Skocz do zawartości
Forum

aneta1808

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez aneta1808

  1. kingusia1991aneta1808 ja rodzilam w PL.bo balam sie szczerze ci powiem i porodu i ze pierwsze dziecko ze nie dam sobie rady no i faktycznie duzo mi pomogla mama ja po porodzie chodzilam jak beczka i na dodatek 3 dni po porodzie dostalam goraczki 40 stopni chodzilam po scianach...wiec pomoc byla bardzo potrzebna...wiesz co powiem ci tak sam porod nie boli mowie ci szczerzeHeh, nie no na pewno jakiś ból jest... a co po porodzie gorzej Ci było tak?? ;) heh no mowie ci porud mnie nie bolal nic takie smieszne uczucie tylko bole krzyzowe ktore mialam to nie zycze nikomu sa wprost nie do zniesienia jakie moga byc...a goraczke dostalam z oslabienia i zapaleniu piersi bo w czasie porodu mialam wlaczona klimatyzacje i sie przeziebilam w dodatku z tych boli wyszlam o 1 w nocy na dwor przed szpital w ciapach i koszuli do porodu ale juz nie wytrzymywalam z bolu a to jeszcze zima no i wszystko razem sie skumulowalo no i dopadla mnie taka goraczka
  2. kingusia1991aneta1808ok trzymam cie za slowo ze sie spotykamy w niedalekiej przyszlosci na kawie...juz pewnie sie nie mozesz doczekac kiedy sie malenstwo urodzi co?? jej pamietam jeszcze niedawno ja chodzilam i zrzedzilam kiedy urodze kiedy a jak przyszedl porud do sie darlam ja nie chce!!! hehehe...ale i tak mi sie teskni za brzuszkiem bardzoHehe... no ja się boję tego momentu, kiedy się zacznie... ale cóż weszło to teraz musi wyjść a Ty rodziłaś tu czy w PL ?? ja rodzilam w PL.bo balam sie szczerze ci powiem i porodu i ze pierwsze dziecko ze nie dam sobie rady no i faktycznie duzo mi pomogla mama ja po porodzie chodzilam jak beczka i na dodatek 3 dni po porodzie dostalam goraczki 40 stopni chodzilam po scianach...wiec pomoc byla bardzo potrzebna...wiesz co powiem ci tak sam porod nie boli mowie ci szczerze
  3. ok trzymam cie za slowo ze sie spotykamy w niedalekiej przyszlosci na kawie...juz pewnie sie nie mozesz doczekac kiedy sie malenstwo urodzi co?? jej pamietam jeszcze niedawno ja chodzilam i zrzedzilam kiedy urodze kiedy a jak przyszedl porud do sie darlam ja nie chce!!! hehehe...ale i tak mi sie teskni za brzuszkiem bardzo
  4. no to trzymam kciuki zeby szybko do was wrocil,i bedziecie juz pelna rodzinka...jej szkoda ze to taki kawalek drogi nas dzieli moglybysmy sie spotkac no ale moze kiedys kto wie...jakos sie spotkamy :)
  5. kingusia1991aneta1808powiem ci szczerze ze mialam podobne sny,czasem byly tak realne ze bylam w szokuA śniło Ci się na odwrót? że urodzisz chłopczyka? bo mi nawet przed USG, w którym się miałam dowiedzieć o płci 3 razy mi się śniło, że to będzie chłopczyk, poszłam na USG a wykazało, że dziewczynka a w jakiej dzielnicy mieszkasz? kochana od poczatku snil mi sie synek nawet po usg choc wiedziala ze bedzie corcia wszystkie moje sny byly o chlopcu hehe...wszyscy sie smiali ze mnie ze chyba bardzo chce synka skoro o nim snie...a mieszkam pomiedzy Queensbury a Colindale....a ty??
  6. a podejzalam na suwaczku ze jestes sama juz 2 tygodnie?? gdzie zgubilas malzonka?? jesli moge zapytac
  7. powiem ci szczerze ze mialam podobne sny,czasem byly tak realne ze bylam w szoku
  8. kingusia1991aneta1808Super nie jestem sama...:) opowiadaj co porabiaszNa razie to nic , hihi, siedzę na tyłku... i wtryniłam całe chipsy a Ty w Londynie? czy w Lublinie? hihi Londyn juz tutaj ale lece na swieta 16 grudnia...mniam chipsy ale mi ochoty narobilas
  9. kingusia1991aneta1808hej kobietki jakie tu pustki wow zaczyna sie weekend i strasznie sie robi smutno bez was,WRACAJCIE KOCHANEHeeeeeej, ja jestem jak samopoczucie?? dzisiejsze samopoczucie takie sobie ale dzieki za zainteresowanie...a jak u ciebie?? jak dzidzius?
  10. Super nie jestem sama...:) opowiadaj co porabiasz
  11. hej kobietki jakie tu pustki wow zaczyna sie weekend i strasznie sie robi smutno bez was,WRACAJCIE KOCHANE
  12. wszystkiego najlepszego Basiu....zycze ci spelnienia marzen,duzo zdroweczka i wszystkiego co najlepsze
  13. Martek73Ja się żegnam. Jak znajdę chwilkę, to zajrzę w weekend, a jak nie to do poniedziałku Buziaki dla Was wszystkich milego weekendu i czekamy na ciebie...
  14. moja stronka za: caly babski swiat.. za sile.. zdroweczko.. i lepsze jutro..
  15. oj kochane taki juz nasz los zeby dostawac po tylku,jak nie tesciowa to maz to inne problemy i nie pozostaje nam nic innego jak NIE DAC SIE I NIE PODDAC....
  16. JagaHej dziewczynki, przepraszam tak Wam walnęłam że mi smutno i znikłam. Ale za dużo złych wieści w tym tygodniu i człowieka przygniata. Zmarła nasza znajoma, ciocia mojego m ma raka złośliwego i muszą jej usnunąć pierś. Kazali to zrobić w trybie natychmiastowym ale do szpitala jej nie przyjęli bo brak miejsc. Dokładnie rok temu miała guza na mózgu i długo to trwało ale pozbierała się i teraz znowu. To jest matka chrzestna mojego mężą, super kobieta, jakoś się trzyma ale tyle ich już w życiu spotkało, że ją podziwiam. Kilka lat temu zachorował jej mąż, zrobili mu setni prześwietleń a nie bardzo wiedzieli co mu jest. Nie był w stanie sam przejść do łazienki, nosiła go na plecach. Wypłakała u lekarzy żeby zrobili mu rezonans i wyszło że ma ropnia na kręgosłupie, który już zjadł mu dwa kręgi. Pozbierał się, choć nie wrócił do sprawności. Po kilku latach wyszło że ma koło pachwiny guzki i to też nowotwór, a teraz znowu ona. Brak sił, ale dzielna z niej babka. Ryczeć mi się chce. Niedaleko nas zmarł 27 latek na świńską grypę. Boję się...Jest juz drugi przypadek, ktoś znowu zachorował ...Wpadam w panikę co robić, jak uchronić dzieci. Nie wiem. Czytałam Was ale nie mam siły odpisywać. W niedzielę pogrzeb znajomej ocierpiała się kobieta. Dlaczego życie takie jest trudne...JAGUS no to serdeczne wspolczucia faktycznie same zle wiesci,ale tak jest jak sie wali to po calosci....nie martw sie kochana
  17. to ladnie mamy taki sam wadliwy towar w rodzinie hehehe...dobra zmykam bo juz wrocil potem wpadne buziaczki
  18. Margolciaaneta1808oj normalnie slow brakuje wiecznie sa jakies problemy,jak jego w koncu zaczelam ustawiac bo tez byly niezle scenki to teraz znowu ten WAMP zaczyna ale to nic bedzie okazja to sie tak odegram ze jej sie odechceniedawno lecial serial Mamuski......tyle ,ze i tak lajcikowy byl...;))) tamte chcialy dyrygowac ale niby wdobrej wierze...moja zapewne chcialaby mnie wymazac gumka myszka,ale ze na szczescie nie produkuja takich duzych..............bedzie sie musiala pogodzic z ta mysla,ze jeszcze tu jakis czas pobede..a przynajmniej dziecmi zajmuje sie ja......... kochana moja tez mi w oczy powiedziala ze slawus jak byl sam byl inny robil prezety,dawal kase ale odkad mnie poznal juz sie troszke urwalo i co myslisz ze nie chcialby sie mnie pozbyc...hehehe bedzie SKAZANA NA MNIE DO KONCA SWOICH DNI... a ja juz jej zaoferuje piekne chwile odplace sie
  19. MargolciaAnetko-ale i tak sie tego boje...bede zla tylko dla zlego ziecia,ha,ha,ha....ale synkowi postaram sie w szyki nie mieszac.ale zycie samo pokaze jaki nam scenariusz szykuje....zrobie sobie Zlota Jesien zycia i wyjade daleko stad.... kochana napewno nie bedziesz ingerowac w czyjes zycie ani dyktowac dzieciom co maja robic tylko jesli juz to doradzisz jesli bedzie taka koniecznosc a nie tak jak te WAMPY psuc komus zycie i jeszcze podjudzac zeby bylo zle
  20. oj normalnie slow brakuje wiecznie sa jakies problemy,jak jego w koncu zaczelam ustawiac bo tez byly niezle scenki to teraz znowu ten WAMP zaczyna ale to nic bedzie okazja to sie tak odegram ze jej sie odechce
  21. MargolciaAnetko-wspolczuje.mnie dzieli ok 3 tys km i tez moja probuje swojemu pod beretka mieszac...ale jak pomoc to juz jej nie ma wtedy....ale pogadac i dyrygowac to pierwsza...nie daj sie i nie ustepuj.ja na samym poczatku na wszystko sie zgadzalam.bylam nia zafascynowana ja i zauroczona.potem,moja uleglosc wyszla mi bokiem.sama mnie z tego wyleczyla zreszta.......ale wiecie,ze my tez kiedys bedziemy tesciowymi...??? az mnie strach ogarnia na sama mysl..... kochana ja napewno sie nie dam bo jestem zawzieta,uparta,pamietliwa i nie pozwole sobie w kasze dmuchac o nie ja ja poprostu kiedys uszkodze i tyle... Margo my bedziemy tez tesciowymi ale napewno nie takimi wstretnymi babskami,
  22. sory dziewczyny ze tak wpadlam i odrazu zasypuje was swoimi problemami ale musialam to wywalic z siebie i odrazu poczulam ulge..jak bede mogla to bede pisala mam nadzieje ze szybko nie wroci,ale znajac zyci zaraz
  23. Czesc dziewczynki.. MARGOLCIU-jak zdroweczko?? KASIU-wiesz co jak przeczytalam to bylam w szoku,wspolczuje co zes przezyla serce w gardle wow ale najwazniejsze ze synkowi nic nie jest a ja dzis od rana walcze z mezem wstal lewa noga i od rana chodzi i sie czepia znosilam wszystko ale do czasu jak w koncu nie wybuchne to az mi sie lzej zrobilo,teraz pojechal na poczte to mam wolna chwile no co za menda jedna ale prawdziwym powodem jest wczorajszy telefon do tesciowej niewiem o czym gadali ale wiem ze od tego mometu byl zly no i na kims musial sie odegrac ale ja sobie nie pozwole,wiem tyle ze juz sa problemy co do swiat wszystko mielismy uzgodnione ale szanowna mamusia juz sie wcina a ze dziela nas 300 km.bo tak daleko od siebie mieszkamy to juz jest wielki problem ze musimy i do mnie jechac na swieta bo mamusia chciala zebysmy spedzili tylko u nich a taki H...wiec mu powiedzialam ze nie chcesz jechac do mnie ok ja do ciebie tymbardziej nie pojade a dziecko podzielimy pol swiat z toba pol ze mna koniec kropka...no i maminsynek ma dylemat co zrobic?? wiecie co no ja ja kiedys udusze..juz tyle czasu sie w nic nie wtracala bylo dobrze i zaczyna sie od nowa,chyba musze znowu ja porzadnie zjechac az jej w piety pojdzie wstretny babszty...a co ja jeszcze zabolalo to to..ze lecimy na sylwestra do wloch...bo juz nie bedzie synka sponsora w domu no i jak synek moze mamusie zostawic na sywestra no!!! nie wytrzymam....i tak od rana wojna ale co tam ja sie nie poddam anie nie denerwuje bo nie warto i tak nie odpuszcze ona nie wygra o nie...a ja nie odpuszcze i koniec posluchga sie mamusi to wypad do niej niech sie z nia ozeni
  24. KAYU-tule mocno.... ja zmykam spac widze ze pustki nikogo nie ma wiec zycze SPOKOJNEJ NOCKI I SLODKICH SNOW KOCHANE WPADNE JUTRO PAPA
  25. musze go namuwic na kupienie talerzy bo przeciez moj ksieciunio wytlukl prawie wszystkie niby przypadkiem same z szafki wypadly hehe...no ale coz nowy komplet nam nie zaszkodzi a kupic i tak trzeba zostaly tylko 3 talerze ech...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...