Skocz do zawartości
Forum

Akuku88

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Akuku88

  1. My po biodrach też ok. Właśnie się przeprowadzamy, z domu służbowego w którym mieszkaliśmy 6 lat, do swojego nowego wymarzonego. Siedzę właśnie i karmię na kartonach. Zamieszanie totalne i tak będzie pewni jeszcze kilka dni. Starszak u babci, druga babcia pomaga tu.:-) A chrzcina zaraz po świętach. Normalnie na wariata, ale nawet nie mam czasu się martwić:-P wczoraj nawet odbebnilam fryzjera, z Jasiem przy cycku oczywiście:-P
  2. A spanie na rękach to też taki etap tylko może być. Mój teraz też jest praktycznie nie do odlozenia. Śpi albo przy cycku, albo na klacie mojej i w foteliku jak jedziemy gdzieś. I się tragicznie wybudza na każde stukniecie, taki lekki sen. Tylko wieczorem zapada w taki głęboki sen i noc jest ok. Pamiętam że starszy miał to samo, więc nastawiam się że i tym razem szybko minie:-)
  3. U nas szum obowiązkowy. Starszak całe swoje życie tak spał, a ostatnio zmuszony był odstąpić swój pokoik dla mnie i młodszego, a sam wylądował z tatusiem w sypialni, i brak szumu nie zrobił różnicy, czyli naprawdę to nie uzależnia. W wózku i na wyjazdach mamy szumisia, w domu szumi radio :-) ja polecam i to bardzo:-)
  4. Nie pocieszę Cię, ale przy kolejnych dzieciach jest tak samo. Ja też czasem szukam problemów tam gdZie ich nie ma;-) mój śpi dziś od 18.30, i właśnie obudził się na pierwsze cyckanie. Spokojnej nocki dla wszystkich!
  5. Mój też szybko się męczy i zaczyna ziewac, ale tak ma od zawsze. Myślę że jak nie ma innych objawów to nie ma się co martwić, dzieci luba spać, a rozwijają się skokowo więc raz śpią więcej raz mniej. Ale jeśli Cię coś naprawdę nie pokoi to pójdź do lekarza, oczywiście nie można nic bagatelizowac przy mqluszkach.
  6. Mamalastminute, współczuję, ja miałam przy starszaku dwa razy, prysznic, odciaganie ręczne i ibuprom pomagały. Trzymam kciuki. Klara, u mnie nie ma jeszcze regularnych dni, ale wieczór zawsze wygląda tak samo, a mimo to od 18 jest wrzask więc rutyna nam nic nie daje. Starszy mi też tak płakał, tylko on nie chciał wtedy piersi i darł się w nievoglosy przez 2h, wyglądało jak typowa kolka, nic nie pomagało, minęło na 2,5miesiąca. Tylko starszy w tym wieku był już bardziej rozczmychany, tzn więcej aktywny w dzień, nie spał aż tyle.
  7. Ja też do tego doszłam, że przydałby się trzeci cycek bezmleczny. Chociaż i zmęczenie po całym dniu robi swoje. Ja mam jeszcze starszaka, 2.5latka, męża dziś nie ma i właśnie usneli mi obaj po godzinnej walce:-/.... eh. Jeden ryczał przy piersi, drugi a to jeść a to pić, a to czytaj do snu, glaskaj po pleckach... szkoda że nie mam więcej rąk. No ale...może kiedyś będą wdzieczni, oby:-)
  8. A czy macie jakieś popołudniowe lub wieczorne akcje, Ala kolki? U nas koło 18, jak laduje przy piersi to zanim zassie i spokojnie zaśnie, wrzeszczy płacze szarpie się, trwa to roznie, czasem pół godz, czasem dłużej. Wygląda jak takie totalne rozdraznienie. Jak już zassie i zaśnie to tak sobie wisi do 20-21, aż zasypia snem grobowym i śpi te 4h. Więc wieczorem mam maraton piersiowy poprzedzony histeria.
  9. Dobrze wiedzieć, że nie tylko u mnie takie cyckowanie non stop:-) Moja laktacja też chyba nie ustabilizowana jeszcze, jak mu się zdarzy dłużej nie ssać, to są przepełnione i cieknie mleko, nocą szczególnie bo śpi np 4h. W dzień ssie co 1h albo i częściej, więc te piersi wariuja jeszcze.
  10. A gdybym cały dzień trzymała go przystawionego do piersi to by cały dzień spał i ssal.
  11. Mój śpi jeszcze bardzo dużo. Tzn. chciałby. Aktywność po obudzeniu taka radosna to max 30min, potem ziewanie i marudzenie, dostaje pierś i śpi od razu, zwykle max 30min, chociaż jest teraz lepiej i dziś znów spał jedna drzemkę 1.5h. I tak w kółko. Krótkich drzemek po pół godzinki to nam wychodzi 6-7 dziennie czasami. Właściwie to mi się wydaje że ja go tylko karmię i usypiam:-P
  12. A jeśli chodzi o badanie podwozia, to ja już trzy wizyty zaliczyłam. Pierwsza, tydzień po porodzie, miałam zapalenie na cięciu, po zdjęciu szwów, dopiero się ładnie zaczęło goic, koszmar... Druga, 6tyg po, i się okazało że mam jakieś dwie małe zmiany na sluzowce w pochwie, niby endometrioza. No i trzecia, usunięcie tego.
  13. Zacznę od mikołajowych buziaków dla Wszystkich, szczególnie naszych przegrzecznych Maluszków. Mój od babci dostał karuzelke nad łóżeczko... niewiele w nim przebywa, ale nawet się pogapil kilka minut:-) Szczepienie mieliśmy tydz temu, ja wybrałam podstawowe bezpłatne. Starszego szczegółami skojarzonymi. Po szczepieniu zupełnie ok. Nic się nie działo. Płakał porządnie na samych wkluciach, ale cycus pomógł oczywiście:-) za trzy tyg rota i pneumokoki. Mieliśmy kilka dni ostatnich kryzys że spaniem, wydawało mi się że całe dnie nie śpi. Tyle co przy piersi, odlozony max 10 min. Ale zmieniłam mu warunki do spania i jest lepiej. Kładę go teraz na górze, w zaciemnionyn pokoiku i ze sporym szumem. Dziś przespał jedna drzemkę 2h, co się nie zdarzyło od tygodni. Coprawda o niczym to nie przesadza jeszcze, mógł to być przypadek, ale jestem dobrej myśli:-) wyspane dziecko to szczęśliwe dziecko, sprawdziło się przy starszaku, bardzo pilnowałam jego drzemek i do 1.5roku nie marudził wcale i nie wiedziałam co to jeczace dziecko. Teraz jęczy więcej niż jego malutki brat:-) Hehe.
  14. JustynkaR, nie martw się sama waga, najważniejsze są przyrosty, minimum 120gramow tyg w tym wieku. Jeśli tyle przybiera to jest super wszystko. Dzieci są różne jak i różni dorośli. Mój jest duży, urodził się duży, no i dużo je. Mój pierwszy syn urodził się podobnie jak Twoja 2900, a ponad 4 ważył dopiero na trzy miechy:-/ i do dziś jest bardzo drobny, taka uroda, trzeba zaakceptowac. A takie drobniaczki łatwiej nosić i szybciej rozwijają się fizycznie. :-)
  15. paulina9494, my też mieliśmy katar prawie 2tyg, słyszałam że u maluszków się tak ciągnie długo właśnie. Sól do nosa, odciaganie i na noc koniecznie nawilzacz w pokoju, ja dolewam do wody specjalną sól bromkowa. Świetnie się sprawdza nocą na spokojniejszy sen, bo udraznia nosek, mi samej się lepiej z tym śpi, jakoś tak zesko się robi w pokoju;-) Mój 8tyg maluch też już ma fajne momenty aktywności, śmieje się dużo, guga troszkę, fajnie się cieszy jak mu jego rączkami robię brawo-brawo:-) ale długo nie wytrzymuje, nadal główna potrzeba jest cycek i sen. Na brzuszku też max 5minutek, ale głowę ładnie już podnosi wysoko więc gimnastykę mu zaliczam :-P
  16. Tak grzeczne dzieci są w ogóle przereklamowane;-) a najgorsze, że kogo nie spotykam i nie rozmawiam, to ma dzieci super śpiące, jedzace co 3h i przesypiajace całe noce:-P ale... wszystko jest do przejścia. Trzeba tym maluszkom zapewnić maksimum spokoju i szczęścia, trochę kosztem własnych wygód. Wszystko mija. Z tym odkadaniem u mnie podobnie, zaczęłam karmić z poduszka żeby możliwie najdelikatniej odłożyć małego, ale i tak szybko się budzi:-) U nas jeszcze jest wstręt do smoczka, więc prawie zawsze dostaje piers, tylko jak jadę autem i ma problem z usnieciem to dostaje mojego palca do ssania, ledwo dosiegam do fotelika z tyłu, komicznie to wygląda, jadę i sama śmieje się pod nosem ile to się nagimnastykowac trzeba z tymi dziećmi:-) Miłej nocy dla wszystkich:-)
  17. A tak w ogóle to nadal jeszcze karmimy się masakra często i długo. Normalnie taki cyckowiec że aż przegięcie;-) waga 6200
  18. Hej dziewczyny:-) Czy ma ktoras z Wąs doświadczenia z ropoeniem oczek i zatkanymi kanalikami lzowymi? My od urodzenia. Czy coś na to zakraplacie i co? Ja przemywam i masuje ale bez efektow, a już 8tyg minęło. Jeśli chodzi o spanie to podobnie. Dzień jeszcze chaotyczny, staram się żeby spał jak najwięcej, ale odlozony od piersi to max 30min śpi ale z 5dziennie, to się trochę nazbiera snu. W chuście czasem dłużej pośpi, w nosidelku jak jedziemy po statszaka do przedszkola też dłuższa drzemka. Wózek niestety stoi bo chłopcu nie pasuje mroźne powietrze, i odkąd jest zimniej wrzeszczy na spacerze i szybko wracamy, eh. Nie wiem czy mu to przejdzie i jak to rozwiązać, może macie jakieś patenty?! Noce sen jest ok, pierwsze spanie najdłuższe z 4-5h, a później co 1.5h cyckanie. Śpimy razem więc ja się nie rozbudzam, on raczej też, czasem się ockne po godzinie a on dalej ciumka;-) kiedyś minie:-P hehe. Pozdrawiamy:-)
  19. Dokładnie. Ja mam najlepszy przykład w domu. Pierwszy syn waga urodzeniowa 2900, dziś ma 2.5roku i 12.5kg, też karmiony piersią (trochę z problemami na początku) zawsze drobny, 3centyl, jego przyrosty były zawsze minimalne i zawsze miałam problem z tym "czy ja mam w ogóle mleko!?". Teraz mi się trafil ładny klocek, ta sama piersią karmiony, w miesiąc już 1200na plusie.
  20. Hej mamusie. Postanowiłam wreszcie napisać, bo czytam Was systematycznie, na początku forum nawet się udzielalam, a później już głównie poczytywalam;-) gratuluję wszystkim zdrowych dzieciaczków, oraz tym które jeszcze czekają na rozwiązania życzę szybkich porodow! ;-) mój był rekordowo szybki, od 23.50 na porodowce, a o 00.04 dzidziuś na świecie.:-) chłopiec, 4050. Pisze głównie żeby podnieść na duchu mamusie karmiace i watpiace;-) mleko jest, jak dziecko ssie dobrze to ono jest i będzie zawsze, bez herbatek, laktatorow i zegarków. Moje ssie jak tylko oczy otworzy, na tym etapie życie dziecko ma ssać, dostaje pierś bezwzgledu na to czy jadło 1h wcześniej czy 20min. Je pierś jedna lub "siedem", 3min lub 1godzinę. Nie liczcie tego i nie analizujcie na tym etapie. Za dwa miesiące najedza się w 10 minut i będą interesować mieszkaniem a nie cyckiem. Najważniejsze rzeczy żeby mieć pewność że jest ok, to mokre pieluszki 6-8 na dobę, kupa 2-3, i przyrosty. Apropo piersi, moje są małe i raczej stale miekkie, bo syn, tak jak pisałam, ssie je dużo i często. I podstawowe pytanie jakie sobie trzeba zadać to czy chce się naprawdę karmić, bo bez sensu się do czegoś zmuszać, bez sensu być ciągle zdenerwowanym że nie wychodzi. Mleko modyfikowane to nic złego. Wszystko jest dla ludzi, ale zawsze warto zacząć od tego co dała natura, a jak się nie da to trudno. Bez zalamywania się, bo maluszki wszystko czują;-) pozdrawiam i trzymam kciuki za sukcesy laktacyjne!
  21. Hej, czytam Was regularnie, na początku nawet trochę pisałam;-) Też mam problemy z szyjka, dziś po wizycie ma 28mm, ale z pessarem jeszcze lekarz się wstrzymał, podobno zakłada się przy 25mm, na kolejnej wizycie ma zdecydować. W pierwszej ciąży miałam taka sama historię, pessar od 30tc. I pomimo że zdjety był w 37, to urodziłam w 40 i trzy tyg chodziłam z zupełnie zgladzona szyjka i lekkim rozwarciem. Nie ma się co martwić na zapas. Dużo oszczędzać, chociaż wtedy było to łatwiejsze, teraz przy dwulatku jest co robić. Pozdrawiam i życzę dużo zdrówka Wam wszystkim i waszym małym czlowieczkom:-)
  22. Hej dziewczyny. Widzę że forum coraz zywsze:-D super! Ja dziś po USG, zarodek 2 cm, serduszko wali jak szalone, wszystko wygląda ok:-) tydzień wg USG 8-9. Wg OM 7-8. :-) :-) Też marznę tragicznie, co jakiś czas przeszywaja mnie dreszcze jak przy jakimś przeziebieniu. A pracuje też raczej do 12tyg tylko, normalnie w tym czasie będę musiała zejść z grafiku zmianowego (dzionki, nocki) a na 8ki codziennie nie chce mi się jeździć, pomimo że zmniejszyły by mi się znacznie obowiązki. Ja na to patrzę właśnie inaczej, że mój dwulatek skorzysta z mamy w domu jeszcze przed pojawieniem się rodzeństwa:-) poza tym wiosna idzie, remontujemy dom, jest co robić, a praca poczeka kolejne 1.5roku:-D
  23. Moja waga nie drgnela jeszcze, ale w poprzedniej ciąży na tym etapie troszkę schudłam. Teraz też czuję raczej przepelnienie i gromadzenie wody w organizmie;-) taka ulana trochę jestem. Jem często ale w niewielkich ilościach tylko wchodzi. A smaki mam głównie na słone. Słodycze bleee:-P Galarete z golonek wieprzowych jem od 3 dni:-D
  24. Witajcie dziewczyny, i nowe i te które postanowiły zostać;-) Widzę że wszystkich męczy to samo, zaparcia, i spadek energii. Ja mam jeszcze częste napady głodu, co godz muszę coś przekosic bo ssie aż słabo, ale najeść się nie mogę, bo od razu mdli... często i po troszkę. A padam z nóg jeszcze przed 21, jak usypiam synka, chociaż potem w nocy budzę się często i łażę a to siku a to pić a to jeść:-P U mnie teraz mniej więcej 6t6d, pierwsze USG we wtorek:-D
  25. Ja nie mam Facebooka:-D Więc o ile grupa, lub jej część tu zostanie to pozostanę w kontakcie:-) Gratuluję wszystkim mamom, które już są upewnione po USG i tym nowym na forum. Zaglądam codziennie, ale nie zawsze mam czas napisać. U mnie mdłości ciąg dalszy, samopoczucie do kitu, obowiązki, praca, a energii brak... Moje USG za ponad tydzień:-D
×
×
  • Dodaj nową pozycję...