Skocz do zawartości
Forum

Żana

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Żana

  1. Żana

    Sierpień 2009

    hehe mam juz kilka fotek z jego chodzenia,ale żadne nie nadaje sie do pokazania publicznie :)))
  2. Żana

    Sierpień 2009

    Mama_MonikaGtatuluje Biegaczu hehe!U nas sie przydaje na tej zasadzie, że sama sie moze gdzieś dalej przemieszczać, a ja w pół zgieta nie muszę za nią chodzić :) ja sie ciesze że moj Bartek już sam chodzi. I to że trzeba za nim łazic to fakt, ale nie trzeba juz prowadzac za rączki. Zrobię mu dzis zdjęcie jak śmiga to Wam pokażemy :)
  3. Żana

    Sierpień 2009

    agaa875hej kobietki:) u nas dzis pada od hmm samego rana czy nocy... sama nie wiem bo jak sie obudzilysmy o 6 to juz lalo i tak leje sobie nadal. Chcialam isc z mala na spacer do poludnia a tak bedziemy siedziec w domku:/ Aga uwież, że ja bym chciała żeby u nas padało. A tak już jest 27st w cieniu ;/
  4. Żana

    Sierpień 2009

    hoho ja już biegacz jestem ;)
  5. Żana

    Sierpień 2009

    Dzien dobry:) Uuu sie dziewuchy rozpisały ;) Mama Monika my tez mamy ten chodzik pchacz, i chociaż do nauki chodzenia sie nie przydał, bo jak go kupiliśmy to Bartek zaczynał chodzic, ale do zabawy jest niezastąpiony !!! I tak jak piszesz, jast ubaw jak zagra muzyczka :)
  6. Żana

    Sierpień 2009

    Ronia czytałam...... Współczuję... I po troche wiem co to znaczy, pomimo, że nie mam rodzenstwa, ale jestem zakałą rodziny......... Tulam mooooccccnooo Wiesz kochana, z rodziną najlepiej na zdjęciu......
  7. Żana

    Sierpień 2009

    Ja tylko wpadam życzyc dobrej nocki kochane mamuśki :) Q Ja mam z tą wiedzmą blok w blok
  8. Żana

    Sierpień 2009

    roniaqlczakronia nie nie wypędzam mogłaby jeszcze zostać ale ona się opiekuje swoją matką i musi jechać :( a kiedy do niej nie wiem za półtora tygodnia pewniea jak często sie widujecie z teściową? co dwa tygodnie? nie teściowa mieszka 300km od nas o Jezuniu.....mojej to nawet miotła nie ma takiego przebiegu ;/
  9. Żana

    Sierpień 2009

    qlczakania_83teściowe są super jakie nudne życie byśmy miały bez nich Tosia27 taaa życie bez teściowej byłoby nudne;) W takim razie ja KOCHAŁABYM tę nudę!!!!! Tosia 77 oooojjjj i ja też :)
  10. Żana

    Sierpień 2009

    Mama_Monikazana sytuacja bardzo dobrze stety/niestety nie wiem nawet czy się cieszyć czy nie, bo boje się że to znów chwilowe i że potem się rozczaruję :/dzieci też odczuwają zmianę Roksanka mówi o tym głośno a Mała jest w tym momencie bardziej za nim jak za mną. jak to niewile potrzeba, żeby było dobrze, mam nadzieje że on to rozumie, a że widzi to wiem, bo mi o tym powiedział, zreszta nie trudno zauwazyc jak dzieci latają za nim i na szyje sie wieszają. Dużo mi pomaga, bardzo duzo czasu spędza z dziećmi , karmi, zabiera na spacery, sprząta, robi zakupy no i .... ach powiem co tam, w sumie to dosyć istotne, ... w sypialni zawrzało hihi Wzruszyłam sie jak przeczytałam o dzieciach :) Dopiero pewnie odczułaś że masz męża i ojca dzieci w domu :) Ciesze sie że jest poprawa. Oby tak dalej :)
  11. Żana

    Sierpień 2009

    ania_83zana27ania_83no pewnie, my zawsze zabieramy pościel małego, żeby czuł się jak u siebie Nam T tez przywiózł Bartusia poduszke, i tak sie do niej przytulał jak do najwiekszego skarbu :) no pewnie samemu gorzej się śpi nie na swoim miejscu, a dziecko odczuwa to jeszcze bardziej, więc swoja rzecz jest na wage złota co racja to racja :) Ja na razie uciekam. Miłego dnia :)
  12. Żana

    Sierpień 2009

    ania_83Mama_Monikazana27no a jak ;/ a jeszcze to skrzypiące metalowe łóżeczko ;/ pewnie, wszystko ma wpływ, obce miejsce, łóżeczko, pościel, obcy ludzie i często ból związny z wenflonami, zastrzykami itp. :/ Ma szczęście macie to za sobą i jest OK! no pewnie, my zawsze zabieramy pościel małego, żeby czuł się jak u siebie Nam T tez przywiózł Bartusia poduszke, i tak sie do niej przytulał jak do najwiekszego skarbu :)
  13. Żana

    Sierpień 2009

    Ja też sie ciesze. Niby byłam tylko od piątkowego wieczora do niedzieli a jak wrócilismy do domu, to czułam sie jak by nas z tydzien co najmniej nie było ;) Mama Monika a jak tam sytuacja z mężulem, jeżeli można spytac ?
  14. Żana

    Sierpień 2009

    Mama_MonikaOoo szpital to przerąbane dla dziecka, nie dziwne ze budzi sie z płaczem, poprostu czuje sie niepewnie. no a jak ;/ a jeszcze to skrzypiące metalowe łóżeczko ;/
  15. Żana

    Sierpień 2009

    ania_83zana27ania_83my bardzo dużo jeździliśmy przed urodzeniem dziecka, praktycznie każdy weekend gdzieś nad wodą pod namiotem, w zeszłym roku byliśmy tylko raz w lipcu, bo ja z tym bęcem już nie dawałam rady, a w tym roku już raz byliśmy z małym i teraz planujemy drugi raz powiem Ci że bałam się bardzo, ale było super, mały miał kojec, bawił się w nim, w nocy w nim spał w namiocie lepiej niż w domu to suuper :)) My jak nad wodę jezdziliśmy też kojec braliśmy i mały w nim sie bawił, ale na noc do domu wracaliśmy, także nie wiem jaka by była Jego reakcja na spanie poza domem. W szpitalu budził sie z płaczem i rozglądał po całej sali. Ale świeże powietrze to co innego :) Mikołajowi nie robi to problemu, byliśmy na wczasach, często jeździmy na działkę, ma tam swoje łóżeczko po mamusi jeździmy czasem do znajomych i zostajemy na noc, on jest raczej przyzwyczajony i nie robi problemów ze spaniem na szczęście a w szpitalu to też inaczej, do tego był chory, to trudna sytuacja dla dziecka My jeszcze nie byliśmy na noc nigdzie, bo w sumie nie było takiej potrzeby
  16. Żana

    Sierpień 2009

    ania_83Mama_Monikano własnie i jeden i drugi wózek ma swoje plusy i minusy, spacerówka jest lekka ale sie telepie po wszelkich nierównościach no i nie wiem jak sobie z piachem plażowym poradzi, natomiast trójkołowiec, praktycznie sam jeździ, i na plaży nie byłoby problemu, ale jest ciężki.jak się zmieści to bierz trójkołowca też mi się tak wydaje...
  17. Żana

    Sierpień 2009

    ania_83zana27ania_83my w piątek jedziemy pod namiot na weekend, już myślę co zabraćuuu... ja to bym sie z dzieckiem nie odważyła chyba...Z resztą nie przepadam za takimi wypadami. Tym bardziej podziwiam Cie :) my bardzo dużo jeździliśmy przed urodzeniem dziecka, praktycznie każdy weekend gdzieś nad wodą pod namiotem, w zeszłym roku byliśmy tylko raz w lipcu, bo ja z tym bęcem już nie dawałam rady, a w tym roku już raz byliśmy z małym i teraz planujemy drugi raz powiem Ci że bałam się bardzo, ale było super, mały miał kojec, bawił się w nim, w nocy w nim spał w namiocie lepiej niż w domu to suuper :)) My jak nad wodę jezdziliśmy też kojec braliśmy i mały w nim sie bawił, ale na noc do domu wracaliśmy, także nie wiem jaka by była Jego reakcja na spanie poza domem. W szpitalu budził sie z płaczem i rozglądał po całej sali. Ale świeże powietrze to co innego :)
  18. Żana

    Sierpień 2009

    Mama_Monikanie wiem, który wózek wziąść czy lekką spcerówkę czy 3-kołowaca na pompowanych kołach :/ no i tu jest problem, bo spacerówka lekka itd a wózkiem na gumowych kołach lepiej sobie na piachu poradzisz ;/ Ale Ci pomogłam :)
  19. Żana

    Sierpień 2009

    ania_83my w piątek jedziemy pod namiot na weekend, już myślę co zabrać uuu... ja to bym sie z dzieckiem nie odważyła chyba...Z resztą nie przepadam za takimi wypadami. Tym bardziej podziwiam Cie :)
  20. Żana

    Sierpień 2009

    ania_83a co do wyparzania, to ja nie wyparzam już od dawna, myję dokładnie, mam osobną gąbkę tylko do butelek i smoka też nie myję, czasem przy okazji poleje go wrzątkiem i tyle ja też :)
  21. Żana

    Sierpień 2009

    Mama_Monikazana27Mama_MonikaHelloł :) a w porządku wszystko, dziekuję . W sobotę nareszcie wyjazd na upragniony urlop suuuuper. Pewnie już nie możesz sie doczekac :) A ten tydzien będzie Ci się dłuuuużyłłł :))) Kiedy ta sobota Zazdroszczę :) No pewnie :) juz w czwartek musze się zacząć pakować, wiesz jak jest z kobitkami, wszystko sie przyda hehe hehe wiem. Wszystko się przyda a pozniej okaże się że nawet nie wiedziałaś ze to masz, bo nie było potrzebne :))
  22. Żana

    Sierpień 2009

    Mama_Monikazana27Cześc Monika :) Co słychac?Helloł :) a w porządku wszystko, dziekuję . W sobotę nareszcie wyjazd na upragniony urlop suuuuper. Pewnie już nie możesz sie doczekac :) A ten tydzien będzie Ci się dłuuuużyłłł :))) Kiedy ta sobota Zazdroszczę :)
  23. Żana

    Sierpień 2009

    Ania u nas jest dokładnie tak samo. Też jesteśmy takiego zdania, że dziecko musi doświadczyc pewnych rzeczy, żeby pozniej wiedziało co jak smakuje. I jestem też takiego zdania że to rodzice są od wychowywania dziecka i to oni wiedzą co jest dla dziecka dobre a co złe
  24. Żana

    Sierpień 2009

    I ja tez Dzień dobry wszystkim. Nocka super, do 6. Pogoda zapowiada sie świetna, T ma wolne, także może gdzieś nad wodę skoczymy :) Wczoraj przeprowadziłam z T rozmowę nt jego matki, i ma ją opier*** że trzeba jej 5 razy powtarzac, a ona nadal swoje i za jej zachowanie. Ciekawe czy to zrobi;/ I tak jak myślałam już każdemu sie menda skarży :/ Miłego dnia:)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...