-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Karim
-
Jomira nic się nie martw, jestem pewna że będzie dobrze. Dzisiaj rano czytałam historię dziewczyny której w 12 tyg wyszła przezierność 5 mm i brak kości nosowej, potem na usg w 20 tyg okazało się że dziecko to okaz zdrowia i nic mu nie dolega, to było chyba w 2007 roku i dziewczynka urodziła się cała i zdrowa :) A plamka... zawsze może zniknąć :) Ja dzisiaj byłam u teścia, przywiozłam sobie warzyw z ogródka i ogórki kiszone i zielone. Wkleję wam fajne zdjęcie co zrobiłam dzisiaj u teścia ale zostawiłam aparat w samochodzie więc muszę czekać aż mąż mi go przyniesie :)
-
Cześć dziewczynki jomira mnie też się właśnie spodobał ten wąż dlatego kupiłam ten pajacyk :) A ja dzisiaj dostałam wene i gotuję dwa udka i filet z kury bo przyszedł mi smak na galaretkę :) Co do planowania to ja też jestem pod tym względem pedantką. W końcu jestem panną a panny muszą mieć wszystko poukładane i zaplanowane choćby najmniejszy szczegół hehehe Więc mój znak zodiaku dokładnie to odzwierciedla :)
-
Jomira póki co moim jedynym zakupem jest taki pajacyk, tylko że biały i w rozm.56 :) Pajac welurowy 68 cm (1171079032) - Aukcje - Onet.pl. Aukcje internetowe dla kaĹźdego.
-
Trzymam kciuki, ale jestem pewna że będzie wszystko dobrze :)))
-
justynka Wczoraj usg robiłam prywatnie na Kopernika (to jest koło więzienia) i płaciłam 100zł a że nie skończyła, to dzisiaj mi kazała rano przyjechać do szpitala na Raciborską, ta lekarka jest tam kierownikiem usg i między pacjentami mnie brała i robiła, ale już nic nie płaciłam, bo powiedziała że to jest dokończenie wczorajszego badania.
-
Dzięki dziewczyny :) mafinka zgadza się to było badanie zastawki trójdzielnej i przepływów ale żylnych, nie wiem czy to to samo co pępowinowych. To nt mi wyszło 2mm czyli w górnej granicy, no ale zrobiła te przepływy i powiedziała że wszystko wyszło w najlepszym porządku i mam się niczym nie martwić. We wtorek jeszcze raz zmierzy nt bo dzisiaj miała ciężko bo mały przybierał dziwne pozycje więc miała ciężko :) A najlepszy numer, dzisiaj mi 10 razy robiła dopochwowo i 2 razy brzusznie, ale przez brzuch nic nie widziała bo gazy zasłaniały wszystko i na następny raz kazała wcześniej zażyć espumisan i przynieść żel nawilżający bo nieraz nie umiała tej głowicy wsunąć bo było dość sucho :) A że u mnie w aptece pracują sami młodzi faceci więc głupio mi było iść po espumisan na wzdęcia i żel nawilżający, jeszcze by pomyśleli że na jakąś orgię się szykuję No ale na szczęście mam ciocię która jest farmaceutką więc zadzwoniłam do niej żeby mi to przyniosła z apteki no bo przecież siara heheh choć to w końcu do ludzi Ale się właśnie wkurzyłam, orange mi posłał smsa że wystawili rachunek na 85 zł a ja abonament mam 50 i na bank nie przekroczyłam tej kwoty bo mam jeszcze jeden tal na karte i z niego wysyłam smsy a z tej na abonament na milion procent nie przekroczyłam minut w abonamencie, na bank mi jeszcze coś zostało. I to już tak 3 miesiąc z rzędu jakieś dziwnie wysokie rachunki przychodzą. Jeszcze tego brakowało żebym teraz miała do nich jechać, bo nie mam co robić... Idę zaraz do łóżka, bo jeszcze dzisiaj nie czytałam. Pozdrawiam :)
-
Dziewczyny masakra jakaś, przyjechałam dosłownie 15 min temu, a na usg już byłam przed 9 rano. Chyba z 10 razy miałam dzisiaj robione usg. Za ostatnim razem udało się zrobić tę przezierność, ale kości nosowej nadal niet. Tz lekarka powiedziała że raz ją widziała, no ale musi mieć to na papierze. Przy okazji zrobiła mi jeszcze dwa badania których się nie wykonuje standardowo, jakieś przepływy krwi i jeszcze inne przepływy, ale nie pamiętam jakie, to są badania które się robi jak z przeziernością jest coś nie tak. Ale powiedziała że skoro i tak jestem to co jej szkodzi. Ta mała gadzina albo się non stop ruszała, albo wystawiła tyłek i dziękuję. Znów powiedziała że na jej oko to chłopak :) We wtorek mam znów przyjechać, mam nadzieję że już w końcu się uda... No a wczoraj sprawdziła małemu: czaszkę, mózg, kończyny, powłoki brzuszne, pępowinę, serce, żołądek, nerki i pęcherz moczowy. I jest wszystko ok
-
No więc ja po badaniu. Niestety mam bardzo uparte dziecię... Na początku nie mogła go pomierzyć i pooglądać dokładnie narządów bo się non stop wiercił w końcu jak już się trochę uspokoił to odwrócony placami. Udało jej się wszystko pomierzyć oprócz nt i przezierności, próbowała go podrażnić, ale olał nas i się bawił w najlepsze, rączkami machał. Lekarka zaproponowała że jak mam czas to żebym poszła na spacer, poruszała i wtedy powinien zmienić pozycję. Miałam przyjść za 40 min, więc najpierw poszliśmy do parku a że zgłodniałam to kupiłam sobie kebaba. Wróciłam pojedzona no i moje dziecię w najlepsze już spało wypięte tyłkiem... Więc jutro powtórka, o 9 rano mam się zjawić z kanapkami :) bo skoro to takie uparte to nie wiadomo jak długo to potrwa. No trudno... Ale najważniejsze że tak wszystko jest ok i na miejscu. Nie wiem czy wspominałam ale na wcześniejszym usg wyszło że mały ma przepuklinę pępowinową, ale to do 12 tyg jest fizjologiczna i często zanika, no i na szczęście dzisiaj już nie było. Wielkością odpowiada 12 tc 3 dn No a jutro powtórka z rozrywki Acha, no i zapytałam czy może już widać płeć, to po jakimś czasie powiedziała że coś tam dynda, ale nie będzie na tym etapie prorokować heheh A ja mam cały czas przeczucie na chłopaka :)
-
Amelka85Wow Karim dzieki bardzo za taki opis. Mi nie zalezy na jednoosobowej sali czy tez slicznie pomalowanych scianach, ale tak jak Ty nie znioslabym kibelka na korytarzu prysznica z zaslonka? to jak tam chodzic po porodzie albo jak przed Ci lewatywe zrobia...az mnie ciarki przeszly. Slyszalam o tym szpitalu na Lubinowej, ale wlasnie mieszane opinie ze wzgledu na komplikacje przy porodach ze odsylaja. Pomysle o przejsciu sie na ta Raciborska:) Jeszcze sie pozwole zapytac bedziesz chodzila do szkoly rodzenia? znasz jakas fajna w Katowicach? Nie wiem, jeszcze nie myślałam o szkole rodzenia, ale z tego co wiem to w każdym szpitalu są, na pewno w kolejowym i na raciborskiej. Dla mnie też najmniejszy problem to nie pomalowane ściany, ale ten kibelek to trochę nie fajne. Mówię ci kąpiesz się zasłonięta kawałkiem folii a tu obcy facet przechodzi. Albo ja wtedy, poszłam umyć zęby a babce akurat lewatywę robiła pielęgniarka :/ No chyba że się ma szczęście i dostanie się do sali po remoncie z łazienką w pokoju. Na Raciborskiej wszystkie sale mają łazienkę w pokoju no i jeszcze Raciborska ma ten plus że zzo robią za darmo, a we wszystkich innych szpitalach kosztuje 500 zł. Ale z tego co wiem, to chyba wcześniej trzeba im powiedzieć że się je chce. Natomiast jaki standard jest w klinice w Ligocie to nie wiem, bo nigdy tam nie byłam, ale mnie przerażają ci studenci. Jednak wolę żeby przy moim porodzie była tylko jedna położna ewentualnie mogę się zgodzić na jedną stażystkę, no ale tłum ludzi to nie dla mnie... A ja dzisiaj mam to usg, już zaczyna mi się nerwówka heheh
-
Amelka z tego co wiem to chyba można pochodzić i pooglądać. Ja kiedyś leżałam w szpitalu kolejowym w Ligocie i choć ma bardzo dobre opinie ja raczej tam nie chcę rodzić, dlatego że część szpitala jest po remoncie a część nie, ja wtedy akurat poroniłam i wcześniej trafiłam na oddział (tam położnictwo i ginekologia są razem na jednym piętrze) Akurat standard sali mnie nie interesował, ale to że do wc trzeba było chodzić do wspólnego na korytarzu, z którego również korzystali odwiedzający i w tym faceci, normalnie porażka tam była umywalka jedna kabina z kibelkiem i prysznic za zasłonką i pełno kręcących się obcych chłopów - masakra - nigdy więcej. Dlatego dla mnie odpada, choć podobno położne są bardzo fajne. W klinice (też w Ligocie) też nie chciałabym rodzić bo ta z kolei kręcą się tłumy studentów i niestety przy porodzie masz obstawę kilkunastu osób. Następnie jest raciborska to jest szpital leszczyńskiego który sobie wybrałam i leżałam tam dwa razy (ostatni raz tydzień temu) i bardzo jestem zadowolona, położne fajne, sale dwu-trzy osobowe z łazienką, mnie się podoba tu masz linka: Szpital im. St. Leszczyńskiego Jest jeszcze prywatna klinika w Piotrowicach, tam żeby rodzić za darmo trzeba chodzić do ich lekarza, ale jeśli ciąża jest zagrożona bądź poród się zacznie przed 36 tyg to i tak odsyłają do szpitala. Więc wolę nie ryzykować, a jedna wizyta u lekarza to koszt 200zł Ĺubinowa 3 :: bezpĹatne porody w luksusowych warunkach :: prowadzenie ciÄ Ĺźy :: kameralne porody No i jest jeszcze jeden szpital położniczy w Bogucicach, ale tego nie znam i jest najdalej od mnie więc się nie wypowiem :) Co do bólów pleców to mnie męczą już od jakiegoś czasu, nawet tu pisałam, boli mnie bardzo nisko jak gdyby kość ogonowa ale tylko z lewej strony i lekarka mi powiedziała że to normalne w ciąży i trzeba przetrwać. Ale teraz już mnie nie boli tak mocno jak wtedy na szczęście.
-
Nie wytrzymam Jomira, czytam to jak zestaw dowcipów o lekarzach heheheh dobre, nie ma co. A ja już na końcu języka dzisiaj miałam - to dlaczego Pani wykonuje zawód lekarza i za co bierze pieniądze, jak nie wie w ogóle co ja do niej mówie i jakie badania ma mi zlecić. A najlepsze, ja się produkuję od 10 min tłumaczę jak najdokładniej a ta mi w pół zdania wypaliła - A to Pani pojechała do szpitala bo miała biegunkę? :/ heheheheh Myślałam że wpadne pod to biurko. Jasne, jestem taką hipochondryczką że ze sraczką za przeproszeniem lecę na ostry dyżur........ :/// Normalnie rozwaliła mnie na łopatki
-
Jomira uważam że podjęliście słuszną decyzję mafinka super że z dzidzią wszystko ok :) Ja dzisiaj się wkurzyłam, poszłam do lekarza rodzinnego tak jak mi kazano w szpitalu, aby zlecić dalsze badania w kierunku tej porfirii, okazało się że lekarka jakaś niedouczona, ja jej zaczynam opowiadać co i jak a ta nie dość że mi ciągle przerywała jakaś oburzona, to jeszcze wywnioskowałam po jej mienie i mowie że po co ja wogóle jej zawracam głowę, skoro sama mi się przyznała że ona to się nie zna i nei wie jakie badania zlecić... Normalnie szok. Dla odczepnego wypisała mi skierowanie na oddział do szpitala a ja za żadne skarby nie chcę iść do żadnego szpitala! Poszukałam na stronie szpitala i znalazłam poradnię metaboliczną i pójdę po prostu na konsultację, byle z dala od szpitali... Ale i tak już będzie po ptokach bo z tego co wyczytałam to porfirię po miesiącu od ataku nie da się już zdiagnozować, trzeba szybko badania zrobić, a do tej poradni jestem umówiona na 25 sierpnia i nie interesowało ich to że jestem w ciąży itp Choć nie bardzo wierzę w tą porfirię, ale i tak miałam tą bilirubinę w moczu której nie powinno być, więc pojadę i zobaczymy co mi powie. Ale wkurzyłam się nieźle... A jutro mam usg i też mi małego pomierzą wzdłuż i wszerz :) amelka a czy ty masz już wybrany szpital? Jesteś tak jak ja z Katowic i ciekawi mnie w którym zamierzasz rodzić. Ja chodzę do lekarki która pracuje na Raciborskiej bo tam chcę rodzić. A co do Sagi to dla mnie super i wszyscy którzy przeczytali też tak uważają, no ale każdy ma inny gust i nie wiem czy Tobie się spodoba :) Ja polecam i mogę tylko przypuszczać, że też się w nich zakochasz hehehehe
-
mafinka to super :) Ja strasznie lubię te książki, właśnie na you tube wpisałam saga o ludziach lodu i oglądam filmiki co ludzie porobili :) Idę zaraz do łóżeczka dalej czytać. asiunia to wklej jeszcze raz
-
Pretka super, oby więcej takich informacji :)))
-
Jomira cieszę się że badania coraz lepsze, dobrze że wcześnie wykryli co było przyczyną plamienia, teraz już wszystko będzie dobrze :) mafinka ja też z tych ślepych hehehe asiunia niestety nie wkleiłaś zdjęcia, więc prosimy o powtórkę :) Dziewczyny się wczasują, a myśmy zrezygnowali z wakacji w tym roku, mieliśmy lecieć we wrześniu do egiptu, ale jak się dowiedziałam o ciąży to daliśmy sobie spokój, łudziłam się jeszcze że może jak już będzie wrzesień a ze mną wszystko ok to załatwimy jakieś last minute, ale po ostatniej akcji ze szpitalem, daruję sobie tegoroczne wakacje. Na drugi rok we wrześniu mały będzie już miał pół roku więc można gdzieś jechać, choćby w góry, na wakacje mamy jeszcze mnóstwo czasu :) amirian fajny brzuszek :) Muszę w końcu swój sfotografować... Też muszę się wybrać na jakieś zakupy. A kupujecie już coś dla maluszków? Ja na razie kupiłam śliczny pajacyk :) ale po czwartkowym usg myślę że zacznę już powoli zakupy. Chciałabym wygrać w totka heheh :))) Aaa ostatnio wspominałam że kiedy tylko mogę to czytam, chciałam zapytać czy czytałyście może kiedyś Sagę o Ludziach Lodu?? Ja już dwa razy przeczytałam wszystkie części, teraz czytam trzeci, obecnie jestem na 23 częsci (dla niewtajemniczonych saga składa się z 47 książek) Bardzo lubię czytać i wiele książek przeczytałam, ale do Sagi zawsze sięgam z utęsknieniem, uwielbiam te opowieści :) Więc znów mnie wciągnęły i od rana do nocy siedzę z nosem w książkach heheh
-
mafinka nie mam nic z tych rzeczy o których piszesz. Podejrzenie zostało wywnioskowane na podstawie dolegliwości przy przyjęciu do szpitala, w ten dzień dopadł mnie straszny ból brzucha, biegunka i wymioty - ale to jednorazowo raz i porządnie :/ Najpierw myślałam że to jakieś zatrucie pokarmowe, bo brzuch mnie od razu przestał boleć i lepiej się poczułam, ale zaczęłam sikać na czerwono (kolor krwi) badanie moczu wyszło ok, jedynie bilirubina podwyższona i crp we krwi... Dzwoniłam dzisiaj do lekarza, ale dzisiaj już mają komplet więc zapisałam się na jutro na 12 zobaczymy co ona mi powie. Wydaje mi się że diagnoza porfirii jest chyba nad wyrost, no ale muszę to sprawdzić
-
Wiem, wiem Jomira, ale ja to od zawsze taka panikara... Ale rozbawił mnie twój post (to opitolenie oczywiście hehe) i muszę ci przyznać całkowitą rację. Strasznie mnie teraz mdli, nie wiem czy to z głodu, bo ostatnio nie mam apetytu i mało jem. Ale z drugiej strony choć nie jem za wiele to wieczorem mam strasznie wydęty brzuch i mam wrażenie jak bym miała skórę na nim za ciasną hehe takie dziwne uczucie, a co to dopiero będzie za kilka miesięcy... Ja dżinsów nie mierzyłam chyba od dwóch miesięcy, więc nie wiem, ale jak kiedyś ubrałam spodnie to mnie uwierały w brzuchu, nie lubię wpijających się spodni...
-
A ja znowu chwyciłam stresa... :/ Coś kłuje mnie w dole po lewej stronie i od razu mi przyszły myśli żeby mi się nie stało to co ostatnio jak wylądowałam w szpitalu... A najgorsze jest to, że mój mąż ma taką pracę że wieczorem pracuje, do domu wraca po 2 w nocy i ja wtedy schizuję... Weekend był super, mąż w domu zero zmartwień, dziś jak tylko wyszedł do pracy mnie już wszystko boli i jestem cała nerwowa. Wiem psychiczna jestem... figunia, ale ty masz już fajny brzuszek :) Jomira życzę jutro powodzenia na badaniach. Ja miałam dzisiaj iść do rodzinnego po skierowanie na badania, co mi w szpitalu kazali, ale tak mi się strasznie nie chciało, mam nadzieję że jutro się w końcu pozbieram...
-
Jomira nic się nie martw, badania Ci wszystko wyjaśnią. Mam kilka znajomych które rodziły po 35 roku życia, nawet po 40 i dzieci całe i zdrowe. Jedna moja znajoma dwa lata temu miała 37 lat i od 15 brała tabletki antykoncepcyjne i podczas ich brania zaszła w ciążę, zorientowała się chyba w 3 miesiącu a mały jest cały i zdrowy. Drugi przykład, to mama mojej przyjaciółki, miałyśmy wtedy 14 lat, jej mama miała 42 lata i zaszła w ciążę a też nei wiedziała, coś było nie tak więc poszła do lekarza a ten jej powiedział że ma raka! Dopiero inny stwierdził ciążę. Teraz ten chłopak ma już 15 lat i jest bardzo mądry i inteligentny :) Mama innej koleżanki też zaszła w ciążę w wieku ok 40 lat, teraz jej druga córka ma 14 lat. Wierzę że U Ciebie też będzie wszystko dobrze :) Wiem że nie powinno się pytać o wiek, ale ile Ty masz lat, z tego co czytam, to masz już dorosłą córkę :) Ja od czasu jak wyszłam ze szpitala, to leżę i czytam książki. W przyszłym tygodniu muszę iść do lekarza, ma mi zlecić badania czy faktycznie mam tą porfirię. Czy któraś z was może ma tę chorobę?? Albo zna kogoś kto na nią cierpi? kijusienka witamy :) Zastanawia mnie tylko dlaczego piszesz że zaczynasz 14 tydz a termin masz na koniec lutego, ja dopiero skończyłam 11tc a termin 16 luty
-
Cześć dziewczyny Wyobraźcie sobie że w sobotę wylądowałam w szpitalu, wczoraj wróciłam do domu... W sobotę dostałam wieczorem biegunkę i wymioty na raz, po tym zauważyłam że mój mocz jest czerwony, ale nie lekko zabarwiony, tylko ciemnoczerwony jak krew. Pojechałam do szpitala, tam jak nasikałam do kubka to się lekarka przeraziła i stwierdziła że to kolka nerkowa , więc dostałam zastrzyk i kroplówkę, ale po godzinie przyszły wyniki moczu i okazało się że mocz jest ok, przepytali mnie co jadłam, ale nie jadłam nic co by mogło zabarwić mocz, tym bardziej musiałabym tonę tych rzeczy zjeść żeby aż tak go zabarwić... W nocy mocz był już dużo jaśniejszy, a rano normalny. Dziennie robili mi badanie moczu i krwi i wychodziło ok, jedynie bilirubina podwyższona. Zrobili mi też usg dziecka, mały cały i zdrowy i od poprzedniego usg urósł 1,5 cm przez półtorej tygodnia. Miał w poniedziałek tj 10tc 5d - 37mm Zrobili mi też usg nerek i jamy brzusznej też wszystko ok Byłam też na konsultacji internistycznej po podejrzewali porfirię, ale internista wykluczył. Więc do teraz nie wiadomo co mi było, lub jest... Mam w przyszłym tyg iść do lekarza rodzinnego powiedzieć co mi było i ma mi zlecić jeszcze badania. Co do ciśnienia to przy przyjęciu miałam 100/60 a trzy godziny później zrobiło mi się słabo i miałam 80/50. Ale ja zawsze miałam niskie ciśnienie, a nie piję ani kawy ani nie lubię czekolady, więc nie mam się jak wzmocnić. Za tydzień w czwartek mam usg prenatalne, to będzie 12tc 1d Już się nie mogę doczekać :)
-
Ale się dziewczyny rozpisałyście :) A ja Wam powiem, że chyba mi hormony buzują, bo jestem ostatnio nie do zniesienia, już sama z sobą nie wytrzymuję. Normalnie mam takie humory, że aż się sama dziwię. Cieszę się że u Was wszystko ok.
-
figunia suknia jest boska, bardzo mi się podoba styl empire :) Pięknie wyglądasz :) Co do wyprawki to ja niestety zaczynam od zera, więc po 5 sierpnia jak na usg będzie wszystko ok to zaczynam robić zakupy bo przecież jak bym zostawiła to na ostatni miesiąc to bym chyba zbankrutowała ;) Pozatym musimy kupić meble do pokoju dziecka, jakąś szafe i komode na ubranka no i wiadomo łóżeczko i całą resztę. Raczej nie mam co liczyć na rzeczy po innych dzieciach, bo u mnie w rodzinie nie ma małych dzieci. Jak ja bym chciała żeby był już sierpień, nie mogę się doczekać na to usg, bo myślę że potem już nie będzie większych niebezpieczeństw, ale teraz to się tak strasznie boję... Echhh jeszcze 2 tyg. pina ja chodzę prywatnie do lekarza, mogłabym chodzić z nfz bo u mnie w przychodni nie czeka się długo, tylko dzień wcześniej można się umówić, ale lekarz który tam przyjmuje, to nie pracuje w żadnym szpitalu, a mnie zależało na lekarzu ze szpitala. Wiem jak to jest, jak się idzie do szpitala, jak się nie zna żadnego lekarza a jak człowieka traktują mając swojego ze szpitala, różnica nieziemska, przynajmniej u nas w szpitalu więc będę chodzić prywatnie. Moja lekarka bierze za wizytę 70 zł i powiedziała że będziemy się spotykać raz w miesiącu, jak by się coś działo mam dzwonić, zapisała sobie mój nr w swojej komórce i powiedziała że jak by nie mogła odebrać to oddzwoni. Natomiast na usg chodzę do innej lekarki, która też pracuje w tym samym szpitalu i jej płacę 100zł, jedno już miałam i jeszcze będę miała 3 razy. A jak co, to ta sama lekarka jest kierowniczką usg przy szpitalu i zrobi mi na nfz.
-
Dobrze że nie jestem sama z tym dziadostwem ;) Tak poza tym, myślicie że może to być rwa kulszowa?? Bo tak sobie poczytałam i na to wychodzi, ból zawsze jest w jednym miejscu w okolicach lędźwi i boli przy wstawaniu, siadaniu, zmianie pozycji lub nikiedy przy chodzeniu. Tylko z tego co czytam to to się pojawia w późniejszym etapie ciąży jak dziecko jest większe i może uciskać. A może to macica uciska,, bo w końcu rośnie a ja mam jeszcze tyłozgięcie. Ale ból jest okropny, nie raz aż zgnie mnie w pół. figunia, a kiedy ty masz dokładnie ten ślub? Trzymam kciuki żebyś nie miała upału :) I żebyś się dobrze czuła, bo to piękny dzień, ale w naszym stanie to nic się nei chce, no chyba że tylko ja tak mam ;) Potem może byś się mogła pochwalić jak wyglądałaś ;)
-
Dziewczyny nawet nie mówcie o bólach pleców, ja od kilku dni chodze jak paralityk :/ Strasznie mnie kłuje na samym dole, tak jak by w kości ogonowej, ale z lewej strony, nie jest to taki typowy ból krzyża tylko tak jak by mi np coś naciskało na jakiś nerw, no ale na tym etapie ciąży to chyba za wcześnie na uciskanie... A może to dlatego że mam tyłozgięcie? Już sama nie wiem... Ale nieraz jak zaboli to się ruszyć nie idzie, najgorzej przy siadaniu, wstawaniu i zmianie pozycji. Masakra Dzisiaj pojechaliśmy na zakupy i bym parę razy zemdlała, tak mi słabo a w sklepie wcale tak gorąco nie było. Wczoraj coś nie umiałam zasnąć i już było po północy i tak mnie zemdliło że zwymiotowałam... Dziwne, bo wcześniej takie atrakcje przytrafiały mi się rano, a nie w środku nocy tuż przed snem. pina85 dlaczego nie idziesz sobie prywatnie na to usg, zapłacisz stówkę, a przynajmniej będziesz spokojna, a tu masz jeszcze miesiąc czekania...
-
amirian ale mi zrobiłaś smaka z tymi flaczkami... Już wiem co jutro będzie na obiad, a cały dzień kombinowałam bo jakoś nie mam na nic ochoty i nie chce mi się stać przy garach :( Dzisiaj się wogóle kiepsko czuję, bolał mnie brzuch, ale wziełam nospę i ogólnie niedobrze mi i zgagę mam - chyba pierwszy raz w życiu... no cóż, takie uroki ;) Ja też w końcu muszę porobić jakieś fajne foty. Dzisiaj rozmawiałam z przyjacielem z pracy też fotografem, pytał czy robię często zdjęcia teraz w ciąży, a tak prawdę mówiąc jak zdjęć mam mnóstwo bo ciągle sobie robię jakieś sesje, tak od czasu jak jestem w ciąży to nie mam ani jednego... :/ aż wstyd heh Więc trzeba się wziąść w garść i zacząć robić :) Idę zaraz spać, bo padnięta jestem Pozdrawiam serdecznie :)