Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Parowka

Użytkownik
  • Zawartość

    1
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutralna

Personal Information

  • Płeć
    Kobieta
  • Miasto
    Poznań
  1. Moja mama piła domowe wino jak była ze mną w ciąży. Ale to były inne czasy 😉 Mam też znajomą, która ani w jednej ani w drugiej ciąży nie odmawiała sobie połowy kieliszka raz na jakiś czas. I, o dziwo, jej ginekolog stwierdził że nic się przecież nie stanie. Ale z jej opowieści wnioskuję, że był w wieku mojego taty czyli po 60 i mógł być zwolennikiem owego dawnego podejścia 😉 Podejścia więc są różne. Mi oczywiście także brakowało tego, tym bardziej, że przepadam za czerwonym winem. Jednak nie zdecydowałam się eksperymentować na dziecku. To w końcu tylko 9 miesięcy (no może plus 6 na karmienie jeśli chcesz karmić naturalnie) i uwierz mi, teraz (a jestem już po terminie i pewnie w tym tygodniu urodzę) mi zupełnie tego nie brakuje. Choć muszę przyznać, że pomogła mi w tym zgaga towarzysząca mi od 3 miesiąca non stop, więc wino i jego zapach jawiło mi się jak - dosłownie - zgagowy napar 😄
  2. Jestem w czwartym miesiacu ciazy. Z partnerem jestesmy ze soba 5 lat. Staralismy sie o nasze dziecko 9 miesiecy. Niestety bedac w drugim miesiacu dowiedzialam sie ze partner flirtuje przez internet. Byla to obca osoba, poznan prawdopodobnie gdzies na jakims serwisie. Wiem, ze to nie to samo jak zdrada fizyczna ale w obydwu przypadkach zaufanie do partnera spada do zera. Przeprowadzilismy rozmowe na ten temet. Dodam ze nie jestem osoba zaborcza, nie mierzi mnie ze facet oglada porno itd. Ale dla mnie bylo to za duzo. Moj partner spedza duzo czasu na tego typu serwisach. Widze ze siedzac obok pisze do kogos; jest non stop przy telefonie. Ja w tym czasie nie wiem co robic. Widze ze scenariusz zaczyna sie powtarzac. Szczerze? Gdybym nie byla w ciazy - zostawilabym go. Ale jestem. I wiem ze on bylby swietnym ojcem. Jednak totalny brak zaufania i zupelny brak poczucia bezpieczenstwa dobija mnie. Czuje sie pozostawiona sama sobie i pomimo ze jestem osoba zaradna, czasem nie wytrzymuje i placze w poduszke. On zdaje sie nie widziec problemu, zachowuje sie jakby sie nic nie stalo. Bardzo oddalilismy sie od siebie i wiem ze to z mojego powodu. Nie potrafie zmusic sie do kontaktu fizycznego, do przytulania; wiecej czasu spedzamy w osobnych pokojach. Czuje sie jakbym miala miec dziecko z kims obcym, z jakim wspollokatorem. Moj partner nie ma problemu zeby nazywac mnie kobieta swojego zycia i przyszla matka swoich dzieci i stara sie byc czuly itd. Ale to co robi to zupelnie inny biegun. Bylyscie kiedys w takiej sytuacji? Musze sie poradzic bo zaraz zwariuje.
  3. Jestem w czwartym miesiacu ciazy. Z partnerem jestesmy ze soba 5 lat. Staralismy sie o nasze dziecko 9 miesiecy. Niestety bedac w drugim miesiacu dowiedzialam sie ze partner flirtuje przez internet. Byla to obca osoba, poznan prawdopodobnie gdzies na jakims serwisie. Wiem, ze to nie to samo jak zdrada fizyczna ale w obydwu przypadkach zaufanie do partnera spada do zera. Przeprowadzilismy rozmowe na ten temet. Dodam ze nie jestem osoba zaborcza, nie mierzi mnie ze facet oglada porno itd. Ale dla mnie bylo to za duzo. Moj partner spedza duzo czasu na tego typu serwisach. Widze ze siedzac obok pisze do kogos; jest non stop przy telefonie. Ja w tym czasie nie wiem co robic. Widze ze scenariusz zaczyna sie powtarzac. Szczerze? Gdybym nie byla w ciazy - zostawilabym go. Ale jestem. I wiem ze on bylby swietnym ojcem. Jednak totalny brak zaufania i zupelny brak poczucia bezpieczenstwa dobija mnie. Czuje sie pozostawiona sama sobie i pomimo ze jestem osoba zaradna, czasem nie wytrzymuje i placze w poduszke. On zdaje sie nie widziec problemu, zachowuje sie jakby sie nic nie stalo. Bardzo oddalilismy sie od siebie i wiem ze to z mojego powodu. Nie potrafie zmusic sie do kontaktu fizycznego, do przytulania; wiecej czasu spedzamy w osobnych pokojach. Czuje sie jakbym miala miec dziecko z kims obcym, z jakim wspollokatorem. Moj partner nie ma problemu zeby nazywac mnie kobieta swojego zycia i przyszla matka swoich dzieci i stara sie byc czuly itd. Ale to co robi to zupelnie inny biegun. Bylyscie kiedys w takiej sytuacji? Musze sie poradzic bo zaraz zwariuje.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...