Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

andiama

Użytkownik
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Zawartość dodana przez andiama

  1. A powiedźcie mi jeszcze jedno czy temperatura do 38 st to jest goraczka u noworodka? Taka temp mu wyskoczyla jak spi przy mnie innych objawów nie widzę
  2. Hej dziewczyny:) Tak was czytam i bardzo wam współczuję tych wszystkich problemów z dzieciaczkami. Szczególnie trzymam kciuki za te mamy, które muszs byc w szpitalu. U nas ok, maly jest raczej spokojnym i kochanym dzieckiem. Górze ze mną, wydaje mi się ze dopadl mnie baby blues lub cos tego typu. Caly czas wkręcam sobie coraz to nowsze rzeczy i obawy o zdrowie Daniela. Nie wiem czy to kwestia tego porodu i obawy ze cos mogli być nie tak czy raczej przemęczenie
  3. Hej dziewczyny :) przepraszam, ze sie nie udzielam i jeszcze nie przeczytałam co u was słychać, ale może nadrobie zaległości. Ale my od wczoraj w koncu w domu, i ciezka byla to noc. Ogolnie dzisiaj mam najlepszy dzien od samego porodu. Ten pobyt w szpitalu prawie tygodniowy mnie dobił jakos, a jeszcze nie chcieli mnie wypuścić ze względu ze mecza mnie pooperacyjne bole glowy, które potrafią mnie wylaczyc z zycia. No ale maly jest świetny, z dnia na dzień coraz bardziej podobny do taty:) A oto jak zachowuje się moj 5 dniowy syn normalni nie wiem skąd on zna takie gesty od pierwszych dni zycia haha
  4. A teraz slow kilka o porodzie:)chyba pisałam wam, ze w poniedziałek przyszłam do szpitala i tam juz zostalam... I dobrze zrobiłam ze zostalam bo młodego mogloby nie byc z nami gdybym zwlekała dluzej. Wczoraj spędziłam caly dzien na patologii i podczas ktg maly miał wysokie tętno i wręcz szalal podczas pomiaru i zapadła decyzja, ze dzisiaj z rana robią mi test oct czy jakos tak bo nie miałam żadnych objawów porodu wiec chcieliśmy wywolac bo tak to bym mogla jeszcze z dwa tygodnie chodzić. No ale, po rannym ktg okazalo sie, ze młody w brzuchu sie dusi jednak i stad cc. Nie miałam problemu z podjęciem decyzji czy czekać na poród sn bo życie Daniela najważniejsze. Miałam próbę dostawania do piersi ale Daniel nie chcial ssać jedynie cos tam sobie sutka polizal, taki leń maly :P Po morfinie i innych przeciwbolach czuje sie w innym świecie i jeszcze samo to ze mam syna juz przy sobie do mnie nie dociera
  5. Dzien dobry w ten najpiękniejszy dzien na świecie :) dzisiaj przez cc uraczyl nas swoja obecnością Daniel:) 2840 g wagi i 54 cm szczęścia :) zdjecia podesle za niedługo bo w koncu cos kontaktuje bez bolu, czyli morfina działa hehe :P
  6. Queen gratulacje! Juz wam powoli zazdroszczę tych malych szkrabów, ze macie je przy sobie. Mi każdy w tym szpitalu zadaje pytania po co ja tu jestem skoro nie ma akcji porodowej, a przeciez sami lekarze mi mówili ze mam wskazania do zostania bo jestem po terminie i lepiej byc pod opieka. Jutro mam miec próbę wywoływania porodu, bo moja ginekolog stwierdzila ze bez tego to i jeszcze z dwa tygodnie mogę tak chodzić...
  7. Ja niby w szpitalu ale kiedy do tego porodu dojdzie to nie wiem, jakos nie widzę postępu. Jakos mi źle jest na duszy. Nie sądziłam, ze mnie zostawia tutaj, myślałam ze z mężem jeszcze czas spędzę w domu. Ale może urodzę w koncu albo przyspiesza mi ten poród albo wypuszcza do domu...
  8. Ja tez sie melduję ze szpitala, z tym ze pojechalam tam bo chciałam zrobic ktg a zostawili mnie bo jestem po terminie... Miałam rano skurcze i bole pleców i brzucha i stwierdziliśmy ze jedziemy ok 13 sprawdzić czy cos się rusza i kompletne zero!!! Młody nie chce wychodzić, za dobrze mu w brzuchu. Potem lekarz robił mi usg i miałam podejrzenie hipotrofii plodu bo wychodzilo na 36 Tc. A teraz na usg wszystko sie zgadza, czyli maly ma dokladnie 40+1 , ale szyjka zamknieta i dluga. Wiec jesli do 20 sie nic nie zmieni to przenoszą mnie na patologie ciazy... Ciekawe ile tam poleżę, bo jesli dlugo mi każą tam byc to sie chyba wypiszę na własne zadanie
  9. Kasiek i Natalia łącze się w bólu z wami z tym czekaniem. Mnie obudził bol brzucha i nawet leżenie na lewym boku nie pomaga, wiec albo fałszywy alarm albo może w końcu cos się zacznie. Ewinka slodka ta twoja kruszynka<3<br /> Ciekawe co tam u queen
  10. Z moim suwaczkiem jest cos nie tak bo jeden termin miałam na wtorek a drugi na dzis :)
  11. Hej:) a jakżeby inaczej, nadal w dwupaku. stwierdziłam, ze młody chyba chce zaliczyć jeszcze jedna wizytę u ginekolog, ktora nastąpi we wtorek. Wczoraj (chyba) odszedł mi czop, tak to wygladalo moim zdaniem. Ale nie widzę i nie czuje aby cos miało się wydarzyć. No cóż, Daniel to uparciuch
  12. Hej dziewczyny:) Oj współczuję wam tego co musicie przechodzić na tych porodówkach. Ja mam nadzieje, ze u mnie bedzie w miare ok. Zreszta bede rodzic z mężem, a on nie należy do miłych osób jak ktos mnie zle traktuje. Magda, współczuję bolu jaki musisz przechodzić, ale córeczkę masz śliczną. A ja jestem na etapie z emocjami, ze chyba nigdy nie urodzę. We wtorek mam wizytę kontrolna bo bede juz po terminie i ciekawe co mi powie ginekolog. Jestem wyczerpana , bo lapie mnie chyba jakieś choróbsko, jest mi mega gorąco, wręcz pocę sie jak swinia a Daniel nie chce wychodzić z brzucha. Jak tak dalej pójdzie to do listopada nie urodzę i serio bede ostatnia hehe
  13. Kaśka gratuluje! Super, ze masz juz synka przy sobie, musisz byc mega szczesliwa:) Madziak, ci twoi chłopcy sa przecudowni:-* a Filipek jaki odpowiedzialny starszy brat:) Na mnie jeszcze pora nie przyszła, ciekawe kiedy przyjdzie, bo juz nie mam sily. Miałam jechac do szpitala, ale nagle wszystko minelo, i teraz zaczyna się od nowa, maly jest mega aktywny, caly czas się rozpycha i kreci a ja juz nie wiem jak mam to interpretować... Do tego wszystkiego spuchlam od zęba, normalnie czasami wydaje mi sie ze zwariuje Magda jest tak zaaferowana swoja Amelka ze nawet nam sie nią nie pochwalila hehe :) chyba ze cos mi umknęło
  14. Witam sie i ja:) jeszcze w dwupaku, ale nie wiem czy nie będę dzisiaj jechac do szpitala sie skontrolować. Zalewają mnie siódme poty, normalnie sie rozpływam . Od wczoraj boli mnie brzuch i jest twardy jak kamień, do tego bole krzyżowe. Ale to wszystko do wytrzymania, wiec czekam do wieczora czy cos się ruszy. Tak bym chciala jiz tego szkraba zobaczyc
  15. Chwilę mnie nie bylo, a tu juz takie super informacje :) gratulacje dla nowych świeżo upieczonych mam! Trzymajcie się zdrowo razem ze swoimi skarbami. Cieszę się razem z wami. Kaśka, czyli juz jutro będziemy witać nowego bobaska?:) ale super :) Moj za to idzie w zaparte i nie chce wychodzić z brzucha tylko wierzga łapkami i rozpycha sie po brzuchu hehe:P juz sie go czasami pytam na co on czeka, skoro wszystko na niego czeka, a najbardziej to my. Trzymajcie sie dziewczyny :-*
  16. Hej moje drogie:) u mnie temin na dzis i zero jakichkolwiek oznak porodu... No cóż, moj maly uparciuch nie chce sie z nami przywitać i kropka. Teraz to mnie nachodzi myśl, ze chyba nigdy nie urodzę hehe:) i nie doczekam sie tego synusia, a juz jestem go tak ciekawa. Poza tym, na domiar złego zlapalo mnie jakies przeziębienie :( te ostatnie dni to dla mnie jakas hustawka nastrojów straszna
  17. Hej kochane:) ja tez nadal w dwupaku, młody jedynie daje nadzieje a potem wszystko cichnie... Bola mnie krzyże, brzuch, występują skurcze ale wszystko mija. Wiec chyba rodzice męża go nie zobaczą na żywo, bo przyjechali w czwartek a jutro juz wracają do Warszawy. Niby termin na wtorek, zobaczymy czy cos się wykluje hehe :) mąż to juz mowi, ze z tego przymusowego celibatu oszaleje :P
  18. Natuska, jak na dziewczynę, ktora dopiero co urodziła i jeszcze nie spala tak dlugo, wyglądasz oblednie. Naprawdę widac od ciebie szczęście:) cudny szkrab:) Dorota, na pewno bedzie coraz lepiej z karmieniem. Nie ma się co obwiniać bo to wiecej szkód niż pożytku przynosi. Ważne, ze polozna przychodzi i służy rada i pomocą. Właśnie, ciekawe jak tam Magda, w sumie tez milczy caly dzień wiec może rzeczywiście przywitamy mala księżniczkę za niedługo. Wszystkim nowym i tym troszkę starszym mamom życzę cudownych chwil z dzieciaczkami :) a nam, nierozpakowanym jeszcze, aby te ostatnie chwile z naszymi szkrabami w brzuchu byly cudowne, bezstresowe i pelne szczescia:-* P.S Daniel będzie małym batmanem z tego co widzę z wyprawki
  19. No to melduję sie po wizycie. Z mojego małego okruszka jakim miał być Danielek rosnoe calkiem spory klocek hehe, waga mniej wiecej 3300:) i jak chcial wychodzić juz od 32 Tc tak teraz mu dobrze w brzuchu, szyjka pozamykana i dluga. Lozysko niby 3 stopnia ale jeszcze nie ma oznak starzenia się. Takze chyba nie zrobi przyjemności dziadkom i nie pokaze sie jak przyjada teraz:P
  20. Wychodzi na to, ze Magda i Natuska idą łeb w łeb jesli chodzi i O poród, tylko szkoda ze tak musicie cierpieć przy tym biedne... Na naszego maluszka tez juz wszyscy czekają i wręcz kazuja mi rodzic hehe, no ale co ja poradzę jak Daniel najwidoczniej nie jest gotowy i dobrze mu w brzuchu:). Nawet przekupywanie go do niczego nie prowadzi:P Madziak współczuję tych problemów z Filipkiem, bo jak pewnie jakies życiowe zawirowania mozna przeżyć tak jak dziecko cierpi to na to patrzeć sie nie da. Pamiętam, jak moj najmłodszy brat właśnie jak miał pare miesięcy strasznie plakal, dusil sie, siniak, ogólnie masakra. Mama pojechała z nim do szpitala i jedyne co uslyszala na następny dzien to tyle, ze dobrze ze juz przyjechała bo dziecko według pielęgniarek darlo sie jak wampir. A po wszystkim okazalo sie, ze brat ma alergie pokarmowa, tylko te 15 lat temu dla niektórych lekarzy to byla chyba abstrakcja ze cos takiego istnieje.
  21. Natuska, oby ruszylo. Trzymam mocno kciuki. Dobrze, ze z mężem udalo ci się dojść do porozumienia, przed porodem jakies nieporozumienia sa niepotrzebne, szczególnie ze potrzebujesz na niego sily.
  22. Oj, widzę ze końcówka ciąży kazda z nas powoli dobija... Ja czuje sie jak wrak człowieka, bez kitu. I o ile psychicznie daje rade tak fizycznie odpadam. Od 3 dni bola mnie zęby i chyba nie obejdzie sie bez rwania... I to jeszcze tuz przed porodem... Nie wiem w ogóle czy któryś dentysta sie tego podejmie u mnie w miescie. Jeszcze do tego młody obudził mnie dzis mega silnymi kopniakami i potem miałam 3 skurcze które jak zawsze minely po jakimś czasie. Moj mąż to juz obiecuje Danielowi ze jak się urodzi to mu wszystko kupi hehe:) a młody ma gdzies:P jutro wizyta wiec zobaczymy co tam:)
  23. Emilka, ta twoja gwiazdka z dnia na dzień robi sie coraz bardziej cudna <3<br /> Na mnie tez nic nie działa, a przeciez od 32 Tc musiałam leżeć i sie oszczędzać vo bylo ryzyko urodzenia wczesniej. No ale w sumie młody ma jeszcze pare dni. Ale trzynasty to taka piękna data. Bo ja tez urodziłam się 13 w niedziele tyle ze w styczniu :P. Dzisiaj pierwszy raz od dawien dawna plakalam z bezsilności, bo te zęby doprowadzaly mnie do szalu. Życzę wam miłego dzionka kochane
×
×
  • Dodaj nową pozycję...