-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Kinqa
-
Millka Hej dziewczyny. Nareszcie po wizycie u doktorka mam chwilkę żeby coś napisać. Po pierwsze - moja szyjka nie zbuntowała się ostatecznie i nadal trzyma, chociaż jest bardzo krótka. Lekarz powiedział że 23 mam odstawić fenoterol i wtedy niech się dzieje co chce, bo dzidziuś już będzie donoszony. Wyniki mam dobre, synek według usg sprzed 2 tygodni jest spory, więc powiedział że mam się nie martwić, bo wszystko będzie ok. Mam się oszczędzać, ale nie muszę leżeć. Zrobił mi wymaz na paciorkowca, w czwartek wyniki, więc będę wiedziała co i jak. Suma sumarum, doktorek stwierdził że to raczej będzie styczniowe dziecko, ale że mam być spokojna. Co do torby do szpitala, to nie jest taka ogromna walizka na kółkach, ale malutka podręczna torba tez nie Sam puchaty szlafrok zajmuje pełno miejsca. Do tego paczka podkładów poporodowych, wkładki laktacyjne, dwie koszule do karmienia, kapcie, kosmetyki itd i trochę tego wyszło :) Dzisiaj wyprasowałam odrobinkę poscieli, więc łóżeczko zaczyna jakoś wyglądać. Wkleję Wam fotkę kawałka pokoiku mojego synka. Narazie w wersji bez pościeli:) Hej A noo , szlafrok najwięcej miejsca zajmuje , z tym się zgodzę piękny pokoik
-
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kinqa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
stysiapysiaHeh , taka wypłata ze tylko Jak to się mówi... lepszy rydz niż nic ... -
Na ostatnią literę - english version :P
Kinqa odpowiedział(a) na ronia temat w Humor i hobby oraz gry i zabawy
nose -
Na ostatnią literę - english version :P
Kinqa odpowiedział(a) na ronia temat w Humor i hobby oraz gry i zabawy
egg -
Na ostatnią literę - english version :P
Kinqa odpowiedział(a) na ronia temat w Humor i hobby oraz gry i zabawy
you -
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kinqa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
stysiapysiaHello!!! wróciłąm do siebie .... byłam dziś po wypłate w firmie he he... No to ........... imprezka -
margaretkaKingusia my musieliśmy zrezygnować w zasadzie od samego początku.... być może dlatego chodzę taka wściekła Witaj w klubie... mi to już odbija "szajba" cholera.. na odległość związek nie polecam
-
Kejrankaja to bym chciała tak za 2 tygodznie urodzić, akurat Wiki zacznąsię ferie i niebyło by problemu z prowadzaniem do szkoły a mój mógłby wtedy wziąść wolnę jak jej się ferie skończą ale wiedomo że Hania sama zdecyduje kiedy chce przyjść na świat a ja niemam zamiaru jej w tym pomagać jakimiś sprzątaniami czy przytulankami z mężem, grzecznie będę czekać może siezlituje i za 2 tygodnie wyjdzie :)))) No wiesz co... rezygnujesz z przytulanek z mężem... oj biedny ten Twój A.
-
martab0kingusia1991hej martab0 jak tam z synkiem już lepiej??? mam nadzieję, że do marca dasz radę, czy w lutym się rozpakowujesz?? tego to nikt nie wie:) mi sie nie spieszy ale zobaczymy co maly wymysli! no mi też się nie spieszy i małej też nie i niech tak będzie do końca
-
lamponinkaMozna Kingusiu jak uzgodnisz z lekarzem ze chcesz wtedy i wtedy rodzic a dziecko bedzie gotowe to czemu nie a poza tym w ten sposob wlasnie odbywaja sie ciecia cesarskie , umawiasz sie na termin i rodzisz za pomoca cc. To tak wbrew naturze... ja bym nie mogła... chyba,że byłaby taka konieczność, bo coś się dzieje z dzieckiem albo coś... ale wolę poczekać aż sama natura zacznie działać
-
Ulka 31Laponinko i Kingusia i niech siedzą te nasze dzieciaczki jak najdłużej się da bo to chyba zawsze lepiej jak dłużej niż za krótko, moja koleżanka opowiadała, ze uzgodniła z lekarzem i miała wywoływany poród w 37 tygodniu bo tak jej pasowało i teraz bardzo żałuje bo mały cały czas choruje Jak to ?? przecież nie można iść od tak do szpitala i zażyczyć sobie, żeby dziecko wyszło chyba, żę ja o czymś nie wiem...
-
Aniu WIELKIE GRATULACJE!! W KOŃCU SIĘ DOCZEKAŁAŚ !! JULCIA - WITAJ NA ŚWIECIE !
-
lamponinkaUla pewnie posiedzi cos czuje ze bedzie to mala uparciuszka a w brzuszku jej dobrze . Ale ma wprawdzie czas tylko mama niecierpliwa jest . A ja to na dzień dzisiejszy mam nastawienie takie, żeby mała siedziała nawet do marca i będę przeterminowaną lutówką jakoś mi się nie spieszy do jej przyjścia... z jednej strony boję się tej odpowiedzialności i że nie będę umiała sobie poradzić albo tym bardziej uspokoić jak będzie płakała... niestety , takie mam obawy i różne wahania nastrojów
-
hej martab0 jak tam z synkiem już lepiej??? mam nadzieję, że do marca dasz radę, czy w lutym się rozpakowujesz??
-
Marmimy jednak poszliśmy na spacerek bo taka ładna zima mała coś tak już nisko chyba siedzi bo ją przy samym "wyjściu" czuję jak dłużej pochodzę a teraz idę zrobić quiche lorraine na kolację :) No ja też moją małą często "przy wyjściu" czuję... szczególnie jak się nachodzę i mnie jakaś dziwna kolka łapie a te quiche lorraine to wygląda jak babka ziemniaczana , którą lubię jeść, ale robić to już nie lubię... bo trzeba ziemniaki tarkować i zawsze muszę się poskaleczać w paluchy
-
lamponinkaNo super Kingusia zawsze to jakas odmiana , ladnie wygladasz . Dziękuję musiałam się trochę przypudrować jedynie... bo jakoś mi się nie chciało mocnych make up'ów do szkoły odwalać i tak mi powiedzieli, że jestem "YOUNG GIRL" a jak zobaczyła nauczycielka, że ja w ciąży to się pytała kiedy termin itp. i żebym przyszła z małą jak urodzę
-
hej alisss jak tam Twoje dzieciątko się chowa??
-
A ja avaterek sobie "odświeżyłam" dodałam dwa zdjęcia do galerii
-
Z tego, że dopingowałam Ani... to aż pogratuluję tak się kochana martwiła, że przenosi , a tu takie zaskoczenie Gratuluję !!
-
lamponinkaCzytalam o tych objawach zblizajacego sie porodu dziekuje Kingus za linka jestem zdenerwowana i niespokojna, ale tez mam energii duzo i cierpie na bezsennosc jakby mialo mnie cos ominac , mam napady wilczego glodu biegunka od zeszlej niedzieli co 2 dni , czop sluzowy siedzi jeszcze na miejscu . Bole nie tylko typu miesiaczkowego ale i calego brzucha z nieregularnymi skurczami i w srodku dzisiaj to mnie tak kluje i boli ze nie wiem . Z tego co pisze moze swiadczyc ze cos sie zaczyna dziac ale kurcze juz ponad tydzien sie tak czuje . Czekam na regularne skurcze , wczesniej tez wsluchiwalam sie w organizm ale nie czulam sie tak jak teraz , jutro moze bedzie mnie badala polozna zobaczymy co mi powie . Co do skurczy zawsze jak przychodzily te wlasciwe wiedzilam ze sie zaczyna , liczylam czekalam na bardziej regularne i jechalam do szpitala , zobaczymy jak to bedzie .A ze spacerem i ogladaniem jakiegos filmu to troche przesadzili hihihihihihi, ale nie bede nic pisac wiecej o porodzie . Dobra stronka nie ?? ja tam się wyluzuję no coś Ty... przy skurczach to sobie puszczę 3 filmy na raz i za nim się nie skończą to się nie ruszam do szpitala nie no , a tak poważnie to masz rację przesadzili troszkę w niektórych kwestiach...
-
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kinqa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
Kaszaaaaaakingusia1991ataNo właśnie ważyła bardzo mało, choć urodziła się w terminie - 2550! I na początku tylko 52 były dobre. A 68 to jej zakładałam jak miała pół roku. Teraz ma półtora roku i nosi 80, a syn koleżanki, która ze mną rodziła już potrzebuje 96 i więcej. Różne są dzieci i różne te rozmiary. Podobno dziewczynki są drobniejsze.niekoniecznie drobniejsze... wiem po sobie... moja waga urodzeniowa to była 4900 kg... i 62 cm... więc różnie to bywa Kiniusia -Słoniusia ! Ale dałaś matce szkołe ! Pewnie mało co się nie wykończyła zanim jej cc zrobili a dwa tyg.pózniej już z garbem śmigała !! Pozdrów ja odemnie poszę No dałam mamusi szkołę moja wina?? mogła mniej jeść hihihihi.... jeden dzień ją trzymali, bo się upierała, że nie chce cc i że woli sn urodzić... ale później już dała sobie na luz i na stół operacyjny i cc bo jednak ja kolosik i śmiesznie wyglądałam na oddziale noworodkowym po między takimi malusimi dzieciaczkami,które miały po 3 kg... ale pozdrowię, pozdrowię a gdzie gratulacje? zapomniałaś... -
No to wróciłam i ....... żyję Jedynie jak wracałam ze szkoły w prawym boku dostałam tak jakby kolkę i nie mogłam iść w miarę żwawo ... jedynie powolutku jak 90 letnia babcia z laseczką... nie wiem co to , ale często mi się zdarzają te "kolki" Ogólnie wszystko OK, same jakieś pakiństańczyczki nie wiem chyba źle napisałam, ale wiecie o co chodzi... a i jedna murzynka... ale od niej to tak śmierdziało jakby nasiusiała w gaciory Nauczycielka stwierdziła, że jestem w za niskiej grupie i że po urodzeniu dziecka po prostu zdam egzamin i przeniosą mnie do trochę wyższej...
-
Zmykam się myćkać i się ubrać i leczem do szkółki się poedukować... kiedyś trzeba nie miłego dnia lutóweczki!!
-
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kinqa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
ataNo właśnie ważyła bardzo mało, choć urodziła się w terminie - 2550! I na początku tylko 52 były dobre. A 68 to jej zakładałam jak miała pół roku. Teraz ma półtora roku i nosi 80, a syn koleżanki, która ze mną rodziła już potrzebuje 96 i więcej. Różne są dzieci i różne te rozmiary. Podobno dziewczynki są drobniejsze. niekoniecznie drobniejsze... wiem po sobie... moja waga urodzeniowa to była 4900 kg... i 62 cm... więc różnie to bywa -
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kinqa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
KaszaaaaaaNo i dzięki temu może być całkiem przyjemnie A tak naprawde to ja w pierwszej klasie wylądowałam w niemieckiej szkole i do dziś pamietam jak próbowałam wyjść do kibla mówiąc pani ,że ide do WC a ona za cholere nie mogła zrozumieć Ale nie poddałam się i w końcu pani machneła reką zezwalając (nie wiadomo na co ) uśmiałam się jak mysz do sera normalnie a teraz mykam, bo ja dalej w koszuli nocnej...a przecież tak nie pójdę, bo zimno miłego dnia