Skocz do zawartości
Forum

NuSiAaa

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez NuSiAaa

  1. A ja własnie napełniłam wanne ...zrobiłam duuuużo piany no i ide sie zrelaksować .... na szczęście kupiłam sobie termometr do kąpieli tak więc chociaż mam pewność że nie kąpie się w za ciepłej wodzie No to ja uciekam... poplumkać się wróce zrelaksowana i wypielęgnowana
  2. wiecie co... tak leże sobie, oglądam tv i co chwila cos wcinam słodkiego... najpierw to były cukierki, teraz chrupki... jak tak dalej pójdzie to naprawde sie nie zmieszcze w ta sukienke
  3. no nie urywam... a bo widzisz... tk to jest gdy sie kupi bez zastanowienia dłuższego... ale mi się spać zachciało... jakoś nie moge dojść do łóżka...no ale teraz brykam
  4. nie dziwie się że ci dziwnie... ale bedzie dobrze :) no właśnie przez mame zaczęłam się obawiać cz nie ma racji, ale mam nadzieje że przez te 20 dni aż tazk bardzo nie przytyje... jak by co to zapytam w sklepie czy w razie czego bedzie mozliwość wymiany na większy rozmiar lub po prostu oddanie jej...
  5. mnie właśnie mama zdołowała ... :Smutny: Uważa że kupiłam za małą sukienke no i że na 20 września bedzie za mała... wog.óle chyba ona najlepiej brała by mnie w worek po kartoflach bo mówi że za bardzo widać mi brzuszek w sukience i że mogłam kupic jakąś pomarszczona... mam nadzieje że jak zobaczy ją w komplecie z żakietem zmieni zdanie... wkońcu jaką bym nie założyła sukienke i tak będzie mi widać brzusio matko ale się objadłam..ide poleżeć ;p
  6. hejo.... Kupiłam sobie dzis sukienke na cywilny ale niestety żakiet wisi i czeka do poniedziałku bo juz dziś przekroczyłam limit karty.... kupiłam sobie również spodnie z gumą (59zł) i nową koszulke do kolekcji w poniedziałek jak już dokupie żakiecik do kompletu to cykne sobie fotke i wam się pochwale filipek zadowolony bo dziś na obiad ryba z piekarnika z sosem smietanowo-brokułowym, do tego kapusta kiszona i puree wczoraj aż się przejadłam śledziami ale za to smaczne były Licytuje na allegro sliczne ciuszki..może uda się coś niedrogo kupić :) w poniedzałek też ide zapisać się na usg :) już nie moge sie doczekac żeby zobaczyc tego urwisa dobra ide dalej pokręcić się w kuchni.. jak by co zaglądam tu co chwilka
  7. :Podziwobra ide sie położyć bo mi plecy już wysiadają a i Fifi sie denerwuje juz że sie objadłam i tak mu miejsce w brzuszku ograniczam siedząc (jak ja kocham tego nie narodzonego jeszcze szkraba)
  8. o ja!! pamiętam jak byłam młodsza to kupowaliśmy więcej marchwi i tata zawsze nam robił taki naturalny soczek ale moge sie pochwalić że dzis tez piłam naturalny soczek marchwiowy .. tyle że kupiony
  9. a mi teraz tata smaka na śledzie narobił i własnie objadam się dwoma rodzajami...do tego popijam je kompotem i objadam sie ciastem ale ja mieszam dziś... ale japuste kiszoną też mam w lodówce
  10. a mnie na kabanosy wzięło mimo że nie jem wędlin ....
  11. tak was czytam i czytam a ja nawet nie wiem ile mój Filipek waży :( wogóle tak dużo tu piszecie że nieraz czytać się nie chce ;p wpadłam napisać że żyje i u nas wszystko ok
  12. Hej dziewuszki..ja tylko na chwile... ostatnio mniej tutaj zaglądam a to dlatego że bardzo szybko zaczynaja mnie oczy boleć... właśnie wybieram sie do laboratowrium oddać krew, potem do zusu po paiery dla lekarza no i znów poganiac po bankach :( ostatnio znów nie moge spać po nocach. tak pozatym zajrzałam bo chciałam sie zapytać.... czy wasze maleństwa tez tak szaleją?? Mój Filipek jak zaczął tańcować mi w brzuszku ok godz 11:00 to balował tak do ok 1:00 no i tak co dziennie.. chociaz wczoraj to juz mnie po 9:00 obudził... moja mam miała radoche bo poczuła jak kopie Dobra uciekam i zajrze tutaj później nadrobic zaległości/...
  13. hej dziewuszki z rana.... juz wstałam ale ide zaraz sie dalej położyc tylko sniadanko sobie zrobie.... tak pozatym jeszcze sie nie wyleczyłam do końca...zatoki ciagle mi dokuczaja chociaz juz mniej niz na wyjeździe. tak was czytam i czytam i aż sie boje bo same sie nakręcacie jak to bedzie. a ja tam wole za duzo nie wiedziec ;p moja koleżanka razem z chłopakiem mieli wszystko obczajone i co... biedna teraz męczyła się w szpitalu 2 tygodnie bo nie mogła urodzic.. chodziła z rozwarciem do 5 cm i nie chcieli jej przyspieszyc porodu bo jak to lekarze powiedzieli...jest młoda i zdrowa urodzi sama. no i meczyła sie 2 tygodnie az po 2 tygodniach stwierdzili że jednak urodzi przez cesarke... biedna... jest ona mniejsza odemnie... wzrostu to nawet 160cm nie ma a urodziła chłopaka ponad 4 kilo i 58 cm. (tatus dziecka mierzy ponad 2 metry) No i widzicie..tez mieli zaplanowane czy ze znieczuleniem czy nie... w szpitalu zostawili na sale, poród rodzinny i cała reszte 2000zł ponad.... dla mnie głupota bo nic jej to nie dało... no ale ma juz to za sobą no a teraz zmienie temat... Katus pytałas o obraczki... generalnie ja nie znosze złota..no ale Adi prosił i prosił... miały byc obraczki z czerwonego złota z paskiem z żółtego złota w środku... no i obawiałam sie jak to bedzie wyglądać ale wczoraj stwierdziłam że ładnie.... w sumie trzeba bardzo dokładnie sie przyjrzec że są z czerwonego bo jakos wyblakły po przetopieniu :) no a środek zrobilismy matowy (tzn. ja chciałam żeby bardziej się wyróżniało) no a niedługo zacznie sie ganianina w poszukiwaniu sukienki... ehm... dzis nas czekaja odwiedziny u Adiego rodziny. musiamy zawiadomienia zawieźć tym co są ze szczecina... a tak mi sie że szok ;p Dobra idziemy z Fifi jeść... zajrzymy tu później
  14. O matko! dziewczyny..ale wy macie tepo w pisaniu... normalnie az strach nie zaglądac tutaj cały dzień bo potem tyle czytania... pozałatwiałam dzis wszystko co chciałam :) uf... no i mamy juz obrączki co do skarpetek..fajnie że sie okupiłyście... ja juz w czwartek jak tylko przyszły w dostawie sobie odłożyłam tak w razie czego bo one szybko u nas schodzą.. :) Dobra ide sie polożyc... nie wiem czemu ale strasznie zmeczona jestem... ;p chyba po prostu zaczynam sie czuc jak typowa ciężarówka do jutra ..
  15. wiecie co.. a propo mojego wyjazdu... normalnie w piatek sie ważyłam... no i dzis rano i co się okazało.. że przez te kilka dni przytyłam dwa kilo...chyba klimat mi tam służył... :) tak więc waże juz 65 kilo... czas najwyższy nabierać kilogramów... tylko oby nie za duzo Co do wysypiania sie... pewnie że teraz trzeba spać ile sie chce bo potem to juz raczej nie bedzie okazji Ah.... dostałem pare dobrych rad od ciotek (no jak to ciocie) jedna poradziła żeby po porodzie nie pić za dużo i za łapczywie... (szczerze powiem pierwsze o tym słyszałam) a to dlatego żeby nie mieć potem problemu z pokarmem tak jak ona. no i mówiła że juz nie raz słyszała o takich przypadkach że przez te łapczywe picie po porodzie dziewczyny takich bóli piersi dostawały że szok.. no i takie gule im sie w piersiach robieły że bolały jak wrzody... bo pokarmu nie mogły ściągać... No a tak pozatym w przyszłym tygodniu ide zapisać sie na usg :) kuzynka mnie z tropu wybiła bo jej tez mówili że bedzie chłpaczek a okazało sie że urodziła dziewczynke bo to co lekarz brał za siusiaka bylo pępowiną... hhehe adi powiedział że jak sie okaże że to dziewczynka to lekarza juz po wszystkim pojedzie jak **** (no i nie tylko dlatego że źle płeć rozpoznał) dobra ide sie ubrac bo zaraz po mnie Adi bedzie... Ah...jak miło znowu byc z wami
  16. littlemum ja to ci wspolczuje z tymi wymiotami
  17. ahm... wiedzialam ze mialam cos jeszcze napisac... mialam sie udzielic a propo cesarki... ja tam bede próbowac jak to bedzie mozliwe rodzic naturalnie... mam nadzieje że unikne nacięcia krocza ale jak nie to trudno. nie chce potem żałowac tego że sama nie sprostałam temu cudownemu faktu że sama urodziłam a nie wyciącneli operacyjnie ze mnie dziecko... no i z tego co czytam wiele kobiet po cesarce tego później żałuje...
  18. dobra..czytam i czytam no i nadrabiam.. jestem na temacie lezenia na plecach... ja leze jak m wygodnie. to nie jest przymus ze mamy lezec tylko i wylacznie na lewym boku. jak nam wygodniej to mozna na plecach lezec... mi naprzyklad na boku coraz gorzej sie spi bo brzusio mi zaczyna przeszkadzac tak wiec nie obchodzi sie bez poduszek wokol mnie... :) ale w ciagu dnia odpoczywam na plecach no a co do seksu...zauwazylam ze jak daje sie namowic adrianowi to odrazu jestem mniej nerwowa..na poczatku mialam jakies opory a teraz jest ok i to nawet taki czasem ze mnie dzikus wychodzi ze szok chociaz nie trea to za dlugo bo mi tera do szczescia nie wiele potrzeba
  19. hej dziewuszki... Wczoraj wróciłam od rodzinki więc dzis musiałam to odespać... Musze wam powiedziedzieć że było super chodź pogoda nie ciągle dopisywała.... No i ten wyjazd mi i Adiemu dobrze zrobił...tzn. naszemu związkowi... no ale nie ma to jak w domku Strasznie duzo tu popisałyscie...tak więc pomalutku będe nadrabiac wasze wypociny No a poki co ide sie ogarnąć ..cos zjeść, wyszykować sie na miasto bo musze pare miejsc odwiedzic dzis... Pogoda ładna więc aż chce się z domu wyjść. szkoda tylko że i tak mam lenia
  20. Hej dziewuszki... ja tylko na chwilke... Powiem wam że teraz smialo moge stwierdzic że czuje sie jak kobieta w ciąży... brzuszek gwałtownie sie powiekszył..szybko się mecze..i nic nie chce mi sie robic No a teraz zajrzałam...poczytałam i uciekam... Musze sie spakowac bo jutro rano jedziemy z Adrianem odwiedzic moja rodzinke której nie widziałam kuuupe lat. chciałam tylko napisać żebyscie sie nie martwiły że zaginełam z Filipkiem (a tak na marginesie...mój mały łobuz coraz bardziej zaczyna mi w brzuszku wariować... ) No dobra uciekam ... wracam w niedziele.... no ale może uda mi sie u kuzyna dorwac do kompa Buziaczki :*
  21. hej dziewuszki... Gratuluje synalków :) zajrzałam tylko na chwilke...jestem tak padnięta... Aha. Od poniedziałku (25.08) w Biedronce bedą skarpetki dla niemowląt (0-3m-6m) 2 pary za 2.99zł.... jako pracownik bierony wiem ze napewno sklepy tak jak zwykle dostana po jednym góra dwa kartony tych malutkich skarpetuniek więc szybko zejdą ... Polecam..ostatnio jak były poszły szybciutko
  22. NuSiAaa

    Promocje

    Od poniedziałku (25.08) w Biedronce bedą skarpetki dla niemowląt (0-3m-6m) 2 pary za 2.99zł.... jako pracownik bierony wiem ze napewno sklepy tak jak zwykle dostana po jednym góra dwa kartony tych malutkich skarpetuniek więc szybko zejdą ... Polecam..ostatnio jak były poszły szybciutko
  23. A ja jestem przed ślubem... 20 wrzesnia nie będe juz panną a żoną. Narazie planujemy tylko ślub kościelny a może za rok kościelny. Żadnych giga przyjęć nie planujemy tylko obiad u mnie w domu dla najbliższych. Ma to być ceremonia dla mnie i dla mojego przyszłego męża tak więc nie mam wyżutów że nie robimy większego przyjęcia.... Już nadyskutowałam się z przyszłymi tesciami na ten temat i chyba jak moi rodzice im wytłumaczyli że nie chcemy przyjęć wkońcu sie z tym pogodzili...no ale ile łez mnie to kosztowało... już sie obawiam co to bedzie jak będziemy planować ślub kościelny (teściowa chce by odbył się już 2-3 miesiące po porodzie...pf.... -ona może sobie chcieć.... ;p ) co do prezentów ze chrztu... nie wypowiem się bo to dopiero bedzie mnie czekać ale wydaje mi się że sporo nazbieraliście
  24. Ja nie miałam ani mdłości ani wymiotów... ale przez pierwsze 3-4 miesiące jadłam duzo nabiału... chociaz za wedlinami do dnia dzisiejszegoo nie przepadam... co do zachcianek to miewam regularnie rózniste zachcianki od soboty np. meczyło mnie na ciasto z kremem.. no i dzis wkońcu sobie kupiłam
  25. ja już nie raz zauważyłam że raz z jednej a raz z drugiej strony tez mam tak jak by gule... ale czuje jak Filip sie kręci i wiem po której stronie brzuszka znajduje się wiekszość jego ciałka :im_in_love: wogole to nie raz mam straszny ubaw jak obserwuje mój brzuch akurat jak Filipko się wierci... czasem puknie raz, a czasem jak by cos chciał mi powiedziec... teraz mnie to bawi...zobaczymy co bedzie potem...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...