-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Kinqa
-
A ja tak myślę, że nic się nie stanie do niedzieli nawet... nawet zdążę sobie pójść na obchód chińskiego nowego roku... do China Town... i jeszcze w poniedziałek do szkoły pewnie zdążę pójść... i oczywiście będą dobijające pytania co ja tutaj robię, że jeszcze nie urodziłam itp... ehh wkurzające te pytanie są... ale cóż zrobić... nie moja wina, że chcę rodzić, ale mała nie jest jeszcze przygotowana widocznie
-
Ulka obniża mi się z dnia na dzień co raz troszeńkę... więc mam nadzieję, że to niedługo ... bo zwariować można już
-
Ulka 31Kejranka dostałą kroplówkę bo miała w nocy skurcze, i już dzisiaj bedą wywoływać, czyli znowu bedzie para z Marmi trzymamy kciuki tutaj wszystkie za nią!! Bożeee jak ja zazdroszczę dziewczynom ,że niedługo będą miały w ramionach dzieciątka
-
zoskaKingusia - ty urodzisz w lutym - ja ci mówię Obyś miała rację... tak bardzo bym chciała chyba się pomodlę cholera moja piłka dzisiaj... pod bluzeczką, bo te rozstępy to mogą przestraszyć
-
zoska nie załamuj mnie hihihi , wolałabym już teraz - dzisiaj... ahhhh bym sobie odetchnęła, ale pomarzyć sobie można i trzeba czekać wrrrrrrrrrrrrrrrrrr chyba po drodze do lekarza kogoś pobiję z tych nerwów może mi wtedy ulży ale wtedy to bym w więzieniu małą rodziła
-
Italy już wpisuję to jednak Amelia będzie tak jakby a na drugie Apple ale też ładnie powiem Ci ... ja myślę czy drugie dać Kornelii Diana... ale mnie mój A. chyba zabije , że drugie dałam ale zobaczymy...
-
lamponinko ja nie dopuszczam myśli o CC, myślę, że dam radę SN i będę do tego dążyć ale też mówią, że wcale dzidzia nie musi być duża... może być dużo wód płodowych... więc zobaczymy , jedynie się dowiem jak urodzę :))
-
Ja właśnie napisałam sobie na kartce trudniejsze słówka, które mi zapewne wylecą z głowy ... na zapas trzeba się zabezpieczyć jakbym się zacięła podczas rozmowy... bo dzisiaj jestem mega zakręcona i wkurzona w dodatku... bo mam na 15 wizytę u mojego lekarza normalnego w przychodni... ale nic się nie dowiem, jedynie ciśnienie mi zmierzy, ewentualnie zważy i po ptokach...
-
lamponinko właśnie przełączyłam ale ładne te łóżeczko bialusie
-
zoskakingusia1991A ja się właśnie zoska obawiam... że powinna teraz mała wyjść, bo jest duża , a jak będzie po terminie to w ogóle będzie mega duża i cholera mogę nie dać rady SN, ale wierzę, że urodzę SN, bo CC mi się nie widzi no własnie - ty nie wiesz ile ona waży ... ja dlatego wczoraj się pytałam - PANIE ILE ??????????? myślę, że ty do marca nie doczekasz hehehe mój lekarz od 24 lutego do 7 marca ma urlop - myślicie, żeby iść jeszcze do jakiegoś innego na wizytę - czy ja za bardzo panikuję ?? bo chyba panikuję już on mówi, że mam kontrolować, ruchu, chodzić na KTG i wszystko będzie OK - ale wiecie jak to jest z pierwszą ciążą .... ja myślę ,żebyś nie panikowała zośka musi być dobrze ale to już Twoja decyzja a ja myślę, że cholera będę ostatnia z Was wszystkich z rodzeniem bo nic się nie zapowiada.... nawet moja mama przed chwilą dzwoniła się pytała jak się czuję i żebym jak coś dzwoniła... taa jasnee zadzwonię, ale chyba w kwietniu
-
A ja się właśnie zoska obawiam... że powinna teraz mała wyjść, bo jest duża , a jak będzie po terminie to w ogóle będzie mega duża i cholera mogę nie dać rady SN, ale wierzę, że urodzę SN, bo CC mi się nie widzi
-
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kinqa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
Aguniakingusia1991zanciu wiesz co może mnie nawet nawalać i boleć w czasie porodu ale chce już być chociażby po , bo mam już dość a dzisiaj chodzę mega wkurzona, bo nawet pospać dłużej nie mogłam przez ten ból nóg Kinguś musisz jeszcze wytrwać trochę,wiem że ciężko ja mam podobnie,duże dziecko i bole spojenia i krocza teraz jeszcze bioder ale trzeba się turlać. Niedlugo będziemy już po i będziemy tulić malenstwa :) Ciężko mi strasznie bym aż tak nie narzekała, gdybym miała mniejszy brzuch i nogi mnie tak by nie napindalały ale co zrobić... pozostało mi najwyżej do 2 marca czekać jak nic się nie będzie działo -
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kinqa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
zanciu wiesz co może mnie nawet nawalać i boleć w czasie porodu ale chce już być chociażby po , bo mam już dość a dzisiaj chodzę mega wkurzona, bo nawet pospać dłużej nie mogłam przez ten ból nóg -
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kinqa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
Stokrotka komu dobrze temu dobrze -
zoska ojej... mi też się kurna nie zapowiada , żebym urodziła w sobotę :( ja tak sądzę , że nic się nie ruszy do marca... jestem tak wkur*%@^@@^ że nie pytaj... wstaję z obolałami nogami całymi... w dodatku w nocy CIĄGLE się budzę... a te nogi tak bolą, że tak jak dzisiaj wstaję po 8 jak głupia zamiast sobie chociaż do 10 pospać... i wykorzystać póki małej jeszcze nie ma... ale jej się wcale nie śpieszy do spotkania ze mną :((( ja mam termin z USG na 1 marca... (tak było w 21 tygodniu ciąży mi wyznaczył i we wcześniejszym USG też) ... ale jak 1 marca się nie ruszy, myślę, że jadę do szpitala na 2 marca i niech coś robią , bo nie wytrzymam!! jakieś pająki mi się śniły i sklepy z maskotkami i ubrankami dziecięcymi... nie wiem co się dzieje
-
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kinqa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
zancia1907WITAJCIE MOJE KOCHANE BRZUCHATKI Z SAMEGO RANA:))))Jestem takim szoku, moja koleżanka z którą co dzień mam kontakt, do której byłam na dzisiaj na 11:00 umówiona na kawe i która jak my jest w ciązy i termin na 28.02 w nocy URODZIŁA:)))Córeczkę, 3500, 57 cm:) A jestem taka zdziwiona, bo obie mówiłyśmy ze na pewno przenosi, nie dośc że szczupła, malutką piłeczkę miała, to dość dobrze się czuła i jeszcze wieczorem sie umawiałyśmy na dzisiaj:)) Mówi że nie spałą całą noc, ale nie myślałą że to skórcze, bo cały czas ją jakby na "KUPKĘ" brało, i tak cały czas chodziłą aby ją zrobić, a nie mogł, a ona ma problemy z "KUPKA" no i o 6:00 poszła i wody jej odeszły, po 6:20 była w szpitalu, a o 6:50 urodziła:))Tak szbko jej to poszło. Az jej zazdroszcze takiego szybkiego porodu:))) A ja znowu miałam bezsena noc, nie spałam od 2:00, do 5:00, ani oka znie zamknęłam. I mały się wiercił nie spał razem ze mną, do tego czułam kłucia w samym dole szyjki macicy i takie rozpychanie, jakby mały schodził coraz niżej. To ja życze miłego dnia dla wszystkich kochane, bo nie wiadomo jak szybko nas może wziąć i niedługo może byc po:)) zanciu nie załamuj mnie ,miała termin na 28.02 a ja mam na 27.02 i nic a nogi mnie tak bolą jak wstaje, że tragedia... i dalej nie mogę uleżeć i wstaję i nie śpię...tak jak teraz ;( jakieś pająki mi się śniły... ja zwariuje do końca... -
zmykam ;))
-
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kinqa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
zmykam ;p tyłek mnie boli paaaaaaaaaaaa Aneczka trzymam kciuki, żeby było wszystko OK -
mag349Kinguś - przed 20 to ja raczej nie urodze. Tyle, ze jeśli coś będzie nie tak, to mam zostać na obserwacji. Więc trzymajcie kciuki, zeby wszystko było dobrze i żebym mogła zostać w domku i w domku czekać i szykowac nasze gniazdko, które jest totalnie w proszku. Nie wiem nawet jak się dostanę do rzeczy swoich, zeby się na jutro w razie czego spakować. Będziemy trzymały kciuki
-
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kinqa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
Aneczka 23 jedź - nie zastanawiaj się... jeszcze w dodatku masz bóle to ja już bym w szpitalu była... szczerze mówiąc i daj którejś z Nas numer swój komórki jak chcesz , żebyśmy wiedziały co z Tobą ;) -
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kinqa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
curcumakingusia1991Stysiu a ja myślę, że nie ma co panikować... zanim skurcze co jakiś czas, zanim wody odejdą (wiem, wiem , zdarza się, że nie odchodzą dopiero później...) itp . itd. to czas minie... to nie jest takie HOP SIUP , z resztą Ty rodziłaś i też wiesz, że to nie tak szybko :P ale w minutę porodu to w życiu nie widziałam i nie słyszłam :P w minutę to nie , ale ja urodzilam 2 dziecko w 15 min hehehehe i wody wcale mi nie odeszly i nie bylo bóli poprzedzajacych tylko od razu parte , więc nie mam reguły na to:):)ale jak sie jest wczesniej w szpitalu to juz jest psychiczny komfort , że ktoś pomoże :) racja... ale czasem za szybko się przyjeżdża do szpitala i trzeba czekać i czekać... i się wydaje,że to wieczność ale mam nadzieję, że Redberry da radę napisała, że ma wprawę w zaciskaniu nóżek, więc będzie OK, w aucie nie urodzi hihihi -
mag349Witajcie!Na wizycie okazało się, że w szpitalu, w którym będe rodzić nie ustalają z góry daty cesarki, tylko czeka się na rozpoczęcie akcji. Jak mi tłumaczył pan doktor, robią tak dlatego, że wtedy mają pewność, ze Maluszek jest gotowy do wyjścia i większe prawdopodobieństwo, że nie będzie miał problemów ze zdrówkiem. Ja mam już szyjkę mięciutką i dojrzałe łożysko, Mały się szykuje do wyjścia. Poza tym ginowi nie podoba się to puchnięcie. Jutro z rana muszę powtórzyć wyniki. A po południu jak je odbiorę jechać z nimi do niego do szpitala. Jeśli będą złe lub coś nie spodoba mu się na zapisie ktg (dziś był dobry) to już mnie w szpitalu zostawia. Wcale mi się to nie podoba, bo nie chcę leżeć w szpitalu i bezsensownie czekać. Chyba, ze faktycznie coś będzie nie tak. Poza tym ciśnienie mam wysokie, bo cały czas powyżej 140/100, dopiero przy 5 pomiarze wyszło 130/92. No i przez 3 tyg. przybyło mi 5 kilo! Z Malutkim wszystko dobrze na szczęście. No to mag trzymam kciuki, żeby wyniki były OK i żebyś nie musiała się położyć w szpitalu i czekać... lepiej już w domku siedzieć niż w szpitalu ale weeeeeeź , nie rób Nam tego - mi i zośce miałyśmy we trójeczkę 20.02 się rozpakować hyhy
-
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kinqa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
Redberry hmmmm... 50 km to jest jakoś prawie godzinka drogi... no to szczerze mówiąc trochę daleko, ale dasz radę na pewno jak coś zaciśniesz nogi i nie pozwolisz Mikołajkowi wyjść dopóki nie dojedziesz do szpitala -
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kinqa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
Stysiu a ja myślę, że nie ma co panikować... zanim skurcze co jakiś czas, zanim wody odejdą (wiem, wiem , zdarza się, że nie odchodzą dopiero później...) itp . itd. to czas minie... to nie jest takie HOP SIUP , z resztą Ty rodziłaś i też wiesz, że to nie tak szybko :P ale w minutę porodu to w życiu nie widziałam i nie słyszłam :P -
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kinqa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
Aneczka 23 szczerze to jak Ci się utrzymują te bóle ciągle i się martwisz to może zajedź na izbe przyjęć, będziesz spokojniejsza... a w szpitalach raczej trzymać nie chcą ;P