Skocz do zawartości
Forum

isa32

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez isa32

  1. Lema to widzę, że sytuację mamy podobną dobrze, że my chociaż bez budowy. Z drugiej strony to zaczyna nas to martwić, że przez pogodę nie możemy zacząć Wjechaliśmy w sobotę, to D. nie mógł przejść takie błoto, pod koniec działki woda stoi
  2. Asia nie, miała robić tylko grilla w sobotę. Ale u nich to jest tak, że oni mieszkają na wsi - taka duża wieś zawsze w tzw. Anny jest odpust, choć kościół pod innym wezwaniem. I tak się utarło, że do nich w niedzielę przez cały dzień rodzina przyjeżdża, a to na obiad ktoś, a to na ciasto ktoś inny, od zawsze tak jest. Mój teść mi powiedział, że on w Anny nigdzie nie jedzie i lepiej w dzień urodzin, ale w urodziny Ali D. nie dostanie urlopu, więc została nam sobota. Jakby Anka jeszcze wyjechała z tym grillem, to na urodzinach Aluni byliby moi rodzice i moja siostra z chłopakiem. I może tak by było lepiej, nie miałabym szykowania i tego tłumu w naszych dwóch pokojach
  3. asia78Isa a Wy na wsi macie domek parterowy? tak, ale ze schodami na strych, więc trzeba uważać na małą trzpiotkę
  4. Asia sama nie wiem oni mają do nas kawałek, nie jedzie się godzinę, ale te 40km jest. Tylko moja siostra na miejscu, tzn. 4 przystanki od nas i tak jakoś głupio mi ich wypuścić bez kolacji. Bratowa D. robi imieniny w niedzielę. "Łaskawie" zrezygnowała z sobotniego grilla, który miał u nich być. Nie mam zamiaru co roku dostosowywać urodzin Aluni do jej imienin
  5. asia78Isa mnie mama wygania nad jezioro. A. by jezdzil ona tez. Ale ze Stefanem sie to nie uda, bo tam sa schody prawie jak drabina. Co innego jak jest wiecej osob, ale ja sama to nie Rozumiem, raczej też bym się nie zdecydowała...
  6. Też mam stres z urodzinami Ali... z jednej strony miało być tylko na słodko, z drugiej jakoś mi głupio... więc myślę, że kolacja będzie, tylko nie wiem czy podać coś na ciepło, np. leczo czy strogonowa, czy tylko sałątki i zimne zakąski. Mam mętlik w głowie. D. mówił niby, że na słodko wystarczy, ale widzę, że tak jest do tego przekonany jak ja
  7. Lema właśnie perspektywa przebywania z rodzicami po południami i wieczorem mnie hamuje... ale może się przekonam. W sumie i tak będę się zajmować Alą, a jak pójdzie spać to zawsze mogę w książce wzrok utkwić ewentualnie wracać na noc do domu, albo na zmianę... tak mi to chodzi po głowie. Bo chcę Alę mieć blisko, ale ona już wczoraj do mnie, że do babci i dziadka chce, a z drugiej strony widać, że bardzo sie za mną stęskniła. W zoo cały czas z D. a w pewnym momencie do mamuni i koniec.
  8. babeczqaWiem wiem kochana...wyprubuje napewno:)ja sie dopiero ucze....byc dobra gospodynia domowa haha... juz prawie 4 lata sie ucze a wlasnym garnuszku Babeczko ze mnie też średnia kucharka, mam sprawdzone dania, które lubimy i te robię. Też się nauczyłam dopiero jak wyszłam za mąż Czasem robię coś nowego i jak się sprawdzi to wchodzi na stałe do menu. D. lubi raczej tradycyjną kuchnię i oczywiście włoską, więc tak też jadamy. Tyle, że niezbyt tłusto, bo oboje nie lubimy. I tyle. A w ogóle to się nie pochwaliłam, że D. schudł 3kg z czego bardzo się cieszę. A ograniczył tylko kolacje - je, ale mniej i na obiad jedno danie (mają przerwę w pracy więc jada o normlanej porze). Teraz może już tak zostać
  9. Wiecie co, tak siedzę i myślę, że chyba się zdecyduję przenieść w tygodniu na wieś, a na weekendy będę wracać. Szkoda mi mojego dziecka, od jutra ma być piękna pogoda, tyle, że się najeżdżę, ale coś za coś... muszę z mamą pogadać jak ona to widzi.
  10. Babeczko próbuj w końcu nabierzesz wprawy i wszystko będzie Ci wychodzić przecież zupy robisz, tak? No to żurek jest naprawdę banalny, najpierw kiełbaska do wody, warzywa, pogotuje się trochę i wtedy zalewasz żurem i gotowe. I koniecznie przyprawy! i wyjdzie, nie ma sił, żeby nie wyszło A galaretka przez biszkopt też mi kiedyś przeleciała a ja ciasta umiem piec więc się nie zrażaj
  11. asia78Ja chyba sobie wezme troszke chrzanu do swojej miski, bo nie wiem czy dzieciom bedzoe smakowalo. Nigdy nie jadlam a wiem ze wiele osob tak robi i sobie chwali D. nie lubi chrzanu, ale jak właśnie dodam do barszczu/żurku to się zajada Ala jadła ostatnio, byłam zdziwiona, że jej smakowało, bo poprzednio nie chciała.
  12. Asia to tej pani jeden żurek i na tydzień wystarczy A Ty robisz na zakwasie (kupiony czy sama robisz?), czy z torebki? tak pytam bo różne są szkoły. Ja najbardziej lubię na białej kiełbasie z grzybkami, na ten wywar żurek z torebki, na koniec dodaję troszkę chrzanu, pyyycha!!!
  13. moja za udane imprezy urodzinowe naszych 2-latków za słońce - niech w końcu wyjdzie na dłużej niż 5 min...
  14. asia78Jak sie ma rodzine to sportowe odpada. Chyba, ze jako drugie właśnie z tego powodu mam rodzinne, a tigrę sprzedałam. Nawet jako drugie, jeśli jeździ się na dwa auta - tak jak u nas, to przy dziecku sportowe odpada. Dopóki Ala nie podrośnie to nawet 3-drzwiowe sobie daruję choć bardzo takie lubię.
  15. asia78Ja niekoniecznie. Jezdze, bo musze a ja bo lubię i to od 15 lat - praktycznie bez przerwy bez samochodu sobie nie wyobrażam, ale w ciąży unikałam jak mogłam, nie bałam się, ale taki dyskomfort, że jak nie musiałam to nie jeździłam
  16. Asia ja w ogóle uwielbiam samochody taki mały 'bzik'
  17. Asia ja też nie mam nie wiadomo jakiego doświadczenia choć prawko odkąd pamiętam tzn. od kiedy mogłam to mam. Mnie się super jeździ golfem D. na swoją skodę też nie narzekam, ale siedzenia takie sobie, przyzwyczaiłam się. D. miał kiedyś volvo też było bardzo wygodne najbardziej 'kochałam' moją tigrę, choć do komfortu to jej akurat było daleko
  18. Asia taaak!!! auris jest baaardzo fajny
  19. Ala też każe się sadzać na wc, nie na nocnik... generalnie woła, czasem popuści dwie krople i zatrzymuje i woła, czasem jej się uda nie zrobić i zawołać. Jest dobrze, myślę, że za miesiąc będzie bez pieluchy również podczas jazdy samochodem i w nocy.
  20. babeczqaasia78Stefan ma 2 nowe ulubione bajkijedna to takie dwie foczki biale i puchate. A druga to pluszony dinozaur Barney, ktory bawi sie z dziecmi. Cos ala Sezamkowa barney to na JIm Jam....to tel uwielbia Oliwka ale ma mozliwosc ogladania tylko u moich rodziwoc tego nie znamy
  21. Kajoszko Alunia też zdaniami, też bardzo wyraźnie, przepraszać potrafi. Jak coś chce i jej podam to zawsze słyszę: dziękuję mamuniu. Ale niestety zapędy z rączką czy pluciem, kopaniem są. Temperowane przez nas bardzo! Ale wiadomo, ten wiek ma to do siebie, że się próbuje znów i znów i znów Tylko jak mam dziecku tłumaczyć, że psa się nie kopie tylko głaszcze, jak później jedziemy do teściów a bratowa na psa z nogą bo jej wbiegł do domu... no ale tłumaczymy
  22. Asia nie. Tzn. mówię, tatuś Cię weźmie. Ale nie: tata zrób mi kawę Mówię do małża po imieniu, Ala naśladuje więc też potrafi tak powiedzieć. A najlepsze jak woła: tatusiu Damiano Czasem powiem: misiek a wtedy Alka: "misiek powiedziałaś, hihihi"
  23. LemaBo w ogole nie zna tej bajki. A Kubusia zna i lubi, dlatego mysle, ze to drzewko bardziej bedzie mu pasowalo. a jak tak to jasne
  24. Wczoraj Alka napluła D. do klapek domowych kąpała się i nachlapała do nich - niechcący. Wchodzę do łaz. i mówię ze śmiechem, kto to tak nachlapał tacie do kapci. A ta mała jak wyszła z wanny to nabrała ślinę w usta i dawaj Tata się na nią 'obraził' - szczególnie, że był fajny dzień, spacer z tatą do sklepu, później zoo, tatuś kupił balona z miki itd. I mówię, że jest niegrzeczna, że nie wolno, bo tata smutny. Alka minę zrobiła zatroskaną i mówi: pogłascę tatusia. Pogłaskała. Wychodzimy z łaz. D. tam został a ta stoi pod drzwiami: pseplasam tatusiu! D. jej powiedział, że już się nie gniewa. I ok. Zasypia i mówi do siebie: "tatuś oblaził, jus nie bije tatusia (bo też wczoraj podniosła na niego rękę ), pogłaskałam tatusia, tatuś pojechał, gdzie pojechał? do placy! tak właśnie do placy pojechał! a mam misia białego, mieciutki mis, milutki miś i golący!" Bunt dwulatka jest jak widać, tylko formy ma różne I jeszcze tekst z soboty. Wracamy do domu, młoda nie śpi, jedziemy, więc sobie gada, że samochody jadą itd. Nagle patrzę do tyłu a ona liże dłoń, normalnie cała rączka w buzi. Pytam się, Ala co robisz. A córcia: myję rączkę mamuniu bo bludna
  25. Lema dlaczego nie dla Frania? Ala uwielbia tą bajkę, więc myślę, że to dostanie od nas. A reszta prezentów zobaczymy. Z układankami czekam, bo rodzina wie, że to układankowe dziecko i na pewno coś dostanie. Od mojej siostry pewnie piłkę z uszami - taką na której można skakać, czy położyć się. I coś tam jeszcze chrzestna wymyśli
×
×
  • Dodaj nową pozycję...