Solange- Wszystkiego NAJlepszego z okazji urodzin!!! !100 lat! Amelko- z tą szkołą rodzenia...ja akurat jestem już przy końcu zajęć, bo zostały 2 spotkania, z czego ostatnie mam 18 grudnia, ale wiesz mi, że zdarzały się bardzo często sytuacje w których Panie przychodziły same, i to pomimo faktu, że to soboty. Jak mam być szczera....to jak dla mnie szkoła rodzenia to takie małe naciągactwo, ale z racji tego, że przede mną pierwszy poród, to chciałam się dowiedzieć co i jak, zwłaszcza, że szkoła do ktorej uczęszczamy jest szkołą przyszpitalna prowadzoną przez lekarzy i położne ze szpitala w którym chcę rodzić. U nas jest tak, że pierwsza godzina to są ćwiczenia dla mam, a druga to wykład. I jak już zdarzała się potrzeba udziału Panów, to zazwyczaj przy jakimś ćwiczeniu, bo oni jakoś nie mają ochoty na rozciaganie..:) Także nie przejmuj się niczym, przyjście samemu na zajęcia to nic takiego, i nie zdziwiłabym się gdybys nie była jedynym przypadkiem :)