Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Patunia87

Użytkownik
  • Zawartość

    86
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

3 Neutralna

Personal Information

  • Płeć
    Kobieta
  • Miasto
    Oświęcim

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Pikev musisz być zalogowana. Nacisnąć na podpis nad moją wiadomością jak nie mam gość tylko zalogowana piszę i tam jest wiadomość. Ja nie mogę do Ciebie wysłać bo jesteś jako gość
  2. Cześć dziewczyny. Przyszłam się pokaż, u nas w miarę ok (trochę kolek, bólu brzuszka, nosimy nadal poduszkę frejki). Kasia rośnie jak na drożdżach. Na samym cycusiu. Śpi z mamusią w łóżku 😉. Daje popalić o uwielbia się nosić (chusta pomaga). Nie poddawajcie się. Wam też się uda!
  3. Niestety nie było dziewczyńskich 😂.
  4. Przejrzałam kilka ostatnich stron i bardzo Wam współczuję dziewczyny strat. To strasznie boli. Ten kto tego nie przeżył nie ma pojęcia co matka przechodzi. Fiolka ślicznie wyglądasz. Ciąża Ci służy. Zwalilabym winę na sprzęt i margines błędu. Jak byłam w ciąży to wyszlo na to że Kasia nie przyrasta bo po dwoch tygodniach waga była odrobine niższa niż na poprzednim USG. U nas w miarę ok. Ale ciągle coś. To anemia, kolejne badania żółtaczki, kolki, wzdecia, bóle brzuszka... Dziś doszła jeszcze do tego dysplazja prawego bioderka. Kasia musi nosić poduszkę frejki. Cała dobę przez 6 tygodni. Mogę zdejmować ja tylko do przebrania i kąpieli. Pozdrawiamy serdecznie i życzymy powodzenia wszystkim mamusiom.
  5. Dziewczyny walczcie. Na prawdę warto, szukać, walczyć, nie poddawać się
  6. Przesyłamy dla wszystkich masę pozytywnej energii.
  7. Wpadłam tylko się zameldować. Kasia ma kolki i wzdęcia. Nie robi kupki- po kilka dni. Samopoczucie przez to kiepskie. Dziś praktycznie cały dzień na rękach. Chustę mam ale nie zdąrzyłam jeszcze się nauczyć wiązać. Mam zamiar jutro tu zajrzeć i poczytać co u Was. Na tą chwilę z małą na rękach trochę ciężko.
  8. Mario ale kawaler Ci rośnie. Już kawał chłopa 😉 co do podnoszenia się ma jeszcze czas. Każde dziecko indywidualne się rozwija. Aga 389 ciesze się że z mężem się układa. Fajnie że się dobrze czujesz po cc. U mnie było chyba najgorsze z tych trzech, ale teraz już się bardzo dobrze czuje. U nas to samo- Kasia lepiej śpi w dzień niż w nocy 😉 Ja jem prawie wszystko. Znaczy jem zdrowo. Nie jem smażonego, gazowanego też nie, ale karmi wypiję 😉 Jem warzywa i owoce, mięso. Nabiału za dużo nie. Boję się że z tego te bóle brzucha ma. Muszę odstawić na kilka dni całkowicie i zobaczę. Chciałabym zejść jeszcze z tej nadwagi która nabyłam przed ciążą. To co przytyłam w ciąży już mi spadło, ale dużo też przytyłam od poprzedniego poronienia. Soniamalutka takie spacery na łonie natury są najlepsze. Śliczna dziewczynka. Fiolka moja Kasia na każdym USG była ułożona główką w dół. Nikt mi nic nie mówił żeby to było źle. Nadzieja Zuzinka do schrupania. Anna1207 Gratuluję 🥰 Gabi 123 ja farbowałam normalnie. Pikev kocyk zrobiłam sama. Jest świetny. Dla mojej tęczowej królewny tęczowy kocyk 😉 Pościel koleżanka podrzuciła po córce. 😉
  9. Meldujemy się. U nas dobrze. Jest kilka problemików ( żółtaczka, morfologia z odchyleniami do powtórki za dwa tygodnie, bóle brzucha i wzdęcia) ale dajemy radę. Wydaje mi się że dopiero teraz inaczej patrzę na macierzyństwo. Jestem dużo spokojniejsza. Nie denerwuje się tym że wieczory i noce są ciężkie. Tym że nie dosypiam czy też tym że już którąś godzinę próbuje małą utulić do snu. Może jest to spowodowane tym że moje dzieci są już samodzielne. Kasia uwielbia być na rękach. Z resztą od początku każdy ją chce trzymać, przytulać. Czuję że będzie rozpieszczona przez starsze rodzeństwo i przez nas😉.
  10. Wiktoria miałam to samo z poprzednimi dziećmi. Do roku czasu spali max po 40 min w nocy. Kasia śpi i śpi, a ja nie mogę wykorzystać tego na swoją korzyść.
  11. Titu ja piłam siemię lniane. Bardzo mi pomogło na śluz. Aga398 nie bój się i tak to musisz przeżyć. Nastawienie to jest podstawa. Ja dopiero wchodząc na blok i salę przygotowań zaczęłam się trząść że strachu, tak to nie. Ja wczoraj wyszłam do domu. Dziś czuję się troszkę lepiej, ale noce są ciężkie. Kasię muszę budzić co dwie, trzy godziny bo nie może mieć większych przerw w jedzeniu ze względu na duży spadek wagi. Karmienie na ten moment nie jest przyjemne, nie dość że muszę ją przymuszać to ma za małe usteczka żeby chwycić dobrze brodawki. Już mam takie obolałe i poszczypane, ale dajemy radę. Wyszła jej niewielka żółtaczka, ale nie trzeba naświetlania. Wszyscy skaczą koło niej jak na razie 😉 Rodzeństwo nie może się napatrzeć. Mąż w domu też wiele pomaga. Gotuję, robi śniadania, kolację. Sprzątają, piorą. W sumie pierwszy raz mam taką opiekę po cesarce, mogę leżeć i tylko zajmować się Kaśka, ale też gorzej się czuję niż po poprzednich.
  12. Dziś o godzinie 11:00 przyszła na świat Kasia. Duża dziewczynka jak na ten tydzień ciąży 3350 i 55cm. Na początku nie potrafiła chwyci chwycić piersi ale w końcu się udało i się cycamy 🥰 Ja jestem bardzo obolała, ale wiem że każdym dniem będzie lepiej.
  13. Aga 88 trzymam kciuki. Za mnie też poproszę. Za chwilę też idę. Boję się jak diabli. Ciśnienie w nocy skoczyło, źle się czuję. Muszą robić cięcie.
  14. Pikev sama nie wiem na początku mówili że ok 40 TC. Wczoraj coś wspomnieli o skończonym 38, a może 37 ale to będzie zależało od kondycji małej. Zaczynają się też u mnie jakieś takie skurcze, ale nie reguralne. Przy nich boli mnie miejsce gdzie jest blizna po cc, ale tak w środku. Będę z nimi rozmawiała w przyszłym tygodniu jak to widzą.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...