-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez isa32
-
asia78Moje dzieci oboje mocno lozeczkowe. Pola wstawala ok 9-10 zjadla sniadanie a ptem do 12 siedziala sobie i sie awila i to do 1,5 roku na pewno. Stefus tez tak mial,moze nie do poludnia, ale 1,5-2h to na pewno Ala wcześniej tak. Ale tylko jak szykowałam się do pracy czyli ok. 0,5h. Od x czasu już nie. Nie wiem, 2 mies. to na pewno już w nim nie siedzi
-
Ulubione zajęcie Ali: wchodzenie na stolik kawowy, stawanie tam i albo próbuje spuszczać stopki z krawędzi albo skacze na kanapę zawał pewnego dnia jak nic. Tzn. ja dostanę
-
asia78Od 21 do 8 a w dzien 2-3 godzinki. 13-14 godzin wychodzi Myślę, że to ok. U Ali wychodzi 12 - 13 na dobę.
-
LemaAha, a ostatnia rzecz jakiej bym chciala to zeby Francio zalapal wychodzenie z lozeczka gora. W sumie jak na czas jaki spedza w lozczeku to moze nic dziwnego, ze nie probuje z niego wychodzic... Bo jest to czas znikomy Lema bidusiu pewnie Cię nie pocieszę, ale Alicja też nie spędza dużo czasu w łóżeczku. Drzemka w południe tak, na noc też zasypia a później muszę ją wyciągać i przekładać do siebie. Szczebelki nie są wyjęte, a łóżeczko przysunięte do naszego, więc sama nie wyjmie. Nie ma mowy o siedzeniu w łóżeczku w jej wykonaniu.
-
Asia a ile Stefanek śpi w sumie na dobę? Może rzeczywiście wystarczająco.
-
Tak chaotycznie Wam odpisuję, bo próbuję trochę nadgonić
-
Parówek nie jadam, sporadycznie kupuję dla D. Z racji pracy doskonale wiem co jest w dzisiejszych wędlinach i wiem też czego jest najmniej - mięsa Mieliśmy kiedyś współpracować z firmą produkującą przyprawy. Podczas szkolenia podawali przykładowy przepis na pasztetową firmy: 60% skórek, 20% wody, 20% przyprawy: pasztetowa Oczywiście też kupuję jakieś wędliny w sklepie. Ale raczej mało tego jadamy. Ala w ogóle nie lubi wędlin, ucieka na ich widok mięso jada.
-
Lema jakieś świństwa fruwają w powietrzu. Ja we wtorek już tylko leżałam a tak bolały mnie stawy i głowa, że szok. Jak na grypę. I moją mamę tak samo wczoraj Dobrze, że jej chociaż ten wirus wymiotów zaoszczędził.
-
Mam panadol dla Ali w syropie truskawkowy i Nurofen, też w syropie. Mam też ibum, ale nie używam, bo uważam, że na nią nie działa. Nurofen dawałam przy ząbkach, choć ostatnio udaje się tylko z dentinoxem Co do podawania czy nie środków z ibuprofenem dzieciom to moja pediatra jest zdania, że są toksyczne i lepiej paracetamol. Na gorączkę dawałam panadol, tylko na ząbki Nurofen. Zresztą i ten dość rzadko
-
Lema, Babeczka moja Ala też ma teraz fazę buntu nic nie można przetłumaczyć, trzeba kombinować, do tego jest na nie i jak chcę ją przekonać to od razu zaczyna krzyczeć skąd krótka droga do płaczu. Staram się przeczekać, myślę, że przejdzie. Napady histerii ignoruję, zazwyczaj działa, a jak krzyczy "nie, nie, nie" to albo staram się tłumaczyć, albo mówię, no to nie... ciężko jest. Nie ma co ukrywać. Dobrze, że wczoraj przynajmniej przy mamie była grzeczna. Generalnie jak mnie zobaczy wieczorem dostaje małpiego rozumku i jest strasznie mamusiowa, mama i mama. Dwie ostatnie noce nawet spała, ale ok. 3 - 4 przychodzi do mnie i koniec. Dziś mówię jej, Alunia połóż się u siebie. Odp: nie, mamą
-
Cześć wiecie, nie wiem, czy już do Was dziś pisałam, czy nie zaczynałam kilka razy, ale jakiś kosmos jest w firmie. Zrobiłam sobie właśnie cienką kawkę i kolejną suchą bułkę. Jest już lepiej. Myślę, że jutro odważę się zjeść coś bardziej treściwego. Wczoraj rozłożyło moją mamę, na szczęście bez wymiotów i akurat wieczór i noc, więc zostala dziś z Alą. Inaczej musiałabym szukać opieki dla Ali choćby na pół dnia bo rano musiałam do pracy...
-
Do jutra Muszę jeszcze iść do księgowej coś jej przetłumaczyć, też sobie porę dnia znalazła, jak już prawie do domu miałam iść
-
Dziubalko oby to nie szkarlatyna!
-
moja za nasze słodkie małe-duże brzdące
-
kwiaciarkaaaaaaa nie pisalam, obcielam Eli z tylu wloski, takie koncowki co jej wisialy smiesznie, grzywke tez troche i z boczkow, teraz ma sliczna fryzke, czemu jej wczesniej nie podcielam? :) Dawaj fotkę, bo ja Ali też muszę a nie wiem jak...
-
Smalec to mój tata robi przepyszny, mniam... A z dzieciństwa u babci to pamiętam chleb ze śmietaną posypany cukrem Pierogi pyszne robi moja teściowa, Ala uwielbia z serem. Muszę jej zrobić leniwe, bo bardzo lubi kopytka, to może takie kluseczki też jej zasmakują. Moja mała kluseczkowa dziewczynka
-
hahe Kwiaciarko a dlaczego moja Ala na wszystko odpowiada "nie,nie,nie" i tupie nogą?
-
asia78Isa przeczytaj post wyzej tak, tak już wszystko jasne ja częściej robię lane, Alicja uwielbia. A zacierki kojarzą mi się właśnie z takimi na mleku, które robiła babcia D. Ależ jej brakuje... i jeszcze kapuśniak z prażochami (czy prażokami )
-
kwiaciarka Ela lubi spodnice :) w niedziele byli znajomi, kolezanka pyta Ele - jak tam u Ciebie? wszystko dobrze? a Ela pokazuje jaka ma piekna spodnice :) Ale w sukience na wigilje tez sie dobrze czula. Podnosila ja tylko ciagle za wysoko, bo pupe bylo widac hehe, typowa Kobitka, jest nowy ciuch to i humor dopisuje Ala też sukienki zadziera od przodu a sukienkę pod brodą przytrzymuje
-
asia78isa32asia78Wczorajsza skubanka miala byc na 2 dni a zjedzona w jedenczyli co? Zacierka. Pierwszy raz robilam i posmakowala No ale co z tą zacierką? Babcia D. robiła zacierki na mleku to wiem co to jest. Ale sama zecierka? Jakoś nie pojmuję. Głód mnie chyba otępia
-
Kwiaciarko Ala też wkłada wiecznie na głowę beret babci, albo mój kapelusz (taki z małym rondem) i ostatanio przymierzałam jej sukienkę i mówię, że założy ją jak będziemy jechać do Majki na urodziny, to potem cały czas na nią pokazywała, żebym przypadkiem nie zapomniała. Ja lubię dziewczynki w spodniach, ale widzę, że Ali sukieneczki coraz bardziej się podobają więc oczywiście też jej zakładam.
-
asia78Wczorajsza skubanka miala byc na 2 dni a zjedzona w jeden czyli co?
-
hehe mój instynkt był dopiero silny dopóki nie usłyszałam, że to dziewczynka to byłam na 200% pewna, że synek. No i jest synuś Alunia miał być Alek jest Alka naprawdę byłam przekonana, że to chłopak. Ale jednak z instynktem coś jest. Bardzo rzadko dzwonię do mamy z pracy. A w poniedziałek zadzwoniłam przed 16 i pytam jak Ala a jak odłożyła słuchawkę to córcia już wymiotowała Może u mnie się dopiero teraz ujawnia, instynkt ma się rozumieć. Właśnie zjadłam 2 kromki angielki z masłem. Smakowała jak najbardziej wyszukane danie
-
Zgadzam się Kwiaciarko. I raczej nie wyobrażam sobie, że chłopca ubrałabym w różowe chyba, że by się przesikał na maksa i nie miałabym nic innego czystego Kajoszko ja na wózkach kiepsko się znamm, więc nie wiem. Chyba ok. My nie będziemy zmieniać spacerówki więc wcale się nie orientuję.
-
Ja Ali kupuję takie rzeczy jakie mi się podobają jak mi róż wpadnie w oko to jest róż, jak bardziej chłopięcy wzór to ma taki. Za różem generalnie nie przepadam. Po prostu. A drugim dzieckiem raczej się nie kieruję. Bo nie ma go w planach. Ale gdyby coś to część rzeczy wykorzystam ot, taki mój pragmatyzm