-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez adriana8899
-
Ja tak tylko na chwilke zbaczyc co slychac. Uwedzilismy miesko i jest przepyszne. :) Jak cos to zapraszam. :) Maz mi sie troche spil-kolega ma urodziny i tak przy wedzeniu sobie zasiedli. Hehe. Gada takie pierdolki ze szok. :) Buziaczki dla was i maluszkow. :) Ide wcinac szyneczke.
-
Nie ma za co. :) Lece narazie... Bede pozniej. Buziaki!!!
-
Widzialam ja na nk. :) Slodziutka. :)
-
Ale mam dzisiaj bajzel w pokoju. Brajan natargal prawie wszystkie zabawki jakie ma i nie ma sie jak ruszyc. Hehehe. A marzenka spi. Buhaha.
-
Ciekawe jak to bedzie jak juz sie rozdwoimy. Czy bedzie nam brakowalo tego kopania. :)
-
Zaraz mi skora peknie... Ale juz sie przyzwyczailam. :)
-
:) Cos o tym wiem. :) Znam go troche i znam jego pomysly i jego kombinowanie. :) Czasem nie powie zdania do konca a ja juz wiem co chce powiedziec i co naprawde kombinuje w tej swojej lepetynce. Ostatnio stwierdzil "Ty mnie nie mozesz tak dobrze poznawac bo nic juz nie uda mi sie wykombinowac" Hehe. No to Twojemu pieknemu tez sie nie udje.
-
Kochanie ja w sierpniu jak lezalam to krzysiek mi musial w domu pierogi ugotowac i wiezc mi je 30km. Hihi. Ale stanal na wysokosci zadania i dostalam jeszcze cieple. Teraz moj piekny siedzi przy beczce z kolega. Przyslal go przed chwila do domu zebym piwo mu dala. Hehe. Otworzylam Kosie drzwi z piwem w reku to sie zaczal smiac ze juz za dobrze znam swojego meza. Hehe. :)
-
Hihi. No dokladnie. :) Moj tez moglby cale zycie przespac. :) Kiedys to o 24 go z baru nie moglam wyciagnac do domu. A teraz to ja sie wkurzam bo o 22 wymieka a mi sie jeszcze nie chce spac. hehe. Ja wczoraj marudzilam o bigosie to mi powiedzieli ze zrobia po wyplacie... Eh. A do srody jeszcze tyyyyyyyyyyyyle czasu jak sie ma ochote...
-
Oj kochana... Moje slonce wstaje o 4.40 rano, wraca o 15.20. O 16 idzie spac, wstaje 19, kladzie sie o 21... :) Takze cos o tym wiem. Ale mowi ze odsypia sobie na zapas. :) Oho. Podjadlam czekolady od malego i Gabrysie obudzilam tym. Zaczelo sie rozciaganie... :)
-
A sama nie wiem dlaczego. Moze brakowalo mi tego snu? :) No i Krzysiek dzisiaj jakis kochaniutki od rana. :) Ja jeszcze nie chce sie rozpakowywac. Jakos mi fajnie w takim stanie w jakim jestem. Tylko zeby ten mini-matrix sie juz skonczyl bo czasem to krzykne z bolu jak mala zaczyna fisiowac. :) Pewnie to znasz...
-
Hej Martus. :) No to wspolczuje bolu. Maly sobie pobrykal, co? :) Przynajmniej wiesz ze zdrowy i silny chlopczyk rosnie. :) U mnie humorek suuper.
-
No jest swietny!!! :) A to tylko niektore z jego pomyslow. :) No chetnie bym sie wymienila z toba-szyneczka za nalesniki. Co ty na to kochana? :) Zmykaj i smacznego. :) Zagladaj czasem. BBuzki.
-
Gabrych dzisiaj spokojny. :) Troche pofikala ale ogolnie dzisiaj spokoj. :) A Brajan przed chwila mnie rozwalil. :) Ostatnio wymyslil sobie zabawe ze podchodzi, szarpie mnie albo Krzyska za ucho, nos, polik, usta czy co tam mu sie spodoba i udaje ze to wyrzuca. Na zasadzie "nie masz juz nosa". I przed chwila go zlapalam, udalam ze jem mu brzuch i mowie ze nie ma juz brzucha. To usiadl, udal ze zabiera mi brzuch i mowi "a ja mam za to twoj i to z dzidzia" :) Hehe. :) Oki. Jak uwedzi to dam znac. :) Kupilismy specjalnie taki swierzy chlebus w piekarni do tego miecha wiec bedzie wyrzerka. Ciekawe czy na swieta cos zostanie. Hihih.
-
Dzieeeeeeeeen dooooooooobry baaaaaaardzo. Jak tam nocka? Moja jak nigdy!!! :) Usnelam przed 23 i ani razu nie obudzilam sie w nocy!!! Huuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuura. :) Wstalam przed 9 rano i juz zaiczylismy wizyte w miescie z kolega. :) Moj skarb wedzi dzisiaj szyneczki, boczki itp. Wiec jak ktoras ma ochote to zapraszam. :) Brajan mi przyniosl czekolade od mikolaja. Hehe. Kurcze wzruszyl mnie maluch jeden. Ulozylismy puzzle i ulozyl wszystkie prawie sam. Z moimi malymi podpowiedziami. Skubaniec maly. Aniu nie daj sie chorobie!!! A co do czosnku to nie przejmuj sie ja czasem nim jade tak ze wlasny maz nie chce mnie tknac. I to bez choroby. Po prostu lubie. :) Paula a u Ciebie co tam?
-
O. My tez mamy goscia. Do pozniej kochane!!! :)
-
No widzisz jak masz dobrze. :) Ja generalnie jak schudlam do 58 to tez moglam wcinac slodkie i tluste i nic. Ale mnie wykanczal stres, nerwy i strach w domu. A jak sie tu przeprowadzilam to pierwsze miesiace prawie nic nie jadlam a pozniej stres zniknal, przestalam sie przejmowac i bac to i waga zaczela rosnac. Hehe
-
Katarzynka1Może Ci się ADUS uda, po porodach różnie bywa jest też często tak że hormony tak zadziałają, życzę żeby Ci się udało. Ja też swego czasu miałam obsesję wagi, z 56 schudłam do 45, zaznaczam że przy wzroście 152 cm, a teraz ważę 51. Zobaczym co będzie dalej Wiesz? Mam kolezanke ktora przy wzroscie 156cm wazy 48kg. Jest chudziutka a wpierdziela jak maly samolot. Jak chodzilysmy do szkoly to z domu przynosila 6bulek, jablko i paczka a na dlugiej przerwie szlysmy na rurke z kremem. Po poludniu jadla obiad, dokladke, podwieczorek, kolacje i jakies przekaski na noc. I nic jej sie waga nie ruszala. I co tu zrobic?
-
Oj Magdus... Tak jakos wyszlo. :36_4_10:
-
Pewnie tak. A dojdzie stres przed matura-przy stresie nie jem. Wiec pewnie tak bedzie. :)
-
Wiesz co? Taka obsesja. Kiedys wazylam 85kg. Spadlam z tego do 58 podczas dojrzewania. I jak przytylam teraz na wiosne 8kg to myslalam ze zwariuje. I tak jakos wyszlo. Hehe. Zreszta jak wazylam te 58 to i tak mi sie wydawalo ze gruba jestem a wszystkim dookola szczeka opadala ze tak schudlam. Zreszta teraz jak patrze na ubrania z przed ciazy to faktycznie chuda bylam. Hehe. Moze mi sie uda wrocic do tamtej wagi po ciazy...
-
Nie ma wyjscia-musi czekac. :) A ja pamietam jak sie cieszylam ze po tabletkach odchudzajacych mi piersi rosna. Hahahaha. Glupol. A to przez ciaze bylo. Teraz bogu dziekuje ze te tabletki malej nie zaszkodzily.
-
Mam nadzieje ze Gabrych poczeka do styczniowej wyplaty. Hehe. Bo wtedy chcemy jej kupic fotelik do auta. Jak ja inaczej przywioze?
-
O. To ladnie... :)No ciekawe kto sie pierwszy rozpakuje... :) Mi to raczej nie grozi. :)
-
Dziekuje kochana!!! :) Tez mam nadzieje ze kiedys cale to szalenstwo sie skonczy. :)