Skocz do zawartości
Forum

kwiaciarka

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez kwiaciarka

  1. no i ciekawe czy pojda na te truskawki heheh :) milego wieczorku i spokojnej nocki
  2. łe to szkoda, musza zmienic na nk zeby mozna bylo , bo tak to glupio :)
  3. jak sprawdzic kto z moich znajomych na nk usunal konto?
  4. heheh Asia P. bedzie dzis pol godziny pozniej, ale musze isc obiad skonczyc.
  5. asia78kwiaciarko ja mam dosc podobny problem z sasiadami. Jak tylko Pola pokaze sie na tarasie to zaraz ja wolaja zeby poszla do mnie albo A. i zapytala czy moze do nich pojsc. Albo chca wziac Stefana. A ja nie chce im ciagle dawac dzieci. Po to maja swoj taras zeby se bawic u siebieA Kuie powiedz, ze kazda rodzinka ma swoje plany i moze koledzy nie moga przyjsc no tak mowie, ale na drugi dzien kolega mu mowi, ze mamie jego sie nie chcialo isc , wiec Kuba ma swietna propozycje, ze moze tata jadac po pracy zabierze kolege? no tak, ale kto go odwiezie?
  6. Tylko czekam zeby byli juz wieksi i sami mogli do siebie przychodzic, zebym nie musiala po mamach dzwonic i mowic, zeby przyprowadzily bo chlopaki sie umowili, a ona mi na to, ze nie ma kto go odwiezc.... P./ sie zbuntowal i powiedzial ,ze nie bedzie przywozil i odwozil kolegow bo mu sie nie chce, robil to przez jakis czas dla Kuby, ale bez przesady. Co prawda daleko nie ma, ale trzeba sie ubrac i pojechac.
  7. babeczko u Kuby juz dawno nie bylo kolegow, zawsze byly 2 dni wtygodniu gdzie moga przychodzic. To nie jest tak ze codziennie przychodza. Ale mi nie pasi nawet 2 dni w tygodniu, no nie lubie i juz, ale pozwalam bo wiem ze nie mozna tak. Ale no jak ja pozwalam, to jeszcze musze dzwonic po matkach ,zeby powiedziec ze pozwalam i zeby przyprowadzily. A jeszcze najlepiej pojechac po kolege i go odwiezc, bo jego mamie sie nie chce isc napiesze, a Kuba wyje ,ze nie moze nawet z kolega sie pobawic po szkole.
  8. babeczqakwiaciarkaJa to mam problem ze soba , bo nie cierpie jak Kuba zaprasza kolegow, no nie znosze , wkurzaja mnie. Ale wiem, ze nie moge zabraniac Kubie zapraszac kolegow. Juz wymyslilam, zeby przychodzili i na ogrodzie sie bawili, ale jak pada deszcz to co. No i serio , mam z tym problem, znaczy ze soba i akceptacja dzieciakow w domu. To moze tak . jak cieplo to niech zaprasza ajk pada albo chlodno zabawy z Elunia w domu:) No tak, ale widzisz, wczoraj mial przyjsc kolega, ale jego mamie sie nie chcialo go przyprowadzic. Swego czasu P. po niego jechal i go odwozil, ale co to? P. kierowca? wczoraj wyslalam do niej sms, ale nie odpisala bo minut nie miala. Dzis znow mowil kuba koledze zeby przyszedl. No i co? cisza, I co? znow mam dzwonic do jego mamy zeby przyszedl, ze ja pozwalam?
  9. A 2gi problem to taki, ze pozwalam Kuby koledze zeby przyszedl do Kuby, ale jego mama nie ma ochoty ruszac tylka z domu, nie chce jej sie go przyprowadzic. I kuba wiecznie d...... truje, zebym do niej dzwonila, zeby kolega przyszedl. Dzis tez marudzi zebym dzwonila po matkach dzieci, zeby przyszli do Kuby. No nie mam ochoty na dzwonienie. Mowil Kuba im w szkole zeby przyszli, ale oni musieli mam spytac. no to co? ja mam teraz wydzwaniac zeby ich przywiezli? no ilez mozna.
  10. Ja to mam problem ze soba , bo nie cierpie jak Kuba zaprasza kolegow, no nie znosze , wkurzaja mnie. Ale wiem, ze nie moge zabraniac Kubie zapraszac kolegow. Juz wymyslilam, zeby przychodzili i na ogrodzie sie bawili, ale jak pada deszcz to co. No i serio , mam z tym problem, znaczy ze soba i akceptacja dzieciakow w domu.
  11. Co do malowania kredkami po scianach - dobre rozwiazanie - wiadomo ,ze zakazany owoc najlepszy :) Poswieci 1 kawalek sciany u dziecka w pokoju i pozwolic mu tam malowac, ale tylko tam :) Mozna powiesic tam duza kartke zeby po niej malowala itp.
  12. asia78kwiaciarko bo i zachowanie Stefana i Miko byly smieszne, ale nie mozna ich pozostawic samym sobie a ja nie mowie, ze zostawic rosmieszyly mnie, jak wiele innych rzeczy ktore robia male szkraby :)
  13. DziubalakwiaciarkaDziubalaTo nie odtrącanie tylko kara. Dziecko musi zobaczyć, że przez to, że jest niegrzeczne (bo np. bije) traci coś fajnego. kara to moze jest ale u 3-4 latka , u niespelna 2 latka dla mnie to odtracenie, jest za maly na takie kary, zeby nie pozwolic mu sie dolaczyc do zabawy, jesli chce przyjsc sie bawic. Ja to bym kazala zwyczajnie najpierw przeprosic siostre , dac buzi i moze sie bawic, ale zeby wiecej nie bil . Ty to tak odbierasz, ja inaczej. Widziałaś, że u Asi to nie skutkuje. Takie przepraszanie, buzi itd. jeśli już, to działa na krótką chwilę u takich maluszków. alez Dziubalo , przeciez to calkiem naturalne u takich maluchow, ze skutkuje na chwile, zwyczajnie one jeszcze nie umieja na tyle sie skupic, zeby zapamietac juz na zawsze ze tak sie nie robi. Wazne ze skutkuje na chwile, a pozniej mamy rola zeby powtarzac i powtarzac i powtarzac. Ja tam nie widze nic dziwnego w tym i az takiego zlego, normalne zachowanie 2 latka.
  14. Dziubalakwiaciarkaasia78kwiaciarko my mamy wspolny plac z przedszkolem. I Stefan swietnie sobie radzi. Chociaz ostatnio jak chlopczyk zasiadl i czekal na nie wiadomo co to go kopnal w plecyzeby szybciej jechal. Ale tak to widze, ze sie fajnie bawi i w piaskownicy i na slizgawcehahahah i dobrze, bo co siedzi zamiast jechac :) Stefan super jest, da sobie zawsze rade :) No nie wiem co jest takiego super w tym, że kopnął kolegę? Mam nadzieję Asiu, że zareagowałaś, bo ja widząc coś takiego bez reakcji matki bym nie odpuściła! no mnie to rozsmieszylo , zwyczajnie hehe, ze Stefan maly, ale nie da sobie w kasze dmuchac , mysle Dziubalo, ze bylo to zachowanie jak wiekszosci dzieci, gdy ktos siedzi na zjezdzalni zamiast jechac - dzieci siadaja i nogami popychaja ociagacza. No tak samo jak mnie rozsmieszylo plucie Mikolaja, no jakos takie male dzieci mniie smiesza jak probuja na rozne sposoby dac sobie rade, nie stoje z grobowa mina i nie rzucam piorunow ze jaki niegrzeczny dzieciar. Jakbym ja widziala takie cos u 1,5 roczniaka to wcale bym sie nie zloscila az tak. Mam dzieci i wiem o co w tym biega ;) Co innego u dziecka 3 letniego.
  15. asia78Do tej pory bicia nie bylo pojawilo sie ze 2 tyg temuNa razie cierpliwie tlumacze, bo co innego mi pozostalo no wlasnie tlumaczyc i kazac przeprosic
  16. DziubalakwiaciarkaDziubalaTo może jak go zostawisz samego nie odzywaj się potem do niego dopóki nie będzie widać, że jest skruszony? Zajmij się czymś innym, takim atrakcyjnym i nie pozwól mu dołączyć przez jakiś czas. mi sie wydaje, ze za maly jest na takie odtracenie, ja bym tak nie robila To nie odtrącanie tylko kara. Dziecko musi zobaczyć, że przez to, że jest niegrzeczne (bo np. bije) traci coś fajnego. kara to moze jest ale u 3-4 latka , u niespelna 2 latka dla mnie to odtracenie, jest za maly na takie kary, zeby nie pozwolic mu sie dolaczyc do zabawy, jesli chce przyjsc sie bawic. Ja to bym kazala zwyczajnie najpierw przeprosic siostre , dac buzi i moze sie bawic, ale zeby wiecej nie bil .
  17. asia78Dziubalaasia78Nie gadka jest w stylu:" Nie wolno bic!! Nie podoba mi sie to. Jak bedziesz bil to bedziesz siedzial sam" I raczej tyle, 2-3 zdania To może jak go zostawisz samego nie odzywaj się potem do niego dopóki nie będzie widać, że jest skruszony? Zajmij się czymś innym, takim atrakcyjnym i nie pozwól mu dołączyć przez jakiś czas. Ciotka on zostaje u siebie. Ja sie biore za cos innego a on sobie organoizuje robote u siebie. I wcale nie leci do nas.Z reszta on jest taki, ze to ja musze sie z nim bawic. Rzadko przyjdzie sam z siebie zeby sie pobawic. Jest bardzo samodzielny w tej materii hehehhehehe
  18. Dziubalaasia78DziubalaMoże gadka jest za długa? Dzieci lubią krótkie komunikaty. Nie gadka jest w stylu:" Nie wolno bic!! Nie podoba mi sie to. Jak bedziesz bil to bedziesz siedzial sam" I raczej tyle, 2-3 zdania To może jak go zostawisz samego nie odzywaj się potem do niego dopóki nie będzie widać, że jest skruszony? Zajmij się czymś innym, takim atrakcyjnym i nie pozwól mu dołączyć przez jakiś czas. mi sie wydaje, ze za maly jest na takie odtracenie, ja bym tak nie robila
  19. asia78kwiaciarkaAsia a Pola co robi jak oberwie od brata?Skarzy Ale tez mu mowi, zeby jej nie bil albo ze jest niegrzeczny albo najczesciej mowi niemily brat!! Oczywsice czase tez oddaje, nie powiem ze nie a moze powinna zakryc raczkami twarz i plakac zeby Stefka sumienie ruszylo. Wlasnie mialam pisac, ze moze powinna mu oddac? to trudne sprawy sa.
  20. Z Ela to ja mam problem np. weszlam z nia porozmawiac w przychodni o skierowanie a ona chce isc na dwor i ciagnie mnie, wyrywa sie, chce uciekac, no nie moge nigdy rozmowy spokojnie skonczyc. Dzis to samo z wychowawczynia Kuby jak rozmawialam albo w sekretariacia nie dala mi przeczytac protokolu, bo ona juz chce isc no. No nie wiem , no co, lizaka mam zawsze nosic chyba w kieszeni jakby co.
  21. RenataOsloAlutka7912kwiaciarkazlapac za reke, zanim zdarzy uderzyc i powiedziec nie wolno. Ela swego czasu bila Kube, ale on sie smial, wiec myslala ,ze to fajna zabawa no i tylko Kuba cos jej podpadl od razu bach go w glowe. A jak go spychala np. z pilki do skakania - no sie silowala jakby wierzyla ze jest silniejsza heh. Kazalam Kubie inaczej sie zachowywac jak go Ela uderzy - plakal i mowi eli, ze go boli i ze nie bedzie sie z nia bawil. Przestala bic, a jak sie jej zdarzy bo zapomni zaraz podbiega do Kuby obejmuje go , ukocha i buzi daje. Podzielam zdanie kwiaciarki Julka tak samo reaguje jak sie zapomni jesli kogos uderzy to robi tak samo jak Ela i Julcia-kocha, caluje i przeprasza i jeszcze cos mi sie przypomnialo, Michal nauczyl Mikolaja przepraszac... Mikolaj podchodzi do Starszaka i caluje go w ...reke! komicznie to wyglada ehehhehehehehhe no nius miesiaca hahahhaha Ale sobie starszak wytresowal mlodego hehehe
  22. asia78kwiaciarko my mamy wspolny plac z przedszkolem. I Stefan swietnie sobie radzi. Chociaz ostatnio jak chlopczyk zasiadl i czekal na nie wiadomo co to go kopnal w plecyzeby szybciej jechal. Ale tak to widze, ze sie fajnie bawi i w piaskownicy i na slizgawce hahahah i dobrze, bo co siedzi zamiast jechac :) Stefan super jest, da sobie zawsze rade :)
  23. Wiecie , moje dziecko do przedszkola sie nadaje :) Wczoraj poszla sobie z dziecmi na slizgawke nie patrzac za mama ( o czym juz pisalam) a dzis ja rozmawialam z Kuby wychowawczynia ( nt . odkszodowania za rozbita glowe) a Ela zajal sie Kuba i Jego 2 Kolezanki. Normalnie Ela w niebie :) Oni zasiedli na schodkach =Ela tez. I jeszcze jak sie rozsiadla , jak stara. Dupka siedzi a raczkami z tylu sie oparla o stopien wyzej , jak na fotelu hehe i w pogaduchy z dziecmi uderzyla :) Pozniej dzieci wstaja ida i mowia Ela chodz. Wiec wstaje i idzie , ale jak? jak stara. Mina i ruchy ze o ho ho, nie pogadasz - duza dziewczyna z kolegami sobie idzie :) Kuba chcial ja za raczke - bo zawsze tak chodza, a ona mowi - nie, i idzie jak stara heheh. Pozniej dam zdjecia na prv.
  24. U mnie barszcz i spagetti. Wczoraj mialam filety , mlode ziemniaki i salata ze smietana, P. powiedzial ze zjadlby 2 takie obiady :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...