Cześć Dołączam się do Was dziewczyny. Wątek śledzę od kilku dni, ale nie miałam odwagi napisać. Mam 5 letnią córcie, o kolejne dziecko staramy się od trzech lat, dwa lata temu poroniłam. Teraz też bardzo się boję, ale muszę być dzielna i odważna bo to buduje więc wreszcie się przemogłam i jestem z Wami.
Pierwszy test zrobiłam w piątek, nie wierzyłam, więc w sobotę powtórzyłam i znowu dwie piękne kreski, choć na moje oko ciut blada, więc w niedzielę zrobiłam kolejny test, tym razem dwie grube kreski :) Jednak jestem na tyle walnięta, że i tego mi było mało więc w poniedziałek poszłam na betę :) Wynik 961 jednostek w 32 dniu upewnił mnie, że to naprawdę ciążą. Jestem przeszczęśliwa, że wreszcie się udało, choć wizytę mam dopiero za tydzień i bardzo się boję.