Skocz do zawartości
Forum

magda_79

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez magda_79

  1. Witam w ponurym nastroju :(((( Dziecko w p-kolu, a ja nie moge sobie miejsca znalezc. Bylo jak w najgorszym koszmarze. Od 4 rano nie spie, bo mam rozwolnienie :( W p-kolu jakies kongo. 3 panie na sali, a dwie trzymaja drziw Serio, czegos takiego nie widzialam. Wrzuca sie doslownie dzieci do srodka i panie zamykaja, bo tam juz reszta czeka zeby uciec. Od rana Michał plakal. I tylko caly czas powtarzal: nie chce tam byc sam, mamusiu. Tak sie boje. Co bedzie jak bede sie chcial do Ciebie poprzytulac? A mi serce pekalo. P. tez przezyl okropnie. Latalismy do kibelka na zmiane. W samochodzie tez mlody ciagle poplakiwal. A ja caly czas z usmiechem, ze bedzie super i tratatatata. Obiecalam mu fajny preznet jak go odbiore. Dzisiaj po zupce juz tam pojade, nie ywtrzymam dluzej. Nakgorzej, ze tylko jego bylo slychac jak wychodzilismy, tak wyl i krzyczal, ze zagluszyl wszystkie inne dzieci :((( Taka jestem rozdarta, bo wiem, ze bedzie mu sie tam potem podobalo, ale po jaka cholere tak musi to przezywac :(((( dziewczyny, dziisaj myslalamo wszystkich naszych maluchach. MAm nadzieje, ze Wam poszlo lepiej. Odzywajcie sie!
  2. Ror byle do jutra, bo jutro juz musi zostac sam w p-kolu. Teraz 3 dni dni to byla adaptacja z rodzicami, a jutro nie ma zmiluj, zabieraja do sali, zamykaja drzwi i koniec. A moj to taki mega wrazliwiec i raczej anty do dzieci. I zabawki tam tez go nie kreca. Jemu mama i tata w zupelnosci wystarczaja. A jaka przylepa. "Chce sie poprzytulac" slysze co pare minut i tak od zawsze. Bedzie ciezko. A Alan sam je czy go karmisz? Bo u nas to tak roznie. Miecho je chetnie, ale juz co innego to masakra :) Paataa no ceny badan sa koszmarne. Dzisiaj bylam zrobic czesc i wydalam 135 zł, a drugie tyle przede mna. Paranoja. Do tego wiaodmo wizyty i niezle sie uzbiera. Zagladaj do nas czesciej :)
  3. Aaaaa, bym zpaomniala! Cafe ogromne dzieki za przepis na muffinki. WLasnie upieklam. Faktycznie robi sie je mega szybko i sa przepyszne. Nie mialam zbyt duzego wyboru i zrobilam z czekolada i marmolada. Chlopaki sie zazeraja i P. juz prosi, zebym upiekla wiecej, bo chce zabrac do pracy :) Musze kupic jakies jescze inne dodatki.
  4. Pewnie, ze musi byc dobrze! Nie ma wyjscia. Ja ogolnie do p-kola jestem nastawiona bardzo pozytywnie. Uwazam,ze majac mozliwosc puscic tam Michała, a nie robiac tego zrobilabym krzywde. Tylko tak przezywam, bo wiem jaki Michał wrazliwiec i jak malo go tam interesuje. A na pewno juz nie dzieci. hehe! Ja tez jak szlam do p-kola to byl dramat i bylam podobno wlasnie taka jak Michał, a potem p-kole to bylo moje ukochane miejsce. I tego sie trzymam. I tak tylko mysle caly czas o ktorej go odebrac. Pwoiedzialam, ze bede na pewno po obiadku, ale teraz nie wiem czy juz po zupce czy po drugim daniu. Chyba jutro podejme decyzje. Vercia udanego grillowania i piwkowania. Ale bym sie piwa napila :) Gosia Kuba da rade! Super sobie poradzil na zajeciach adaptacyjnych to i da rade jutro. Daleko masz z pracy do p-kola? Trzymam kciuki za jutrzejszy dzien, za naszych przedszkolakow!
  5. Witam! Dzisiaj kolejny dzien adaptacji pzredszkolnej, dzisiaj bylo najgorzej. Mlody juz czai o co chodzi i co chwila powtarza, ze nie lubi tam byc sam, chociaz dzisiaj sam nie byl. Oby przezyc jutro. Brrr! Wona oby ta skaza minela jak najszybciej! Moj mlody mial jakas alergie i bylismy caly czas na Aeriusie. Bardzo zle przechodzil zabkowanie i jak tylko cos zaczynalo sie dziac to spadal odpornosc i cale cialo w plamach. Odkad w kwietniu wyszedl ostatni zab problemy sie skonczyly. A mielismy jzu testy robic. Ror no to w takim razie farmacja to najlepszy kierunek :) JAk henna? JA pracuje. Poki co mam tydzien wolnego, potem do 8 w pracy, a na wizycie poprosze o zwolnienie i bede chodzic do pracy tylko w razie potrzeby. Atmosfere mam fajna i jest spokojnie i chetnie bym pracowala, ale te wrzody mi tak dokuczaja, ze ciezko wysiedziec 8 h :( Igla Mysle, ze usg 3d tak samo nie ma wplywu na dzidziola jak 2d. Tak naprawde to tylko takie dal nas, bo lekarz widzi wiecej na zywklym usg. JA juz mialam 3d, bo moj lekarz ma w gabinecie i zawsze na chwile przelacza. Wiec widzialam moj 1 cm szczescia w pelnej krasie :) I mam zdjecie. JEsli jednak by nie mial u siebie to zdecydowalabym sie na to tylko na usg polowkowym. Z synkiem nic nie wyszlo, bo sie obrocil gad maly.
  6. hej ale tu dolujaco. Ja tez dolacze. Jestem zalamana tym calym p-kolem. Dzisiaj bylo najgorzej. Michał juz czai o co chodzi i panikuje okropnie. Naprawde nawet na pol metra nie dal nam odejsc. Do kibelka nie moglam wyjsc, taki ryk, ze az sie zanosil :( Dzisiaj i u nas byl plac zabaw, niestety tam to samo: trzymal sie mojej nogi doslownie. Jutro pani zabieraz dzieci, zamyka drzwi nie ma zmiluj. Michał jest przerazony, chociaz staram sie ciagle go zachecac i mowic pozytywnie. Mialam go odebrac po 14, ale jednak odbiore po 12. Za duzo to bylby szok jak na pierwszy dzien. I tak juz wiem, ze bedzie koszmarnie. Mlody zapowiedzial, ze bedzie plakac, bo on nie lubi tam byc sam. Dzisiaj zachecalam go, zeby usiadl kolo chlopca i z nim poukladal klocki to wymyslil, ze jest chory i nie bedzie podchodzil, bo kaszle Zmieniajac temat to poszlam dzisiaj zrobic do laboratorium czesc badan. Zrobilam tylko polowe i zaplacilam 135 zł!! To jest chore! Juz chce, zeby bylo jutro po rozstaniu.
  7. Andzia Ty masz inne podejscie do p-kola. Dziewczyny niezle daja Ci popalic i pewnie wkurzasz sie, ze tam takie niewiniatka, co? :) a Misiek wiecznie taki :( Z wirusem nie pomoge. Nie znam sie. Ale cholerstwo!
  8. Dobrze, ze Was mam. Sama bym zwariowala ze strachu. Moze nie bedzie tak zle, przezywam to koszmarnie - jak to ja. Moj pesymizm jest nieuleczalny. Tak naprawde to boje sie, ze w czwartek nie dam rady. Zrobi to mlode maslane oczy, lezki poleca: chce byc Twoim ciudem. I ja polegne. Jak go beda na sile za reke ciagnac to mi sie serducho rozpadnie, chociaz wiem, ze p-kole to zajebista sprawa i ja swoje do tej pory pamietam i milo wspominam.
  9. Mam nadzieje, ze panie bedzie to ogarniac. Bo jej pomocnia, Pani Halinka to ma juz swoich pupilkow i tylko nimi sie zajmowala :( Dzieci jej znajomych :( Przeraza mnie to wszystko. Co do gagatkow to u nas jest kilka nadpobudliwych, ale tylko Artuś taki zlosliwy. Szkoda, ze nie moge go Wam pokazac. Do tego ta babcia skaczac nad nim, na zasadzie: nie biegaj, bo sie zmeczysz. wrrr! a Artuś tylko patrzy komu przywalic No sa jeszcze dzieci mamus-gwiazd, ale to inna bajka. Jedna z nich ma blizniaki: chlopac i dziewczynke. Dzieci od stop do glow w ciuchach od Ralpha LAurena i taaaaakie rozwydrzone. Rzucaly sie na ziemie ip. Dla mnie to szok!
  10. hej fajnie, ze popisalyscie. Ror bardzo fajny kierunek studiow. Pewnie z praca nie bedzie problemu,co? Nasz mlody tez do zadnego prywatnego p-kola nie chodzil, wiec teraz debiut. Dzisiejsze dni otwarte tez bez szalu, chyba nawet bylo gorzej niz wczoraj :( Taki moj maly wrazliwiec i przytulak. Nowe zabawki go nie kreca Co do wolania na nocnik to nie bylo wesolo. Kupe robi moze z miesiac, walka trwala dlugo i juz balam sie, ze nie zdazymy przed p-kolem. Wona ja dokladnie tak jak Ty kiedys uwielbialam mleczne produkty - teraz nie ruszam. Tak smao kawy i herbaty. Czasem wcisne herbate, bo nic innego mi nie podchodzi. Pilabym chetnie cole, ale po niej moje wrzody atakuja jescze bardziej :( Wspolczuje skazy bialkowej :((( Upierdliwe, co? No, ale chyba jest szansa, ze Nadia z tego wyrosnie, prawda? JA w pierwszej ciazy bylam pewna od samego poczatku na 100%, ze to chlopak. Nawet na polowkowym lekarz spytal przed badaniem czy chcemy znac plec, a ja mu powiedzialam, ze i tak wiem, ze to chlopak i nie ma co sprawdzac :) No i teraz mam przeczucie, ze to chlopak. Ale juzsie nie zastanawiam - przynajmniej na razie. Oby było i oby bylo zdrowe!
  11. I ja sie w koncu witam Od rana na nogach i w biegu. Teraz juz leze, bo musze czasem choc chwile odpoczac. Mlody od 19 spi. Andzia łącze sie w bolu :( U nas dzisiaj gorzej niz wczoraj :( Michał strasznie zamkniety w sobie, zaplakany, wystraszony. Inne dzieciaki skuszone zabawkami lecialy, a on na metr ode mnie nie odchodzil. Wspolne zabawy w kolku odpadaly, jego to nie interesuje. Zajal sie jedna zabawka i tak kolo mnie siedzial. Jest kilku gagatkow co juz pokazuja rozki. No i najgorszy z nich - Arturek, ktory przychodzi z babcia, jest cholernie rozwydrzony i do tego jak wyglada: grubas, z aureola rudych wlosow. jak z jakis filmow. I na Michała wyskoczyl i chcial mu zabarc zabawke. I to byl jedyny raz kiedy Michał zawalczyl. 3 uniki i w dluga, ale zabawki nie oddal. heheh Nawet nie probowalam wychodzic, bez szans. Nie wiem co to bedzie w czwartek :( Jutro juz mamy wszystko zostawic, zeby w czwartek pani z szatni dzieci odbierala. Najgorsze dlamnie jest to, ze Michał tam jest niewidzialny. Jedne dzieci to sreberka, chetne do wspolnej zabawy, rozbiegane. Inne niegrzeczne. Wszystkie te dzieci przykuwaly uwage pani. Michał przez 2 dni nawet na sekunde jej nie zainteresowal. Tak sie boje, ze bedzie tam zagubiony :( VErcia super z tym solarem, ze to w ramach gwarancji! Smiesznie, ze Marcel wyczuwa zagrozenie w postaci rodzenstwa Michał odwrotnie, nie ma tygodnia, zeby ie wpominal, ze chce miec rodzenstwo Gosia u nas z butami to samo. Befado Michał ma 26, tam jest pokrecona rozmiarowka. Ale super, ze Kuba taki odwazny i chetny do wspolnej zabawy. Pewnie odetchnelas, co? Cafe wspolczuje tych akcji z Olkiem :( Nie potrafie pomoc. Tulam mocno! Oby przedszkole wypalilo to bedzie juz lepiej.
  12. andziaVercia to Ci Marcel Mam nadzieje, że bluzki żadne super nowe... Reczniczki i pościele podpisałam-naszyłam grubą nicią Zosia W. i Marysia W. Uwierz, że mam dwie lewe rece do wszelkich prac manualnych, a to nawet w miare mi wyszło:) U nas pani kazała też każdemu dziecku przynieść wiaderko, łopatkę i jakąs foremke, nie bedzie z nimi chodziła na wspólny przedszkolny plac zabaw, bo są za mali, tylko do osobnej piaskownicy z drugiej strony przedszkola. Jak dla mnie super pomysł Kurcze, u nas i posciel i reczniczki przedszkolne. Kazdy ma swoj znaczek i ma go pilnowac. Michał ma rakiete :) Z tym osobnym placem zabaw to super sprawa. NAsz jest ogromny, ale wspolny.
  13. Andzia oby do czwartku!!! U nas tez Michał w teorii mowi, ze on sam zostanie, a jak tam bylismy to masakra. Chlopcy rzucili sie na auta, garaze itp, a jego to nie interesuje :( Fajne fotki przy suwaczkach!!! T. bedzie go odbierac, ale do nas trzeba jechac samochodem, wiec lipa. Moglaby z nim isc i go zostawic, ale nie zrobie tego Michałowi. Ma obiecane, ze ja z nim bede i tyle. Ten moj wrazliwiec wyczuwa kazda najmniejsza zmiane w moim zachowaniu. Dzisiaj po zajeciach przyszedl P., a ja jechalam do szpitala. No i jak sie wymienialismy dokumentami i kluczykami to mine mialam nie za wesola. Michał juz siedzial w aucie. I wieczorem sie mnie spytal czy bylam bardzo smutna jak wyszlismy po p-kolu na dwor!!! Iczy jak on mnie przytula to mi jest lepiej :) I w ogole co 5 min pyta mnie czy jestem zadowolona, czy sie nie denerwuje i czy nic mnie nie boli. Chetnie pomaga mi we wszystkim ,jak nigdy.
  14. A my dzisiaj zaliczylismy dni adaptacyjne z moim trzylatkiem. W czwartek bedzie ciezko :) A mnie juz serce sie rozpada na mysl, ze bede musiala go zostawic. Ror a co studiujesz jesli to nie tajemnica oczywicie :) Fajnie, ze juz powiedzialas w grupie. JA najchetniej wykrzyczalabym calemu swiatu, ale poki co nic ne mowie :) Wona to mezul bedzie mial wyzere Mnie tak boli brzuch od tych cholernych wrzodow, ze juz nie wiem co mam jesc. JAk jestem glodna to bol tez jest koszmarny. Jak cos zjem to jest nie do zniesienia. I tak w kolko. A taka mam ochote pojesc miecha. Rorita mnie tez odrzucilo od slodyczy. I cale szczescie, bo do tej pory bylam ich wierna fanka :)
  15. A ja juz w lozku leze. Mlody padl po dniu wrazen, a P. jeszcze nie ma. Kicha, bo nie ma dnia, ze P. konczyl przed 17 :( No i t. bedzie musiala odbierac Michała :( Dzisiaj z nim rozmawiamy. Podobalo Ci sie w przedszkolu? M: Tak, ale u babci mi sie nie podobalo! No i wszystko na ten temat :( JA zdycham. Tak mnie napieprza ten cholerny brzuch, ze czuje jakby mi w czaszce eksplodowalo :(
  16. Andzia a tak sie obawialas wlasnie, ze dziewczyny w p-kolu beda niesmiale. U Was tez jeszcze dwa dni adaptacji? A macie jakies ksiazki? Bomy placimy 45 zł za 4 podreczniki!!!! W szoku bylam. Co do krwiaka to sa dwie opcje: albo sie wchlonie albo wyplynie. I to krwawienie mnie nie zmartwilo, ale te okropne bole brzucha i krzyza. Vercia sorki, ale nasmialam sie z tych dziur w bluzkach Moje ugrzecznione dziecko w zyciu by na to nie wpadlo. Jej, ja tez sie zastanawiam na ile godzin wyslac Michała w czwartek. Moze na 4-5? Sama nie wiem. Nie chce jedank zbyt dlugo przeciagac wczesniejszego przychodzenia, zeby sie nie przyzwyczail. JA podpisuje worek z pizamka markerem. Do glowy by mi nie przyszlo wyszywanie. heheh Cafe jak dalas rade do konca dnia bidulo? Gosia lece szybciorem na bok, bo chyba jakies fajne nowiny masz dla nas :)
  17. Pani super> Wrocila po wychowawczym. Ma pomoc, taka babke po 50. I tamta bezczelnie we wszystko sie wpiepzala. Ta nie mogla dojsc do slowa. Juz myslalam, ze cos jej powiem. Okropny babsztyl. A mamy-gwiazdy masakra. A moze raczej smieszne. hehehe! Lataly tylko za swoimi wystrojonymi dziecmi, ktore byly potwornie rozpuszczone.
  18. Wspolczuje zebow :((( I to tyle jednoczesnie! Ale masz gotowania! A Ty sama cos jadasz?
  19. Krwiak musi siejakos uwlonic, bardziej balam sie tych boli, bo takie typowo okresowe z bolami krzyza :( Co do innych dzieci to nie byly az takie odwazne, ale bawily sie. Zabawki je przyciagaly i lataly po calej sali. a Michał jak tylko bylo wiecej dzieci to nawet ze mna nie podszedl. I caly czas: boje sie, boje sie. :(
  20. Delfina i ja sie z Toba zgadzam. Wiedzialam ,ze pierwszy trymestr jest dla mnie bardzo bolesny, ale z pelna premedytacja probuje dalej. To juz te z moja czwarta ciaza i tylko pierwsza skonczyla sie dobrze. Wiem, ze urodzic dziecko to nie jest proste. Okropna opowiesc ze szpitalnej sali. Stawia do pionu.Pytanie tylko : DLaczego?????? Mocno Cie tulam! Ja wlasnie wrocilam ze szpitala. Pojawila soe krew i mocne bole brzucha. Na szczescie jest wszystko ok, ale stres koszmarny :((((
  21. Cafe w H&M kupilismy najzwyklejsza bluze czerwona. Bez nadrukow, rozpinana, jakosc za to swietna. Do tego sodnie tez najzwyklejsze dresowe i fajowa czapke. Chyba taka jak Olek mial w ubieglym roku :) Do Tesco mi nie po drodze :(
  22. Cafe fajnie, ze wizyta odbebniona i macie spokoj. I dobrze, ze puscilas Olka. Wlasnie chociazby dla K :) Kasia ide ogladac fotki! Andzia super, ze tak sie spotykasz z innymi mamami. Ja dzisiaj poznalam jedna fajna. Czesc to takie gwiazdy, ze porazka. Aaaasa, dzieciaki u nas rozne. Przewaga chlopcow. Ci z poczatku roku to wielkoludy. Kilku juz widac bylo, ze niezle gagatki. Wrrr!
  23. Witam! Ostanie 24 h to jakis szal. Wczoraj po drzemce pojechalismy do mojego chrzesniaka. Staesknilam sie za nimi, bo byli teraz 2 tyg w Egipcie i sie juz chyba z m-c nie widzielismy. Niestety Michał dzikus na maxa, ciagle przy mojej nodze :( Za to ja sie naplotkowalam. Brakowalo mi mojej Goski! Dzisiaj u nas tez zaczely sie dni adapacyjne. No i Michał wypada najgorzej :( Boje sie cobedzie w czwartek. Od rana chodzil podekscytowany i juz o 7 rano kazal sie zawozic do p-kola. Do momentu wejscia. Duuuuzo dzieciakow i duzo rodzicow. Mlody przerazony. Dzieciaki wpadly na sale, zabawki w ruch, a Michał takdo metra ode mnie. Pozniej byly wspolne zabawy, bral udzial, ale ja musialam byc blisko. No i w ogole nie slucha co pani mowi. Jakby byl we wlasnym swiecie. Raz go z pania zostawilam to jakos siedzial i sie bawil, a ja wyszlam na moment. Dobrze, ze sa tez 3 dni adaptacji. No i teraz niemila czesc przezyc. Wczoraj pojawily mi sie malenkie skrzepy, dzisiaj doszedl bol jak na okres. I po zajeciach pojechalam do szpitala. Nawet sie spakowalam, bo to bardzo daleko od nas. Na szczescie maluch zyje i ma sie dobrze. Krwawienie z krwiaka, a na brzuch mam wziac nospe. Stres koszmarny. Babka beznadziejna, niemila. NA zasadzie: a po co tu pani przyszla? Nie ma pani swojego lekarza? Bleee! Za to lekrza glowny zajebisty. Po minucie smialam sie w glos. Super! Na szczescie na strachu sie skonczylo.
  24. hej No prosze, ale mnie wesoly wieczor ominal Niestety wczoraj tak mi wrzody daly popalic, ze chodzilam zwinieta w pol. Masakra. Dzisiaj tez nie za fajnie. Ale od rana pojechalismy do sklepu ipokupwalismy mlodemu pare ciuchow, jakas bluze, portki, czapke na jesien i pizame do p-kola. Fajnie, ze juz mam to z glowy. P. pojechal do pracy, a ja polozylam sie z mlodym. Korzystam, ze on jeszcze spi i chwile poskrobie :) Kasia ciekawa jestem jak spedzasz dzien :) Pogoda nie rozpieszcza, ale najwazniejsze, ze nie pada! Cafe Ty pewnie tez rownie milo spedzasz czas, co? Ale K. ma wyczucie. heheh!
  25. monia83Magda79 serdeczne grtulacje!!!! bardzo sie ciesze i trzymam kciuki zeby wszystko bylo dobrze... Monia i Tobie baaaardzo dziekuje! Przezylam Twoj zbyt wczesny porod i trzymalam kciuki za Oskara! Fajny z niego facet :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...