jakby mi pukala w...Wrazenie ze juz jest tak niziutko... :/
-
Witajcie. :) Moj humorek utrzymuje sie od wczoraj. :) Co spojrze na to wielkie pachnace cudo to mam ogromniasty usmiech. Bylam juz dzisiaj w sklepie. Sprzedawczyni nie chciala mi sprzedac wszystkich rzeczy bo stwierdzila ze to za ciezkie i ze mam przyslac po nie szwagra albo Krzyska. Hehehe. Ale jakos ja ublagala. A i tak o paru rzeczach zapomnialam. Emka napewno sie doczekasz swojej niespodzianki. Fajne zakupy robisz. ;) Madziu wspolczuje Ci tej strasznej pogody. Anglia pod tym wzgledem to pieklo jak dla mnie. Ja uwielbiam slonko. Anetko odpoczywaj sobie. Moze brzuszek potrzebuje wiecej spokoju. ;)
-
Madziu ja zmykam. Krzys za chwile wroci z prawka wiec trzeba mu troche czasu poswiecic. Widzielismy sie dzis cale 10minut. Hehe. Zycze Wam przemilego wieczorku. Ps. Moja mala ma czkawke. Smiac mi sie chce-fajne uczucie.
-
No to super Magdus ze bedziesz miala takie swietne warunki! :) Lezenie w szpitalu nie nalezy do przyjemnych zdarzen wiec dobrze ze chociaz warunki Ci uprzyjemnia pobyt. :)
-
Hejka. :) Ja juz po szkole. Mam po prostu przecudowny humorek... :36_2_27: Chce mi sie skakac, spiewac, tanczyc. :) Kobietka od polskiego puscila nas prawie dwie godziny wczesniej... Tesciowa upiecze dla mnie jablecznik... :) A najwieksza przyjemnosc sprawil mi dzisiaj moj ukochany. Wszedl z pracy do pokoju z dziwnym usmiechem na twarzy a za plecami trzymal ogromniasta, czerwona, pachnaca roze. :) Po prostu myslalam ze sie rozplacze. Tak po prostu bez okazji i tak mocno mnie przytulil i wyszeptal ze kocha... Jeju. Myslalam ze padne. A jak u Was?
-
No ja mam tyle lepiej od ciebie ze to wieczorowka i mamy zajecia 3 razy w tygodniu i w jednej klasie. Ale i tak ciezko jak cholera. Takze podziwiam Cie za to ze wytrzymujesz w szkole codziennie. Ja wczoraj dostalam opr od meza ze nie poszlam do szkoly... Teraz musze chodzic caly czas. No ale w sumie ma racje. Matura w tym roku... Ale naprawde ciezko. Zwlaszcza jak cos boli. :/
-
Ja sie ostatnio czuje jak slon. Hehehe. Ciezko wstac, ciezko wejsc po schodach, ciezko chodzic... Masakra. Jak inwalida. W szkole sie smieja bo sie caly czas wierce na krzesle. Nauczycielka stwierdzila ze postawia dla mnie wyrko w kacie. Tez juz sie nie moge doczekac az zobacze malutka. :)
-
Juz niedlugo. :) Nawet nie zauwazysz kiedy to minie. :)
-
Ja tak sie zastanawiam ze jak one teraz tak bolesnie kopia i sie wierca to co to sie bedzie dzialo w ciagu tych dwoch miesiecy?? :36_5_9:
-
aneta1808adriana8899aneta1808czesc ADUS i MONISIA-no tak ADUS masz racje jeszcze czasem trafiaja sie normalni ludzie w urzedach bo czase daja popalic wredoty myslalam ze bede musiala jezdzic co miesiac a tu prosze jednak nie....MONIKA-no to masz bieganine troszke faktycznie,ja tez zaraz po urodzeniu jak wroce z mezem i malenstwem do Londynu ide do szkoly nie chce mi sie ale musze przyda sie no i zamiezam zapisac sie tam na pawo jazdy bo tutaj nie ma szansy ciezko jest zdac.... Wierze... :) Ja zeby nie jezdzic do UP to przeszlam na Krzyska ubezpieczenie zaraz po slubie. Bo wiecej kasy wydalam na dojazdy niz to warte. Ale naprawde super ze ktos myslacy Ci sie trafil! Hehe. Bratanek Krzyska mnie dokarmia. Babcia(tesciowa) kupila mu bounty. Zjadl dwa gryzy, przybiegl do mnie i pyta czy dzidzia to lubi. Mowie ze tak. A on na to: "to niech zje bo mi nie smakuje". Hehehehe. Zawsze tak robi jak czegos nie chce. no to masz fajnego tego bratanka widzisz jak mysli o dzidzi...kurcze sie usmialam z niego.. fajny maluch,no i potrafi sie podzielic.....fajne sa dzieciaczki czasami potrafiol nas cxzyms zaskoczyc....ja czekam teraz na kolezanke wiec jak znikne to znaczy ze przyszla. Maly naprawde mysli o Gabrysce. Hehe. Co skads przychodzi to targa mi jakies sliniaczki itp. :) Mowi ze dla dzidzi i koniec. :) On sobie wogole nas upodobal. Jego mama jak chce od niego cos to w zyciu nie dostaje. A my dostajemy wiecej niz bysmy chcieli. Hihihi. Tylko ze to znowu dziala tez w druga strone. Bo jak gdzies idziemy to jemu tez zawsze cos przynosimy. Jak widzi ze przychodze do domu z torebka to od razu w niej szpera bo wie ze cos dla niego tam jest. :)
-
maniulka173hej kobietki:) ja dzisiaj mam humorek jak nigdy:) normalnie nie ma szans żeby ktoś go popsuł hihi - nawet ta wstretna pogoda za oknem brrr... Aduś - nie martw się, na pewno się wszystko prędzej czy później ułoży a jak narazie to masz przy sobie ukochanego męża a już niedługo kolejna istotka do kochania która w taki czy inny sposób zawdziecza ci życie:):) uszka do góry i nie przejmuj się ludzmi bo wiesz jak jest - każdy woe lepiej nawet jak nie bardzo czai o co wogole chodzi nie?A jak u Was ze zdrówkiem? Mnie męczą tylko te plecy i dokucza mi kość ogonowa :/ mały ogólnie jakby zwolnił , tzn już nie kręci się tyle tylko raz po raz się wypnie tu i ówdzie lub przewróci na boczek . a i żebra mi obija. jakoś tak trudno mi uwoerzyc ze to tak szybko minelo i ze zostaly raptem 2 miesiace. pamietam dopiero co robilam test a tu już coraz bliżej ... Buziaki dla wszyyyyystkich mam i ich fasolek ( już nie takiech małych ) Hihi. Zebys wiedziala. :) Ludzie lubia sie udzielac zwlaszcza w tematach o ktorych nie maja pojecia. :) Tylko ze moi najblizsi zznajomi sie tego oduczyli. Bo nie daj boze trafili na temat bardzo mi bliski to sie dzialo. Hehehe. :) Super ze masz taki dobry humorek i oby tak zostalo!!! :)