-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez ana79
-
cherry82heej nie chce mi sie pisac bo moj mnie zarazil choroba zlee sie czuje amm nadziejej ze dzieci nie zlapia choc cora juz kicha wryyy podczytuje was milego dnia Cherry szybkiego powrotu do zdrówka...a mnie też dopadło,ale katarzysko mikusiacześć Wojtek dziś rano mi narobił atrakcji ściągłam mu pampersa po nocy żeby go przebrać, a on zaczął sikać i zesikał pół łazienki i po ścianie wytarłam łazienke i jego i już chciałam zakładać pampersa gdy... zaczął robić kupe! na rożek dobra, ufajdany cały w tej kupie, zakryłam ją pieluchą tetrową i zaczęłam go czyścić.. wsadził mi ręke w tą kupe i się cały wysmarował jak już moje czyszczenie dobiegało końca, to co zrobił? zesikał się tak, że wszystko poleciało mu na buzie! ja patrze a ten buzia otwarta, oczy otwarte i sika na siebie a jaki był zdziwiony to myślałam że padne wzięłam go szybko na bok przekręciłam żeby mu te siki z oczu wypłyneły ;) nos przetkałam fridą.. no ale z buzi siuśków już nie udało mi się wyjąć bo połknął masakra jakaś to była koniec końców go wyczyściłam i ubrałam i poszedł spać macie linka do zdjęcia moich dzieciaczków, bo nie wiem czemu go nie widzicie :( http://img707.imageshack.us/img707/5708/965de5b3c6.jpg co do chrzcin to my będziemy chrzcić jak będzie ciepło cherry zdrówka!! ale jajca...ja ostatnio też miałam podobną sytuację...moja nawaliła taką kupę,że nie wiedziałam w co ręcę włożyć...a mała za to bardzo dobrze wiedziała i chwila moment cała upaprana panna-emdzien dobry bardzo ale nagryzmoliłyście Milkusia dzieciaczki Twoje cudne Wiśniowa kobieto zdrowia życzymy Yasmelka jak Ty tyle tego dobrego żarełka robisz to i ja może do Rzeszowa zawitam na ciutke sałatki Maja nosi pieluchy 4 Huggisy bo z Pampersów napy mi sie urywały a Happy były niewygodnie w zakładaniu Dziecie moje wypiło dzisiaj 160ml mleka Wyskoczyła jej jakaś wysypka i nie wiem od czego na buzi ma, na szyji, na pleckach może po tym nowym mleku.... a co do @ to ja nie wiem czy to co miałam ostatnio było @ czy tylko plamieniem przez tabletki, musze policzyc kiedy to było bo dzis zauwazyłam znowu jakies plamki no i P zaś mnie wkurza zamiast cos porobic wkoncu w domu to ten se do swojej przyjaciółeczki na kawe idzie a najlepsze w tym wszystkim jest to że ja mu cały czas mówie że ona jest chyba nienormalna pod kazdym względem bo jak P miał urodziny to powiedziała że nie przyjdzie żebym ja sie źle nie czuła że jego była na urodziny do niego przychodzi i że przyjdzie innym razem. No to zapytałam P jako kto przyjdzie innym razem jesli nie jako byla dziewczyna?? Oczywiscie na gadaniu sie skonczylo bo nie byla ani razu tylko P tam łazi i za kazdym razem opierdziel ode mnie dostaje. Ja mu skoncze do kurczątka tą znajomość!!! A jutro idziemy na urodzinki do mojego szwagra i mojego siostrzenca oj Panna....Ty to taka ostra kobita nie dawaj sobie na głowę wejśc chłopinie....wskaż mu miejsce w szeregu!! roniaPrzeprasza że zakłócam spokoj na waszym wąteczku dałoby radę uprosić po głosiczku dla mojej Olki ? Chusty do noszenia dzieci i nosideĹ�a - LennyLamb.comDziękować głosik oddany....powodzenia patrycja`81mikusia macie linka do zdjęcia moich dzieciaczków, bo nie wiem czemu go nie widzicie :( http://img707.imageshack.us/img707/5708/965de5b3c6.jpg slicznosci tez pewno masz wesolo ze starsza cora Panna wez ustaw P do pionu,gdzie on sie po obcych babach wloczy jak ma dwie slicznoty pod dachem....ech co za chlop,w ucho ode mnie ma moj synus cos kupki dzis ma dziwne,ale ja nic wczoraj nie jadlam,ani w ostatnich dniach z typu "nowosci" wszytsko raczej z mojego menu wyprobowalam co mialam wyprobowac,i nic mu nie bylo a moze mi sie wydaje,ze bylo znimi cos nei tak-zastanawiam sie,bo to byly cztery kupska w przeciagu poltorej godziny ?????????????????? obserwacja zalaczona moja też dziwnie ostatnio robiła i co bączek to kupa,ale już jej przeszło yasmelkapoczytalam was....nakarmilam dziecie i ide pracowac....a jedzonko...czestuje... oj kobietko tylko odetchnij choć troszkę ,bo zatyrasz się patrycja`81Karolinko wszystkiego najlepszego-to juz 3 miesiace Karolinko wszystkiego naj....z okazji ukończenia 3 miesiączka gosiajyasmelkano tak....to kobiety co teraz maja @ a zajda....moga być grudniówkami 2010...ja jetem gotowa na kolejne dziecko- najlepiej jakby sie udalo jesienia, zeby bylo letnie dziecko :-))))dlatego wlanie zastanawiam ie nad enem brania pigul....zreszta przez to, ze nie bralam pigulek przez ostatnie 2 lata, ciagle zapominam, wiec i tak nici z zabezpieczneia... Gosia a Ty już chętna? ja to już mam dosc na amen.. cherry82POTEM JESCCZE SIE ODEZWE BUZKI TAK TYLKO SIE CHHCIALA POCHWALIC TA ZMIANA BO TYLE ZALATWIANA ILE TELEFFONOW MUSIELISMY WYKONAC BY PRZYSPIESZAC NAZWISKO RANO JESCZCE BYL NA MOJEGO BYLEGO MEZA A PO GODZINIE NA MOJEO MEZA I MOJEGO K WIEC ZAS Z ATELEFON ZE BLAD I POTEM ZADZOWNILI I POPRAWILI NA TYLKO NAZWISKO OJCA UUFFF JUZ MOZEMY PESZONBEVIS ODEBRAC NO TO NARTY Gratulację!!!! to tatuś teraz już szczęsliwy? no to szykuj się do przyjazdu do PL dorotaiwikiczesc dziewczyny ale mam ciezki tydzien Maz ma drugie zmiany, Natalka marudna bo ......... niedlugo stanie sie najprawdopodobniej posiadaczką 2 zabków bo sie przebijają i słychać je jak sie dziasełka łyzeczka stuka kurcze za wczesnie jej wychodza oj to będzie pierwsza ząbolinka
-
patrycja`81ana79a wiecie...byłam wczoraj zaskoczona ,bo składałam rozliczenie pita 17 lutego,a już dostałam zwrot nadpłaty.....szybko ,bo w zeszłym roku dopiero w maju to super-kasiura zawsze mile widziana:) kawka z ciachem dla ciotek proszę!!!!!!! najpierw to chciałam się upewnić....więc smacznego kobitki 28860[/ATTACH]
-
zostałam sama,więc też juz uciekam zając się dzieciną,bo właśnie się zbudziła miłego i udanego dzionka Wam życzę
-
kochane cioteczki a jakiego rozmiaru używacie pieluszek ?...,bo ja 5-9 i mam wrażenie,że już małe....bo nie raz przeciekają...chyba już czas na większy rozmiar.....a przecież ona jeszcze nie ma 9kg,więc nie rozumiem
-
patrycja`81mikusiaa to moje dzieci a ja niewidze zdjecia jak nie widzicie?... a ja widzę.....hihi
-
a wiecie...byłam wczoraj zaskoczona ,bo składałam rozliczenie pita 17 lutego,a już dostałam zwrot nadpłaty.....szybko ,bo w zeszłym roku dopiero w maju
-
yasmelkadzień dobry ja jem sniadanko, pije kawusie i biore sie do roboty...dwa wiadra sałatek mam zrobić....kupe miesa...miednice rosołu....idebabeczki jak bede mogla to zdam raport....a właśnie moja jest pierwsza chrzczona czy już ktoś ochrzcił dzidka...? buziolki i miłego dnia...zimowego bo u nas zapadało znowu....starsza córcia poszła do szkoły z cukierkami....bardzo ważne to dla niej było...niech sie dziecina cieszy...buziaczki..papa... siemka....a jak tak dużo robisz to podrzuć troszkę,hihi....miłego dzionka kochana i miłej randeczki
-
witajcie kochane cioteczki!!!!!!!!!! przepraszam,że tak wczoraj zniknęłam bez pożegnania,ale mój ssaczek zbudził się na papciu.....a na dodatek mój R przebudził się i jedząc złamał zęba .....był tak wściekły,że zapomniałam o wszystkim.....dziś od rana szukałam dobrego stomatologa....no i zarejestrowałam się do gina na wtorek....od razu zrobię małej badanie moczu,bo ma wskazania przez te podejrzenie zdwojenia układu moczowego....choć jak byłam na kontroli to już było ok,ale i tak trzeba kontrolować.....a w maju mam kolejną wizytę...bedzie już większa i będzie lepiej widać.......haha i znów będę łapać siuśki....w szpitalu przez dwa dni to robiłam,ale teraz już jest łatwiej ,bo kupek tak często nie robi,więc może się uda
-
yasmelkaana79ano trzeba,bo ssaczki w nocy spac nie dadza,hihi.... czytałam na priv co cie spotkało......ale zapłata ale ja bylam głupia...siedziałam po nocach....jak trzeba bylo projekty robić to moniczka cacy....a zapłata jest zaje.....sta....poprostu git.... wycyckali równo,ale tak to jest....kiedyś mi ktoś powiedział ,,praca albo dziecko''.....i to prawda....prace zawsze można znaleźć a dziecko nie poczeka
-
Yasmelka gdzie się podziewasz...a dopiero krzyczałaś czy jest tu kto,hihi Aguu dobranoc i słodkich snów
-
AguuKarmię, karmię, ale jak wychodzę to dostaje butlę. Czasem odciągam, jak np zjadła butlę a ja akurat wróciłam i mała nie głodna a cycki pełne ale z oby udaje mi się 120-130ml wyciągnąć... Mały ssak robi to lepiej niż jakiś tam laktator... A może ona z cycka je mniej i zasypia bo zmęczona? Bo z butli naraz zjada 130ml a tyle to ja odciągam z obu! Ale pewnie to mała sprawność laktatora bo później już ciężko zasysać to dlatego Cię dopadła ta wstrętna @...ufff nawet nie chcę wspominać póki co,bo ja jeszcze nie mam....jakbys tylko cycusiem karmiła,to pewnie nadal byś nie miała
-
Agula wiem ,że nas podczytujesz...szkoda,że napisać nie możesz,ale do niedzieli wytrzymasz.....no i pokaż się czarnulko!!!
-
atak w ogóle to ile ju8ż naszych grudniowych dzieciaczków jest ochrzczonych? ...bo mi się wydaję,że jedno,ale nie pamietam czyje
-
ano trzeba,bo ssaczki w nocy spac nie dadza,hihi.... czytałam na priv co cie spotkało......ale zapłata
-
jestem jestem...a u mnie to ja jedynie nie śpię,hihi
-
mikusiaa to moje dzieci super,że dobrze Ci tu z nami....a dzieciaczki masz śliczne i słodkie
-
witam wieczorkowo!!!! widzę,że kobitkli nasze jeszcze nie śpią.....a ja wszystkich ululałam i ino prędko do Was zajrzeć
-
dobra kochaniutkie.....muszę uciekać,bo mam sprawę do załatwienia o 12 miłego dnia !!!!!! aha...Agula pisała,że dziś już odbiera kompa....no i wraca....wiec uwaga wielki powrót Agi,hihi i znów będzie robiła nam smaka
-
yasmelkaana79yasmelka trzymam kciuki żeby było ok..kiedsy idziesz do lekarza?dzięki.....a w przyszłym tygodniu pójdę,bo muszę się jeszcze zarejestrować a jak laptopik sie sprawuje? wygoda co nie? w ciąży by się przydał,jak było trzeba leżeć,hihi dokladnie...w ciazy bylby git...ale T nie chcial wczesniej bo...jak sie okazalo bal sie promieniowania na dziecko....:) ja ostatnio kupowałam monitor z Asusa i jestem zadowolona
-
gosiajhej dziewczyny!yasmelka: gratuluje laptopa! ana: u mnie tez maja byc jakies zrosty i mam sie smarowac regularnie olivka...no i tez mam wrazenie, ze wszystko mi jakos wyszlo na wierzch... witaj....a skad wiesz,ze masz zrosty? a oliwka pomaga?ale mnie boli wewnatrz,wiec nie wiem
-
yasmelkaana79yasmelkaana kochana co sie znowu dzieje....ja mysle ze jest ok i pozrastało sie a teraz jest zmiana pogody i dlatego moze rwie....Witaj YAS....mam nadziję,że to tylko to.....obawiam się zrostów,a poza tym szyjka jakoś tak dziwnie na wylocie jest trzymam kciuki żeby było ok..kiedsy idziesz do lekarza? dzięki.....a w przyszłym tygodniu pójdę,bo muszę się jeszcze zarejestrować a jak laptopik sie sprawuje? wygoda co nie? w ciąży by się przydał,jak było trzeba leżeć,hihi
-
yasmelkaana kochana co sie znowu dzieje....ja mysle ze jest ok i pozrastało sie a teraz jest zmiana pogody i dlatego moze rwie.... Witaj YAS....mam nadziję,że to tylko to.....obawiam się zrostów,a poza tym szyjka jakoś tak dziwnie na wylocie jest
-
Witam!!!!! a ja od wczoraj mam spaprany humor.....tym razem moja młodsza córa narozrabiała....juz nie mam siły...no cóż,ale zrozumiała i zobaczymy co z tego wyjdzie a ja ostatnio źle się czuję....boli mnie wszystko .....chodzi o skutki porodu...rwie tak,że nie raz płakać mi się chce.....muszę iść do gina na kontrol,bo coś jest nie tak....
-
patrycja`81Mleczny Benjamin wczoraj tuz tuz przed spacerem noi jego starsza sis jejciu jaki on duży....a w ogóle to jak patrze na Twoje dzieciaczki,to przypominaja mi się moje 2 starsze....a miedzy nimi 2 i 2 m różnicy....więc wszędzie razem...bawiły się a jakie pomysły miały to nie raz padałam ze śmiechu.....poczekaj tylko jak Ben zacznie biegać,hihi.... panna-emMaja po szczepieniu śpi już od 12..... ale bedzie głodna jak wstanie ale mamuśka już gotowa, cycki wymęczyła i odciągnęłam ciut mleka żeby te proszkowe Nutramigen lepiej smakowało.... ojejku jak słyszę szczepienie to już gorąco mi się robi...ostatnio byłam ze swoim,ale teraz nie będzie mógł,bo nie może wolnego wziąść,więc nie wiem jak dam radę,bo ostatnio to wyłam jak.... mikusiato może ja się wam troszke przypomnę... pisałam tu z wami jeszcze za czasów ciąży i miałam ciąże leżaną... właściwie całą.. dołączyłam do was jakoś w połowie ciaży, leżałam cały czas i liczyłam każdy dzień żeby ciąże donosić.. w 33tygodniu leżałam w szpitalu na zatrzymaniu porodu... potem w 36tyg leżałam na zatrzymaniu... aż dotrzymali mnie do 38tyg i urodziłam Wojtka przez cc :)a teraz opisze wam poród.. (nie musicie czytać, ale musze to komuś opowiedzieć) poród koszmar.... nawet nie wiem czy można to nazwać koszmarem... 7grudnia zabrali mnie z sali na której leżałam już 2 tyg na sale i przygotowywali do cesarki... strasznie się bałam bo czułam że coś będzie nie tak. Zabrali mnie tak nagle, że nawet nie zdążyłam zadzwonić po męża, tylko napisałam smsa o treści "przyjedź" i tyle :) cesarka miała się odbyć za 15minut... trzęsłam się ze strachu cesarka się rozpoczęła... strasznie się źle podczas niej czułam co chwile anestezjolog mi musiał podawać coś w żyłę żebym nie zwymiotowała.. kręciło mi się w głowie.. wkońcu wyjęli Wojtka, ale kompletnie nie pamiętam jak wyglądał bo już byłam taka słaba. Czułam że coś się dzieje niedobrego bo przy pierwszej cesarce tak nie miałam cesarkę przeprowadzał mój gin, świetny lekarz.. Usłyszałam tylko z jego ust (oczywiście nie do mnie skierowanych) "ciągle krwawi".. mówił tak spokojnie, ale z takim przerażeniem w oczach. Powtarzał te słowa dosłownie co minute.. Zaczynałam się bać.. spytałam położnej która przy mnie siedziała, co się dzieje, ale ona mi nie odpowiedziała.. nic nie powiedziała.. dalej słyszałam słowa "ciągle krwawi, co robimy".. zapytałam anestezjologa co się dzieje, a on mi tylko odpowiedział "nic się nie martw".. wkońcu nie wytrzymałam i głośno zapytałam "czy ja jeszcze wstanę z tego stołu? czy zobaczę syna? czy moge się pożegnać z mężem?".. wtedy prawie wszyscy na sali się rozpłakali!!! i podszedł do mnie anestezjolog, chwycił mnie za ręke i głaskał po głowie.. ale nikt mi nie odpowiedział na moje pytania :( za dosłownie 10sekund usłyszałam "spada ciśnienie, ciągle krwawi... co robimy?" anestezjolog mnie puścił, zaczął nerwowo chodzić po sali i tylko powiedział "zróbmy coś, nie możemy czekać, jeszcze jakieś 2 minuty i może być za późno" Wtedy mój lekarz spuścił głowę, chwile nic nie mówił i szybko wyleciał z sali operacyjnej (jak się okazało poszedł do mojego męża o pozwolenie na operacje) Wrócił za moment i powiedział do mnie "przykro mi, musimy cię ratować i rozpoczynamy operację usunięcia macicy" W moment wstrzyknęli mi coś w żyłę, zabolało i .... usnęłam... Operacja trwała 5,5 godziny... przetoczono mi 10 litrów krwi... mnie już nie było, bo straciłam całą moją krew... :( wycięli mi wszystko co się dało :( teraz jestem bezpłodna, a tak marzyłam o trójce dzieci. potem 4dni na OIOM'ie.. potem 2 tygodnie na położnictwie na intensywnej terapii.. do domu wyszłam jak Wojtek miał prawie 3tyg :( do dziś przypomina mi się moment kiedy wstrzyknęli mi to coś w żyłę i potem była czerń... pustka... nie było nic.. i przeraża mnie to, że to mogła być moja ostatnia chwila, potem już mogło nie być nic :( już nie mam sił więcej pisać sandra to chodzi ogólnie o rozszerzanie diety :) nie chodzi o to czy podasz dziecku pokarm ze sprawdzonego źródła, czy słoiczkowy.. chodzi o to, że podasz temu dziecku cokolwiek poza mlekiem. Brzuszki naszych maluszków jeszcze są za malutkie na nowości i tylko się je męczy, choć tego nie widać bo dziecko jest szczęśliwe i pojedzone No ale to może wyjśc dopiero za kilkanaście lat, a nie teraz cherry jeśli to o tym wprowadzaniu nowości miało się troszke dotyczyć tego co ja pisałam, to od razu pisze że mój Wojtek od urodzenia jest na butli więc nie jestem z tych mam które karmią cycem i są przeciwko wprowadzaniu nowości ja to bym najchętniej już mu coś podała bo mi zwraca mleko jak opętany i chętnie bym je zaczęła zagęszczać Mikusia witaj!!!! wspólczuję Ci tych przeżyć,bo także miałam bardzo ciężki porod....także miałam przetaczaną krew,bo dostałam krwotoku...córeczkę wyciągali mi kleszczowo....a wcześniej na skurczach partych trzymali mnie 2 godz.,nie byłam wstanie urodzić,wskazaniem była cesarka,ale młody lekarz czekał,aż w koncu na cesarkę było za późno yasmelkamy jutro jedziemy na kontrole bioderek...na 15...może już nie bedzie trzeba pieluchować? Jateżide spać bo miałam męczący dzień...mama przyjechała to ja na zakupy pojechałam wydałam 500 na żarełko i git...kto to teraz zje...heheha jutro sprzątanie w piątek gotowanie i sałatki w sobote urodzinki Ani a w niedziele chrzest,,,a w poniedziałek to chyba bede spała z przerwami na karmienie.... Yasmelka....super,że już masz laptopika teraz będziesz mogła spokojnie pisać....widzę,że przygotowywania ruszyły cała parą....no już bliziutko PatiulkaCześć Laseczki dawno mnie u was nie było nie wiem co się na świecie dzieje, bo dopiero teraz wracamy do normalności od dnie porodu, mieliśmy duże problemy oczywiście przez lekarzy :( moja kruszynka przez nich mało nie umarła... miałam bule co 3 min bez rozwarcia i nic mi nie chcieli dać dopiero po 7 godzinach męczarni dostałam rozwarcie na 8 no to kazali mi rodzić bo miałam już bóle parte ale skurcze mi się wydłużyły co 5 no i 2,5 godziny na porodówce pod koniec serduszko Oktawianka przestało pracować a lekarz siedział i się gapił pocięli mnie jak ..... i w końcu go wyciągli musieli go reanimować po 15 min dostał 4 punkty, a wszystko przez tych lekarzy.. moja siostra miała ten sam problem bo jesteśmy wąskie w biodrach a mój chłopczyk duży sie urodził 3800g i 58 cm.... i na dodatek połażna jak wyciągała zrobiła mu krzywdę powstał kręcz szyjny który powstał poprzez krwotok obojczykowo sutkowy. po tygodniu wypuścili na do domu i co się okazało po dwóch dniach wróciliśmy do domu bo wypisali nas z żółtaczką i zakażeniem układu moczowego... i tak 2 tyg w szpitalu... po wyjściu do domu ciągle rehabilitacja na kręcz i na bioderka bo ma dysplazje jednego bioder.......... no ale w końcu się odbijamy i wracamy do normalności... tylko że ja przez tych lekarzy muszę brać leki antydepresyjne bo mało deprechy nie dostałam No ale teraz jestem najszczęśliwsza na świecie moj synek jest Kochany a jego uśmiech potrafi zmienić cały światA co tam u was bo tyle tu na-klikałyście że nie wiem kiedy to nadrobię :( Witaj Patiulka!!!!!! ojoj...to co przeżyłaś to szok.....najważniejsze,że synuś zdrowy.....ja też mam wąskie biodra i miałam problem urodzić,bo moja córcia ważyła 4470g...ale lekarz czekał,aż doszło do wyciągania kleszczami...dostałam krwotoku,bo porozrywało mi wszystko w środku...a skutki tego czuję do dziś
-
ni ma ni kogo,to uciekam i zajrzę później Miłego dnia i spokojnych dzieciaczków Wam życzę