-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Żana
-
Czy podoba Ci się tablica upamiętnienia "Katastrofy pod Smoleńskiem"?
Żana odpowiedział(a) na temat w Ankiety, sondy
mbeazycie nie polega na ciaglym przytakiwaniu, a masa ludzi tak robi ze obawia sie glosno wypowiedziec wlasne zdanie. czasami az mdli jak sie czyta takie zgadzanie sie ze wszystkim i slodzenie. nie musisz mnie rozumiec bo niby czemu??? czytac mozesz - to forum... wolny wybor. a pomniki i i tym podobne "dziela" jacys wandale rozwala albo zamaluja po pijanemu.... i wiesz jak czytam jak dziewczyny pisza jak im ciezko finansowo i jak nie maja nawet na mleko i szczepionki, to az sie przykro robi, ze ktos wtapia kase w kamienie zamiast przeznaczyc to na darmowe szczepionki dla niemowlakow. i znowu atak z Twojej strony. Ty ciągle szukasz konfliktów. Nikt Ci nie każe przytakiwac. A tu jest czarno na białym zadane pytanie i prośba o odpowiedz, a Ty swoje. Juz jakaś dziewczyna Ci napisała wcześniej, że jeżeli Ci nie odpowiada sonda to sie nie wypowiadaj. Oczywiście nikt Ci tego nie może zabronic, ale daj na luz. Wydaje mi sie że Ty jakas sfrustrowana jestes... Ale to tylko moje zdanie -
Czy podoba Ci się tablica upamiętnienia "Katastrofy pod Smoleńskiem"?
Żana odpowiedział(a) na temat w Ankiety, sondy
Aha i żeby nie było, oczywiście każda/ każdy z nas może miec tu na forum swoje własne zdanie i je ma. Ale tobie ciągle cos nie pasi....... -
Czy podoba Ci się tablica upamiętnienia "Katastrofy pod Smoleńskiem"?
Żana odpowiedział(a) na temat w Ankiety, sondy
Mbea nie raz czytałam Twoje wypowiedzi i zauważyłam, ze Ty zawsze szukasz zaczepki. Ciągle Ci coś nie odpowiada. Nie rozumiem Cię ............. -
Uciekam na razie babeczki kochane, chociaż i tak sama byłam . Miłej nocki :)))
-
Ochhhh Q nie wiem co bym bez Ciebie zrobiła Właśnie nie wiedziałam w którym konkursie Madziaas bierze udział ;/ Głosik poleciał :)) A u nas duchota niesamowita. Dopiero co sie wykapałam a już znowu chetnie pod prysznic bym weszła ;/
-
Madziaas ale wytłumacz mi. Jak klikam na ten link co masz w opisie to pojawia mi sie cała lista konkursów. Czy ja mam Ciebie gdzieś tam szukac?????
-
Uuuu widze pustki dzisiaj... U mnie piecze sie karkóweczka w zupie cebulowej i gotuje golonkę żeby ją pozniej upiec. T szaleje z małym. Upał że cieknie ze mnie jak by mnie ktoś prysznicem polewał. Tragedia!!!!!!!!!!!!!!
-
ania_83spadam do sklepu jeszcze ostatnie zakupy zrobić i do roboty papa miłego dnia paaaa
-
ania_83Wiesz co Zana ja też mam zjeb..... teściową, ale my już sobie z nią poradziliśmy i to jeszcze przed ślubem, też próbowała rządzić nami, obgadywała mnie, moją mamę i nawet mojego męża, ja sobie na to nie mogłam pozwolić, bo taka jestem, ale najbardziej walczył z nią mój T i to ją najbardziej wkurwiało, jej własny syn, to on nie chce tam jeździć i to on ma jej dosyć i ja jej to kiedyś powiedziałam, także teraz żyjemy na dystans, jeździmy jak święto jakieś jest albo coś tam T zostawił, bo on ma tam auto drugie w garażu, ale rzadko z niego korzystamy, a ona u nas jeszcze rzadziej, niestety dzisiaj będzie, no bo roczek jej wnusia, ale się zdziwi jak on na moich rodziców reaguje a jak na nią, ja na nią nie zwracam uwagi i T też ją olewa, ale przeboje z nią mieliśmy świetne, nie chce się tu rozpisywać, ale ona między innymi wyrzuciła T z domu, a potem go błagała, żeby wrócił i straszyła, że sobie życie odbierze, ja wtedy po tym co ona wygadywała to na poważnie się zastanawiałam czy ona z głową ma wszystko w porządku hehe u nas tez tak było, ze ta pizda wyrzuciła T z domu i On u mnie zamieszkał i tak jest do dzis. A jeszcze cosik. Dzien przed naszym cywilnym przyszła z samego rana pytac moją mame czy trzeba jej coś pomoc. A że moja mama jej nie lubi, to powiedziała że nie. A ja do niej a jak to nie, a to trzeba, a to trzeba, a na to moja tesciowa żebym sobie ,,koleżaneczki,, wziela, bo ona nie ma czasu, bo musi henne na brwi zrobic i w ogóle sie szykowac. A ja do niej ,, to po co Pani przychodzi z samego rana i pyta w czym pomóc skoro Pani nie ma ochoty pomagac,, A ona że ja tylko krzycze na nią itd. I poszla sobie... To jest nie normalny człowiek !!!!!
-
ania_83zana27 ale jest też dobra strona tego, że babcia zabrała niunia. Masz troche czasu dla siebie :)) no pewnie, wiesz rozum mi mówi, ze to super, nie boi się i nie płacze bez nas, ale serducho tęskni za nimzana27 widac że kiepska. Bo był nadal za mamusią oj słabo się na nim postarałaś zana27ania_83nie odzywać się???? pewnie, niech wszystkim na głowę wejdzie bo to święta krowa jestBo wszyscy wychodzą z założenia że wygada sie i sie zamknie. A nie zauważają, że jest jeszcze gorzej ;/ to niech wszyscy sobie pozwalają a Ty się nie daj, bo to nie normalne jest uj Ania, bo ja sie wcale nie starałam. Jak bym sie postarała to na pewno przekabaciła bym Go na swoją stronę :)))) No i właśnie sie nie daje i jest masakra :))))))) Ale mnie to czasami nakręca samoistnie ;))))
-
ania_83nie odzywać się???? pewnie, niech wszystkim na głowę wejdzie bo to święta krowa jest Bo wszyscy wychodzą z założenia że wygada sie i sie zamknie. A nie zauważają, że jest jeszcze gorzej ;/
-
ania_83zana27hihi ,, na nim,, ale napisałam ;)))) z nim miało byc ;))))))uuuu powiem Ci, że ciekawe jaka ta rozmowa widac że kiepska. Bo był nadal za mamusią
-
ania_83zana27ania_83dzień dobry ja przeżyłam nockę bez Mikołajka dzwoniłam do mamy, spał spokojnie, zjadł butlę o 5 i obudził się o 7, żadnego płaczu, ma dobry humor na szczęście, ale mówię do męża co to za dziecko w ogóle za nami nie tęskni poza tym ok, 2 ciasta wczoraj zrobiła, i upiekłam naleśniki, przy których trochę miałam nerwa, ale udało się, dziś reszta w nocy była burza i takie zachmurzone niebo pozostało, niech tak będzie chłodniej, mi nie przeszkadza milego dniaOOOO Jezuniu, ja nie wiem jak bym noc bez Bartusie przeżyła ;// Całe szczescie że Twój mały nie płacze jak widzi że Ciebie nie ma gdy sie budzi. Co do naleśników to u nas tylko T je robi bo ja nie mam cierpliwości. Jak mi sie jjeden przyklei, to nie robie dalej ;/ Uuuu ja czekam na burze. Zazdroszcze ;)) no mi się tęskni do niego, ale on tego nie przeżywa, wczoraj to jak mi machał papa to zaraz obrót i się śmiał do babci, a matka niech sobie idzie no ja wczoraj z 35 upiekłam z 6-7 trzeba było wyrzucić, więc już nerwy miałam ale jest też dobra strona tego, że babcia zabrała niunia. Masz troche czasu dla siebie :))
-
hihi ,, na nim,, ale napisałam ;)))) z nim miało byc ;))))))
-
ania_83zana27hej ania. hehe przezroczysta . Wiesz, ja tam olewka ale najgorsze jest to że ona każdemu sie na mnie skarży a najbardziej dla T brata, który mieszka w niemczech i już zapomniał jaka ma upierdliwą mamusie. Ona do niego nic nie powie bo sie boi bo on ją od razu opieprzy i koniec tematu. A teraz z tego co wiem on już ,,wszystko wie jak ja ją traktuję,,. Czyli on bedzie miał do mnie pretensje jak przyjedzie do polski bo to już taki typ człowieka. Mnie to nie wzrusza, ale wiem że T tak.no to trochę lipa z nim, ale Twój T niech też do niego zadzwoni i opowie jak mamusia się zachowuje, żeby miał pełen obraz sytuacji Już była rozmowa na nim jak był w czerwcu, ale stwierdził że lepiej żeby sie nic nie odzywac. Na co ja mu odpowiedziałam, że jak ktos bedzie próbował mną żądzic to zawsze sie odezwe, i że oto właśnie przez takie ,,nieodzywanie,, wsyscy ją nauczyli, że ona może każdemu wszystko powiedziec, bo i tak nikt jej nie zwróci uwagi ;/'/
-
ania_83dzień dobry ja przeżyłam nockę bez Mikołajka dzwoniłam do mamy, spał spokojnie, zjadł butlę o 5 i obudził się o 7, żadnego płaczu, ma dobry humor na szczęście, ale mówię do męża co to za dziecko w ogóle za nami nie tęskni poza tym ok, 2 ciasta wczoraj zrobiła, i upiekłam naleśniki, przy których trochę miałam nerwa, ale udało się, dziś reszta w nocy była burza i takie zachmurzone niebo pozostało, niech tak będzie chłodniej, mi nie przeszkadza milego dnia OOOO Jezuniu, ja nie wiem jak bym noc bez Bartusie przeżyła ;// Całe szczescie że Twój mały nie płacze jak widzi że Ciebie nie ma gdy sie budzi. Co do naleśników to u nas tylko T je robi bo ja nie mam cierpliwości. Jak mi sie jjeden przyklei, to nie robie dalej ;/ Uuuu ja czekam na burze. Zazdroszcze ;))
-
hej ania. hehe przezroczysta . Wiesz, ja tam olewka ale najgorsze jest to że ona każdemu sie na mnie skarży a najbardziej dla T brata, który mieszka w niemczech i już zapomniał jaka ma upierdliwą mamusie. Ona do niego nic nie powie bo sie boi bo on ją od razu opieprzy i koniec tematu. A teraz z tego co wiem on już ,,wszystko wie jak ja ją traktuję,,. Czyli on bedzie miał do mnie pretensje jak przyjedzie do polski bo to już taki typ człowieka. Mnie to nie wzrusza, ale wiem że T tak.
-
A tak w ogóle to dzien dobry. Wstaliśmy o 6. Mamuśka okupuje kompa a mały szleje w łóżeczku. Jezuniuuuu u nas już jest 25 stopni a rzekomo ma byc 35 ;/ Ja mam już dosyc takiej pogody. Z małym sie nie wyjdzie bo za gorąco ;/ Z drugiej strony, jak sie patrzy co sie dzieje na poludniu polski to serce ściska ;// Miłego dnia :))))
-
qlczakzana27Kochane moje, ja spadam spac. Dzisiaj chodze jak potłuczona. Nie dośc, że gardło i ogólny ból wszystkiego to jeszcze @ sie przywałęsała, Jade ciągle na ibupromie i czuje sie jak shit ;/ Plecy, brzuch, cycki jak mleczarnie..................Dobrej nocki mamuśki :**Ciotka...... Ty uważaj, bo tu same mleczarnie teraz, to żeby nie było, że to kiepawo..... I'm sorry
-
lamponinkazana27KATARZYNKA78to samo chciałam napisać po co? przyłączam sie. Jeżeli chodzi ci o smak to przecież dziecko nie zna smaków i jemu to rybka. Nie rozumiem po co chcesz dosładzac ;/ ????? Wrecz przeciwnie dziecko doskonale rozpoznaje smaki , pierwsze kubki smakowe pojawiaja sie juz jak plod ma 7-8 tygodni i funkcjomuja do konca III trymestru ciazy , to co spozywa matka takie smaki docieraja do plodu przez plyn owodniowy , dalej niemowleta karmione piersia sa eksponowane na rozne smaki, poniewaz mleko kobiece oddaje smak pozywienia spozywanego przez matke. Nawet sa twierdzenia ze wczesne doswiadczenia smakowe niemowlaka maja wplyw na preferencje zywieniowe w pozniejszym wieku . Dziecko od urodzenia doskonale odroznia, co jest słodkie (duzo wiecej i chetniej pije słodzone płyny), a co gorzkie (wzdryga się i krzywi). Zadziwiajace jest to, że dziecko akceptuje również smak słony. Chetnie np. wypije lekko osolona wode! Jest to spowodowane przebywaniem przez tak długi czas w wodach płodowych i przyzwyczajeniem się do ich słonego smaku. Zmysły noworodka - Noworodek - artykuł Może zle sie wyraziłam, bo chodziło mi o to, że malutkie dzieciątko nie powinno byc przyzwyczajane do słodkiego, bo pozniej może byc problem z karmieniem. Skoro można w jakiś inny sposób je zachęcic do jedzenia to nie przez słodkości. Z takimi opiniami sie spotkałam. A skoro okazało sie że koleżanki maluszek pije chetnie mleko z kaszką to lepiej dawac mu kaszke niz cukier i od malutkiego uczyc
-
madziaaszana27madziaasQlczak leże udana jesteś hihi jak zawsze. A ja nadal nie mogę u Ciebie zagłosowac. pomimo tego ze sie zalogowałam ;// A przysłali Ci linka?? Zeby sie zalogowac?? Tak, przysłali od razu
-
madziaasqlczakmadziaasA tą marchewką trzeba było powiedzieć żeby sie udławiła..... No kurde gadać takie rzeczy na Ciebie..... ech szkoda słówszkoda marchewki.... ja lubię marchewkę..... ale chyba nie działa... bo nie jestem po niej pomarańczowa, czyli chyba nadal przezroczysta...... jestem. Qlczak leże udana jesteś hihi jak zawsze. A ja nadal nie mogę u Ciebie zagłosowac. pomimo tego ze sie zalogowałam ;//
-
Kochane moje, ja spadam spac. Dzisiaj chodze jak potłuczona. Nie dośc, że gardło i ogólny ból wszystkiego to jeszcze @ sie przywałęsała, Jade ciągle na ibupromie i czuje sie jak shit ;/ Plecy, brzuch, cycki jak mleczarnie..................Dobrej nocki mamuśki :**
-
qlczakmadziaasA tą marchewką trzeba było powiedzieć żeby sie udławiła..... No kurde gadać takie rzeczy na Ciebie..... ech szkoda słówszkoda marchewki.... ja lubię marchewkę..... ale chyba nie działa... bo nie jestem po niej pomarańczowa, czyli chyba nadal przezroczysta...... jestem.
-
madziaaszana27Hejka . Witam wieczornie. Myszki już nie ma :))Całe szczęscie ;))Hehe dzisiaj spacerowałam z Bartolim i z kolezanką i jej córeczką 1,5 letnią i napotkałam teściową :///// Od razu czy nie chce marchewki dla niunia ( ostatnio dowiedziałam sie ze moj syn jest przezroczysty bo mu nie daje marchewki, a że ja jestem blada to on ma po mnie, ale ona twierdzi ze źle syna odżywiam ;)) ) Ja jej grzecznie odpowiadam ze nie, bo warzywa sie szybko psują i jak mi trzeba do zupy i żeby z takowej mały zjadł, to kupie 2 w sklepie i styka. A ona do mnie zebym ja jemu surową starta marchewke dawała bo skoro soczki pije to może. A ja do niej ze soczki są pasteryzowane a surowej marchewki nie mam zamiaru jemu na razie dawac. Obruciła sie i poszła. Moja koleżanka była w szoku. A co najlepsze dzwoni do mnie T z pracy i mowi ze matka do niego dzwoniła zeby przyszedł, bo chce pogadac. Wiec po pracy poszedł. tam ,, dlaczego ona mnie jak szmate traktuje, ja do Bartka sie nie moge dotknąc itd. A moj T jej powiedzial ze za to jak ona sie na ulicy zachowala to nie powinna sie dziwic i ze ludziom rozpowiada, jaka ja to zła matka jestem itd. Ale zapomniał najważniejszego, że rzekomo ja butelek małego nie myje, że mały ma duży brzuch, bo go wodą poję itd. Oczywiście ta pizda zaczela swoją prawde wygłaszac a T do niej że ma juz dosyc i zebysmy to miedzy sobą załatwiły bo to JA jestem matką i wiem co dla mojego dziecka jest najlepsze, a ona powiedziała, że ze mna sie nie da porozmawiac bo ja mam swoje zdanie i nic mnie nie przekona. Prawdopodobnie pozniej chodziła jak osa. No bo gdzież synio nie za mamusią jest tylko za żoną ;/// A ona stwierdziła ze ze mną nie bedzie rozmawiała bo ja zawsze mam swoją rację. A ja mojemu T powiedziałam dzisiaj znów, że jeżeli Jego matka nie przystanie na moje zasady to nadal bedziemy sie kłócic i Bartka jej nie dam. Ufff wygadałam sie. A co najlepsze moj T sie dziwił z poczatku że ja sie śmieje z tego a jak mu powiedziałam o tej marchewce to sam zaczął sie smiac :)))Zana ja Ci szczerze współczuje takiej teściowej,ona nie jest normalna..... Dobrze że nie dajesz wejść sobie na głowe i że Twój jest za Tobą a nie za mamusią spróbował by tylko :))) A ja mam ostry charakterek i nie pozwole sobie na to żeby ktoś mną rządził. Nie mowie oczywiście o moim kochanym syneczku, który to potrafi na mnie duuuuużo rzeczy wymusic. Ale to jest cos innego ;)