-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez gunia43
-
Mezus zasnal, Maksio jeszcze spi no i ja zmykam sie umyc i przygotowac do karmienia. Ech! Ewciaa, Mama2 - cos mi sie wydaje, ze jutro sie bedzie dzialao..... Trzymam kciukole!!!!!!
-
1 tydzien: Twój maluszek w pierwszych tygodniach życia jest raczej mało społecznym stworzeniem. Na początku śpi ok. 20 godzin na dobę (nawet od czterech do pięciu godzin jednym ciągiem). Noworodek poza snem, umie wykonywać tylko najbardziej podstawowe czynności: oddychać, ssać, wydalać. Kiedy dziecku jest mokro, niewygodnie, za gorąco, za zimno lub chce jeść, po prostu krzyczy. W reakcji tej bierze udział nie tylko jego gardło, ale i całe ciało: twarz, rączki i nóżki. To chyba pierwszy rodzaj ekspresji małego człowieka. Z czasem zauważysz, że maluch płacze inaczej w zależności od tego, o co mu chodzi. Wkrótce nauczysz się rozróżniać skargę na mokrą pieluchę od energicznego domagania się jedzenia. Rada dla rodziców: Jedyne, co maluch teraz potrzebuje, to Twoja ciągła obecność i bliskość piersi. Nic więcej nie jest maluchowi do szczęścia potrzebne. Reaguj szybko na jego krzyk, by dziecko czuło się bezpiecznie. Teoria, że „dziecko musi się wykrzyczeć” jest dzisiaj odrzucana przez większość specjalistów. Edyta Błotnicka Źródła: Penny Warner „Dziecko. Rozwój w pierwszym roku życia tydzień po tygodniu” Joanna Wilkońska „Pierwszy rok życia dziecka. Poradnik dzień po dniu” A. Eisenberg, H. Murkoff „Pierwszy rok życia dziecka“
-
mama2corungunia43katja79Hej babeczki witam poniedzialkowo od chyba 12 próbuje cos napisac i ciagle cos mala nie spi po trzy godziny jestem w szoku ze takie male dziecko moze miec takie długie fazy aktywnosci no ale cóz, jestesmy teraz z moim M bo wziol dwa tygodnie opieki na mnie i az sie boje co bedzie jak zostane sama bo tata mala przenosil by na rekach a jej sie to podoba coraz bardziej. no nic postaram sie troszke nadrobic zaleglosci... A ja wlasnie dzisiaj przeczytalam ze male dzieci nalezy jak najwiecej wlasnie nosic, bulac i tulic i nie bac sie ze sie rozpusci, bo sa zamale na to, a potrzebuja czulosci, bo brak im ciepla jakie mialy w brzuszku mamy. Ja Maksia tez rozpieszczam.i ja rozpieszczam :) hihi Oliw tez rozpieszczalam :) nosilam tulilam etc spalysmy razem etc bo tak jak dzieci ok 2 latem maja to takie niby samodzielne sie robia i juz to noszenie niebardzo czasem....a zreszta ja jakbym miala na plecach Oliw a z przodu Ole nosic i tak bym nosila bo to moje najwieksze skarby ktorym chce zafundowac tyle rozpieszczania ale przez milosc czyli tulenie calowanie etc tyle ile tylko potrafie !!! lepiej tak rozpieszczac niz bezsensownymi Mc Donaldsami ...prawda?Oliw przez to moje tulenie etc jest taka przylepka i ma tak ogromne seduszko ze szok ona wszystkich kocha Mama2corun - Calym sercem sie z Toba zgadzam!!!!! Niektorzy mowia "a niech placze , przynajmniej sobie pluca bardziej dotleni" Dla mnie - glupota. Jak tu takiego bejbika, co sobie niedawno w brzuszku siedzial, wychowywac i samemu sobie zostawiac !!!??? A poza tym i tak nie mam serca tak robic. Ja mojego duzego i malego Skarba ciagle tule i bardzo im to odpowieda. Jeden i drugi zadowolony i sie odwdzieczaja tym samym. Dwie takie przylepki :-)
-
Daffodilkatja79DaffodilKatja u mnie to samo. Kuba też prawie nie śpi w ciągu dnia. I tylko na zmianę cyc, noszenie, lulanie, chwilę sam się sobą zajmie, ale nie za długo i tak w kółko :) Przez tą nadaktywność co chwilę przy cycu, a później w nocy jak jest dłuższa przerwa w jedzeniu, to piersi chcą mi eksplodować. no szok takie malenstwa a takie żwawe a mówia ze takie noworodki to tylo jedza i spia...widac po naszych ze nie wszystkie Daffodil a jak u Ciebie z siłami???ja w nocy powoli wymiekam dzisiaj z mala walczylam od 1 do 3 i serio myslalam ze buzia mi sie juz nigdy nie zamknie ziewalam wlasciwie bez prrzerwy u mnie krucho z pokarmem i mala jeszcze pije butle troche mnie to denerwuje bo nie wiem do konca ile zjada z butli powinna 90ml ale po cycu wypija tylko 30- 40 wiec przystawiam ja do cyca jak najczeasciej no i wglada to tak jak u Ciebie cyc-bujanie-butla-przebieranie i tak w kólko. Dziewczyny spijcie kochane i cieszcie sie snem bo to Wasze ostatnie chwile szkoda ze nie mozna sie wyspac na zapas... U mnie też ciężko. Dzisiaj jak karmiłam w środku nocy, to zasypiałam na siedząco. W jednym momencie przeraziłam się, że zaraz mi Kuba spadnie. A jakoś przez te wszystkie emocje nie bardzo mogę w ciągu dnia zasnąć. Teraz dopóki M. jest to i tak jest super, ale jak już pójdzie do pracy, to dopiero będzie sajgon :) A ja polecam drzemke w ciagu dnia. Nigdy tak nie spalam ale teraz to jest super. Dzeiki temu jestem calkiem fit! Zmus sie kochana jak Maly bedzie spal. Zobaczyszm jak to pomaga. Jak juz sie polozysz to sen sam przyjdzie, bo orgynizm potrzebuje.
-
mama2coruna co do ubranek to moja Olenka to nawet takie na rozmiar 50 miala za duze...teraz juz sa w sam raz :) a 56 troszke za duze :) ja dzis popoludniu razem z Olenka sie przespalam 1.5 godz.Oliwka wtedy do sasiada na bajki poszla :) kochane dzieciatko :) wogole nawet niewiecie jak ona mi pomaga jak Alexandra choc zakwili ona leci do lozeczka i ja glaszcze po glowce i mala sie uspakaja :) a jak sie nieuspakaja no to juz mama rusza na pomoc,ale jesli to tylko zwykle marudzenie to Oliw dumna ze umie uspakajac Olenke :) Oj ta Twoja corcia. Istny skarb.
-
mama2corungunia43lutkaTak się własnie zastanawiałam jak sobie reeszta radzi. Gunia i Katja są same do przyjścia meżów. Nie zazdroszczę. Ale na pocieszenie wam powiem, ze nie kazdy ma taki sam próg bólowy - mnie krocze napieprza konkretnie ale może jestem mało odporna na ból. Moj maz jest od porodu dwa tygodnie z nami. Potem jakos bede musiala dac sama rade ale wczesniej bym chyba umarla bo mialam taki bol kregoslupa i do tego rwe kulszowa ze nie umialam sie schylac wcale i maz mi podawal malego do karmienia i przwijal itd. Tak przez 4 dni. Guniu a jak sie czujesz rwa juz niedokucza a jak kregoslup??i jak krocze??u mnie jeszcze czasem cos poszczypie ale ja wtedy szybko do bridzika sie umyc i jest ok :) moze jak sie spoce albo niewiem....ale za to mam taki dziwny bol tylka taki jakby ucisk raz mocniej raz slabiej ale ogolnie juz wszystko do wytrzymania,a kregoslum chyba wraca do swojego pierwotnego ksztaltu bo mnie tez boli ale najbardziej jak sie klade i potem problemik jak chce wstac. a i jupi od dzis moge spac na brzuchu!!wczesniej niebadzo bo piersi mnie bolaly. Z tylkiem mam to samo. HI, hi jesli chodzi o polog to amamy podobnie. Kregoslup i rwa juz ok. Wczoraj jakos mocniej bolalo a potem nagle odeszlo. Ale maz mnie masowal 4 dni i nagrzewalam sie lampa na podczerwien i widac to pomoglo. Przy dluzszym siedzeniu naparza mnie kosc ogonowa ale tak mam od porodu a poza tym krocze juz ok, ale myje sie po kazdym siku Tantum Rosa. Na brzuchu sie nie poloze za Chuiny bo tyle mam pokarmu ze by mi cyce eksplodowaly. Czyli ........ u mnie i u Ciebie kryzys zarzegnany. Terza mam nadzieje, ze bedzie nam juz coraz lepiej :-) Dalysmy rade :-)
-
katja79Hej babeczki witam poniedzialkowo od chyba 12 próbuje cos napisac i ciagle cos mala nie spi po trzy godziny jestem w szoku ze takie male dziecko moze miec takie długie fazy aktywnosci no ale cóz, jestesmy teraz z moim M bo wziol dwa tygodnie opieki na mnie i az sie boje co bedzie jak zostane sama bo tata mala przenosil by na rekach a jej sie to podoba coraz bardziej. no nic postaram sie troszke nadrobic zaleglosci... A ja wlasnie dzisiaj przeczytalam ze male dzieci nalezy jak najwiecej wlasnie nosic, bulac i tulic i nie bac sie ze sie rozpusci, bo sa zamale na to, a potrzebuja czulosci, bo brak im ciepla jakie mialy w brzuszku mamy. Ja Maksia tez rozpieszczam.
-
DaffodillutkaDaffodil ale musisz myśleć o tym tak, że każdy skurcz zbliża Cię do spotkania z dzieciaczkiem. To podczas porodu powtarzał mi M. i dzięki temu jakoś dałam radę :)starałam sie tak myśleć, ale przy 9 cm z bolu odlatywałam i raczej nikt by się ze mną nie dogadał wtedy, więc nie było mowy o takim mysleniu :/ To i tak dobrze, bo ja odlatywałam przy 7 :) A przy 8 coś mi odwaliło i stwierdziłam, że idę do domu Tzn ja tego za bardzo nie pamiętam, ale tak M. twierdzi Kurde, a ja wszystko pamietam. Ale bolalo tak, ze po porodzie bylam serio z siebie dumna ze nie zemdlalam i ze w ogole ......... przezylam :-)
-
lutkadorciaa25lutkaDzieki Bogu jest. I nosi go, podaje mi, wygotowuje butelki i jest przecudowny. DO pracy wraca za ok 2 tyg - takiego ma kierownika dobrego :)A ja chyba bede sama po porodzie bo mój m bedzie w pracy do 16 Tak się własnie zastanawiałam jak sobie reeszta radzi. Gunia i Katja są same do przyjścia meżów. Nie zazdroszczę. Ale na pocieszenie wam powiem, ze nie kazdy ma taki sam próg bólowy - mnie krocze napieprza konkretnie ale może jestem mało odporna na ból. Moj maz jest od porodu dwa tygodnie z nami. Potem jakos bede musiala dac sama rade ale wczesniej bym chyba umarla bo mialam taki bol kregoslupa i do tego rwe kulszowa ze nie umialam sie schylac wcale i maz mi podawal malego do karmienia i przwijal itd. Tak przez 4 dni.
-
Daffodiljola22Kobietki ile tygodni po porodzie można zacząć ćwiczyć?? - chodzi mi o siłownię lub inne wygibasy , jak skłony, przysiady itp. Mam zamiar ostro wziąć się za siebie, tylko nie chcę sobie zaszkodzić i zacząć za wcześnie.Z tego co nam mówiła położna w SR to po porodzie naturalnym można delikatne ćwiczenia zacząć już w ten sam dzień, włącznie z brzuszkami itp. Oczywiście zgodnie z własnymi możliwościami, ale przeciwwskazań nie ma żadnych. Ja też mam ochotę zabrać się za jakieś brzuszki, ale niestety po cesarce jeszcze co najmniej 2-3 tygodnie muszę poczekać. W ten sam dzien - bardzo optymistyczna wersja!!!!! Chyba dla kobiet ze wsi, twardzielek okrzesanych wiatrem. Ja w pologu do dzisiaj czulam sie jakby mnie na pal wbili i do tego mnie cale cialo mnie bolalo a najgorzej regoslup i nie myslalam nawet o figurze i brzuszkach, bo do tego goraczka tez mnie trzepala.....
-
lutkaHej dziewczynki. Wybaczcie ze nie zaglądam do was, ale jestem w nienajlepszej kondycji. Krocze chwilami tak boli ze ryczę, piersi tez bolą i jestem zmęczona. Jak tylko dojde doo siebie zacznę regularnie tu znów zaglądać. Szymuś narazie jest tak grzeczny ze az nie wiem co o tym mysleć. Noc mineła spokojnie, niestety apetytu wielkiego nie ma, więc wybudzamy go. Kocha spać. Dzis czeka nas pierwsza kapiel - ciekawe jak to zniesie. A tak spi :)Mam prośbę. Informujcie mnie o kolejnych porodach, bo nie jestem w stanie teraz Was podczytywać. Każdej kibicuję BARDZO BARDZO MOCNO. Buziaki Zycze szybkiej poprawy kondycji. U mnie po pierwszych dwoch dniach super samopoczucia nastapil tygodniowy kryzys, Dzies czuje sie powiedzmy z super!!!! A Szymus przesliczny. No i fajnie ze spi. Przynajmniej da Ci szanse na regeneracje.
-
dorciaa25lutkaHej dziewczynki. Wybaczcie ze nie zaglądam do was, ale jestem w nienajlepszej kondycji. Krocze chwilami tak boli ze ryczę, piersi tez bolą i jestem zmęczona. Jak tylko dojde doo siebie zacznę regularnie tu znów zaglądać. Szymuś narazie jest tak grzeczny ze az nie wiem co o tym mysleć. Noc mineła spokojnie, niestety apetytu wielkiego nie ma, więc wybudzamy go. Kocha spać. Dzis czeka nas pierwsza kapiel - ciekawe jak to zniesie. A tak spi :)Mam prośbę. Informujcie mnie o kolejnych porodach, bo nie jestem w stanie teraz Was podczytywać. Każdej kibicuję BARDZO BARDZO MOCNO. Buziaki Lutka jaki on jest słodziutki , cudowny po prostu. a mam pytanie w jaki rozmiar ubieracie dzieciatka 56 czy 62??, bo zastanawiam się czy nie wziełam za małych ubranek do szpitala Na mojego Maksia nawet te 56 byly powaznie za duze. Ale juz jest lepej, bo ciut przytyl.
-
mama2elwirajola22Elwira ja mam to Kalium - koleżanka kupiła mi w Polsce. Właśnie zastanawiałam się jak tego używać. ogólnie to na ulotce jest napisane ze roztwór powinien być fioletowy ale jak sie karmi piersią to lepiej jest zrobić jasno różowy z ciepła woda, trzeba tez uważać bo zbyt siny roztwór może poparzyć skore dlatego kolor jego jest ważny a ja mam nadzieje ze ocale krocze , to moj drugi poród i Maksiu mniejszy od Klaudi wiec moze sie uda A mnie tylko leciutko peklo, dzieki staraniom poloznej. Mam trzy szwy na 1 nitke tylko dletego, ze akurat lekko krawawilo. Ale one mnie wcale nie bola. Ale jestsem bardzo otarta jak Maly szedl sobie na zewnatrz i to najbardziej dokucza, bo piecze niemilosiernie. Znaczy dzisiaj juz nie. Ale bylo bleeee.
-
dorciaa25EwciaaDaffodil czy poród wywoływany bardzo boli????????przed chwilą wyszłam z łązienki i poczułam straszny ból między nogami az mnie powalił trwał 2 sekundy chwycił i puścił co to takiego??????? boże zaraz zesiwieje alo ciś się dzieje albo zmyślam Ja to coraz mocniej odczuwam takie kłucie, jakby szyjka Zbliza sie, zbliza, hi, hi!!!!
-
mama2corunoj Elwiraale mialas badz co badz cudowny porod.a twoj M no pogratulowac takiego zachowania.GRATULACJE!!Ewciu kiedy mialam mniejsze skurcze to czulam Olenke ale kiedy nadeszly te mocne to szczerze niepamietam bo niemyslalam zbyt jasno. Guniu a rosnij w piurka rosnij hihi zaslugujesz na pochwaly :) Ja czulam tylko bol bo byl tak silny, ze juz nic wiecej nieczulam.
-
EwciaaDaffodil czy poród wywoływany bardzo boli????????przed chwilą wyszłam z łązienki i poczułam straszny ból między nogami az mnie powalił trwał 2 sekundy chwycił i puścił co to takiego??????? boże zaraz zesiwieje alo ciś się dzieje albo zmyślam Ewciaa - kazdy boli. Mnie moj niewywolywany staaasznie bolal (moze dlatego ze nie mialam szansy sie przyzwyczaic do niego bo od razu skurcze co 2 minuty i ciezko bylo odpoczac) a jak mi podawali oksytocyne na koniec porodu to bolalo tak samo, bez roznicy. Tak samo bolaly mnie skurcze parte. Nawet moze i bardziej, a niektore kobiety mowia ze sa lepsze. kwestia indywidualna. Mysle, ze to kwestia reakcji organizmu. Podczas podoru poprosu myslalam o tym ze bol sie kiedys skonczy a za to bede miala Maksia. Ta mysl mi pomagala.
-
mama2Gunia kiecke czarna kupilam w ORSEY wiec u ciebie tez powinna byc Tu sa w wiekszosci inne ciuchy niz w Polsce ale zobacze. Dziekuje.
-
EwciaaDaffodilEwciaaMłode mamusie tak sobie czytam wasze problemy chciałabym się włączyć a nic nie moge poradzić bo nic nie wiem na ten temat no ale może niedługo będe mogła się podzielic z wami moimi problemami i doświaczeniamiprzespałam się 1h z mężem ale było to raczej czuwanie...bo zuzia się tak wieci że szok i z tego wszytskiego mam pytanie: miałam 2 skurcze (chyba) bolało mnie jak na okres ale przy tym mała tak szalała że nie wiem czy to ona się tak rozpycha uciska na coś czy to żeczywiście był skurcz, i mojej pytanie brzmi czy podczas skurczy czuć ruchy dziecka ????? czy wogóle podczas skurczy porodowych czuć dziecko??? Wiem, że podczas tych pierwszych na pewno czułam ruchy, a co do tych późniejszych, to szczerze mówiąc nie jestem pewna, bo już trochę odlatywałam i pewnie połowy rzeczy nie rejestrowałam. Daffodil a pamiętasz czy to były wzmozone ruchy ?? bo normalnie moja mała jest spokojna i delikatna a wtedy tak sie rozpycha że czuje ją jednoczenie w lewym i prawym boku, jednocześnie naciska na pęcherz i jakieś nerwy moje a brzuch czasami wygląda jak kwadrat, tak się wypina że szok nie wiem jak to określić a czy inne mamy mogły by się wypowiedzieć????????? Ja przed porodem na dwa dni o wile mocniej i dotkliwiej czulam Malego.
-
elwiraWitam ponownie:) Wywiało mnie bo musiałam zrobić zakupy a i małemu przydał się spacerek:) Co do spania z dzieckiem to muszę sie przyznać ze w nocy jak mam go karmić i kręgosłup nawet przy siedzeniu boli to tak około 3nad ranem kładę go obok siebie i karmie na leżąco. Co do mojego porodu Jola ty chyba pytałaś to powiem ze myślałam ze w Irlandii sa debile ale jednak NIE. Bole dopadły mnie o 1:30 ale tak miałam już kilka dni wcześniej wiec poza spacerkiem do kuchni po sok i oglądaniem tv nic sie nie martwiłam, tylko jak po 15minutach zaczęło nap... i to z częstotliwością co 4min to juz zmieniłam zdanie. Mimo to siedziałam przez godzinę sama i zastanawiałam sie to czy zaraz przejdzie?Nie przeszlo wiec mojego M zwalilam z lozka i obudzilismy Kinge zeby dac jeje znac co sie dzieje i do szpitala... tam dojechaliśmy no 3, położna tylko zapytała która to ciąża i czy muszę do toalety, jak powiedziałam ze toaleta to juz była zaliczona 4razy i mam ochotę przeć ale nie wiem czy już mogę to kazała mi natychmiast zdjąć dres i kłaść sie na łózko. Zbadała i okazało się ze to już 5cm, podali mi gaz ale bardziej mnie zemdlił i wysuszył gardło niz pomagał , a około 4:30 podali znieczulenie i to było CUDO!!!!!!!! Moj M by cały czas ze mną, a kiedy nareszcie usłyszałam możesz przeć to dopiero był szok, kazali mi trzymać sobie nogi ale przez znieczulenie były zdrętwiałe i było mi niewygodnie to mój M wkroczył do akcji i on mi podciągał i trzymał mówiąc przy tym - "Kochanie damy rade, o widzę główkę dasz rade" a jak łapałam oddech to całował mnie w czoło i mówił ze jestem niesamowita, przy trzecim podejście usłyszałam jego krzyk- "Juz jest główka!!" położna tak naprawdę tylko stała obok to On odebrał poród i przeciął pępowinę. Później wytarli szkraba i dali mi go na golasa na mój cyc a on po 10 minutach już go ssał:) Osz, kurde. Mialam juz nie ryczec a jednak... Elwira - Ty tez mialas , tak jak ja poniekad (tylko dltaego ze bez znieczulenia) szczescie przy porodzie! Gratulacje i dowody uzania dla tatusia i mamusi!
-
Ja zmykam, bo strasznie naprodukowalam. Ale Maly akurat dal chwilke luzu. Trzymajcie sie kobietki!!!! Patka, Kira - Czekamy na zdjecia Tosi i Filipka!!!!!
-
mama2U nas grzmi i burza sie rozkreca a ja wlasnie zaliczyla poczte i biblioteke i nieuwierzycie ale do biblioteki mam takie wysokie strome schody , w ciazy jak po nich wchodzilam to musiałam na krzesełku siedziec 5 minut zeby wrocic do siebie a teraz prawie wbiegłam i od razu podeszłam do babki nawet nie siadałam , nawet zadyszki nie miałam .co jest???? Chyba porod sie zbliza! Ja tez mialam taki power 2 dni przed! W czwartek i piatek, jak urodzil sie Maksio gory moglam normalnie przenosic i wszystkie dolegliwosci,oprocz opuchlizny, mi przeszly.
-
Daffodilgunia43lutkaWitajcie kochane moje :) Jednak wyszliśmy dzisiaj. Młody po pierwszym karmieniu w domu śpi teraz więc skrobnę co nieco. Jak wiecie skurcze zaczęły się w czwartek rano, ale później ucichły. Ok 21 znowu przybrały na sile, i znów były w miare regularne i juz nie raz całkiem silne. Po pólnocy poszlam pod prysznic i mama zaproponowała zebyśmy pojechały do szpitala. Na izbie przyjęć kobiety od razu uznały ze rodzę - choc ja ciągle wierzyłam w to, ze sa to skurcze przepowiadające Na sali porodowej okazało się ze mam slabe skurcze i 2-3 cm rozwarcia. Położna kazała iść spać twierdząc ze jutro czeka mnie ciężki dzień, wiec powinnam nabrac sił. No ale nie poleżalam: skurcze były coraz częstrze i bardziej bolesne. Wyszlam na korytarz i tam spedziłam 3 h spacerując, kucając i stękając. O 4 w końcu pielęgniarka zawołala poożną ktora mnie badała i poszlysmy sprawdzic co sie w tym czasie wydarzyło. Mialam już 6 cm. O 7 godzinie 7 cm i czekałam na ten najgorszy podobno (wg SR) 8 kryzysowy cm. Nadszedł i o dziwo stwierdzilam, ze nie jest tak źle (spodziweałam się duzo gorszych bóli). Myslę: luzik Zresztą do tego momentu ciagle nie wierzyłam w to co sie dzieje, gdzies w glowie siedziała mysl, ze to mozna cofnąć, ze to jeszcze nie porod Od 9 rozpoczoł się dla mnie najgorszy moment porodu. Krzyczałam, wyłam, piszczałam i wydawałam wszystkie mozliwe okrzyki jaki przyszły mi do głowy. Sorki dziewczyny te które nie rodziły jeszcze ale dla mnie too był koszmar. W końcu ordynator przyszedł i zaproponował mi DOLARGAN. Lekrza uprzedził ze może powodowac skutki uboczne u dziecka (jednozcesnie mówiąc ze lekarze dadzą sobie z tym radę gdyby cos się wydarzyło) - ale szczerze mialam to w d***e w takim stanie byłam. Dostalam 2 dawki, i mimo tego ze nadal bolało to w przerwach odlatywałam. Parte pamietam jak przez mgłę. W sekundę oprzytomniałam jak połozyli mi mlodego na brzuchu. Miał kudlata głowkę, był fioletowy i spokojny. Misiek był przy mnie od 8 h. Zniósl to dzielnie, naciągałam go, sciskałam mu rękę, pomagał mi sie podnieśc gdy nadchodziły bóle. naprawde mnie zaskoczył swoim spokojem. Wybaczcie ze opis mojego porodu ni ejest wzruszający, ale tak go nie widze i nie widziałam:/ Wzruszenie nadeszło jak zeszly ze mnie leki, i jak zobaczyłam ten maleńki pycholek strąjący smieszne minki przez sen. Lutka - najwazniejsze, ze juz masz to za soba. Gratuluje Ci serdecznie i tycze zeby majowa pociecha przyniosla Ci morze milosci i radosci :-) No i tatusiowi gratuluje sily i spokoju. Taki porod to niezly sprwdzian milosci, co? Ja tez z bolu stekalam kucala, wyciagalam nogi, prostowalam, jeczalam, krzyczalam i cos tam jeszcze. Nastepnym razem to juz nie dam sie zrobic na czekanie na rozwarcie i od razu biore znieczulenie. Ale co tam. Warto bylo!!! To jest pewne.Lutka dzielna kobietka z Ciebie!! Buziaki ogromne dla Ciebie i dla Miśka. Najważniejsze, że Szymuś już z Wami, a o porodzie szybko zapomnisz. U mnie też wspomnienia o tym koszmarze już się zacierają, a maleństwo wynagradza wszystko, a zwłaszcza ten jego uśmieszek zaraz po zakończeniu jedzenia :) Jedno trzeba stwierdzic - lepszy czy gorszy porod - boli jak ..... pi, pi!!!! A potem tez jest niewesolo w pologu. Ale warto!!!!! To wiemy wszystkie!
-
Daffodilmama2Młode MAMUSKI MAM PYTANIE " czy wasze malenstwa spia grzecznie w lozeczkach czy moze z wami ??:))Kuba w swoim łóżeczku. Czasem mnie kusi, żeby go w nocy nie odnosić, bo nie mam siły, ale nie chcieliśmy go przyzwyczajać, więc najwyżej M. budzę, żeby synka zaniósł :) A ja tez juz sie bardziej, jesli chodzi o to zdyscyplinowalam, bo w szpitalu i piersze dni w domu Maksio caly czas spal ze mna ( z nami), bo nie moglam sie nim nacieszyc. Tak bym tylko na niego patrzyla i czula cieplo jego cialka. Aj! Ale terza wkladam go do kolyski. jedynie jak strasznie marudzi czasami to kladziemy go kolo siebie.
-
Daffodiljola22Mama2 masz rację kobietko - Gunia jest z nami cały czas - kochana Majowa Mamusia. No i Mama2cor nie zapomina o nas.A co się dzieje z Daffodil?? bo rzadko, a nawet bardzo rzadko tu zagląda. Patka, Kira wracajcie, tęsknimy. Nie, no jak to? Przecież wpadam codziennie :) A częściej jak na razie nie daję rady, bo Kubuś jest strasznie absorbujący. Bardzo mało śpi w ciągu dnia i co chwilę trzeba do niego zaglądać, bo jeszcze za długo się sam sobą nie zajmie :) A poza tym jeszcze ten tydzień M. jest w domu i chcemy jak najwięcej czasu spędzić we trójkę i nacieszyć się tym naszym małym człowieczkiem :) Obiecuję, że jak trochę się ogarnę, to będę zaglądać częściej. A do tej pory na pewno będę na bieżąco :) Daffodil - Trzymam za slowo, bo lyso bez Ciebie. Amelcia tez sie gdzies podziewa, ale jest usprawiedliwiona :-) No i Ewlira wreszcie wrocila. Laski trzymajmy sie razem!!!!!! Apeluje o nieodpuszczanie sobie forum!!!!!!
-
Ewciaamama2Ewciaamama a dlaczego chcesz czekać z porodem ???? Ewcia bo jutro jeszcze sciagniecie gipsui płukanie zatok a w niedziele ta komunia na ktorej chce byc!!!! I wogóle chce jeszcze poleniuchowac na balkonie , skorzystac z pieknej pogody , poprzesypiac troche nocy a wogóle to....mam pełne gacie se strachu i mi sie nie spieszy pełne gacie to ja powinnam mieć.... w końcu jutro ide do szpitala i nie wiem co mnie czeka....a TY mozesz sobie spokojnie czekać....wolałabym żeby wzieło mnie w domu Ewciaa - ciesz sie, ze do polskiego szpitala idziesz a nie angieskiego!