kocurowa

Kobieta, 33 lata, Krk

O SOBIE:

Mama Natki (ur.03.05.15), choleryczka, rysowniczka i kociara.

Ostatnie posty użytkownika
kocurowa

Re: Marcowe maleństwa 2017

Hej ho, dawno nie zaglądałam bo czuję się jakby przejechał mnie walec ;)

Miałam dziś szczęście bo pan ojciec zabrał córę na cały dzień na spacer a ja sobie leżę z nogami do góry bo mi wysiadło krążenie. Dziwne strasznie żeby już w pierwszym trymestrze atakowały żylaki, szczęście w nieszczęściu dzięki temu miałam swoje upragnione lenistwo.

Śniło mi się dzisiaj że urodziłam kolejną córeczkę sztuk jeden, chłop mówi że to oznacza że będzie dwóch chłopakow, eh...

kocurowa

Re: Bliźniaki 2014 i 2015 :)

Cześć Wam :) Nie sądziłam że kiedykolwiek zawitam w takim wątku! Jestem w 9t ciąży z dwujajowymi bliźniakami, na dzisiejszym usg dowiedziałam się że mają już 25,1 i 26,3mm. Mam też córę która jutro zacznie 16miesiąc.

Chciałabym tylko powiedzieć że podziwiam Was wszystkie i każdą z osobna, nie wiem jeszcze jak się zebrać w sobie żeby dać z tym radę :) Mam nadzieję że pozwolicie mi tu raz na jakiś czas wpaść i was pomęczyć bo mam coraz więcej pytań i wąpliwości ;)

kocurowa

Re: Marcowe maleństwa 2017

Cholera jasna, zaczęła mi się huśtawka nastrojów :/ Do tego mój partner zachowuje się jak typowy burak 'bo wszyscy dają sobię radę poza tobą, spójrz na siebie!'. A ja po prostu raz bym chciała żeby zamiast mnie dołować i krytykować wykazał chociaż cień empatii, albo dał się na trochę zdrzemnąć.
Dobrze że jutro znów do wieczora będę siedziała z córą i nikt nie będzie truł, kocham tego człowieka ale czasem mam go ochotę posiekać na plasterki.

Mam nadzieję że Wam lepiej idzie, życzę udanego bezstresowego tygodnia ;)

kocurowa

Re: Marcowe maleństwa 2017

Widzę że nie tylko ja walczę z mdłościami. Koszmar jakiś! Ciąglę jestem głodna a od wszystkiego mnie odrzuca, nawet od wody niegazowanej :/ w sumie żyję od kilku dni zieloną herbatą makaronem i truskawkami, przeze mnie i pierworodna ma nieco zaburzoną dietę bo pochłania wszystko to co mama ;) oby po pierwszym trymestrze minęło... Cycki mam już jak matka karmiąca a skórę suchą jak 60latka, co mi przyszło do głowy żeby porywać się na bliźniaki :D

kocurowa

Re: Zabawki

Moja też ma klasyczną szmacianą lalę i fakt że to świetna ponadczasowa zabawka. Myślałam że się do niej nie przekona bo generalnie nie przepada za pluszakami itp, kilka dni temu zaczęła zakładać swojej Zuzi pieluszkę i poić ją własnym bidonem, teraz zajmuje jej całkiem sporo czasu :D

kocurowa

Re: I znów się witam ;)

Niee jeszcze się zupełnie nie oswoiłam, może po pierwszym poważniejszym usg na którym zobaczę coś więcej niż dwie czarne kropeczki coś w końcu do mnie dotrze :D
Strasznie dużo wizyt i badań przede mną zaczynam się zastanawiać jak znajdziemy na to czas (i motywację) bo już zaczynam być śnięta jak w poprzedniej ciąży.

Dzięki za miłe powitanie :)

kocurowa

Re: Mamusie z Krakowa i okolic

A u nas ostatnio są grane pierwsze dłuższe spacery bez wózka :D Młoda i tak nie chce spać na powietrzu a i ja mam już problem ze znoszeniem wózka z 2go piętra więc wszyscy zadowoleni. Gorzej jak zacznie uciekać bo już puszcza moją rękę i leci przed siebie, chyba zaopatrzę się w smycz ;)

kocurowa

Re: Marcowe maleństwa 2017

A ja z kolei mogłabym jeść do upadłego! Jeśli mam apetyt np. na mięso, to jeśli zjem coś innego nawet w dużej ilości to nadal czuję się głodna. Dopiero jak zjem to co sobie wymyśliłam jest w miarę ok. Dziś razem z córą jadłyśmy łososia z kaszą gryczaną i zagryzłyśmy pierogami z truskawkami w śmietanie, spaczę to dziecko :D
Na szczęście mdłości i innych takich na razie brak mimo że bliźniaki, wkurza mnie tylko że ciągle chce mi się pić i nie mogę ugasić pragnienia bo ciągle mało...

Ps. nie wiem czemu, jestem niemal pewna że będzie dziewczynka i chłopiec ;)

kocurowa

Re: i znów się witam ;)

Cześć es_ze :) Wczoraj okazało się że najprawdopodobniej w marcu powitamy dwie pociechy a nie jedną, dobrze że mam jeszcze tyle miesięcy do namysłu bo na razie trwam w lekkim szoku. Pozdrowienia :)

kocurowa

Re: Marcowe maleństwa 2017

dzięki dziewczyny :) na razie to jest dla mnie straszna abstrakcja, rano będę na pewno rozkminiać czy mi się przypadkiem nie przyśniło

kocurowa

Re: Mamusie z Krakowa i okolic

es_ze no robią robią, mam świadomość że jestem przypadkiem wyjątkowo dziwnym i już pisze dlaczego. Cesarkę na Ujastku miałam dokładnie zaplanowaną na 10 maja 2010roku i nikt zupełnie problemu nie robił bo miałam zalecenie od neurologa.
Stety niestety córka stwierdziła że nie wytrzyma tak długo i zaczęło się jej robić niewygodnie już 2maja a 3 czyli w święto z samego rana leżałam już na przedoperacyjnej, więc musieli ściągać anestezjologa jak i z resztą większość składu bo w końcu nie mieli planowanych cesarek na długi weekend, podczas mojej cesarki raczej wszystko odbywało się szybko i w trakcie rozmowy gdzie powinna spędzać majówkę pani Basia a gdzie pan Krzyś. Nie było mi do śmiechu ;) Poźniej z kolei na pooperacyjnej gdzie dogorywałam położne non stop siedziały przy kawie i pachnącym jedzonku, od świtu do nocy trwały radosne ploteczki i trochę trudno było dochodzić do siebie. Już później było w sumie ok, miałam to szczęście że niedługo po mnie przyjęli jeszcze jedną nagłą pacjentkę więc miałam towarzyszkę niedoli która nauczyła mnie przewijać i przystawiać dziecko bo położnych nie mogłam się o to doprosić...
Jakoś naiwnie wierzę że przy odrobinie dobrych chęci dałoby się to wszystko przeprowadzić tak żeby pacjentka nie czuła się jak kawał mięsa, z drugiej strony możliwe że mam za duże wymagania i w innym szpitalu byłoby identycznie...
Dużego plusa mają za dobre jedzenie ;)

kocurowa

Re: Marcowe maleństwa 2017

Zdechnę chyba! Miałam dziś wizytę u gina i od razu usg.
Okazało się że nie spodziewamy się maleńkiego, wyczekiwanego, kochanego brzdąca, spodziewamy się DWÓCH! :D
Córa mi tego nie wybaczy :D

kocurowa

Re: Pierwsze buciki - nauka chodzenia

Ja się uprzedziłam do Emeli. Na początku czerwca kupiliśmy córce pierwsze sandałki tej marki (roczki), które już po niecałym miesiącu wyglądały jakby były noszone przez kilka sezonów. Kolor się starł, nitki zaczęły się pruć a wewnętrzna wkładka wygląda jakby ktoś ją zmasakrował, chodzone były na prawdę sporadycznie bo i ile chodzi dziecko które stawia pierwsze samodzielne kroczki :/ Butki na jesień kupimy na pewno innej marki, byle dalej od emeli.

kocurowa

Re: Zabawki

Przez pierwszy rok kupowałam masę wypasionych, interaktywnych, grających i buczących zabawek, które nudziły się po pierwszej godzinie :D Teraz z takich rzeczy córka ma tyko radyjko Vtech które uwielbia i garnuszek na klocuszek, resztę posprzedawałam/wywaliłam.

U nas hitem okazują się zabawki drewniane i takie które jestem w stanie 'na szybko' zrobić, do nich córka wraca dzień w dzień i myślę że przy kolejnym dziecku też już nie będę w tej kwestii zbyt rozrzutna. Teraz przerabiamy samochodziki które można ciągnąć za sznurek i 'instrumenty' zrobione z plastikowych butelek wypełnionych guzikami/szyszkami/wszystkim co nam wpadnie w ręce :)

kocurowa

Re: Spacerówka

Ja jestem wielką fanką Espiro Magic, córa też ;)
Mieszkamy na przedmieściach więc testujemy go na każdej nawierzchni, wszędzie spisuje się świetnie (no może poza piaskiem), gładko się go prowadzi i jest mega zwrotny. Jest lekki i mieści się w bagażniku ale i super łatwo podróżuje się z nim komunikacją miejską.
Rozkłada się prawie na płasko i ma dużą budę.
Jeśli chodzi o minusy - ma dość mały kosz pod siedzeniem, niektórym przeszkadza to że kółka nie są dmuchane (dla mnie to plus bo przynajmniej nie złapiemy kapcia)

kocurowa

Re: Jedzenie 14-miesięcznego dziecka

Odnośnie jedzenia co godzinę, tak to wychodzi kiedy nie je się o tej samej porze co dziecko - znam to aż za dobrze bo u nas było niemal identycznie, mała jadła swoje kaszki/słoiczki a potem dorosłe jedzenie. Teraz jemy razem i wszystko się unormowało, to jest odstawiłyśmy słoiczki a w zamian robię zdrowe jedzonko dla siebie i dla córki, poza poranną kaszką i oczywiście mm wszystko jemy razem a córa stała się wielką fanką 'prawdziwego' jedzenia a ja trochę podszkoliłam się w temacie gotowania :)

kocurowa

Re: Mamusie z Krakowa i okolic

Widzę że nie za wiele się tu działo od mojej ostatniej wizyty na forum :)
Tak czy siak, miałam cc na Ujastku tak jak planowałam, ale wszystko wyszło zupełnie niezgodnie z planem. Mam nadzieję że mi nie odbije i nie wrócę już do tego szpitala...

Ktoś mi powie czy warto zastanawiać się nad Żeromskim?

kocurowa

Re: Marcowe maleństwa 2017

Dołączam :) Wczoraj kolejny test pokazał mi wyraźne dwie krechy, z moich wyliczeń wynika że powinnam być w 6tc a jutro mam wizytę u gina która potwierdzi ciążę. Jupi!

Jak myślicie, córka (15m) da mi z tytułu ciąży jakieś chociaż lekkie fory? :D

Na razie nie mam zupełnie mdłości i cały czas chudnę zamiast tyć, zorientowałam się że coś jest na rzeczy kiedy moja ukochana kawa zaczęła mi śmierdzieć, sól zrobiła się za słona a najlepszym przysmakiem znów jak w przedniej ciąży zrobiły się truskawki z mlekiem (nie przepadam za truskawkami) ;)

kocurowa

I znów się witam ;)

Okropnie długo nie było mnie na forum, mam nadzieję że znów mnie przygarniecie :)

W maju 2015 poprzez cc przyszła na świat moja córka która teraz jest już całkiem dużą 15miesięczną pannicą, wszystko wskazuje na to że w marcu zostanie starszą siostrą ale cii, wszystko się jeszcze może wydarzyć więc na razie nikt nic nie wie ;)
A ja mam masę przemyśleń, obaw i pytań które mnie gniotą, a zupełnie z nikim na razie nie mogę o tym porozmawiać!

Uff, mam nadzieję że Młoda da mi od czasu do czasu przepustkę na siedzenie na forum!

Pozdrawiamy :)

kocurowa

Re: Ujastek Kraków

Mam pytanie do mam które rodziły na Ujastku, jak to jest w praktyce z wyprawka do szpitala, tj z artykułami higienicznymi i tymi sprawami? Nie jestem pewna czy pakować te wszystkie podkłady poporodowe, jednorazowe majty i wielgachne podpaski + chusteczki i całą resztę dla dziecka? Rozmawiałam już z kilkoma tamtejszymi położnymi i w sumie każda mówi co innego :)

kocurowa

Re: Majóweczki 2015

Według dzisiejszego usg mała waży już 1551g i jesteśmy w 30tyg + 2, termin na 5maja :D
Wiecie co, zabrałam ze sobą do luxmedu pendrajwa z nadzieją że dostanę zdjęcia w jakiejś normalniejszej formie niż płyta cd - oczywiście znów nie ma mowy! i znów pewnie zdjęć nie zobaczę ;) Dobrze że już niedługo...

A wczoraj zaliczyliśmy ostatnie, intensywne spotkanie w szkole rodzenia i chyba zaczniemy rozglądać się już za fotelikiem samochodowym. Poza tym, wózkiem i łóżeczkiem wszystko już chyba mamy.

Pozdrowienia :)

kocurowa

Re: Majóweczki 2015

Wiecie co, sen to totalny przeżytek!
Z zegarkiem w ręku od 2.30 w nocy mam w brzuchu imprezę i tak dzień w dzień się budzę i już zasnąć nie mogę, muszę dosypiać w ciągu dnia ;)
Od środy startujemy ze szkołą rodzenia, dobrze że to po 16 to przynajmniej zdążę się wyspać...

kocurowa

Re: czy ktos nie chce kotka?? :(

Cholera, szkoda że dopiero trafiłam na tego posta bo może i bym nie przygarnęła (sama mam kotkę-jedynaczkę) ale może chociaż pomogłabym w znalezieniu domu.

Mam nadzieję że udało się kogoś znaleźć?

kocurowa

Re: Mamusie z Krakowa i okolic

nie mogę wyedytować wiadomości :/

Donka24, a orientujesz się może czy trudno tam się dostać, czy dużo wcześniej trzeba się rejestrować no i przede wszystkim czy KTG muszą być wykonywane w tym samym szpitalu?

kocurowa

Re: Mamusie z Krakowa i okolic

Ja zamierzam rodzić na Ujastku (maj). Nie wiem czy to nie będzie za późno, ale planuję przejść się na dzień otwarty 14lutego bo na razie swoje zamiary opieram głównie na opiniach z internetu...

kocurowa

Re: Majóweczki 2015

Ja muszę powiedzieć że jestem ciągle zdziwiona ale i zachwycona tym jak moje włosy odżyły w ciąży - zawsze miałam suche i łamliwe, teraz są mocne, błyszczące i jakby dwa razy gęstsze. Cera też jakby dużo lepsza, aż szkoda że za kilka miesięcy wszystko wróci do normy :D

kocurowa

Re: Majóweczki 2015

Kari_nka tez pokładam wielkie nadzieje w tym nieszczęsnym instynkcie (z resztą już wyraźnie czuje że zaczął się budzić, może się rozkręci)

Ja się nawet boję myśleć o samym porodzie, boję się że wszystko będzie się działo tak nagle że żaden kurs nie pomoże. :)
Przy okazji może powiedzą coś o cc na którą jestem już prawie zdecydowana (takie wskazania neurologiczne mam)
Po poczytaniu opinii sama już nie wiem czy mniej kłopotliwe jest sn czy cc...

kocurowa

Re: Majóweczki 2015

Hanka05 trochę zazdroszczę bo na pewno łatwiej tak po godzince półtorej niż od razu z grubej rury i wszystko na raz. Daj koniecznie znać :)

Nam najbardziej zależy na informacjach nt opieki nad maluchem tj przewijanie karmienie itp (aż wstyd ale ja nie miałam NIGDY bliższego kontaktu z tak małym dzieckiem, chłop miał ale raczej minimalny).

kocurowa

Re: Majóweczki 2015

Hanka05, 6 tygodni to wychodzi ile godzin mniej więcej?
My jeśli mielibyśmy chodzić razem to mamy tylko szansę na kurs weekendowy, chyba tylko dwa weekendy od rana do wieczora - to mi się wydaje strasznie mało.
Plus kurs noworodkowej pierwszej pomocy jeśli się uda...

kocurowa

Re: Majóweczki 2015

My idziemy 14lutego na dzień otwarty szkoły rodzenia prowadzonej w szpitalu w którym chciałabym rodzić. Tak myślimy żeby pójść pod koniec lutego właśnie, ewentualnie w marcu (z tego co czytam to tylko min. dwa zjazdy max.4 to chyba jeszcze nie będzie za późno)

kocurowa

Re: Majóweczki 2015

ewek89

Powiedzcie mi,czy ktorejs z Was zmienil sie termin porodu? Ja w zwiazku z moja zmiana dodalam drugi suwaczek,zobaczymy ktory bedzie blizej prawdy:-)

U mnie też termin skacze jak szalony, co wizyta u gina czy usg są różnice-już był 1, 4 i najbardziej skrajny 14maja, Mała rośnie skokowo i trudno za nią nadążyć :D

Wiecie co, jak przez pierwsze miesiące miałam strasznie mieszane uczucia, tak teraz łapię się na tym, że w nocy nie zmrużę oka dopóki nie dostanę mocnego kopniaka pod żebra, tak dla pewności że wszystko jest dobrze. W dzień zazwyczaj nie czuję zupełnie nic, dopiero koło 2w nocy zaczynamy imprezę :)

kocurowa

Re: Majóweczki 2015

Dziewczyny, ależ ja Wam zazdroszczę że macie już wózki! My to pewnie załatwimy dopiero w ostatniej chwili bo ciągle miesiąc czy dwa do przeprowadzki, a że ja nosić nie mogę głupio mi chłopa takimi rzeczami obarczać. Może też trafimy na jakieś fajne ogłoszenie bo w sumie nowego nie potrzebujemy.
Ale i tak jestem happy, kupiłam na gumtree wieelką pakę prawie 100 pięknych ciuszków za stówkę i się nacieszyć nie mogę.
Już nie mogę się doczekać córy, aż dostaję głupawki. Swoją drogą nawet nie wiem czy się chwaliłam że córa - dopiero od tygodnia wiemy :))

kocurowa

Re: Majóweczki 2015

Cześć wam, chciałam tylko zameldować że wczoraj byliśmy razem z przyszłym tatą na usg. Rośnie nam zdrowa DZIEWCZYNKA :) To znaczy na 70% dziewczynka bo ułożenie takie że nie dało się jednoznacznie stwierdzić, ale mam nadzieję... Chyba nie zapomnę tych wszystkich emocji które odbijały się na twarzy mojego faceta, zapowiada że chłopak musi być następny w kolejce :D
A, data rozwiązania przeskoczyła nam na 4maja a brzuch nadal w wersji 'sportowej' co z dochodzącymi niedogodnościami zaczynam bardzo doceniać.

:)

kocurowa

Re: Majóweczki 2015

Wlaśnie właśnie, ciekawa jestem jak to jest z tą wielkością brzucha, ja mimo ponad 22tyg mam ledwo zauważalny, jeśli założę luźny sweter nie widać zupełnie nic. Lekarz mówi że mamy jeszcze czas i powinnam się cieszyć że nadal mogę zawiązać buty ;)
Teściowa nie zauważyła zupełnie nic (sama urodziła szóstkę dzieci!), mówi że domyślała się tylko dlatego że mam typową dla ciężarówki 'pozę królowej', to jest chodząc odchylam się dziwnie do tyłu ;)

kocurowa

Re: Majóweczki 2015

Karola nie jest tak źle - z jego pracy właśnie mam pakiecik w LuxMedzie więc podstawowa opieka jest, gorzej właśnie w razie poważniejszych spraw ale na całe szczęście nic złego się na razie nie dzieje.
Ślubu nie mamy i szczerze jeszcze się nad tym nawet nie zastanawialiśmy, na razie ważne żeby Małe bez problemu przyszło na świat i żeby móc w spokoju przetrwać tych pierwszych kilka miesięcy - potem będziemy się martwić.
Zarejestrowałabym się w urzędzie pracy ale to chyba więcej fatygi niż pożytku - jestem zameldowana w warszawie - za daleko żeby regularnie się zgłaszać na spotkania.

kocurowa

Re: Majóweczki 2015

Ja też okropnie narzekam na to siedzenie w domu, niby przez internet troszkę przy okazji sobie dorobię ale przy tym okropnie dziczeję, szczególnie że chłop cały czas jeśli nie siedzi w pracy to jedzie wykańczać mieszkanie cobyśmy jeszcze przed rozwiązaniem byli w stanie sprowadzić się na swoje. Dobrze że chociaż mamy kota to jest z kim pogadać, bo znajomych zupełnie nie mam ;)
Dziś zaczęłam się trochę martwić i czytać o nfzecie, bo chyba poród itp jest darmowy nawet jeśli nie ma się ubezpieczenia? Powiedzcie mi że się nie mylę :(
Mam nadzieję że z czasem będę w stanie zameldować się tu w Krk chociaż tymczasowo i załatwię sobie jakieś ubezpieczenie zdrowotne...