Skocz do zawartości
Forum

KaiKa

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez KaiKa

  1. Super wieści!!! Ja też już czekam na czwartek!!!!! Weri zrobiłam sobie dziś ft4. Mam w normie - 13,58... W środę zadzwonie do mojej endokrynolog, może nie jest na urlopie. Co o tym myślisz?
  2. Desperatko trzymam kciuki!!!!! Hmmm odebrałam wyniki! Wszystko negatywne włącznie w HIV. W poprzedniej ciąży nie miałam robionych. Teraz mi lekarz zlecił. Wszystko było ok, ale babka w laboratorium kazała mi podpisać kartkę, że gdyby wynik był pozytywny lub wątpliwy to muszę zapłacić 300 zł za kolejne badanie i coś tam jeszcze... Już mi się czytać nie chciało. Czerwona lampka się zaświeciła, chociaż tak naprawdę nie robił nic, aby się narażać. Z resztą kiedyś oddawałam honorowo krew i bym wiedziała. Dziwne uczucie. No i ta przeklęta toxo!!! Od małego nie umknęło mi żadna zwierzę. Każde musiałam wyprzytulać i nie złapałam tego gów.na! Znowu się będę musiała pilnować i unikać zwierząt... Ehhh Dziś nadzwyczajnie jestem zmęczona.... idę spać razem z córą
  3. Maju bardzo mi przykro!!! Ogromnie współczuję Ci straty!!! Trzymaj się kochana i zaglądaj do nas
  4. Alfa też na to liczę!!! My wczoraj spędziliśmy fajnie dzień. Najpierw Park dzikich zwierząt w Kadzidłowie- moim zdaniem jedna z fajniejszych atrakcji w naszym regionie, a później obiad w Mikołajkach. Wróciliśmy wieczorem do domu. Fizycznie zmęczona, bo się nałaziłam, psychicznie niesamowicie wypoczęta! Dziś już rano byłam zrobić wyniki 150 zł..... brak mi słów... Dobra biorę się za robotę
  5. Majka???? Daj znać kochana jak wyniki wyszły!!!
  6. Majka trzymam kciuki!!!! Daj znac jak wyniki
  7. KaiKa

    Czerwcowe maleństwa 2010 :))))

    U nas drugi już dzień słonko ładnie świeci. Dziś chcę namówić M. na jakiś wyjazd. Mam nadzieję, że dziś będę mogła się pochwalić zdjęciami!!
  8. Aneczka niestety nie pomogę z apapem... Współczuje zapalenia ucha! Musi strasznie boleć... U nas też słoneczko świeci. Zaraz będę próbowała M. namówić na wyjazd do rezerwatu dzikich zwierząt i do Mikołajek jakiś obiadek. Mam nadzieję, że ja dziś nie będę taka padnięta...
  9. KaiKa

    Czerwcowe maleństwa 2010 :))))

    ktosia0Ehh rano mialam stresa... Poszlam siku i okazalo sie ze mam taki dziwny przezroczysty sluz na szczescie przezroczysty i niewiele.. Ale jak zauwazylam to az srece mi zabilo szybciej... Uswiadomilam sobie ze TO coraz blizej a po tej str brzucha totalnie nic nie gotowe...Milej niedzielki Lalunie **** Myślisz, że to już czop?? Za wcześnie!!!!!!!!!
  10. KaiKa

    Czerwcowe maleństwa 2010 :))))

    MalagaaaA i mam zdjęcia z cyklu spacer po wśi i "sam sikam mamo" :) i takie z dzisiaj jedno :) Ejjjj właśnie teraz do mnie dotarło, że mamuśki synków mają łatwiej!!!! U mnie Ola sama by się obsikała!!! A tu patrzcie jaki samodzielny chłopak!!!! Mam dziś lenia i wcześniej głowa mnie bolała. Jestem dziś do niczego!!!! Nic mi się nie chce! Jakie to straszne! Na szczęście rodzice i M. zajęli się Olą. Zdrzemnęłam się i mam nadzieję, że zaraz energia wróci! Basiu to już 30 tc!!! Już tak nie dużo zostało. Wytrzymasz!!! Asia30????? A Ty co się nie odzywasz???? Pisz, bo zaraz będziesz nie będziesz miała na nas czasu!!! Justysiu my nie szczepiliśmy Oli ani na pneumo ani na meningokoki. Zaszczepiliśmy dodatkowo na rota tylko.
  11. Hej!!! Ale się dziś czuje... Zmęczona!!! Głowie mnie po południu bolała i kawa nie pomogła. Teraz się zdrzemnęłam i jest trochę lepiej... Kasiu a jak Ty się czujesz??? A sprawdzali czy z dzidzią wszystko ok??? Udało Ci się dowiedzieć co możesz używać na potłuczenia?? Mam nadzieję, że dostałaś zwolnienie. Trzymaj się kochana!
  12. Majka pytałaś się czy usg jest szkodliwe. Wydaje mi się, że nie. Przynajmniej w takiej ilości. Przecież robi się je godzinami tylko w parę minutek. Są sytuacje gdy kobiety muszę często robić gdy coś się dzieje i wtedy nikt nie ma wątpliwości co bardziej zaszkodzi- częste usg czy brak wglądu na dziecko. Tym to się nie martw! Ważne, aby wszystko było ok!
  13. Majka23Niestety nie świętuje i mam złe przeczucia. Tak jak mówiłam po pracy pojechałam do szpitala. Tam zasymulowałam, że boli mnie mocno podbrzusze. Zrobiła mi lekarka usg i powiedziała, że u niej na maszynie jest 43 mm. Zapytałam się, czy to oznacza, że dziecko maleje. Ona powiedziała, że raczej nie, tylko, że po prostu nie rośnie. Powiedziała, że odchylenia milimetrowe mogą występować, bo wszystko zależy od sprzętu. Ale powiedziała, że jeśli dwa tygodnie temu mniej wiecej tyle mierzył, to teraz powinno być więcej. Powiedziała, że akcja serca możliwe, że jest, ale zarodek jest mały i nie bardzo ją widzi. Generalnie powiedziała mi, że nie chce stawiać pochopnych wniosków i zleciła badanie hcg, które zrobiłam od razu i w niedzielę kazała przyjechać żebym zrobiła kolejne i w niedziele będziemy wiedziały dokładnie co się dzieje. Powiedziała mi też, że tamta lekarka mogła źle obliczyć wielkość i może malec był dużo mniejszy wtedy sprawa nie byłaby przekreślona, tym bardziej, że 3 dni wcześniej lekarz nie widział zarodka a po 3 dniach miał już 6,2mm. Oczywiście podkreśliła, że jeśli mam bóle podbrzusza, to możliwe, że dzieje się coś złego (a oczywiście tylko udawałam, że mnie brzuch boli). W każdym bądź razie w niedzielę dostanę odpowiedź po wynikach bety. Powiedziała, że jak wzrośnie to będziemy monitorować wzrost zarodka, a jak spadnie to sama wybiorę metodę na pojawienie się miesiączki. Ja chyba zemdleje jak ona mi powie w niedziele,że to koniec jakichkolwiek nadziei. Tak mi ciężko... już taki stres przeżywałam widząc pusty pęcherzyk, tak się boję. To faktycznie nie są najlepsze wieści, ale światełko w tunelu jest! Niech ten mały leniuszek się ruszy i zacznie rosnąć!!!!! Bardzo się cieszę, że trafiłaś na konkretną lekarkę, która się tym zajmie ( z tego przynajmniej co piszesz odnoszę takie wrażenie). Mam nadzieję, że teraz wszystko będzie ok. Tak jak dziewczyny piszę, nie wchodź na inne fora tylko bądź z nami. Wczoraj nie wiem jak wy, ale co jakiś czas mimo ogniska zaglądałam na forum z telefonu. Po prostu gdzieś cały czas w głowie byłam myślałam z wami!!! Trzymaj się Majka!!!
  14. _Alfa_Majka23Dziewczyny ja mogę dopiero po pracy pojechać. Niestety nie dostałam zwolnienia z pracy, a nikt mnie też nie zwolni... umówiłam się z N., że po mnie przyjedzie z dokumentami i mnie zawiezie na polnąA no to dobrze, czyli o której jedziecie?? Żebyśmy tu zawału nie dostały :P Też czekam na wieści i monitoruje z pracy forum!!! Tak swoją drogą to drugi raz usg temu lekarzowi nie wyszło, więc może on lub sprzęt trefny!!!
  15. KaiKa

    Czerwcowe maleństwa 2010 :))))

    Wczoraj też odebrałam od przyjaciółki z Irlandii ciuszki z letnich wyprzedaży!!! Dziewczyny na wyspach zazdroszczę Wam tego. Nie dość, że o wiele tańsze ciuszki to jeszcze te wyprzedaże. No i gatunkowo super! Tak więc Olkę na przyszłe wakacje mam częściowo obkupioną :)Nawet mi się coś dostało Z resztą widzimy się 2 razy do roku to jak się spotkamy to nagadać się nie możemy. Przespałam się wczoraj w dzień, więc siedziałam u niej do 12. Niestety na bro tym razem nie poszłyśmy, ale i tak było fajnie! U mnie dziś międzysąsiedzkie ognisko z kociołkiem, kiełbaską i ziemniaka!!!!!!!!! Już nie mogę się doczekać. Abym tylko doczekała tych ziemiorów!!!!!!!!! Malagaa ja też jestem taka perfekcyjna pani domu Uwielbiam mieć błysk i pewnie jakbym była na swoim też bym się pokusiła o jakieś przetwory. Teraz nie mam motywacji. No i to zmęczenie!!! Ale wystarczył wolny poniedziałek i pomyłam okna, porobiłam porządki, poprałam i tylko z prasowaniem nie wyszło bo musiałam do pracy lecieć! U nas są myszy w piwnicy, więc się śmieje, że coś mi rodzice odmówili.... Pozyczamy kota sąsiadów na noc, mają łownego, ale jeszcze nic nie złapał...
  16. Majka23W lipcu już było ok., więc już stresu nie miałam, ale czerwiec był koszmarny. Tzn. w lipcu miałam takie nerwy, że chwilami chciałam 'zabić' mojego N., ale to przez hormony na pewno. Pojadę do szpitala bo nie wytrzymam, tylko to musi być chyba szpital typowo ginekologiczny prawda? Nasza gospodarka hormonalna jest tak delikatna, że wiele czynników może wpłynąć na przesunięcie owulacji. To akurat chyba nie jest powód do zmartwień, szczególnie, że miałaś burzliwy miesiąc. Trzymam mocno kciuki za pozytywne wieści!!!
  17. Majka23Pytał mi się jeszcze czy żadnych plamień nie miałam od początku ciąży. Zgodnie z prawdą powiedziałam, że nie. Powiedział, że jeśli przez ten tydzień pojawi się krwawienie i ból, to mam od razu jechać do szpitala. Ten lekarz ciągle nie założył mi karty ciąży, a tamta lekarka już tak. Majka zrob jutro ta bete. po poludniu bedziesz miala wyniki i bedzie wiadomo jak ciaza sie rozwija. ja bym sie podpytala o dobrego gina w okolic i poszla do niego. Dla swietego spokoju i dla uspokojenia nerwow . uwazam ze czlowiek przyjmie kazda wiadomosc dobra czy zla, ale najgorsze jest nie wiedziec na czym sie stoi. sorki za bledy, ale pisze z telefonu,....
  18. Majka kochana nie denerwuj się tylko idź do innego lekarza i trzeba to sprawdzić. Co dokładnie Ci lekarz powiedział? Może to wina sprzętu?? Przecież to nie możliwe, aby serducho biło, a dzidzia nie rosła. I broń Boże nie pytaj wujka google o zdanie!!! Nie czytaj ciotek forumowych i ich porad! Do specjalisty idź! Kochana trzymam mocno za Was kciuki, aby to był błąd lekarza
  19. Weri postaram się dziś wieczorem zrobić zdjęcia. Jak nie zapomnę U mnie wieczorek to 5 m-c jak nic Aneczka jak Ci lekarz pasuje to go nie zmieniaj! Pewnie jak pójdziesz do innego to nie będzie Ci tak pasował! Ja w pierwszej ciąży chodziłam do lekarza, który pracował w szpitalu, w którym chciałam rodzić. To miało mi pewność, że mnie do innego szpitala nie wywiozą. Niezbyt byłam z niego zadowolana, ale na szczęście moja ciąża była książkowa, więc mi taki lekarz wystarczał. I co? I jak przyszło do porodu to było tyle rodzących, że mnie inny lekarz nie chciał na odział wpuscić. Na szczęście trafiłam na super położną na izbie przyjęć. Zrobiła mi masaż szyjki macicy i rozwarcie na 5cm. Nie mieli innego wyboru jak mnie przyjąć. Więc laskę wywieźli z porodówki na taką salę z dziewczynami u których dopiero coś się rozkręcało i mnie przyjeli na jej miejsce :) Teraz mogę wybrać lekarz, który mi pasuje, bo i tak planuje rodzić w Olsztynie! o! rozpisałam się Tak więc jestem w pracy! Przez godzinkę mam zastąpić męża!!! Ale wciekła jestem!!!!!!!!!
  20. KaiKa

    Czerwcowe maleństwa 2010 :))))

    Hej! U nas Ola chce siostrzyczkę. Powoli zaczynamy ją do tej myśli przyzwyczajać. Chyba spodobał jej się fakt, że dzidziuś przyniesie jej prezent Panterko mam nadzieję, że już po chorobie. Może coś zjadł? A ząbek nie wychodzi?? Mam dziś wolne, mama na zwolnieniu, więc zaraz lecimy na miasto! Kurde niby tyle spałam, a dalej oczy mi się zamykają!!! Nie odstawie w tej ciąży kawy!!! :( Ehhh ostatnio się uparłam na nie picie, to o 19 myślałam, że mi głowa pęknie. Jakby mi ktoś ją w imadło włożył!!!
  21. Majka23KaiKaDrugie foto naszego bąbelka! Za tydzień mam badania - jednak zostają przy prywatnym lekarzu...Amda ten też mi się wydawał super jak chodziłam do niego na kontrole. Jednak jak widać do ciąży się nie nadaje, a może ja za dużo oczekuje?? My już po śniadanku! Teraz czas na zabawę Bobasek jest cudny :) Kaika współczuje lekarza. Nie myślałaś nad zmianą? Ja mam nadzieję, że mój lekarz będzie ok. Dzisiaj akurat idziemy na wizytę, więc trochę się stresuję, ale musi być ok :) Cieszę się, że istotki w brzuszkach rosną i jest wszystko dobrze :) Trzymam kciuki za wizytę i dobre wieści!!! Prywatnie idziesz czy na nfz?? Na pierwszej wizycie byłam prywatnie. Bardzo fajny lekarz, zbadał mnie, porozmawiał. Byłam bardzo zadowolona. Ale sąsiadka położna załatwiła mi szybką wizytę u gina do którego tu chodzę. Byłam zadowolona, bo jako lekarz mi pasował. Konkretny na wizycie szybka cytologia, usg i do domu. Jednak na ciążę się nie nadaje. A szkoda, bo myślałam, że uda się przyoszczędzić. Już nawet nie chodzi o koszt wizyty, a co całą stertę badań, które trzeba zrobić prywatnie i za nie zapłacić.... W czwartek mam wizytę prywatnie i tak już chyba zostanie do końca :) _Alfa_Aaneczka86A teraz Weri widzisz zdjęcie?Nie wiem czy Weri, ale ja na pewno No teraz i ja widzę! Cudo!!!! A tyłozgięciem nie masz co się martwić :) Ze spaniem nie mam żadnych problemów. No może powoli zaczyna się jeden- śpię na brzuchu i zaczyna mi się wydawać, że jak się położę do snu to zaczyna mnie brzuch boleć. Nie wiem czy to mój wymysł, bo mam brzuszek już spory czy faktycznie coś w tym jest. Generalnie jak kładę się wieczorem to budzę się rano z pełnym pęcherzem, chyba, że Ola zrobi mi pobudkę wcześniej. Mam dziś wolne!!! Moja mama na zwolnieniu, więc zaraz lecimy na miasto Dawno już nie miałyśmy okazje na taki wypad :)
  22. Mam dziś mega lenia! Bym z chęcią położyła się i cały dzień spędziła z pilotem w ręku! Tak dziś się zawinęłam do łózka jak wszyscy wstali! Ale mi dobrze było!!!!
  23. WeriKaiKaDrugie foto naszego bąbelka! Za tydzień mam badania - jednak zostają przy prywatnym lekarzu...Amda ten też mi się wydawał super jak chodziłam do niego na kontrole. Jednak jak widać do ciąży się nie nadaje, a może ja za dużo oczekuje?? My już po śniadanku! Teraz czas na zabawę Ale fajneee;) Dzidzol leży odwrócony do nas tyłem czy mi się wydaje. Super ujęcie. I prawie 5 cm;) No właśnie tak pupą się odwrócił i nie chciał się ruszyć. Lekarz tak troszkę "szturchął" usg i się leniwie poruszył. Mam nadzieję, że akurat tak trafiłam, bo to drugie usg gdzie śpi! A Ola tylko spała na USG 3D. Wtedy byłam taka zła, bo zapłaciliśmy kupę kasy i nawet nie popatrzyłam jak ona sobie tam we mnie żyje!
  24. KaiKa

    Czerwcowe maleństwa 2010 :))))

    Malagaaa miałam odnieść się do Twojego posta i zapomniałam Zdjęcia super! Szczególnie słodki ten kociaczek! Brawo dla Kacperka! Zuch chłopak, że tak Wam szybko poszło!!! Dorotta bez mnie nie strasznie, że waga nie spada!!! Ehh szkoda, że nie ma psryk i po zbędnych kilogramach! Justysia życzę Tobie podjęcia dobrych decyzji. Szkoda, że drogi ludzi się czasami rozchodzą.... U nas też czasami nie jest za kolorowo. To że razem pracujemy na pewno nie działa na naszą korzyść, ale i tak obydwoje wiemy, że chcemy być za sobą. Ostatnio zasygnalizowała co mi się nie podoba i jest poprawa :)
  25. KaiKa

    Czerwcowe maleństwa 2010 :))))

    U nas jesienna pogoda... 15 stopni, pochmurno, wczoraj cały dzień kropiło! Obrzydlistwo!!!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...