-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez isa32
-
Alutka hej, widzę, że samopoczucie mamy podobne
-
Monika prawie 40km
-
Monika ja to twarda jestem oczywiście tylko dlatego, że Ala jest u moich rodziców, a moja mama na co dzień zajmuje się Alą, więc nie ma stresu. Tęskni za mną, ale jest tak przyzwyczajona do babci, że dobrze znosi rozłąkę. Nie ma sensu, żeby siedziała w mieszkaniu, jak tam ma przestrzeń, powietrze, piaskownicę, huśtawkę i dobrze się czuje. Ja jakoś daję radę - oczywiście tęskni mi się strasznie. Dla D. to w ogóle nie jest problem, jest przyzwyczajony, że ją widzi tylko w weekendy.
-
Lema spóźnione, ale bardzo szczere, z samego serducha najserdeczniejsze życzenia Urodzinowe, zdrówka, pociechy z Twoich dwóch mężczyzn, szybkiego wykańczania domu (bez kłopotów) łagodnej przeprowadzki, radości, miłości i tego czego najbardziej pragniesz
-
moja urodzinowo dla Lemy za fajny, słoneczny tydzień za zrozumienie za spokój
-
Asia w pracy będzie ok rozumiem co czujesz, ja też nie mogę ostatnio rozgryźć D. niby cieszy się, że wraca, ale mam wrażenie, że mu żal tego co tam... mam mętlik w głowie... przez to i weekend taki sobie... dwa lata osobno to o wiele za długo, do tego w takim ważnym momencie jak narodziny dziecka. Generalnie jestm nie halo dzisiaj Budowa ruszy niedługo, za 2 tyg. mają lać fundament ale też się ścieramy o różne rzeczy. Wczoraj przez pół godz. mnie męczył jakie belki mają być pod sufitem w salonie. A ja niezmiennie odpowiadałam: jak będzie już dom, wejdziemy do środka i od razu będziemy wiedzieć. Co za gdybanie teraz... a on znów mi coś tam pokazuje, czy takie mogą być No fajnie, że myśli, ale niech sobie tam myśli a mnie na razie da spokój. A z fajnych rzeczy to rośnie nam wiśnia na działce. Nawet wczoraj prosto z drzewka zerwałam i zajdłam
-
Witam po weekendzie Tak było rano ładnie, a teraz pochmurno, mam nadzieję, że jednak nie zacznie padać. Ala u dziadków, choć nie była zbyt szczęśliwa, że odjeżdżamy bez niej nie płakała, ładnie poszła spać, zostanie do piątku, ale ja chyba pojadę w środę po pracy do niej. Dziś mam Niemców i kolację, wrócę późno i tak by mnie nie było w domu. Jutro trochę spraw do załatwienia. A tam non stop na powietrzu i dziadzia jest pełnia szczęścia. Miłego dnia. Biorę się do pracy - żebym zdążyła zanim przyjadą, później to już nic nie zrobię. Ale będę zaglądać w miarę możliwości
-
i stronka na koniec za udany weekend
-
Dziewczyny miłego, słonecznego weekendu. Mnie na pewno nie będzie, bo sporo zaplanowałam. Do poniedziałku. Paaa.
-
Psycholog zrozumiałam tak jak Kwiaciarka.
-
Kwiaciarko niestety słyszałam, że cały lipiec ma być taki w kratkę... pociesz się, że u Was i tak jest najładniejsza pogoda Lema sąsiedzi rzeczywiście bezczelni. Ale już niedługo
-
hehe Kwiaciarko fakt, nawet pisać mi się nie chce mam mętlik w głowie, coś z budową trzeba zacząć, bo w lipcu mają fundament wylać, a tu nadal nie ma odwiertów, nie ma geodety, i co najgorsze nie ma wody mieli podłączyć 3 tyg. temu i cisza. Muszę sąsiada pomolestować bo tak załatwia, że żałuję, że sami tego przecisku nie zrobiliśmy no i materiały też trzeba zacząć wybierać. Mnie to nie stresuje, tylko trzeba chociaż myślenie przyspieszyć, bo inaczej okaże się, że tata ma rację a rację lubię mieć ja
-
Przyszłam z kawą a tu pusto jeszcze 3h i weekend mam mega lenia
-
brzuch od @ masakra... pociesza mnie tylko to, że jutro będzie już lepiej. Drugi dzień to zawsze katastrofa
-
Dzięki Asia jakiego mam lenia dzisiaj, to a pracy jeszcze więcej... do tego brzuch mnie boli jak nie wiem... oby do popołudnia. Przyszłam wcześniej to wyjdę sobie o 16 D. coś mówił, że może się obrobi i wyjedzie, żeby zdążyć na kąpanie Ali - odkąd jest w Pz. to tylko raz tak przyjechał A taki wypompowany, że wczoraj 5 min. ze mną rozmawiał, bo ani humoru, ani siły
-
o... teraz mi Monika przypomniałaś, że miałam poszukać dla Ali zestawu mały lekarz, czy coś w tym stylu. Ona jest bardzo śmiała, towarzyska, do lekarza idzie, ale jak tylko zaczynam ją rozbierać, to wrzeszczy jakby była ze skóry obdzierana może to ją trochę uspokoi
-
asia78I zadnego z tych samochodow nie mozna ruszyc. Trzeba zaytac czy mozna i on sie zawsze zgadza, ale zaytac trzeba bo inaczej wrzask Funio jest rewelacyjny
-
Asia Ala się bawi samochodami robi wyścigi i buduje garaże z lego A lego to rewelacja - wcześniej sobie myślała, że klocki jak klocki. Ale super są, na pewno na urodziny kupię jej jakiś zestaw, tylko jeszcze nie wiem jaki chciałam zoo, ale drogie, może chrzestnego namówię, on kasiasty
-
Ala różnie, czasem trzeba robić dwa podejścia, ale babcia daje radę Moja mama to jest nadworny fryzjer w rodzinie mój tata nie chodzi do fryzjera chyba odkąd się ożenił jak byłam dzieckiem to też tylko mama. No i Ala ma podcinaną grzywkę i końcówki. Więc w miarę szybko, nie to co u chłopców.
-
Hej Monika to są tego typu książeczki z magnesami. Ja kupowałam Ali w tesco nie przez internet. Alka uwielbia różnego rodzaju układanki, więc u nas to się sprawdza. Kształty Ruchome Magnesy | Praca Zbiorowa → Księgarnia Gandalf
-
Ala ma podcinane włoski przez moją mamę. Na fryzjera na razie się nie odważę
-
Cześć Lema cieszę się, że chłopaki sobie poradzili zresztą nie miałam wątpliwości może teraz z czasem wygospodarujesz trochę czasu tylko dla siebie bez wyrzutów sumienia
-
Witam przedweekendowo U nas wczoraj taka burza lało w nocy też, a nad ranem obudził mnie huk wody o parapet teraz w miarę ciepło, ale oczywiście pochmurno, chwilowo nie pada... Ala rano wstała, wygląda przez okno: psestało padać mamuniu Widzę, że wczorajszy wieczór był mocno herbatkowy - takich pustek dawno tu nie było niektórzy mają dobrze... ja mam od wczraj @ - nie ma ja na weekend
-
Przyszłam powiedzieć: miłego popołudnia Asia Tobie szczególnie miłego wieczoru
-
asia78Dalam mu posypane serem zoltym. Popatrzyl i mowi:" To to? ne ciem". Dalam drui raz bez sera to skomentowal:" NO" i Ty mówisz, że on nie mówi