Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Fiolka87

Użytkownik
  • Zawartość

    382
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Fiolka87

  1. Niewiadoma wprowadziłam keto na próbę i badam cukry. Na razie 114 wynik to mój najwyższy wynik - po godzinie od obiadu. Głodzić się nie będę tak drastycznie, to na pewno. Ale odrzuciłam kasze, ciemny chleb, z owoców jadam tylko jagody/borówki/truskawki jako dodatek do jogurtu naturalnego/kefiru. Warzyw jem mniej i nie wszystkie. Pomidory, ogórki, paprykę, szpinak, sałatę jem nadal. Nie wyobrażam sobie jeść samego mięsa i tłuszczy. Zresztą jak poczytałam o diecie keto to te Warzyw nie są wcale zakazane. Wogole poszłam wykupić paski do glukometra a tam 100% płatne bo jak się okazało zniżka mnie nie obowiązuje bo uwaga - nie mam stwierdzonej cukrzycy. Czyli jeśli chodzi o wagę Małego to mam nieleczoną i to jest powód ale jak przychodzi do kupowania pasków to już jej nie mam. Kabaret.
  2. Lubię kawę drugą ciążę straciłam - byłam na heparynie od pozytywnego testu.
  3. Lubię kawę musiałam pilnować owulacji - od szczytu śluzu brałam zastrzyki z heparyny a jak dobrze pamiętam to szczyt śluzu + 3 dni brałam dopochwowo luteine. Wcześniej już brałam aspirin cardio i na śluz pectoDrill (tabletki do rozpuszczania) bo miałam kiepski. Ja brałam jeszcze encorton ale to dlatego że mam ANA dodatnią. Oczywiście w trakcie starań mnóstwo witamin metylowanych. Miałam na tyle poprawione wyniki + te wspomagacze że zaszłam w pierwszym miesiącu starań. Ale przygotowywalam się 5 miesięcy na to. Mąż też.
  4. Tak wogole to nawiedzały Was nocne koszmary w ciąży? W ostatnim czasie cały czas śni mi się że Maly rodzi się teraz i jest cały podłączony do rurek i aparatury, a sam jest kruchy, wielkości dłoni. Cały czas ten sam sen.
  5. Dziewczyny, cały czas badam ten cukier. Wczoraj miałam najwyższy wynik po 2 daniowym obiedzie u mamy. Zjadłam rosół ale zamiast makaronu jak inni dorzuciłam samo roztrzepane jajko a na drugie kurczak ale bez ryzu/kaszy/ziemniaków tylko z kiszonym ogórkiem, surową papryką i pomidorem. Po 1godz. cukry 114 a po 2h 93. To chyba jest OK?
  6. Dziewczyny, badałam sobie o tej 3 w nocy glukoze. Wynik 82, więc chyba OK. Rano 2h po śniadaniu miałam 100. Dziewczyny, które też mierzyły cukier, jak to u Was wygląda lub wyglądało?
  7. Pikey teraz sprawdzał przepływy bardzo długo i niby wszystko OK. W środę mam drugiego lekarza, zobaczę co on powie. No i mam 14.07. wizytę kontrolna u tego co byłam na USG III trymestru. Chce Małego wymierzyć i wtedy się podejmie decyzję czy wywołujemy wcześniej poród. Okropnyból to raczej nie pomyłka bo u każdego z 3 ginekologów Mały jest taki duży 😞 Mario no właśnie też mi do głowy nie przyszło ze przytyłam za dużo 🙄 teraz jestem w 30 tyg więc jeszcze trochę zostało. Ale z wielkości Małego lekarz powiedział, że termin powinien być na 20-22.08 zamiast na 10-13.09.
  8. Sorry, że tak długo ale musiałam się wyżalić.
  9. Patunia87 ale masz ślicznotkę ☺️ i dziękuję za miłe słowa 😘 Ja po wczorajszej wizycie u mojego gina we Wrocławiu mam koszmarny humor. Zdenerwował mnie na maksa. Potwierdził makrosomię. Mały jest większy o 3/4 tygodnie. Zaplatał też sobie szyję pępowiną 😞 Najgorsze co mogłam usłyszeć to to, że makrosomię to moja wina. Teraz mam poczucie, że zrobiłam Małemu krzywdę. Najpierw zapytał, czy biorę Glucophage. Powiedziałam, że nie a on zrobił taką minę i gest w moim kierunku, coś w stylu to masz za swoje. Wkur**łam się bo przecież byłam w trakcie ciąży 2 razy na krzywej i wtedy po drugim lepszym ( był drugi w normie) wyniku stwierdził, że nie muszę nic brać i dieta wystarczy. A teraz stwierdził, że powinnam brać a teraz jest już na to za późno i po drugie, że źle stososowalam dietę. Mówię mu, że kupiłam książki i patrzyłam co mogę a czego nie. Czyli warzywa, owoce tylko niektóre, zamiast ziemniaków i makaronu to kasze. A on na to, że to źle bo kaszy nie powinnam, warzyw też nie. I że teraz mam przejść na głodówkę z zaleceniami dieta ketogenicznej. Samo mięso i tłuszcze. Zapytałam co z warzywami a on że absolutnie nie bo to węglowodany. Jedynie od czasu do czasu białkowe typu fasola. I że mam się pogodzić bo... Za dużo przytyłam i to też moja wina bo dziecko przytyło razem ze mną. Startowałam od wagi 62kg, teraz mam 72/73 kg. Powiedział że za dużo i znowu zrobił ten sam gest. Wyszłam stamtąd z poczuciem jakby dał mi w twarz. Ja dziewczyny nie wiem co mam już jeść. Mięso do tej pory jadłam tak bez przesady bo wiem, że jest często naszpikowane tym, czym nie powinno. Czuję się psychicznie strasznie. Aha. I dostałam glukometr - mam o 2/3 w nocy badać cukier. Glukoze badam na każdym pobraniu krwi i mam zawsze w granicach 85-87.
  10. Pikey naturalnie. Mówiła, że nie miała pojęcia, że potrafi się tak drzeć. Przed porodem powiedzieli że dziecko będzie miało 3900 🤦‍♀️ nie chcieli jej chyba cesarki zrobić, nie wiem jak można aż o tyle się machnąć. Biedna. Jeszcze to pierwsze dziecko. I też straciła ciążę pierwszą tak jak ja w 12tyg., więc swoje przeszła.
  11. Pikey od razu zapytał jaki tata był duży. Mój M. z bliźniaczej ciąży i ważył 3600/3700 - nie pamięta dokładnie. No i głowę miał dużą i ma do teraz 😆 więc lekarz stwierdził, że to może po nim w takim razie. Cukier kontroluję, więc powiedział, że to nie przez to. No albo źle obliczona data porodu. U mnie w rodzinie też duże dzieci były. Moja siostra i córkę i syna rodzila 2-3 tyg wcześniej a mimo to dzieciaki były duże. Kuzynka urodziła córeczkę 4850, więc też duża. Może to takie rodzinne.
  12. Pikey ogólnie OK. Ale ten doktor powiedział, że to makriaimia płodu, że jest bardzo duży i bardzo szybko przyrasta. Mam się i niego zjawić 14.07 na kontrolnym USG żeby sprawdzić wielkość. Wymierzyłby Małego bo na Jego oko to ciążę trzeba będzie rozwiązać w 37 tygodniu bo nie dam rady go urodzić a poza tym jak tak przyrasta mocno to jest ryzyko obumarcia płodu. Wystraszyl mnie. 19.06 byłam tutaj i siebie na wizycie to Mały ważył 1400, dzisiaj (co prawda na innym sprzęcie) waga wyszła +/- 1750. Co do wyników to powiedział, że mam się nie martwić.
  13. Pikey MamaAniołkaOlka dzisiaj mam USG III trymestru to zapytam tego lekarza, nie wiem czy coś mi pomoże. W razie czego mam mojego ginekologa 02.07 rano, więc już niebawem.
  14. Odebrałam dziś wyniki z krwi. O matko i córko - znowu wątrobowe poszły mi do góry, tak jak mówił gastroenterolog, że spadły ostatnio a pewnie za ok. 2 tyg wzrosną na nowo. I miał rację. Dodatkowo hemoglobina i erytrocyty spadły poniżej normy, TSH 0,022, na badaniu 05.06 miałam <0,0005, więc tu się trochę poprawiło. No i płytki krwi mam w górnej granicy. I dopiero się kapnęłam, że nie zbadałam żelaza / ferrytyny 🤦‍♀️ Dziewczyny co do żałoby mama ostatnio stwierdziła, że ja jej nie przeszłam bo po pierwszym poronieniu okazało się że tata ma raka i na maksa wkręciłam się w walkę o niego a po drugiej stracie byłam świeżo po śmierci taty. Wszystko tak się zbiegło, że nie miałam chwili spokoju. Ale co do męskiego podejścia to po diagnozie że serduszko nie bije mój mąż płakał razem ze mną i w szpitalu i za pierwszym i drugim razem był cały czas przy mnie. Tak więc, są na szczęście jeszcze wrażliwi faceci, na których można liczyć. Przesyłam Wam Kochane fotke z moim Witusiem na pokładzie ☺️ mąż robił mi to zdjęcie, widzę jak bardzo czeka na Małego 🙂
  15. MamaJulianka rozczulają mnie takie maleństwa, Wojtuś jest uroczy. Cieszę się, że dobrze się rozwija i że udało się karmić piersią 🙂 Aż nie mogę się doczekać mojego Witusia. Razem z moim mężem odliczamy czas. Ale strach o Małego ciągle mnie nie opuszcza. Bożka2408 jaki już duży kawaler. I taki śmieszek ☺️ tak na marginesie to pięknie wyglądasz 🙂
  16. Pikey nie poszłam na badanie bo od poniedziałku mam mdłości i wymiotuję, nie wiem o co chodzi. Zobaczę jak będzie jutro, może się uda dotrzeć na te badania. Co do badań po poronieniu - dziewczyny, warto zbadać białko S i białko C. U mnie p/c kardiolipinowe też wyszły OK, ale mam mutacje i białko S wyszło mi obniżone. Biorę heparynę.
  17. Obcięło mi to co pisałam. Miało być, że to nie przechodzi ani po czasie, ani jak się jest już w ciąży ani jak się w końcu urodzi dziecko. Uczymy się z tym żyć ale pustka po tych aniołkach i ból zawsze w nas zostanie.
  18. , albo w końcu się urodzi. Myślę, że to zostaje na zawsze. Teraz jestem w ciąży a zdarza mi się popłakać nad dwójką moich aniołków. I to normalne, że czujecie się puste, niepełne. Pamiętam jak po pierwszej stracie mój śp. tata wziął urlop żeby zabrać mnie nad morze, żebym się oderwała. Byliśmy bardzo związani, wśród mojej rodziny (pomijając mojego męża) przeżywał to najbardziej. Nie chciałam nigdzie jechać, chciałam wtedy zniknąć, świat mi się zawalił. Powiedział, że dobrze mi to zrobi a ja wtedy pękłam, tak jak się nie odzywałam to wtedy wykrzyczalam wszystko co czuję. Wręcz się darłam, że jestem wybrakowana, że moje ciało mnie oszukało, że to ja zabiłam w sobie to dziecko, że to moja wina. Rozpłakał się wtedy i mnie przytulił. Myślę, że każda z nas ma dużo złości w sobie i uważam, że lepiej to z siebie wyrzucić. Nie dusić tych uczuć w sobie. Masz ochotę płakać to płacz, jeżeli krzyczeć to krzycz. Macie do tego prawo bo to było Wasze dziecko, to Wasza osobista tragedia.
  19. Pikey zrobię w poniedziałek bo u mnie w okolicy żadne labo w soboty nie pobiera krwi 😕
  20. Pikey muszę zrobić wyniki krwi i moczu pod kątem zespołu help - morfologia, białko w moczu, ASPAT, ALAT. I mam codziennie kontrolować ciśnienie. Jak odbiorę wyniki i będzie coś nie tak to mam od razu dzwonić. Z Małym wszystko dobrze. Serce 149 uderzeń, wielkość jak na 30/31 tydzień, waży +/- 1400g więc kawał chłopaka. Nadal położenie główkowe.
  21. Ja zamiast acard biorę aspirin cardio. MamaJulianka jakie miałaś objawy przy zespole hello? Zaczynam to podejrzewać u siebie. Siedzę właśnie na poczekalni u ginekologa tu u mnie. Ciśnienie 150/91 😲 wklikałam to w Google i wyszło, że za wysokie i między innymi było napisane o zespole hellp. To ciśnienie, ten mój ból pod prawym żebrem, wyższe próby wątrobowe, nudności (co prawda nie wymiotuję), często leci mi krew z nosa. Tam o tym jest napisane i zaczynam panikować.
  22. O do mutacji to powiem tak. Tylko i WYŁĄCZNIE metylowane witaminy. Syntetyki nam szkodzą. AMEN Jeżeli lekarz zaleca kompleks witamin dla kobiet w ciąży to nie bierzemy tego, czytamy składy. Lepiej samemu zrobić sobie taki zestaw w osobnych tabletkach. Trochę tego będzie, wiem że kusi kupić taki kompleks w 1 tabletce bo wygodniej i taniej, ale uwierzcie, to jest grą niewarta świeczki. Druga sprawa, ważna jest homocysteina, jej poziom, ja musiałam zbijać i z tym co zalecił mój ginekolog się udało. Co do mutacji PAI-1 - ja mam obie MTHFR i PAI-1 (wszystko w heterozygocie) - heparyna, acard/aspirin cardio są potrzebne. Wiem że dużo lekarzy uważa inaczej, że to nic takiego, ale wystarczy poczytać historie innych dziewczyn i sam opis tych mutacji żeby samemu się przekonać, że to naprawdę jest potrzebne. Uważam, że gdybym nie zmieniła lekarza, gdybym nie zastosowała się do jego kontrowersyjnych zaleceń to nie byłabym teraz w 28 tygodniu ciąży (tak, w światku lekarzy jego metody są kontrowersyjne, wszyscy mi odradzali przyjmowania takich dawek, uważali, że wyniki mam OK, a moje 2 straty to pech 🤦‍♀️ ŻE NA DA). Nie chcę Wam narzucać moich zaleceń, dawek, typach leków którymi jestem obstawiona bo każda z nas musi taką decyzję podjąć niestety sama. Ja mogę jedynie przedstawić swoją historię.
  23. MamaJulianka też nie chcemy szczepić. Jak Wam się udało tego uniknąć? Nie ścigają Was teraz?
  24. Patunia87 ale masz słodką Księżniczkę ☺️
  25. Pikey Mario czuję się nieźle. Trochę ta pogoda daje mi w kość bo ciężko się oddycha. Ból spojenia niestety się utrzymuje. Próbował się bandażem związać jak radził mój lekarz, ale Maly od razu zaczął mocno kopać i stwierdziłam, że może go ściskam, więc się odwiązałam. Bardzo jest ruchliwy. Czasami to go czuję całkiem z boku, tak się rozpycha. 19.06 mam tego lekarza tu na miejscu, a 26.06 USG III trymestru.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...